Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Kanonizacje i beatyfikacje osób konsekrowanych1984.02.19 – Rzym – Jan Paweł II, «Dominus Noster». List Apostolski w którym Czcigodnemu Słudze Bożemu Wilhelmowi Repinowi i jego Towarzyszom przyznaje się godność Błogosławionych

1984.02.19 – Rzym – Jan Paweł II, «Dominus Noster». List Apostolski w którym Czcigodnemu Słudze Bożemu Wilhelmowi Repinowi i jego Towarzyszom przyznaje się godność Błogosławionych

Redakcja

 

Jan Paweł II

«DOMINUS NOSTER». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU WILHELMOWI REPINOWI I JEGO TOWARZYSZOM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH

Rzym, 19 lutego 1984 r.

 

 

Na wieczną rzeczy pamiątkę. – Pan nasz Jezus Chrystus najpierw posłał wybranych przez siebie Apostołów do pobliskich okolic Jerozolimy i Galilei. Ponieważ jednak wiedział, co kryje się w człowieku, upominał uczniów, że są posyłani jak owce między wilki. Przez to bowiem Mistrz zapowiadał, że po Jego odejściu będą musieli udać się do narodów, aby głosić Ewangelię zbawienia wszelkiemu stworzeniu. Powiedział to zresztą jasno i wyraźnie, gdy rzekł: Wydadzą was sądom; będą was prześladować i zabijać z powodu mojego imienia; lecz miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat (por. Ewangelie). Jakby chciał powiedzieć: także i wy zwyciężycie przez waszą ofiarę; dlatego otrzymacie koronę obiecaną tym, którzy wytrwają aż do końca. Te słowa, zwięzłe i doniosłe, zapowiadają zarazem to, co trzeba będzie wycierpieć, i to, co stanie się udziałem tych, którzy z miłości do Chrystusa oddadzą życie; dlatego męczennicy wszystkich czasów przelewali swoją krew, aby nie zostać odłączonymi od Chrystusa, Boskiej Ofiary, lecz aby wraz z Nim osiągnąć w końcu wieczną chwałę. Do nich należy zaliczyć także tych niezwykle wytrwałych i niezłomnych mężczyzn i kobiety, którzy w XVIII wieku, w czasie straszliwych przemian, jakie dokonały się we Francji, licznie ponieśli męczeństwo; ich nieskalaną wiarę i czystą religijność dziś stawiamy za wzór godny czci i naśladowania aż do śmierci, jeśli Bóg tego zażąda.

Chodzi zaś o dziewięćdziesięciu dziewięciu wiernych chrześcijan, którzy jakby zwarta kohorta byli uciskani przez wrogów religii, siłą domagających się nowego porządku, od dnia trzydziestego października 1793 roku do dnia czternastego października 1794 roku. W tym właśnie czasie, najkrwawszym ze wszystkich w owej epoce przemian – zwanej okresem terroru – wszyscy oni zostali pojmani, wtrąceni do ciemnych więzień, bezprawnie przesłuchiwani i skazani pospiesznym wyrokiem, bez możliwości odwołania; jednych ścięto, innych rozstrzelano.

Zanim jednak powiemy krótko o poszczególnych osobach, pragniemy ogólnie i z całą pewnością stwierdzić: ci bohaterowie wiary różnili się między sobą pochodzeniem, stanem, a także sposobem uwięzienia i śmierci, lecz wszyscy jednomyślnie z największą odwagą i siłą odpowiadali niesprawiedliwym sędziom, dając świadectwo swej gorliwości i miłości do Kościoła Chrystusowego. Od Kościoła tego nie odciągnęły ich ani bezprawne przysięgi, których odmówili, ani posłuszeństwo wobec niegodnych pasterzy, którzy takie przysięgi składali, a których władzę odrzucali zarówno przy sprawowaniu sakramentów, zwłaszcza Eucharystii, jak i przy przyjmowaniu zgody małżeńskiej, przez którą otrzymuje się błogosławieństwo Boże.

Samo zaś pewne i potwierdzone świadectwo o ich heroicznej wierze sprawiło, że tych dziewięćdziesięciu dziewięciu mężczyzn i kobiet uznano prawdziwie za męczenników, to znaczy za tych, którzy zostali prześladowani i zabici z nienawiści do wiary przez ludzi podżeganych przez księcia ciemności. Dlatego nie bez powodu, zaraz po ich śmierci, miejsce, gdzie osiemdziesięciu czterech z nich zostało zabitych, nazwano „polem Męczenników”; pozostałych zaś piętnastu, którzy zostali ścięci na placu w Angers, uczczono tym samym mianem.

Na czele tego szlachetnego i odważnego zastępu stał Wilhelm Repin, mąż osiemdziesięciopięcioletni i najstarszy wiekiem, który wraz z jedenastoma kapłanami poniósł śmierć przez ścięcie i stał się wzorem dla duchowieństwa, które w większości nie uległo naciskom, ani nie poparło nowych porządków, pozornie użytecznych, w rzeczywistości zaś zwodniczych i podstępnych.

Wraz z nimi męczeństwo poniosły także trzy siostry zakonne: dwie ze Zgromadzenia św. Wincentego à Paulo, oddane posłudze chorym i uznane nawet przez samych prześladowców za niewinne oraz trzecia z sióstr benedyktynek z Kalwarii, prowadząca życie kontemplacyjne, która została pojmana podczas odwiedzin u rodziny.

Pozostali wszyscy męczennicy należeli do stanu świeckiego; wśród nich było czterech mężczyzn i osiemdziesiąt kobiet. Sędziowie nie mogli nikomu z nich zarzucić ani udziału w rozruchach, ani zbrojnego buntu; wszyscy zostali zabrani albo z domów, albo z codziennych zajęć, trwając w pokoju sumienia i spełniając swoje obowiązki. Ubolewali jedynie nad tym, że w tak niesprawiedliwych czasach rozpętano tak okrutną walkę przeciw religii chrześcijańskiej i wynikającym z niej obowiązkom, które ci bohaterscy wierni starali się zachowywać potajemnie, z narażeniem życia.

Gdy zaś po ich śmierci ci niezłomni wyznawcy Chrystusa jednomyślnie byli nazywani „Męczennikami”, a ich sława szeroko się rozeszła, potwierdzona znakami Bożymi, rozpoczęto proces ich beatyfikacji. Najpierw w diecezji Angers, gdzie wszyscy się urodzili, a następnie przed Świętą Kongregacją Obrzędów, jak ją wówczas nazywano. Sprawa ze swej natury trudna, została powierzona Sekcji Historycznej tejże Kongregacji. Powstało obszerne opracowanie dotyczące wprowadzenia sprawy i męczeństwa Sług Bożych Wilhelma Repina i dziewięćdziesięciu ośmiu jego Towarzyszy.

Następnie sprawa została formalnie wprowadzona w Świętej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dnia trzynastego listopada 1976 roku, za aprobatą Naszego Poprzednika Pawła VI. Wówczas również rozpatrywano kwestię ich męczeństwa oraz jego przyczyny. My zaś dnia dziewiątego czerwca 1983 roku orzekliśmy, że zostało ono udowodnione, zwalniając jednocześnie strony procesu z obowiązku przedstawiania cudów wymaganych do beatyfikacji.

Po dokonaniu wszystkiego zgodnie z przepisami wyznaczyliśmy dzień dziewiętnastego lutego 1984 roku na uroczysty obrzęd beatyfikacji samego Wilhelma Repina i jego Towarzyszy, z którym postanowiliśmy połączyć także beatyfikację czcigodnego Sługi Bożego Jana Mazzucconiego. Dlatego dziś w Bazylice św. Piotra w Rzymie wypowiedzieliśmy następujące słowa:

„Spełniając życzenia Naszych Braci: Jeana Orchampta, biskupa Angers, Carlo Martiniego, arcybiskupa Mediolanu, jak również wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Świętej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, mocą Naszej władzy apostolskiej zezwalamy, aby czcigodni Słudzy Boży Wilhelm Repin i Towarzysze oraz Jan Mazzucconi odtąd nazywani byli Błogosławionymi, a ich wspomnienie obchodzone było każdego roku, w miejscach i w sposób określony przez prawo: Błogosławionego Wilhelma Repina i Towarzyszy dnia pierwszego lutego, a Jana Mazzucconiego dnia dwudziestego piątego września. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Bez względu na wszelkie przeciwne okoliczności.

.Dano w Rzymie, u Świętego Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia dziewiętnastego lutego 1984 roku, w szóstym roku Naszego pontyfikatu.

AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda