Home DokumentyPolskie dokumenty o życiu konsekrowanymEpiskopat PolskiEpiskopat Polski - BiskupiHomilie i przemówienia biskupów 2025.10.08 – Częstochowa – Bp Jacek Kiciński CMF, Całemu światu głoście Ewangelię (Mk 16, 15). Homilia podczas jubileuszu sióstr zakonnych na Jasnej Górze

2025.10.08 – Częstochowa – Bp Jacek Kiciński CMF, Całemu światu głoście Ewangelię (Mk 16, 15). Homilia podczas jubileuszu sióstr zakonnych na Jasnej Górze

Redakcja

 

Bp Jacek Kiciński CMF

CAŁEMU ŚWIATU GŁOŚCIE EWANGELIĘ (Mk 16, 15). HOMILIA PODCZAS JUBILEUSZU SIÓSTR ZAKONNYCH NA JASNEJ GÓRZE

 Częstochowa, 8 października 2025 r.

 

 

Ewangelia, to Dobra Nowina, a Dobra Nowina niesie z sobą Nadzieję. Nadzieję, którą dla nas wierzących jest Jezus Chrystus. On jest nadzieją, która zawieść nie może, a my potrzebujemy wytrwałości, by spełniając wolę Bożą dostąpić spełnienia obietnicy (por. Hbr 10,36). Nasza wytrwałość – jak czytamy w liście św. Pawła do Rzymian – wyrabia wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (por. Rz 5,4-5).

Prorocy Nadziei – pod takim hasłem przeżywamy w tych dniach, tu na Jasnej Górze, we wspólnocie osób konsekrowanych, Jubileusz Roku 2025. Czynimy to w łączności z Ojcem świętym – Leonem, naszymi siostrami i braćmi, którzy w tych dniach gromadzą się w Rzymie, by dziękować za dar życia konsekrowanego.

My, zgromadzeni przed obrazem naszej Matki i Formatorki Maryi, dziękujemy dziś w sposób szczególny za wszystkie siostry zakonne i prosimy o Boże błogosławieństwo oraz łaskę wierności do końca.

Bracia i siostry w Chrystusie Panu, kochane siostry zakonne. W liturgii słowa dzisiejszej Eucharystii jesteśmy świadkami dwóch obrazów modlitwy, modlitwy bardzo różnej; modlitwy Jezusa i modlitwy Jonasza.

Jezus przebywając na jakimś miejscu modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów: Panie naucz nas modlić się, jak i Jan nauczył swoich uczniów (Łk 11,1).  Uczniowie widzieli modlącego się Jezusa. Nie wiemy, co się wtedy wydarzyło i jak Jezus się modlił. Jedno jest pewne – widok modlącego się Jezusa musiał bardzo mocno zachwycić uczniów, musiało to być dla nich niesamowite wydarzenie i przeżycie duchowe, skoro zapragnęli tak samo modlić się jak On.

Odpowiedź Jezusa jest następująca (zob. Łk 11,2-4):

Jeśli będziecie się modlić, mówcie:

  • Ojcze, niech się święci imię Twoje,
  • niech przyjdzie Twoje królestwo.

W ten sposób przypomina, że najważniejsza dla naszego życia jest więź z Bogiem Ojcem i rzeczywistość Królestwa Bożego. Następnie nasza modlitwa powinna odnosić się do rzeczywistości codziennego życia:

  • naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień,
  • przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczany każdemu, kto przeciw nam zawini.

Widzimy, że modlitwa Jezusa jest bardzo prosta. Jezus wskazuje przede wszystkim na bliskość Boga, który jest Ojcem kochającym i zatroskanym o każdego. W ten sposób Jezus pragnie na nowo przywrócić w sercu człowieka obraz Boga obecnego, czułego oraz przebaczającego. Ponadto wyraża pragnienie, by wszyscy poznali imię Boga i doświadczyli obecności Jego królestwa w codzienności życia.

Jezus pokazuje, że doświadczenie spotkania z miłością Ojca daje moc byśmy sami stali się ludźmi przebaczenia.

Drodzy Bracia i Siostry – wszystko to odsłania przed nami zadanie, które w dzisiejszym świecie osoby konsekrowane mają do wypełnienia:

  • być człowiekiem modlitwy,
  • odnawiać nieustannie przez miłość obraz Boga w sercu innych,
  • ukazywać swym życiem nieskończoną miłość i miłosierdzie Ojca, który jest w niebie.

W dzisiejszym świecie coraz częściej zauważamy głód duchowości, głód słowa Bożego, głód modlitwy i poszukiwanie czegoś, co będzie ukojeniem dla zagubionego ludzkiego serca.

Rodzi się jednak pytanie: skoro są osoby, które doświadczają głodu duchowości, dlaczego nie przychodzą do naszych świątyń, dlaczego nie są razem z nami?

Odpowiedź wydaje się oczywista: być może nigdy nie spotkali w swoim życiu nauczycieli i świadków modlitwy.

Być prorokiem nadziei, to być dla tych ludzi zwiastunem dobrej Nowiny. A prorok, to świadek. Jego życie upływa w nieustannej drodze; jest ożywiane niepokojem miłości. Kto bowiem spotkał się z miłością Boga i doświadczył Jej w swoim sercu, o tej Miłości zapomnieć nie może. Tą Miłością żyje w ciągu dnia, o tej Miłości myśli w nocy. Dla tej Miłości jest w stanie poświecić swoje życie.

Miernikiem i sprawdzianem dobrej modlitwy jest dobre życie. Istnieje takie powiedzenie: powiedz mi jak ty się modlisz, ja powiem Ci jak żyjesz. W kontekście wspólnoty czy rodziny to powiedzenie jest następujące: powiedźcie mi jak wy się modlicie, a jak powiem, jak wygląda wasze życie we wspólnocie / w rodzinie.

Powołanie zakonne, to owoc modlitwy; to owoc doświadczenia miłującej obecności Boga żywego i prawdziwego. Z tego spotkania rodzi się pragnienie radykalizmu ewangelicznego; naśladowania Jezusa Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego. Modlitwa nigdy nie jest czasem straconym. Jak mawiał Benedykt XVI: czasami Bóg milczy. Bóg milczy, ale działa, na modlitwie rodzą się najpiękniejsze dzieła posługi apostolskiej.

Marzeniem św. Jana Pawła II było, by domy zakonne stały się szkołami modlitwy, szkołami, do których zawsze i o każdej porze może przyjść człowiek spragniony Boga.

W kontekście dzisiejszej Ewangelii i pytania o modlitwę uczniów Jezusa, możemy i my wyrazić swoja prośbę wobec osób konsekrowanych – tu obecnych sióstr:

Siostry pokażcie nam jak mamy się modlić. Nauczcie nas modlić się, jak was nauczył Jezus Chrystus. My też chcemy, tak jak wy, poznawać i kochać Ojca, który jest w niebie.

By spotkać dzisiejszego człowieka potrzeba do niego wyjść, bo on raczej do nas nie przyjdzie. Potrzeba wyjścia na wzór Jezusa Chrystusa. On modlił się w różnych miejscach, nie tylko w świątyni.  Jezus modlił się na górze, w ogrójcu, na pustkowiu, na jeziorze, w nocy i w ciągu dnia. Spotkania ze swoim Ojcem nie ograniczał tylko do przestrzeni świątyni czy domu. On modlił się zawsze, jego życie było nieustanną modlitwą. Dlatego św. Paweł mówi: zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie (1 Tes 5, 16-18). W każdym czasie, zwłaszcza w obliczu różnych zagrożeń, modlitwa była zawsze ratunkiem dla człowieka i świata. Czy dziś nie są czasy, w których zdaje się, że jedynym ratunkiem dla człowieka jest modlitwa pełna wiary?

Osoba konsekrowana jako prorok Nadziei, powołana jest do tego, by w dzisiejszym świecie wołać: Boże ulituje się nad nami, daj nam łaskę opamiętania i obdarz nas pokojem. A tam, gdzie nie ma miłości, trzeba przypominać, że Bóg Ojciec nadal nas miłuje i nami się opiekuje. Potrzeba mówić:

  • mój Ojciec bardzo was kocha, tak jak mnie ukochał;
  • mój Ojciec wam przebacza, tak jak mi przebaczył;
  • mój Ojciec daje wam siłę do czynienia dobra, tak jak mi ją dał.

To jest wołanie, które winno wychodzić dziś z ust każdej siostry zakonnej. Wołanie przejmujące, wołanie płynące z serca przepełnionego Miłością.

Druga modlitwa z dzisiejszej liturgii słowa, to modlitwa proroka Jonasza. Modlitwa człowieka gorliwego, ale i upartego, który nie chciał stać się narzędziem w ręku Boga. Mimo swojej niechęci i ucieczki wypełnił Boże zadanie. Człowiek zatem może opóźnić Boże działanie, ale słowo Boże zawsze spełni swoje posłannictwo (zob. Iz 55,10-11). Jonasz nie chciał iść do Niniwy, ponieważ uważał, że Niniwa jest tak zła, że nie zasługuje na miłosierdzie. On chciał, by Niniwa została zniszczona. Bóg jednak posługuje się nawet niechęcia Jonasza, jego uporem, by ocalić Niniwę. Niniwa się nawróciła.

Zagniewany Jonasz modli się do Boga tymi słowami: Jestem śmiertelnie zagniewany na Ciebie, bo nawróciła się Niniwa. A było to, miasto liczące ponad 120 tysięcy mieszkańców. W życiu Jonasza potrzeba było czasu, by zrozumiał czym jest naprawdę Boża miłość. Bóg nigdy nie poddaje się w walce o człowieka.

Bracia i Siostry, dzisiejszy świat jest Niniwą, ale również każdy z nas nosi w swoim sercu Niniwę. Są bowiem przestrzenie naszego życia, których nie bardzo chcemy zmieniać. Czasami wygoda, przyzwyczajenie, niechęć do zmian czynią nasze serce zamkniętym na słowo Boże.

Potrzeba zatem, może pomimo niechęci i rozczarowania tym światem pójść do dzisiejszej Niniwy i wzywać do nawrócenia. Efekt może być zaskakujący! Czyż nie jest to kolejne zadanie dla osób konsekrowanych, dla sióstr zakonnych? Wiele z nich posługuje w dzisiejszej Niniwie i za to wam, drogie siostry dziękujemy.

Prośmy w Roku Jubileuszowym, roku odnowy wiary, oby nigdy nie zabrakło osób konsekrowanych zwłaszcza sióstr zakonnych, które uczą nas modlitwy i całym swym życiem wskazują na miłującego Ojca. Niech nie zabraknie tych, które pójdą do dzisiejszej Niniwy niosąc przesłanie Proroka Nadziei – nie wszystko stracone, trzeba się nawrócić!

Niech Jubileusz 2025 – przeżywany tu, na Jasnej Górze pod hasłem: Prorocy Nadziei, będzie dla nas okazją do odnowy wiary, umocnienia miłości i rozpalenia nadziei, nadziei, która zawieść nie może, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który w nas mieszka (Rz 5,5).

W tym wszystkim prosimy o opiekę i wsparcie naszą Matkę Maryję – pierwszego Proroka Nadziei w Kościele.

 

Archiwum KWPZM

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda