„Umarł – ale nie przestał czynić dobrze. Wielu już z wdzięcznością wspomina łaski, które otrzymali od Boga, gdy za przyczyną śp. Zmarłego się modlili” – św. Maksymilian o ojcu Wenantym Katarzyńcu
Ten, o którym Maksymilian Kolbe powie „Nie silił się na czyny nadzwyczajne, ale zwyczajne nadzwyczajnie wykonywał” odszedł do Pana 31 marca 1921 r. w Kalwarii Pacławskiej. Był to wówczas czwartek po Wielkanocy.
Św. Maksymilian Kolbe tak opisywał, na łamach Rycerza Niepokalanej, ojca Wenantego: „Zakonnik wzorowy: najdrobniejsze przepisy klasztorne ściśle zachowywał i przykładem innych do tego zachęcał. Najzdolniejszy z kleryków, a przecie próżno szukałbyś u niego choć cienia dumy. Spokojny, uprzejmy, słodyczą ujmował sobie serca współbraci. Modlitwa – to jego najmilsza rozrywka; usuwał się też często na osobność, aby do woli nacieszyć się rozmową z Oblubieńcem swej duszy (…) Mimo wątłego zdrowia długie godziny spędzał w konfesjonale (…) Przy tym wszystkim pokora, ta najwierniejsza stróżka wszelkiej cnoty, zawsze mu towarzyszyła.”
Św. Maksymilian i Sługa Boży, o. Wenanty Katarzyniec nie mieli okazji do częstych spotkań. Raz spotkali się we Lwowie w 1908 r., drugi – w Kalwarii Pacławskiej w 1912 roku. Zachowana jednak korespondencja dowodzi ich niezwykłego porozumienia i wspierania się w sprawach, dla ojca Maksymiliana, istotnych. Ojciec Wenanty Katarzyniec entuzjastycznie podchodził do pomysłu utworzenia Rycerstwa Niepokalanej, a także pisma, które miałoby być organem dla wszystkich jego członków – Rycerza Niepokalanej.
W czerwcu, 1920 roku, ojciec Wenanty pisał do św. Maksymiliana: „(…) Bardzo się ucieszyłem dowiedziawszy się, że Ojciec ma zamiar wydawać pisemko, które by było organem <>. Oczywiście, całą duszą jestem za tym (…)”
„Rycerz Niepokalanej” powstaje już po śmierci o. Wenantego Katarzyńca, ale to jego właśnie za patrona pisma uznaje ojciec Maksymilian, który w swoim pamiętniku notuje: (…) Z początkiem (…) roku 1922 powstaje przy nadzwyczajnej pomocy Niepokalanej Rycerz Niepokalanej. O. Wenanty mu patronem, jak w ogóle całej sprawy wydawniczej. (…) Mimo wciąż rosnących trudności nie tylko nie pada, ale przy znowu niezwykłej opiece Niepokalanej i za przyczyną o. Wenantego dostaje drukarnię.”
O. Maksymilian wielokrotnie prosił ojca Wenantego o wstawiennictwo w sprawach wydawniczych. Zawsze też „otrzymywał odpowiedź” w postaci potrzebnego wsparcia. W artykule „Początki Rycerza” ojciec Kolbe pisał: „Nieraz (…) w chwilach ciężkich, podczas szalonych skoków w cenach, które powaliły tyle wydawnictw, polecałem Niepokalanej przez ręce o. Wenantego krytyczne położenie i nie doznałem zawodu (…).”
Warto poznawać o. Wenantego, prosić o jego wstawiennictwo, modlić się o jego beatyfikację, wszak o. Wenanty, jak mówił o. Maksymilian: „Umarł – ale nie przestał czynić dobrze. Wielu już z wdzięcznością wspomina łaski, które otrzymali od Boga, gdy za przyczyną śp. Zmarłego się modlili.”
Niech pomocą w tej przygodzie odkrywania Chrystusa, przez Niepokalaną, przez wstawiennictwo patrona Rycerza Niepokalanej, Sługi Bożego, ojca Wenantego Katarzyńca, będzie książka Dagmary Gałązki „Wenanty Katarzyniec. Fenomen Ducha.” Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa OO. Franciszkanów w Niepokalanowie – Wydawnictwa, którego wszelkie sprawy wydawnicze ojciec Maksymilian polecał Niepokalanej przez ręce o. Wenantego Katarzyńca.
Patronat medialny nad książką sprawuje Radio Niepokalanów.
Malwina Szymańska
Modlitwa o beatyfikację o. Wenantego
Umieszczona na obrazku wydrukowanym przez św. Maksymiliana
Panie Jezu Chryste, Któryś rzekł: „Jeśli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj co masz i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; a przyjdź, pójdź za mną”, oto sługa Twój, Wenanty, posłuszny tej radzie ewangelicznej, opuścił wszystko i z miłości ku Tobie wziął na się jarzmo życia zakonnego, by na wzór Twój stać się wszystkim dla wszystkich; racz, prosimy Cię, przyspieszyć chwilę wyniesienia go na Ołtarze Twoje, na większą chwałę Twoją, dla dobra Twego świętego Kościoła i zbawienia dusz.
Maryjo, Matko nasza Niepokalana, nigdy jeszcze nie słyszano, aby kto się do Ciebie ucieka, został opuszczony; ufni w Twe ustawiczne za nami wstawiennictwo, prosimy Cię pokornie, wstaw się i teraz do Trójcy Przenajświętszej, aby sługa Twój Wenanty, jak najrychlej w poczet błogosławionych Pańskich policzony został, a jako znak Jego za nami u Boga orędownictwa, udziel nam łaskę, o którą Cię pokornie prosimy… (wymienić lub pomyśleć intencję).
Przez Chrystusa Pana naszego
Amen
