Bożonarodzeniowe dekoracje pomagają nam zgłębiać tajemnicę Wcielenia Syna Bożego. W poniedzialek wieczorem zaprezentowano tegoroczną szopkę i choinkę w Watykanie.
– W ubóstwie stajenki betlejemskiej kontemplujemy tajemnicę pokory i miłości. Przed każdą szopką, nawet tą wykonaną w naszych domach, przeżywamy na nowo to wydarzenie i odkrywamy potrzebę poszukiwania w naszym życiu chwil ciszy i modlitwy, aby odnaleźć siebie i wejść w komunię z Bogiem – przypomniał Papież Leon XIV. Podkreślił, że zarówno szopka, jak i choinka są znakami wiary i nadziei.
– Kontemplując je w naszych domach, parafiach i na placach, prośmy Pana Boga, aby odnowił w nas dar pokoju i braterstwa – zachęcił. Ojciec Święty mówił o tym podczas audiencji przed inauguracją tegorocznej szopki i choinki na Placu św. Piotra w Watykanie
Papież zwrócił uwagę także na szopkę w Auli Pawła VI. Stanowi ona artystyczny apel o poszanowanie życia nienarodzonych dzieci; pochodzi z Kostaryki. Leon XIV skierował specjalne pozdrowienie właśnie do delegacji z tego kraju. Jak wyjaśnił, każda z 28 tys. wstążek zdobiących tę szopkę symbolizuje ocalone przed aborcją życie dzięki modlitwie i wsparciu, udzielonym matkom w trudnej sytuacji przez katolickie organizacje.
– Dziękuję kostarykańskiej artystce, która wraz z przesłaniem pokoju bożonarodzeniowego chciała również zaapelować o ochronę życia od momentu poczęcia – zaakcentował Ojciec Święty.
Tradycję ustawiania bożonarodzeniowej szopki i choinki na Placu św. Piotra w Watykanie rozpoczął św. Jan Paweł II w 1982 roku.
– To zapoczątkowało zwyczaj, który trwa do dziś. Co roku inny region Włoch lub inny kraj europejski ustawia szopkę nawiązującą do lokalnych tradycji oraz przekazuje choinkę dla Watykanu. W bieżącym roku szopka na Placu św. Piotra została przygotowana przez diecezję Nocera Inferiore – Sarno, a choinka to dar autonomicznej włoskiej prowincji Bolzano w Górnej Adydze. Jest to świerk pospolity o wysokości 27 metrów – mówi „Naszemu Dziennikowi” o. prof. Szczepan Praśkiewicz OCD relator Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Z okien siedziby Dykasterii roztacza się widok na Plac św. Piotra.
– Przez lata obserwuję jak wielu pielgrzymów, turystów podchodzi do szopki, aby z bliska przyjrzeć się umieszczonym w niej postaciom, z centralnie ułożoną figurką Dzieciątka Jezus – dodaje nasz rozmówca.
Jedną z wielu inspiracji szopki na Placu św. Piotra stała się w tym roku postać św. Alfonsa Marii de Liguoriego, doktora Kościoła, założyciela redemptorystów. Otaczał on wielką czcią Dzieciątko Jezus, jest autorem jednej z najbardziej znanych włoskich kolęd: „Tu scendi dalle stelle” (Schodzisz z gwiazd). Przy okazji inauguracji świątecznej dekoracji w Watykanie przypomniano, że pierwszym twórcą szopki we włoskim Greccio, był św. Franciszek z Asyżu. W przyszłym roku przypada 800. rocznica jego śmierci.
Bożonarodzeniowe symbole pomagają nam adorować Boskie Dzieciątko Jezus w żłobku i kontemplować Tajemnicę Wcielenia Syna Bożego.
– Przypominają nam też o tym, że nie wolno świąt Bożego Narodzenia spłycić do wymiaru konsumpcjonistycznego i komercyjnego, ale trzeba je przeżywać w duchu nadprzyrodzonym. Szopka i rozświetlona choinka są dziś znakiem wiary i nadziei, kierują nasz wzrok na Dzieciątko Jezus, które jest światłem dla ludzkości, rozprasza ciemności grzechu – wskazuje o. prof. Szczepan T. Praśkiewicz OCD.
– Zwłaszcza szopka przedstawiająca scenę narodzenia Jezusa, staje się coraz częściej wyrzutem sumienia dla laickiego świata. Dlatego chce się ją wyrzucić z przestrzeni publicznej. Przykładem jest choćby Francja, gdzie w wielu miejscach walczy się z obecnością żłóbka, w imię rzekomej świeckości państwa – konkluduje nasz rozmówca.
Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik, 17.12.2025.
