Burundi: śmierć misjonarki i wolontariusza

Chorwacka zakonnica Lukrecija Mamić i włoski wolontariusz Francesco Bazzani zostali zamordowani w Burundi. Druga siostra, Włoszka Carla Brianza (foto), jest ciężko ranna, jej życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo.

Wszyscy troje pracowali w finansowanym przez włoską diecezję Brescia szpitalu w Kirembie, na pograniczu z Rwandą.

Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem. Dwaj uzbrojeni mężczyźni włamali się do domu sióstr Służebnic Miłosierdzia. Siostrę Lukrecję zastrzelili od razu, dwoje pozostałych porwali i po ograbieniu domu wywieźli ze sobą w teren. Kiedy przestraszyli się, że z powodu zakładników mogą być szybko schwytani, z zimną krwią zabili wolontariusza, który w prowadzonym przez siostry szpitalu odpowiedzialny był za administrację. Siostrze Carli udało się uciec, gdy z zaskoczenia chwyciła napastnika za lufę karabinu. Drugi z oprawców poranił ją jednak ciężko nożem. Napastnicy uciekli i, jak podkreślają misyjne źródła, ich schwytanie będzie bardzo trudne.

bz/ rv

Za: Radio Watykańskie


Watykański telegram po zabójstwie misjonarzy w Burundi

Benedykt XVI modli się za ofiary przedwczorajszego napadu rabunkowego w Burundi. Zapewnił o tym kardynał sekretarz stanu Tarcisio Bertone w telegramie kondolencyjnym wysłanym w związku z zabójstwem chorwackiej misjonarki, s. Lukreciji Mamić, oraz włoskiego wolontariusza Francesco Bazzaniego. „Papież prosi Boga, Ojca wszelkiego miłosierdzia, aby przyjął do swego Królestwa tych zmarłych, którzy poświęcili swe życie służbie chorym i ubogim – czytamy w telegramie. – Modli się też o odwagę i nadzieję dla rannej s. Carli Lucii Brianzy, aby przetrzymała tę próbę”.

tc/ rv

Za: Radio Watykańskie