Savionalia: radość miarą świętości

Savionalia 2014 to 23. edycja Inspektorialnego Święta Młodych. Savionalia 2014 to również zakończenie przygotowań do jubileuszu dwusetnej rocznicy urodzin Księdza Bosko. Savionalia 2014 to spotkanie 1213 młodych osób z 27 placówek krakowskiej inspektorii. Wreszcie Savionalia 2014 to już historia…

Nazwa tego niezwykłego wydarzenia wzięła się oczywiście od św. Dominika Savio, który jest m.in. patronem ministrantów. W 1991 r., gdy Savionalia były organizowane po raz pierwszy, zaproszeni na nie byli właśnie ministranci. Od tamtego czasu impreza nabrała rozmachu. Obecnie co roku w maju na Łosiówkę zjeżdżają dzieci i młodzież z całej inspektorii krakowskiej, w tym z Ukrainy.

Hasłem tegorocznego spotkania była „Świętość na miarę”. Każdy jest powołany do świętości i każdy może ją osiągnąć, ale już św. Franciszek Salezy twierdził, że inaczej do tego celu będzie dążył kowal, a inaczej biskup; inaczej matka małych dzieci, a jeszcze inaczej zakonnica. Św. Jan Bosko propagował nauczanie francuskiego Doktora Kościoła i nie na darmo nazwał założone przez siebie zgromadzenie Salezjanami. Paradoksalnie jednak sobotnią konferencję dla młodzieży pt. „Jak być świętym będąc młodym?” wygłosił Kapucyn, o. Tomasz Łakomczyk. Wyjaśnił on, że świętość polega na wysiłku ciągłego nawracania, które jest możliwe dzięki łasce przebaczającego i miłosiernego Boga, pragnącego być z nami w niebie. A samo nawracanie winno być dokonywane z rozsądkiem i właściwą dla danej osoby miarą.

Ponieważ nikt nie może osiągnąć świętości własnym wysiłkiem, stąd organizatorzy Savionaliów postarali się, by zgromadzeni na Łosiówce i w jej okolicach uczestnicy mieli wiele okazji do spotkania z Tym, który jest źródłem uświęcenia. W piątek dzieci i młodzież adorowały Chrystusa w Najświętszym Sakramencie w swoich grupach wiekowych, w sobotę każdy mógł wybrać sobie Mszę św., bo były odprawiane co godzinę, natomiast w niedzielę wszyscy zgromadzili się na uroczystej Eucharystii. Przez cały czas była również możliwość pojednania się z Bogiem w sakramencie pokuty, z której skorzystało wiele osób. Byli i tacy, którzy odchodzili od kratek konfesjonału ze łzami w oczach, ale radość na twarzy wskazywała, że były to prawdziwe łzy szczęścia.

Wspomniana niedzielna Msza święta koncelebrowana była przez wszystkich księży Salezjanów z ks. inspektorem, Dariuszem Bartochą, na czele. Była to liturgia szczególna, bo połączona z wręczeniem krzyżów misyjnych dziewięciu osobom z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi Światu”, które już wkrótce wyjadą pracować do Sudanu Południowego, Peru, Boliwii, Nigerii i Sierra Leone. Tych dziewięcioro młodych ludzi dało szczególne świadectwo, dające niewiele młodszym uczestnikom Savionaliów przykład, że można odnaleźć radość i spełnienie w postawie bezinteresownej miłości, gotowej do służby na rzecz potrzebujących na całym świecie. Że miarą świętości jest praktykowana na co dzień miłość Boga i bliźniego.

Nie ma Savionaliów bez współzawodnictwa, nie ma również świętości bez radosnej zabawy z innymi. Tak było i tym razem: w piątek drużyna piłkarska z ukraińskiej Bóbrki zmierzyła się na boisku z klerykami z Lądu i Krakowa (mecz przerwano przy wysokim prowadzeniu braci Salezjanów). W sobotę przeprowadzono Turniej Dominikowy i akcję „Stokrotka”, które stanowiły okazję do zdobycia punktów w poszczególnych konkurencjach. W niedzielę najbardziej oczekiwanym momentem było ogłoszenie wyników rywalizacji między salezjańskimi placówkami. Niespodziewanymi zwycięzcami ogólnej klasyfikacji Savionaliów okazali się młodzi reprezentanci z Przemyśla. W momencie ogłoszenia wyników na ich twarzach rysowało się ogromne zaskoczenie, które w ułamku sekundy przekształciło się w wybuch niekontrolowanej radości. Chwilę potem usłyszeli oni śpiewane gratulacje od rywali z Rzeszowa, jednych z największych faworytów do pierwszego miejsca. Ten epizod znakomicie oddaje panującą wśród młodzieży atmosferę wzajemnej życzliwości.

Turniej Dominikowy ma na celu uczczenie św. Dominika Savio poprzez dobrą zabawę i rekreację. Polega to na tym, że poszczególne placówki biorące udział w Inspektorialnym Święcie Młodych wystawiają mieszane drużyny, które konkurują w bardzo nietypowych dyscyplinach, dalekich od sportów transmitowanych w telewizji. Przykładowymi konkurencjami były: bieg w workach, wyścig gąsienic stworzonych z kucających zawodników trzymających się za kostki, czy zespołowe transportowanie łyżeczkami piłeczek pingpongowych na czas. Podobną formułę miał również wielobój dla dzieci rozgrywany w ramach sobotniej akcji „Stokrotka”.

Rokrocznie program „Stokrotki” łączy elementy religijne, wydarzenia kulturalne oraz rozrywkę w postaci gier i zabaw. Oznacza to, że w sobotnie popołudnie można było uczestniczyć we Mszy św. lub się wyspowiadać, wziąć udział w konkursie recytatorskim poezji religijnej odbywającym się w postindustrialnej przestrzeni magazynu gospodarczego, ocenić filmy wysłane na konkurs filmowy, podziwiać przedstawienia podczas festiwalu teatralnego… Można było obejrzeć wystawę zorganizowaną przy okazji konkursu fotograficznego „Boska Fota”, pokazać swój talent wokalny, muzyczny, lub taneczny w ramach akcji „Scena dla Ciebie” oraz wziąć udział w grze miejskiej pt. „Boskie City Game”. Nowością wśród tak licznych atrakcji był konkurs wiedzy o św. Janie Pawle II zorganizowany ze względu na jego niedawną kanonizację.

W sobotę gwoździem programu był jednak wieczorny koncert zespołu New Day promującego ich nową płytę pt. „Nowy dzień”. Zespół, któremu lideruje Rafał Boniśniak, debiutował jedenaście lat temu właśnie na Savionaliach i ten koncert był swoistym „powrotem do korzeni”. Z tego wydarzenia transmisję na żywo przeprowadziło Radio Nowohuckie. Muzycy zaprezentowali wszystkie utwory z nowej płyty, w czym pomagali im zaproszeni goście: chór Soli Deo z Jasła, kwartet smyczkowy z Gorlic pod kierownictwem Mirosława Bogonia oraz Małgorzata Wilczyńska z zespołu Pod Wiatr. Wszyscy, którzy mieli okazję w tym niezwykłym wydarzeniu uczestniczyć, świetnie się bawili.

Radość młodych i wspomniana wyżej wzajemna życzliwość – podobnie jak „belgijski”, czy inne tańce integracyjne stały się znakiem rozpoznawczym Inspektorialnego Święta Młodych. W ten sposób stały się również miarą świętości uczestników Savionaliów, którzy wzorem swojego Mistrza i Nauczyciela zdają sobie sprawę, że „szatan boi się ludzi radosnych”. I tylko chciałoby się, żeby to święto trwało dłużej niż trzy dni…

Krzysztof Cepil SDB, współpraca: Tomasz Rybacki

Więcej (zdjęcia) na: www.sdb.org.pl