Jasna Góra: odpust Matki Bożej Różańcowej

deon-plW niedzielę przypadającą przed obchodzonym w Kościele katolickim 7 października Dniem Matki Bożej Różańcowej, na Jasnej Górze odbyły się uroczystości odpustowe tego święta.

Do sanktuarium przybyli m.in. pielgrzymi z tzw. róż różańcowych oraz przedstawiciele Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. To działająca od 48 lat wspólnota modlitewna, którą założył zmarły w 2003 r. paulin o. Bronisław Matyszczyk. Ogółem na uroczystości przybyło kilka tysięcy osób z Polski i zagranicy. Wcześniej część z nich uczestniczyła w trwających od soboty rekolekcjach prowadzonych przez paulina o. Ryszarda Bortkiewicza.

W homilii wygłoszonej podczas sumy pontyfikalnej na jasnogórskich wałach arcybiskup senior Stanisław Nowak z Częstochowy m.in. nawiązał do niedawnej wizyty na Jasnej Górze papieża Franciszka. Przypomniał wypowiedziane tam przezeń słowa, że Bóg stał się dla zbawienia człowieka mały, bliski, konkretny – w dobrym działaniu.

„Jest to jakiś wielki sprzeciw przeciwko pysze tego świata. I to nie tylko wada, która sprawia, że jakoś wynosimy się ponad innych. Istotą pychy jest bunt przeciwko Bogu. Ta pycha jest straszna, to najstraszniejsza choroba ludzkości. Właśnie na tym tle Ojciec Święty pokazał Matkę Bożą cichą, pokorną. (…) W ten sposób chciał nas nauczyć pokory, miłości wobec Boga” – wyjaśnił arcybiskup.

„Trzeba, żebyśmy właśnie z tą pokorą wobec Boga szli przez życie” – zaapelował abp Nowak, wskazując, że to właśnie w Maryi najpiękniej wyraża się miłość pokorna. „Różaniec to zapatrzenie się w Jezusa i Maryję. (…) Uchwyćmy nasz różaniec i trzymajmy się tych paciorków. Niezwykle wymowne i sensowne jest nawet samo noszenie różańca, bo w tym już się mieści nasze opowiedzenie się za miłością pokorną wobec Boga” – zasygnalizował hierarcha.

„Zauważmy, że w historię człowieka weszło straszne zło. (…) Pokusa brzmiała: będziecie jak Bogowie, jeśli nie będziecie Boga słuchać, jeśli będziecie żyć według siebie. Tu jest historia ludzkości – dzieje grzechu, dzieje pychy przeciwko Bogu” – przestrzegał arcybiskup senior. „+Nie Bóg, tylko człowiek jest stwórcą+ – dokładnie tak mówią ideologowie laickiej, współczesnej, bezbożnej kultury” – podkreślił.

„Człowiek uważa się za stwórcę. Ale w tym jest dramat, bo za tym idzie zupełne zagubienie się człowieka. Transseksualizm, biseksualizm, homoseksualizm, walka z rodziną, z małżeństwem – z tym, co jest takie normalne i co jest wpisane w naturę ludzką; człowiek się tutaj gubi. I stąd aborcje na miliony, i stąd te różne eksperymenty z ludzką naturą; swoboda seksualna, a co najgorsze – lekceważenie rodziny, a to rodzina niesie ludzkość. (…) Właśnie w takiej sytuacji żyjemy. Odrzucenie przykazań boskich, uważanie się ludzi za stwórców, a zatem jakieś wielkie podeptanie tego, co się wiąże z zapisami Bożymi na naturze człowieka” – wymieniał abp Nowak.

„W tym kontekście usłyszmy słowa i te z Lourdes, i z Fatimy, i z Gietrzwałdu, bo tam Matka Boża po polsku mówiła: odmawiajcie różaniec. (…) Usłyszmy te słowa i pokochajmy tę modlitwę, bo ona jest wielka, piękna, wspaniała; jest wyrazem tej naszej pokornej miłości wobec Boga” – wezwał wiernych arcybiskup senior.

Choć dzisiejsza forma różańca jest kojarzona z charakterystycznym sznurem modlitewnym, używanym do odliczania liczby powtórzeń kolejnych części modlitwy, już w starożytnym chrześcijaństwie dla obliczenia odmówionych pacierzy posługiwano się kamyczkami lub ziarnkami. Zwyczaj ten praktykowali zwłaszcza pustelnicy egipscy w V w. Od XI w. upowszechniał się zwyczaj odmawiania przy pomocy tej metody modlitwy „Ojcze nasz”, a od XIII w. także „Zdrowaś Maryjo”. Modlitwie miało towarzyszyć rozmyślanie nad tajemnicami z życia Jezusa i Maryi.

Obecną formę różańca wierni zawdzięczają św. Dominikowi i zakonowi jego imienia. Jednak głębszy i szerszy nurt w życiu religijnym wiernych, zwłaszcza analfabetów, nadał modlitwie dominikanin Alan de Rupe (1428-1475). W zakonach różaniec zastępował modlitwę chóralną, a wśród prostego ludu – książeczkę do nabożeństwa. Od czasów papieża Leona XIII różaniec stał się najpopularniejszym wyrazem nabożeństwa do Matki Bożej.

Zaczynem Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej były w 1967 r. pierwsze trzy tzw. róże, czyli 45 osób odpowiedzialnych za krzewienie różańca. Formalnie grupa zaczęła działać w styczniu 1968 r., a w 1974 r. została prawnie ustanowiona i zatwierdzona przez prymasa Polski, kard. Stefana Wyszyńskiego. Inspiracją do odnowy modlitwy różańcowej stało się wezwanie prymasa do powszechnej modlitwy za ojczyznę.

Obecnie w Kościele katolickim październik jest miesiącem różańca. Na Jasnej Górze jako odpust Matki Bożej Różańcowej obchodzona jest każda pierwsza niedziela października.

PAP/psd

Za: www.deon.pl