Jan Paweł II
«INSTAT SANE». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU DOMINIKOWI ITURRATE I ZUBERO PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONEGO
Rzym, 3o października 1983 r.
Na wieczną pamiątkę. – Sobór Watykański II usilnie wzywa członków instytutów zakonnych, aby „powracając do swoich początków”, zachowywali wierność pierwotnemu zamysłowi, duchowi i charyzmatowi swoich założycieli (por. Perfectae caritatis, 2).
Jeśli ktoś przyjrzy się ziemskiemu życiu czcigodnego Sługi Bożego Dominika Iturrate y Zubero, łatwo dostrzeże, że już w czasie, gdy żył — a więc jeszcze przed Soborem — był on tak prowadzony i pobudzany przez Ducha Bożego, iż swoje życie ukierunkował zgodnie z najczystszym duchem zarówno Zakonu Najświętszej Trójcy, do którego należał, jak i kapłaństwa, które przyjął.
Urodził się dnia 11 maja 1901 roku w miejscowości zwanej Biteriño, należącej do gminy Dima, w regionie Basków, na terenie diecezji Vitoria; już następnego dnia został ochrzczony i otrzymał imię Dominik. W odpowiednim czasie przyjął także sakrament Eucharystii oraz bierzmowanie: pierwszą Komunię świętą przyjął w roku 1911, a bierzmowany został w roku 1913. Umocniony łaską tych sakramentów oraz ukształtowany przez bardzo pobożnych rodziców, Simona i Martę, już jako dziecko skłaniał się ku pobożności i z wielką sumiennością wypełniał wszystkie obowiązki właściwe synowi i uczniowi. Gdy miał czternaście lat, został przyjęty do grona aspirantów Zakonu Najświętszej Trójcy w Algorcie; po trzech latach spędzonych w tym domu został wysłany do klasztoru, czyli sanktuarium zwanego „Bien Aparecida”, gdzie dnia 14 grudnia 1918 roku złożył pierwsze, to znaczy proste śluby zakonne.
Następnie przełożeni, dostrzegając jego szczególne uzdolnienia i dobre usposobienie, skierowali go do Rzymu, do klasztoru św. Karola „Quattro Fontane”, aby odbył studia filozoficzne i teologiczne na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim; tam też dnia 3 lipca 1922 roku uzyskał z wyróżnieniem stopień naukowy z filozofii. Dnia 23 października tego samego roku, po złożeniu ślubów uroczystych, oddał się całkowicie Bogu. Wreszcie dnia 9 sierpnia Roku Świętego 1925 przyjął upragnione święcenia kapłańskie, a wkrótce potem zdobył stopień doktora teologii, ciesząc się wielkim uznaniem. Choć osiągnął tak wiele na polu nauki, doszedł również do najwyższych szczytów życia duchowego, jak świadczą akta procesów kanonicznych.
Zaledwie został włączony do grona kapłanów, natychmiast poprosił, aby wysłać go na misje do dalekich ludów, ku czemu miał szczególne upodobanie: gorąco pragnął głosić imię Chrystusa, szerzyć wiarę i ukazywać tajemnice naszej religii, zwłaszcza Najświętszej Trójcy. Niestety, to radosne pragnienie nie mogło się spełnić, gdyż przełożeni postanowili inaczej. Biorąc pod uwagę jego słabe zdrowie, a zarazem wybitne zdolności i pobożność, mianowali go wykładowcą filozofii i teologii. Również i to zadanie nie trwało długo: dotknięty ciężką chorobą musiał powrócić do Hiszpanii, do klasztoru zwanego Belmonte, w diecezji Cuenca. Tam w krótkim czasie wyczerpany chorobą, po kilku miesiącach, znosząc z wielką odwagą bardzo ciężkie cierpienia, odszedł z tego życia pogodnie dnia 7 kwietnia 1927 roku.
Jeśli spojrzymy na jego życie, dostrzeżemy cztery główne rysy jego świętości: szczególne nabożeństwo do Najświętszej Trójcy, do człowieczeństwa Chrystusa, do Eucharystii oraz do Najświętszej Maryi Panny, którą kochał jak syn. Nie dziwi więc, że gdy uświadomił sobie powagę choroby, z całkowitym poddaniem przyjął wolę Bożą, stając się jak ofiara, i mówił: „Przecież przygotowywałem się, żeby szerzyć cześć Najświętszej Trójcy…” Z równą miłością odnosił się do człowieczeństwa Chrystusa. Mówił bowiem: „Powinniśmy przez Maryję iść do Chrystusa, naszego Pośrednika i bardzo naszego Odkupiciela miłować w Jego świętym człowieczeństwie — a także Maryję, Jego Matkę. Oboje bowiem prowadzą do głębokiego zjednoczenia z Najświętszą Trójcą”.
Szczególną miłością darzył Chrystusa obecnego w Eucharystii i kochał Go nie tylko przy szczególnych okazjach, lecz nieustannie. Już jako dziecko znajdował radość w uczestnictwie we Mszy świętej i w przyjmowaniu Komunii świętej. Po wstąpieniu do Zakonu, a zwłaszcza po przyjęciu kapłaństwa, jego pobożność eucharystyczna jeszcze bardziej się pogłębiła. Z tego powodu przyjął także imię „od Najświętszego Sakramentu”, zgodnie z którym żył jako gorliwy czciciel Eucharystii.
Odznaczał się również głęboką miłością do Najświętszej Dziewicy, nie opartą na uczuciu zmiennym i powierzchownym, lecz wypływającą z rozważania jej Bożego macierzyństwa i godności. Darzył Najświętszą Dziewicę tak wielką czcią, że — jak zeznał jeden ze świadków, jego dawny współtowarzysz — kochał ją jak drugą matkę, co jasno ukazywały jego słowa o niej. Nie można pominąć jego niezachwianej wierności obowiązkom, których zawsze wiernie strzegł; posunął się nawet do tego, że zobowiązał się wybierać zawsze to, co najdoskonalsze.
Nic więc dziwnego, że ten, który jaśniał takimi przykładami cnót i życia chrześcijańskiego, już za życia cieszył się opinią świętości zarówno w domu rodzinnym, jak i w Zakonie. Gdy po jego śmierci sława ta jeszcze bardziej się rozszerzyła, a Bóg zdawał się ją potwierdzać znakami z wysoka, rozpoczęto starania o jego beatyfikację. Po przeprowadzeniu procesów na szczeblu diecezjalnym w Vitorii (1928–1931), w Cuence (1931) oraz w Rzymie (1932–1936), sprawa została wprowadzona do Stolicy Apostolskiej za pontyfikatu Piusa XII dnia 19 maja 1958 roku.
Następnie przeprowadzono procesy apostolskie dotyczące cnót, po których ogłosiliśmy dnia 11 października 1980 roku, że Sługa Boży praktykował cnoty w stopniu heroicznym. Ponadto dnia 14 maja tego roku uznaliśmy cud dokonany za jego wstawiennictwem.
W wyznaczonym dniu beatyfikacji, tutaj, na placu św. Piotra w Rzymie, podczas uroczystej liturgii, wypowiedzieliśmy te słowa: „Spełniając prośby naszych Braci: Salvatore Pappalardo, arcybiskupa Palermo, Luis de Larrea y Legarreta, biskupa Flaviobrigi, oraz Corrado Ursi, arcybiskupa Neapolu, jak również wielu innych braci w biskupstwie i licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Świętej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby czcigodni Słudzy Boży Jakub Cusmano, Dominik od Najświętszego Sakramentu i Jeremiasz z Wołoszczyzny byli odtąd nazywani Błogosławionymi, a ich wspomnienie mogło być obchodzone co roku: błogosławionego Jakuba Cusmano dnia 14 marca, błogosławionego Dominika od Najświętszego Sakramentu dnia 7 kwietnia, błogosławionego Jeremiasza z Wołoszczyzny dnia 5 marca, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
To zaś, co niniejszym listem postanawiamy, chcemy, aby zachowało swoją moc na zawsze, bez względu na jakiekolwiek przeciwne postanowienia.
Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia 30 października 1983 roku, w szóstym roku naszego pontyfikatu.
AUGUSTINUS kard. CASAROLI,
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
