Home WiadomościZe Świata Białoruś: o. Juchniewicz wśród więźniów politycznych

Białoruś: o. Juchniewicz wśród więźniów politycznych

Redakcja
„Około 1300 obrońców praw człowieka, działaczy opozycji, dziennikarzy i duchownych jest przetrzymywanych w więzieniach i źle traktowanych na Białorusi. Teraz wydaje się, że więźniowie polityczni mają nowego rzecznika: prezydenta USA Donalda Trumpa” – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI). Wśród nich jest o. Andrzej Juchniewicz OMI. Prosimy o modlitwę za niego – mówi p.o. prowincjała Bartosz Madejski OMI.

Prezydent Trump zadzwonił do prezydenta Białorusi, by podziękować Łukaszence za niedawno uwolnionych 16 więźniów politycznych. Katolicka Agencja Prasowa poinformowała, że „białoruskie media państwowe szeroko relacjonowały rozmowę telefoniczną Trumpa z Łukaszenką. Administracja prezydenta w Mińsku oświadczyła, że obaj przywódcy chcą kontynuować kontakty”. Natomiast na stronie internetowej prezydenta Łukaszenki nie poruszono kwestii więźniów politycznych, o których rozmawiali prezydenci. Na platformie Truth Social prezydent USA stwierdził: „Rozmawialiśmy również o uwolnieniu 1300 innych więźniów. Nasza rozmowa była bardzo dobra. Z niecierpliwością czekam na spotkanie z prezydentem Łukaszenką w przyszłości”. W ten sposób Trump przełamał izolację Łukaszenki. Do tej pory Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie uznawały mińskiego władcy za głowę państwa ze względu na masowe oszustwa wyborcze i brutalne tłumienie ruchu demokratycznego.

Białoruskie media państwowe szeroko relacjonowały rozmowę telefoniczną Trumpa z Łukaszenką. Administracja prezydenta w Mińsku oświadczyła, że obaj przywódcy chcą kontynuować kontakty: „Prezydent Białorusi zaprosił Donalda Trumpa i jego rodzinę do Mińska. Zaproszenie zostało przyjęte”. Nie wiadomo jednak, czy, kiedy i gdzie do tego dojdzie.

Łukaszenka napisał list do papieża Leona XIV do po jego wyborze, a także zaprosił papieża na Białoruś. „Chrześcijaństwo od dawna odgrywa ważną rolę w życiu społecznym i kulturze kraju”, dodał do swoich gratulacji. „W rzeczywistości jednak władze białoruskie wielokrotnie podejmowały ukierunkowane i surowe działania przeciwko Kościołowi katolickiemu, do którego należy ok. 10 proc. ludności” – pisze KAI. Skazany niedawno ojciec Juchniewicz dopisany został na listę więźniów politycznych.

Kościół na Białorusi

Na Kościół na Białorusi nakłada się ograniczenia. „Od jesieni 2022 r. katolikom zabrania się korzystania z ważnego, tzw. Czerwonego Kościoła przy Placu Niepodległości w Mińsku. Oficjalnym powodem jest brak zabezpieczeń. Świątynia ma zostać ponownie przekazana Kościołowi dopiero w 2027 r., po zakończeniu renowacji” – podaje KAI. Księża trafiają do więzienia jako więźniowie polityczni. „Oprócz prawosławnego księdza również dwóch księży katolickich: ks. Henryka Okołotowicza i o. Andrzeja Juchniewicza OMI. Sąd w Mińsku skazał ks. Okołotowicza w niepublicznym procesie na 11 lat więzienia za rzekomą zdradę stanu. Jak dotąd nie ujawniono, jaką tajemnicę państwową miał zdradzić zatrzymany w listopadzie 2023 r. kapłan. Przed procesem nieoficjalnie podawano jedynie, że proboszcz parafii jest oskarżony o wyrządzenie państwu białoruskiemu szkody w wysokości około miliona euro. 65-latek jest obywatelem Białorusi. Od 2005 roku kieruje parafią w Wołożynie, 75 km na północny zachód od Mińska. Ks. Okołotowicz przeszedł już zawał serca i musiał poddać się operacji z powodu raka. Dlatego potrzebuje stałych leków i dobrej opieki medycznej. Istnieje duża obawa, że duchowny nie otrzyma ich. Podobno na początku odmówiono mu nawet ciepłego posiłku i odzieży”  – czytamy na KAI. Według kapłana, w oskarżeniach przeciwko niemu nie było „ani słowa prawdy”. Był to czysty przypadek „kłamstw, gróźb i szantażu”.

Drugim z więzionych duchownych katolickich jest o. Andrzej Juchniewicz OMI. W kwietniu w procesie niejawnym został skazany na 13 lat więzienia. „Sąd apelacyjny potwierdził wyrok pod koniec lipca. Ojciec Juchniewicz OMI proboszcz diecezjalnego Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie koło Witebska i przełożony Misji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI) zapewnił, że jest niewinny. Zakon oświadczył, że o. Juchniewicz OMI został aresztowany z powodów politycznych” – podaje KAI. Prosimy o modlitwę za kapłanów i Kościół na Białorusi, a szczególnie o. Andrzeja – prosi przełozony oblatów w Polsce, o. Bartosz Madejski OMI.

Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej powrócili na Białoruś w 1992 r. Wcześniej pracował tam przez długie lata o. Wojciech Nowaczyk OMI (1910-1984). Na krótko przed wojną został skierowany do nowej placówki w Waszkiewiczach k. Lidy, która po II wojnie światowej znalazła się w granicach Białoruskiej SRR. W 1950 r. został aresztowany i zesłany do łagru w Czinia-Worjuk w radzieckiej republice Komi. Dziś oblaci w Białorusi mieszkają w dwóch domach zakonnych. W 2020 r. rozpoczęto intensywne prace nad budową kościoła i zaplecza parafialnego w Mińsku. Oblaci prowadzili sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Szumilinie w diecezji witebskiej oraz angażują się w pracę dydaktyczną w Wyższym Seminarium Duchownym diecezji grodzieńskiej. Przełożonym oblackiej misji w tym kraju był skazany o. Andrzej Juchniewicz OMI. 

Justyna Nowicka / KAI

Fot. archiwum OMI

Za: oblaci.pl
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda