Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Kanonizacje i beatyfikacje osób konsekrowanych 1987.11.01 – Rzym – Jan Paweł II, «Ego in Medio». List Apostolski w którym w którym przyznaje się godność Błogosławionych Czcigodnej Służebnicy Bożej Ulryce Nisch

1987.11.01 – Rzym – Jan Paweł II, «Ego in Medio». List Apostolski w którym w którym przyznaje się godność Błogosławionych Czcigodnej Służebnicy Bożej Ulryce Nisch

Redakcja

 

Jan Paweł II

«EGO IN MEDIO». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYMPRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEJ SŁUŻEBNICY BOŻEJ ULRYCE NISCH 

Rzym, 01 listopada 1987 r.

 

 

Na wieczną rzeczy pamiątkę. – „Ja jestem pośród was jako ten, kto służy” (Łk 22, 27). Wśród uczniów Pana Jezusa, który przyszedł na świat „aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mk 10, 45), niemało było takich, którzy powodowani prawdziwą miłością — wykonując nie dzieła widowiskowe, lecz pokorne i wymagające wielkiego trudu posługi wobec bliźnich — osiągnęli wysoki stopień świętości. Można to z całą pewnością powiedzieć także o czcigodnej Służebnicy Bożej Ulryce Nisch, co jasno ukaże wszystko to, co zamierzamy tutaj przedstawić.

Urodziła się ona w miejscowości Oberdorf-Mittelbiberach, położonej na terenie diecezji Rottenburg-Stuttgart, z małżonków Ulryka Nisch i Klotyldy Dettenrieder dnia 18 września 1882 roku, a następnego dnia na chrzcie otrzymała imię Franciszka. Następnie, w odpowiednim czasie, czyli w roku 1895, dnia 21 kwietnia po raz pierwszy przyjęła Eucharystię i została namaszczona sakramentem bierzmowania. Z powodu skrajnego ubóstwa rodziny dziewczynka aż do szóstego roku życia otrzymywała wychowanie i utrzymanie najpierw od babki ze strony matki, a później od ciotki, która — doceniając jej wdzięczność — kochała ją jak własną córkę.

Franciszka, jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna, zmuszona koniecznością zaczęła pracować jako pomoc domowa, najpierw u krewnych, a później u obcych ludzi, dając wszystkim świadectwo pracowitości, dojrzałości i pobożności. W ten sposób skromną pracę nieustannie przemieniała zarówno w środek własnego uświęcenia, jak i świadectwo czynnej oraz ofiarnej miłości wobec innych. Ponieważ później mieszkała w różnych miejscach z racji wykonywanej pracy, dotarła w końcu nad Jezioro Bodeńskie i zatrzymała się w Rorschach. Tam postanowiła wstąpić do instytutu życia zakonnego, czego od dawna pragnęła.

Za radą spowiednika poprosiła o przyjęcie do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Świętego Krzyża z Ingenbohl i dnia 17 października 1904 roku została przyjęta do domu prowincjalnego w Hegne. Tam, ponieważ od razu poprosiła o powierzenie jej zajęcia związanego z wieloma trudami i niewygodami, została skierowana do kuchni jako pomoc kuchenna. Później, gdy przeniesiono ją do Zell-Weierbach koło Offenburga, powierzono jej dodatkowo nocną opiekę nad chorymi. Dnia 24 kwietnia 1906 roku przyjęła habit zakonny i otrzymała imię Ulryka.

Jako nowicjuszka była skupiona, gorliwa i pełna zapału; wyróżniała się modlitwą, pracowitością, umartwieniem i ubóstwem. Dobrze rozumiała, że wierne pełnienie woli Bożej i sumienne wykonywanie powierzonych obowiązków stanowi jedyną pewną drogę do świętości. Nie tylko unikała zwracania na siebie uwagi, ale także — za przykładem Chrystusa (por. Mt 11, 29) — była cicha i pokorna sercem. Dzięki prostocie, pracowitości i głębokiemu pokojowi ducha pozostawała wierna zarówno przykazaniom ewangelicznym i poleceniom przełożonych, jak i regule, której się poświęciła, trwając w tym z niezachwianą stałością.

Pragnąc przynosić pociechę Sercu Chrystusa, troszczyła się jednocześnie gorliwie o zbawienie dusz, dążąc do tego, aby Jezus był coraz bardziej kochany i otaczany nieustanną czcią. Płonąc tak wielką miłością, zawsze okazywała gotowość niesienia pomocy bliźnim. Czyniła to bardziej przez promieniujące z jej życia radość i pokój niż przez słowa.

Po złożeniu profesji zakonnej dnia 24 kwietnia 1907 roku została skierowana do szpitala w Bühl, a następnie do Baden-Baden, gdzie od 1908 do 1912 roku pełniła funkcję kucharki. Nigdy nie zaniedbywała swoich obowiązków, a równocześnie nie wahała się brać na siebie ciężarów innych ludzi, zgodnie z zachętą Apostoła: „Jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 6, 2).

Po złożeniu ślubów zakonnych roztropna zakonnica coraz bardziej starała się osiągnąć doskonałość. Służąc wszystkim, nigdy nie skarżyła się na swój stan ani nie uważała, że może zmniejszyć swoją gorliwość. Ponadto, chociaż doświadczała zniewag, przeciwności i upokorzeń, trwała niezłomnie i z pogodą ducha w praktykowaniu cnót. Co więcej, jak jasno dostrzegali ludzie z jej otoczenia, pragnęła ofiarować samą siebie, aby jeszcze wyraźniej okazać swoją miłość Boskiemu Oblubieńcowi. Świadczą o tym jej słowa: „Ciebie, błogosławiony Krzyżu, obejmuję, bo jesteś mi droższy niż wszystko na tej ziemi. Przyjdź więc, umiłowany mój i ukrzyżuj swoją oblubienicę!”.

Ulryka, która swoje modlitwy i cierpienia cielesne zwykła nazywać cichą chwałą oddawaną Panu, znajdowała ukojenie, siłę i pokój zarówno w wewnętrznym zjednoczeniu z Bogiem, jak i w codziennym przyjmowaniu Eucharystii, jej adoracji oraz w serdecznym nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusowego.

Jej zdrowie, już wcześniej bardzo słabe, zaczęło gwałtownie pogarszać się w kwietniu 1912 roku z powodu gruźlicy płuc i krtani. Jednak także wtedy przedziwna Służebnica Boża odpowiadała współczującym jej osobom: „To nic nie znaczy; teraz wrócę do domu, ponieważ nasza ojczyzna nie jest na ziemi, lecz w niebie. Chętnie umieram; witaj, godzino śmierci, którą należy przyjąć z radością!”. Ostatnie sześć miesięcy życia spędziła w szpitalu świętej Elżbiety w Hegne, gdzie wszystkim dawała przykład cierpliwości, wielkiej wiary i niewyczerpanej miłości.

Z jej zapisków z tego okresu pochodzą słowa: „Dobry Bóg ma wobec mnie prawdziwie zbawcze zamiary; chce oddzielić mnie od wszystkiego, co ziemskie i jeszcze bardziej mnie umocnić. Dlatego teraz przychodzi mi żyć bez jakiejkolwiek pociechy — zarówno ludzkiej, jak i niebieskiej. To często bywa bardzo trudne, jednak nie pragnę niczego innego, jak tylko kochać Boga także pośród największych trudności i zawsze iść drogą, którą chce mnie prowadzić”. Dnia 8 listopada 1913 roku zakończyła swoją ziemską pielgrzymkę, niedługo wcześniej z wielką dobrocią troszcząc się jeszcze o chorą siostrę.

Z biegiem lat nie tylko coraz bardziej pamiętano o jej cnotach, ale poznawano również szczególne charyzmaty, które otrzymała od Boga i które starannie ukrywała. Chociaż jeszcze przed śmiercią uważano ją za osobę świętą, po jej pobożnym odejściu do Boga opinia świętości wzrosła do tego stopnia, że arcybiskup Fryburga polecił w latach 1952-1953 rozpocząć sprawę kanonizacyjną przez przeprowadzenie procesu informacyjnego.

Dnia 31 lipca 1981 roku wydano Dekret o wprowadzeniu sprawy beatyfikacyjnej do rozpoznania przez Stolicę Apostolską, po uzyskaniu dyspensy od prowadzenia Procesu Apostolskiego. Po przeprowadzeniu dyskusji i badań zarówno podczas specjalnego kongresu konsultorów teologicznych, jak i zwyczajnego zgromadzenia kardynałów oraz biskupów, dnia 14 grudnia 1984 roku ogłosiliśmy dekret o heroiczności cnót, które Służebnica Boża praktykowała z wielką gorliwością.

Tymczasem w latach 1979-1981 w kurii archidiecezjalnej Fryburga przeprowadzono proces dotyczący domniemanego cudownego uzdrowienia Hildy Burghardt Gerharts z krańcowej marskości wątroby połączonej z ciężkim nadciśnieniem wrotnym. Zgodnie bowiem z tym, co przedstawiono w aktach procesu, uzdrowienie to uznano za nagłe, całkowite, trwałe i niewytłumaczalne z punktu widzenia wiedzy medycznej, a więc dokonane przez Boga za wstawiennictwem czcigodnej Służebnicy Bożej Udalryki Nisch. Na początku tego roku, gdy dnia 3 stycznia w naszej obecności ogłoszono dekret o cudzie, postanowiliśmy, aby dnia 1 listopada w Rzymie Udalryka Nisch, Arnold Rèche i Blandyna Magdalena Merten zostali wyniesieni do chwały Błogosławionych.

Stało się to dzisiaj w Patriarchalnej Bazylice Świętego Piotra przez formułę, którą wypowiedzieliśmy:

„Spełniając życzenie naszych braci Jacques’a Ménagera, arcybiskupa Reims, Oskara Saiera, arcybiskupa Fryburga, Hermanna Josefa Spitala, biskupa Trewiru, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą Apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodni Słudzy Boży Arnold Rèche, Ulryka Franciszka Nisch i Blandyna Maria Magdalena Merten otrzymali tytuł Błogosławionych, a ich święto mogło być obchodzone co roku w dniu ich narodzin dla nieba: Arnolda Rèche dnia 23 października, Ulryki Franciszki Nisch dnia 8 maja oraz Blandyny Marii Magdaleny Merten dnia 18 maja, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Następnie, po wygłoszeniu zwyczajowego przemówienia o życiu i cnotach nowo ogłoszonych Błogosławionych, oddaliśmy im cześć i jako pierwsi z wielką pobożnością wezwaliśmy ich wstawiennictwa. Tych bowiem, których z tak wielką troską uczciliśmy i tak uroczystym obrzędem zaliczyliśmy do grona Błogosławionych, pragniemy odtąd otaczać szczególną czcią, żywiąc niezachwianą nadzieję, że jeśli cała wspólnota Kościoła będzie miała przed oczyma ich przykład, będzie mogła coraz szczęśliwiej postępować drogą ewangelicznej doskonałości.

Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia 1 listopada roku Pańskiego 1987, w dziesiątym roku Naszego Pontyfikatu.

AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda