Jan Paweł II
BYŁY ZNAKIEM BOŻEJ MIŁOŚCI. HOMILIA Z OKAZJI ŚWIATOWEGO DNIA MODLITW O POWOŁANIA I BEATYFIKACJI TRZECH SIÓSTR ZAKONNYCH: ANNUNCJATY COCCHETTI, MARII TERESY HAZE I KLARY BOSATTA
Rzym, Bazylika Św. Piotra, 21 kwietnia 1991 r.
„W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka” (Dz 4, 10).
1. Pragniemy dziś powrócić do tych słów Piotra. Czerpiemy je z czytania z Dziejów Apostolskich. Apostoł zwraca się do „przełożonych ludu i starszych” (por. Dz 4, 8), dając świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa. Właśnie w Jego imię stoi przed nimi człowiek uzdrowiony, wcześniej chromy od urodzenia. Otrzymał zdrowie w imię tegoż Chrystusa – mówi Piotr – „którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych” (Dz 4, 10).
„Ten Jezus jest… kamieniem węgielnym… nie dano bowiem ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 11-12).
W imię Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Kościół raduje się dziś z uwielbienia trzech nowych Błogosławionych:
Annuncjaty Cocchetti,
Marii Teresy Haze
i Klary Bosatta.
Nowe Błogosławione zostały zbawione mocą łaski Krzyża Chrystusa i Jego Zmartwychwstania.
2. Wielka miłość Ojca, która pozwala nam nazywać się Jego dziećmi, nie przestaje wzbudzać w Kościele pragnienia kontynuowania dzieła Chrystusa przez szukanie owiec i sprowadzanie ich pod przewodnictwo jednego Pasterza, aby słuchały Jego głosu i stały się trzodą Jego pastwiska.
Takie było stałe i gorące pragnienie błogosławionej Annuncjaty Cocchetti, Założycielki Sióstr św. Doroty z Cemmo, w Val Camonica, w diecezji Brescia.
Poruszona kazaniami misyjnymi do ludu i apostolskim programem gorliwego kapłana, księdza Luca Passiego, inicjatora Pobożnego Dzieła św. Doroty, postanowiła poświęcić własne życie dobru dusz, stosując w swojej pracy wychowawczej metodę „braterskiego upomnienia według Ewangelii”. „Będę kochać Boga całym sercem, bo On pierwszy mnie umiłował” – taki był program, który inspirował całe jej gorliwe życie duchowe. Wyrażała swoją miłość do Boga i do młodych dziewcząt przez solidną pobożność; przez wypróbowaną wierność; przez wymagającą ascezę, która pozwalała jej przezwyciężać trudności napotykane w ciągu dnia. Pierwsze doświadczenia młodości w oratorium i w szkole w Rovato uczyniły z niej mądrą wychowawczynię, podsycając pasję do ludzkiej i chrześcijańskiej formacji dziewcząt według ducha Ewangelii. Działalność wychowawcza poprzez szkołę i inicjatywy parafialne stała się więc w życiu Annuncjaty Cocchetti konkretnym sposobem naśladowania Chrystusa, Pasterza dusz. Ona także ich szukała, prowadziła je do jedności w Kościele, czyniła z nich kobiety i nauczycielki o mocnej chrześcijańskiej osobowości, aby z kolei stawały się zaczynem i świadectwem nieskończonej miłości Boga. „Uświęcajcie się – to duchowy testament pozostawiony jej córkom – czyniąc dobro młodym dziewczętom wam powierzonym”.
3. „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec” (1 J 3, 1).
Matka Maria Teresa Haze umiała przyjąć tę miłość, umiała odpowiadać na nią każdego dnia. Doświadczyła próby, ale przy Matce Bożej Bolesnej nieustannie kontemplowała Serce Chrystusa, przebite na Krzyżu dla zbawienia świata. Wskazując drogę swoim siostrom, mogła powiedzieć, „że serce doświadczone cierpieniem staje się tronem łaski” (por. Articuli a post., 89). Obecność Odkupiciela w Najświętszym Sakramencie była dla niej stałym źródłem pogodnego poddania się woli Boga, mądrości w kierowaniu swoim działaniem, odwagi do rozpoczynania licznych fundacji.
W pokorze Wcielenia, w hojności miłości, która czyni nas wszystkich „dziećmi Bożymi” (1 J 3, 2), Siostry Krzyża znajdują w niej przykład służby najuboższym. Błogosławiona Maria Teresa wzywa je do realizowania ewangelicznego powołania do służenia Chrystusowi w osobach najsłabszych i najbardziej cierpiących członkach Jego Ciała. To natchnienie idzie śladem Piotra, który po uzdrowieniu chorego głosi, że zbawienie pochodzi od Pana ukrzyżowanego i zmartwychwstałego: „Nie dano bowiem ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12). Na swój sposób Maria Teresa szła za nauką Apostołów przez gorące pragnienie otwierania dusz na radość i wiarę, gdy ulżyła cierpieniom ciała oraz przez swoją pasję do religijnego wychowania najbardziej opuszczonych.
W tę paschalną niedzielę dziękujmy wraz z umiłowanym uczniem, który prowadzi nas w nadziei: „Gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3, 2). Postać Marii Teresy Haze i jej świadectwo niestrudzonej wierności pozwalają nam odkryć piękno dzieci Bożych, oświeconych łaską i przemienionych miłością Zbawiciela.
4. Jak wielką miłością obdarzył nas Ojciec, skoro potrafi wzbudzić w duszach zdolność powtarzania czynów Dobrego Pasterza, który daje życie za zbawienie świata!
Znakiem Bożej miłości była również błogosławiona Klara Bosatta, uczennica błogosławionego Ludwika Guanelli, a wraz z nim uczestniczka charyzmatu oddania się ostatnim, w pełnym i niezachwianym zaufaniu Bożej Opatrzności.
Klara uznała za dar Opatrzności formację do pobożności otrzymaną w parafii oraz wezwanie do poświęcenia się opuszczonym dzieciom i ludziom starszym pozostawionym w samotności. Prawdziwie opatrznościowe było dla niej spotkanie z księdzem Guanellą, w którego szkole oddała się do dyspozycji dla realizacji dzieł pomocy duchowej i materialnej aż do całkowitego wyczerpania sił, wraz z ostatnią chorobą, nabytą właśnie w służbie cierpiącym i ofiarowaną jako dar i ofiara za najbardziej ubogich.
W swojej łagodności i kruchości, w prostocie sposobu bycia i delikatności obejścia, Klara ukrywała niewypowiedzianą siłę prawdziwie ewangelicznej miłości. Dlatego „Bóg prowadził ją – jak zaświadczył błogosławiony Guanella, jej kierownik duchowy – drogą dusz mocnych, drogą surową i samą w sobie niebezpieczną, ale prowadził ją tak, że nie postawiła fałszywego kroku. I nie upadała, ponieważ z absolutną uległością poddawała się ręce, która ją prowadziła”.
5. Aktualność orędzia tych Błogosławionych polega na tym, że z miłością wykonywały proste codzienne czynności, pozostając w nieustannej harmonii z Bogiem i w ten sposób uświęcając codzienność. W ich życiu nie było zjawisk ani gestów nadzwyczajnych; nadzwyczajny był natomiast ich sposób stawania wobec Boga, pozostawiania Mu miejsca w całym swoim jestestwie.
Ich człowieczeństwo zostało porwane przez miłość Chrystusa, tak że uczyniło je solidarnymi z cierpieniem ubogich, w których widziały jaśniejące oblicze Chrystusa. W świecie zsekularyzowanym, takim jak nasz, tak ubogim w nadzieję, mówią nam swoim życiem, że Bóg jest Ojcem, który nas kocha i dopuszcza wszystko dla naszego dobra. Tym, którzy ryzykują zatonięciem w morzu egoizmu, proponują ideał miłości, solidarności i dzielenia się; tam, gdzie nierzadko zanika sens życia jako daru Boga, przypominają o konieczności szacunku dla życia i troski o nie, także w sytuacjach wielkiego ludzkiego ubóstwa. Błogosławione wreszcie mówią, że świętość jest możliwa, jest dostępna dla wszystkich, byleby pozostać wiernym Bogu i wiernym człowiekowi.
6. „Ja jestem dobrym pasterzem” (J 10, 11).
Czwarta niedziela Wielkanocy, zwana Niedzielą Dobrego Pasterza, jest niedzielą powołań kapłańskich. Jest zarazem niedzielą powołania do świętości. „Dobry Pasterz zna swoje owce, a Jego owce Go znają, jak Ojciec zna Syna, a Syn zna Ojca” (J 10, 14-15).
Świętość jest owocem tego poznania, które zapuszcza korzenie w miłości Ojca i Syna. Syn jest Dobrym Pasterzem, ponieważ oddaje życie za swoje owce (por. J 10, 11).
Jezus dodaje: „Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać” (J 10, 18).
Te słowa w pełni wyjaśniają tajemnicę miłości Ojca i Syna. Jezus mówi: „Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać” (J 10, 17).
A więc w Dobrym Pasterzu jest miłość Syna do Ojca, a także miłość Ojca: miłość wieczna i objawiona w czasie przez oddanie życia za owce, przez ofiarę paschalną.
Tą miłością jesteśmy nieustannie ogarnięci.
Przez tę miłość zostałyście przyjęte i jesteście błogosławione: Annuncjato, Mario Tereso i Klaro!
Cały Kościół raduje się dziś, ponieważ przez odpowiedź nowych Błogosławionych na powołanie do świętości pozwala nam głębiej uczestniczyć w paschalnej radości Dobrego Pasterza.
„Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki” (Ps 118, 1).
Amen!
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
