3 lip 2026
Termin: 3–11 lipca 2026
Miejsce: Wyższe Seminarium Duchowne
ul. Żeromskiego 6, 27-600
Prowadzący: ks. dr Michał Powęska – biblista
Liczba miejsc ograniczona – zapisz się, skanując kod QR z plakatu lub klikając w link:
Link do zapisów – kliknij tutaj!
W razie pytań prosimy o kontakt pod nr telefonu 511 413 002
Nasze rekolekcje poleca ks. Krzysztof Wons SDS, ceniony rekolekcjonista i kierownik duchowy. Jest szczególnie znany z propagowania modlitwy Słowem Bożym w duchu Lectio Divina, czyli starożytnej chrześcijańskiej praktyki medytacyjnego czytania Pisma Świętego.
Plan rekolekcji:
7:15 – 8:15 Lectio
8:15 śniadanie
9:15 wprowadzenie do Meditatio, modlitwa własna
12:00 wprowadzenie do Oratio
12:45 obiad
15:00 – 17:00 wystawienie Najświętszego Sakramentu – modlitwa własna
17:15 Eucharystia
18:15 kolacja
19:15 Wprowadzenie do Contemplatio
20:00 Wystaawienie Najświętszego Sakramentu – modlitwa własna
*** po obiedzie możliwość rozmowy z kierownikiem duchowym (20 min)
Kilka informacji na temat Lectio Divina:
Lectio divina brzmi trochę jak coś dla wybranych. Czy rzeczywiście jest to modlitwa dla każdego?
Lectio divina dla wybranych? Rozumiem, że może to brzmieć w ten sposób. Myślę jednak, że kiedy wyjaśnimy, a w zasadzie przetłumaczymy te dwa dziwnie brzmiące – bo łacińskie – słowa, wiele się rozjaśni. „Lectio”, to „czytanie”, a „divina” oznacza „Boże”. „Lectio divina” jest więc „Bożym czytaniem”. I tu otwiera nam się możliwość interpretacji: czytanie po Bożemu Słowa, które Pan Bóg przekazał człowiekowi, a które zostało nam dane jako Pismo święte. Jest to także w jakimś sensie czytanie swojego życia przez pryzmat Słowa Bożego. Jeszcze inaczej – to urealnianie Słowa w naszym życiu. Zdecydowanie uważam, że to modlitwa dla każdego, choć nie należy ona do najprostszych! To modlitwa, której poświęcić trzeba codziennie określony czas – kilkanaście minut, a w czasie rekolekcji zarezerwować sobie pełne osiem dni, które przeżyte w pełnym milczeniu, staną się czasem słuchania i czytania Boga. To swoisty hardcore, ale zapewniam, że przy chęciach, organizacji czasu wszystko jest możliwe!
Czym ta forma modlitwy różni się od zwykłego czytania Pisma Świętego?
Pismo święte możemy czytać na wiele sposobów, w zależności od tego, jaki postawimy sobie cel tego czytania. Egzegeci i badacze tekstu podchodzą do Pisma świętego jak do tekstu literackiego, badając konteksty powstania danego tekstu, środki literackie, historię tekstu i jeszcze wiele innych aspektów, o których nie ma konieczności szczegółowo wspominać. Ich praca – publikowana w komentarzach, książkach i artykułach – pozwala nam lepiej zrozumieć kontekst w jakim został spisany tekst święty i w jaki sposób należy go interpretować. Tym zajmujemy się m.in. na wykładach z egzegezy biblijnej choćby w naszym seminarium duchownym. Można czytać tekst „na ilość” – jest wiele propozycji, w jaki sposób przeczytać całe Pismo święte np. w ciągu jednego roku. Lectio divina to znana w Kościele od pierwszych wieków chrześcijaństwa metoda, dzięki której czytamy tekst święty, zgodnie z duchem jego spisania – aby pobudzić naszą wiarę, bądź ją wzmocnić! Tu nie chodzi o samo „przeczytanie” danego fragmentu, tu chodzi o „przeczytanie go sercem”, o „wczytanie się” w ten fragment w taki sposób, aby zaczął on rezonować w naszym życiu! To czytanie na „jakość” a nie na „ilość”, stąd jest ono wymagające, choćby przez milczenie rekolekcyjne. Podczas tych rekolekcji słucha się nie innego człowieka,
ale Boga mówiącego bardzo konkretnie do mnie – zasłuchanego w Jego przesłanie.
Skąd pomysł, aby takie rekolekcje zorganizować właśnie w seminarium?
Moja propozycja przeprowadzenia tych rekolekcji nie jest decyzją chwili. Prawie pięć lat temu zacząłem pracę w sandomierskim seminarium duchownym. Już wtedy dzieliłem się z moimi przyjaciółmi towarzyszącą mi myślą o propozycji takich rekolekcji właśnie w seminarium. Ważne jest miejsce. Ma ono sprzyjać modlitwie i medytacji, a takie właśnie jest nasze seminarium! Przecież tam przez wieki modliły się siostry benedyktynki, a teraz z tego miejsca płynie modlitwa klerycka. Mur oddziela symbolicznie od zgiełku świata zewnętrznego, choć i tego świata, co raz więcej jest
w czasie samej formacji seminaryjnej. Ogród seminaryjny sprzyja medytacji nad pięknem stworzenia, figura Dobrego Pasterza przypomina, kto tak naprawdę nas prowadzi… Nie jest to rekolekcjonista, ale sam Jezus, którego głos powinien być doskonale znany owcom. Moim zdaniem nasze sandomierskie seminarium to miejsce nie tyle dobre na takie rekolekcje, co idealne! Mimo to, potrzebowałem pięciu lat, żeby podjąć decyzję o propozycji takich rekolekcji.
Za: wsdsandomierz.pl
