Jan Paweł II
«CHRISTUS DOMINUS». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU JÓZEFOWI MARII RUBIO PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH
Rzym, 06 października 1985 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – Chrystus Pan, Dobry Pasterz (por. J 10, 11n), którego Ojciec uświęcił i posłał na świat (por. J 10, 36), zechciał, aby Jego misja kapłańska była kontynuowana w Kościele, i dlatego ustanowił sakrament święceń. Kapłani zatem, uczestnicząc — każdy według swojego stopnia — w posłudze jedynego Pośrednika Chrystusa (por. 1 Tm 2, 5), głoszą wszystkim słowo Boże, działając „in persona Christi” składają Ofiarę Mszy świętej, pełnią posługę pojednania i pokrzepienia względem wiernych pokutujących i chorych, gromadzą rodzinę Bożą jako wspólnotę zjednoczoną (por. św. Cyprian, Epist. 11, 3) i przez Chrystusa w Duchu prowadzą ją do Boga. oddają się głoszeniu słowa i nauczaniu (por. 1 Tm 5, 17), wierząc w to, co czytają, gdy rozważają prawo Pańskie, nauczając tego, w co uwierzyli, i żyjąc tym, czego nauczają (por. Lumen gentium, 28). Kapłani osiągają więc świętość, wiernie i niestrudzenie wykonując swoje zadania w Duchu Chrystusa (Presbyterorum ordinis, 13).
Matka Kościół raduje się, że w swoim łonie ma wielu kapłanów, którzy na przestrzeni wieków — często w pokornej i ukrytej służbie — pozostawili wybitne świadectwo świętości. Ich chwała trwa w Kościele Bożym (por. Lumen gentium, 41). Do tych wybitnych mężów bez wątpienia należy Józef Maria Rubio, kapłan Towarzystwa Jezusowego, który w naszych czasach dał czytelny przykład życia i posługi kapłańskiej.
Sługa Boży urodził się i został ochrzczony 22 lipca 1864 roku w miejscowości Dalías (na terenie prowincji Almería w Hiszpanii), jako najstarszy z trzynaściorga dzieci rolnika Francisca Rubio i Mercedes Peralta, którzy od najmłodszych lat wychowywali swoje dzieci w duchu chrześcijańskim. W roku 1875 Józef udał się do Almerii, aby tam podjąć naukę w szkole średniej, lecz odczuwając w sercu powołanie do kapłaństwa, już w następnym roku wstąpił do niższego seminarium tej diecezji, a po trzech latach do wyższego seminarium w Granadzie. Tam wyróżniał się zdolnościami, pilnością w nauce i nienagannymi obyczajami, wzbudzając powszechny podziw.
W roku 1886 wraz z kanonikiem Joaquínem Torresem Asensio, profesorem teologii i dawnym teologiem Soboru Watykańskiego I, który roztoczył nad nim opiekę, udał się do Madrytu, gdzie po ukończeniu studiów 24 września 1887 roku przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz po święceniach oddał się pracy duszpasterskiej: najpierw w Chinchón, a po dwóch latach w Estremerze, gdzie działał z taką gorliwością i świętością, że jego pamięć do dziś otaczana jest tam wielkim szacunkiem. W roku 1890 powrócił do Madrytu, gdzie z powodzeniem pełnił obowiązki profesora seminarium, kapelana sióstr bernardynek oraz notariusza kurii.
Już od młodości pragnął odpowiedzieć na wezwanie Chrystusa do życia zakonnego w Towarzystwie Jezusowym, lecz za radą roztropnych osób, a także przełożonych zakonu, postanowił zaczekać do śmierci kanonika Torresa Asensio, który w podeszłym wieku potrzebował jego pomocy. Po jego śmierci wstąpił 11 października 1906 roku do nowicjatu jezuitów w Granadzie i po jego ukończeniu złożył 12 października 1908 roku śluby zakonne — proste, lecz wieczyste.
W następnym roku w Sewilli z wielkim oddaniem prowadził grupy Kongregacji Mariańskiej młodzieży, Stowarzyszenie Adoracji Nocnej, Komunię wynagradzającą żołnierzy, Apostolstwa Modlitwy, Konferencje św. Wincentego à Paulo oraz szkołę wieczorową dla robotników; przede wszystkim jednak niestrudzenie poświęcał się spowiadaniu i głoszeniu słowa Bożego, zarówno w swoim kościele, jak i w innych miejscach, przynosząc wielkie owoce.
Po odbyciu trzeciej probacji w Manresie w roku 1911 został skierowany do pracy w domu profesów w Madrycie, gdzie aż do śmierci pełnił powierzone mu posługi. Także w stolicy Hiszpanii był niezwykle gorliwy w spowiadaniu, kierownictwie duchowym i głoszeniu słowa Bożego. Podejmował również liczne inne dzieła duszpasterskie z takimi owocami, że słusznie nazwano go „apostołem Madrytu”.
Z wielką troską i wszelkimi możliwymi środkami starał się ulżyć biedzie materialnej i duchowej ubogich i opuszczonych, licznie zamieszkujących wówczas przedmieścia. Aby pomoc była bardziej skuteczna i trwała, budził w wielu mężczyznach i kobietach — różnych stanów i w różnym wieku — poczucie odpowiedzialności za życie religijne, a po odpowiednim przygotowaniu włączał ich do współpracy apostolskiej. W tym samym celu popierał stowarzyszenia zwane „Marias de los Sagrarios” oraz „Straż Honorową”, a także wspierał różne inicjatywy służące więźniom, ludziom niewykształconym i pozbawionym pomocy. Jednocześnie, troszcząc się o powierzony mu lud, pozostawał „kontemplatykiem w działaniu”, człowiekiem głębokiej modlitwy, który codziennie adorował Chrystusa obecnego w Eucharystii i szerzył nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego. Z jego życia wewnętrznego rodziła się miłość bliźniego i skuteczność apostolska.
Nic więc dziwnego, że już za życia cieszył się opinią świętości, która po jego śmierci — 2 maja 1929 roku w Aranjuez — jeszcze bardziej się rozszerzyła. Dlatego w latach 1945–1947 przeprowadzono zarówno proces zwyczajny w Kurii diecezjalnej w Madrycie, jak i procesy rogatoryjne w Sewilli oraz w Granadzie. Dnia 23 grudnia 1952 roku wydano dekret o pismach przypisywanych Słudze Bożemu, a dnia 23 stycznia 1963 roku wydano Dekret o wprowadzeniu sprawy beatyfikacyjnej do rozpoznania przez Stolicę Apostolską. Następnie w latach 1965–1968 przeprowadzono proces o cnotach w szczególności, a dnia 11 kwietnia 1970 roku wydano dekret o ważności i prawomocności tych procesów.
Potem, gdy w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w zwyczajnych zgromadzeniach rozpatrzono sprawę cnót Sługi Bożego, a opinie zarówno konsultorów teologów, jak i kardynałów były pozytywne, uznaliśmy je za słuszne i dekretem ogłoszonym 12 stycznia stwierdziliśmy, że Czcigodny Sługa Boży Józef Maria Rubio praktykował cnoty teologalne, kardynalne i z nimi związane w stopniu heroicznym. Wreszcie, po przeprowadzeniu procesu kanonicznego oraz wymaganych badań lekarzy, teologów i kardynałów, uzdrowienie dziewczynki Maríi Victorii Guzmán Gasco, mającej trzy lata, z posocznicy w ciężkim stanie toksyczno-infekcyjnym, przypisywane wstawiennictwu Józefa Marii Rubio, ogłosiliśmy dekretem wydanym 21 marca 1985 roku jako cud.
Po tym wszystkim został wyznaczony dzień uroczystej beatyfikacji. Dziś więc, w Bazylice Watykańskiej św. Piotra, podczas uroczystości, wypowiedzieliśmy następującą formułę:
«Spełniając życzenia naszych braci Angela Goicoechei, arcybiskupa Madrytu, Felipe Camacho Floresa, arcybiskupa Agany oraz Luisa Maríi de Larrea y Legarreta, biskupa Flaviobrigi, a także wielu innych braci w biskupstwie i licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby Czcigodni Słudzy Boży Dydak Alojzy de San Vitores, Józef Maria Rubio i Franciszek Gárate byli odtąd nazywani Błogosławionymi oraz aby ich wspomnienie było obchodzone każdego roku w miejscach i w sposób określony przez prawo: Dydaka Alojzego de San Vitores dnia 2 kwietnia, Józefa Marii Rubio dnia 2 maja, Franciszka Gárate dnia 9 września. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego».
To, co postanowiliśmy w tych Listach, ma zachować moc na zawsze, niezależnie od wszelkich przeciwnych okoliczności.
Dan w Rzymie, u św. Piotra, pod pierścieniem Rybaka, 6 października 1985 roku, w siódmym roku naszego pontyfikatu.
AUGUSTINUS kard. CASAROLI,
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
