Jan Paweł II
MACIE W ŚWIĘTEJ LUDWICE, ZA KTÓRYM NALEŻY IŚĆ. LIST Z OKAZJI CZTERECHSETNEJ ROCZNICY URODZIN ŚWIĘTEJ LUDWIKI DE MARILLAC, ZAŁOŻYCIELKI SZARYTEK ŚWIĘTEGO WINCENTEGO À PAULO
Watykan, 03 lipca 1991 r.
Do Siostry Juany Elizondo
Przełożonej generalnej
Szarytek świętego Wincentego à Paulo
1. Czterechsetna rocznica urodzin świętej Ludwiki de Marillac daje całemu Kościołowi, a w szczególności Zgromadzeniu Szarytek świętego Wincentego à Paulo, okazję do tego, by wspomnieć tę wielką postać siedemnastowiecznej Francji, uznać nasz dług wobec niej i zaczerpnąć z jej nauczania materiał do głębokiej i istotnej refleksji.
W epoce politycznych rozdarć, które dotknęły nawet jej życie rodzinne, Ludwika umiała przyjść z pomocą ubogim najbardziej dotkniętym nędzą. Za przykładem swego kierownika duchowego, księdza Wincentego, widziała w nich swoich „mistrzów”. Posunęła się nawet do tego, że dała jednej ze swych Córek taką radę: „Na miłość Boga, moja droga Siostro, okazuj wielką łagodność wobec ubogich i wobec wszystkich ludzi; staraj się czynić zadość zarówno słowem, jak i czynem; a będzie to łatwe, jeśli zachowasz wielki szacunek dla bliźniego: dla bogatych, bo stoją ponad tobą; dla ubogich, bo są twoimi mistrzami”. Dlatego mój poprzednik, papież Jan XXIII, ogłosił ją patronką wszystkich osób oddających się chrześcijańskim dziełom społecznym.
W chwili ich powstania Szarytki zostały opisane przez świętego Wincentego à Paulo w następujący sposób: „Będą miały za klasztor dom ubogich chorych, za celę wynajęty pokój, za kaplicę kościół parafialny, za klauzurę ulice miasta albo salę szpitalną, za ogrodzenie posłuszeństwo, za kratę bojaźń Bożą, za welon świętą skromność”. Ich życie wspólnotowe pozostaje do dziś wzorem dla osób oddanych Bogu, a każdy chrześcijanin może także uczynić swoimi te piękne i proste słowa, które Ludwika de Marillac napisała do sióstr będących na misjach: „Jeśli pokora, prostota i miłość, która umie znosić, są dobrze ugruntowane wśród was, wasza mała wspólnota będzie złożona z tylu świętych, ile jest w niej osób. Ale nie trzeba czekać, aż zacznie ktoś inny. Zacznijmy najpierw same”.
2. Oddając się Bogu bez zastrzeżeń, jednoczyła się coraz ściślej z wolą swojego Pana: „Trzeba nam należeć do Boga, który chce, abyśmy nie chciały niczego innego, jak tylko tego, czego chce On”. W tej wewnętrznej jedności zbliżała sie do Chrystusa ukrzyżowanego, którego nie przestawała stawiać przed oczami swoich sióstr, dając im za hasło: „Przynagla nas miłość Jezusa ukrzyżowanego”. Dzięki temu mogła zwycięsko przechodzić przez doświadczenia, jakie niosło jej życie, wołając w godnym podziwu zdaniu: „Cierpieć i kochać to jedno i to samo”.
Macie w świętej Ludwice wzór, za którym należy iść i który trzeba ukazywać innym. Choć jej pochodzenie oszczędzało jej wielu materialnych trosk, nie miała łatwego życia. Pokonała liczne trudności, poczynając od próby wiary. Doświadczyła smutku wdowieństwa i umiała przemienić go w ofiarę z samej siebie składaną Bogu. Jednym słowem, umiała przejść od niepokoju do świętości, zgodziła się oddać swoje życie Bogu, znaleźć pogodę i pokój duszy jedynie w Nim. Ten fundament życia chrześcijańskiego będzie zarazem waszym wsparciem i kryterium wierności charyzmatowi tej, która wraz ze świętym Wincentym à Paulo założyła Zgromadzenie Szarytek.
3. Kładąc podwaliny pod Zgromadzenie, święta Ludwika de Marillac dała początek nowej formie życia w Kościele, praktykowanej dziś w stowarzyszeniach życia apostolskiego działających na wielu polach misji Kościoła. W momencie ich tworzenia święty Wincenty à Paulo pisał: „Szarytki nie są zakonnicami, ale dziewczętami, które chodzą tam i z powrotem jak osoby świeckie”. W swoim gorącym pragnieniu łatwiejszego docierania do ubogich i niesienia im skutecznej pomocy, w swojej woli stania się wszystkim dla wszystkich, święta Ludwika troszczyła się o to, by odwiedzać, rozwijać i wspierać radą „bractwa miłosierdzia” istniejące w całej Francji, a także poza jej granicami, aby urzeczywistniać moc miłości i miłosierdzia. Otwierała się droga ku nowemu porządkowi rzeczy w Kościele. Setki żeńskich instytucji szpitalnych i wychowawczych miały później przyjąć podobny styl życia, służąc bliźniemu w świecie.
Ten zadziwiający rozwój nigdy nie byłby możliwy bez oparcia w intensywnej modlitwie. Życie duchowe świętej Ludwiki cechuje zwłaszcza otwartość na Ducha Świętego. Jednym z tych przeczuć, które same w sobie noszą znak autentyczności, było połączenie przez nią czci dla „fiat” Zwiastowania z nabożeństwem do uroczystości Pięćdziesiątnicy. Jak Najświętsza Maryja Panna, napełniona łaską mocy Ducha i obecna przy Apostołach u początków Kościoła, tak i ona odnalazła w działaniu Boga źródło swojej siły; dobrze rozumiała, że wierność Zgromadzenia będzie miała w maryjnym „fiat” swój wzór i przewodnika. Umiała rozwijać u innych ducha modlitwy, którym sama żyła na wzór Maryi.
4. Odnówcie dziś dar z samych siebie dla Pana! Przyjmijcie na nowo łaskę, jaką dał On swemu Kościołowi, obdarzając go świętą Ludwiką! Czerpcie z jej działania i z jej pism pokarm potrzebny na waszej drodze! W tym roku, w którym w encyklice Centesimus Annus wezwałem lud chrześcijański do większego zainteresowania społecznym nauczaniem Kościoła, idźcie drogą, jaką ono wam wyznacza, aby dawać ubogim tę uprzywilejowaną miłość, której od was oczekują! Służba ubogim pozostaje główną osią myśli i działania Ludwiki de Marillac. Nie przestawajcie oddawać się im bez reszty! Powtarzam to, przywołując jej własne słowa: „Proszę was, nadal służcie naszym drogim mistrzom z wielką łagodnością, szacunkiem i serdecznością, zawsze widząc w nich Boga!”. W wytrwałości waszej Założycielki macie najlepszy wzór, a w jej wstawiennictwie — najpewniejszą pomoc.
Wasze Zgromadzenie może z uzasadnioną dumą mieć za swoją patronkę taką postać, która w każdym ubogim rozpoznawała cierpiącego członka Chrystusa, Syna Bożego, który nas umiłował i wydał za nas samego siebie. Oddając się całkowicie służbie ubogim i żyjąc „w stanie miłości”, nie chciała zajmować się jedną tylko formą ubóstwa z wyłączeniem innych. Przeciwnie, pole jej działania pozostawało bardzo szerokie i właśnie to zaprasza was, byście ją naśladowały. Przez nią Pan także dziś wzywa wiele młodych kobiet, aby wszystko opuściły i stały się całkowicie dyspozycyjne dla tych „małych”, którzy są Jego braćmi. Aby ich serce i umysł pozostawały otwarte na wszelką ludzką biedę, różnorodność dzieł Zgromadzenia powinna być zachowana, a nawet rozwijana. Obok ośrodków opieki i szpitali, żłobków i przychodni, szkół i domów, domów dla ludzi starszych i różnych form wzajemnej pomocy, nie mówiąc już o wielu innych inicjatywach odpowiadających nowym formom ubóstwa, jakie zna współczesny świat, macie nadal być tymi, przez które Pan „podnosi biedaka z jego nędzy”, tymi, przez które „hojnie rozdaje i obdarza ubogiego”.
5. Zachowując ducha świętej Ludwiki, wejdziecie w jej duchowość działania misyjnego. Ewangelia będzie się bowiem szerzyć w takiej mierze, w jakiej ludzie, przywróceni do swojej godności, będą mogli uznać w swoim Stwórcy źródło życia. Trzeba, aby znów mogły rozbrzmiewać słowa Chrystusa: „Niewidomi widzą, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą, ubogim głosi się Dobrą Nowinę”. Służąc ubogim, „opuszczacie Boga dla Boga”, jak powiedziałby święty Wincenty à Paulo i czynicie to na wiele sposobów. Przyjmujecie i przeżywacie słowo Chrystusa skierowane do Apostołów: „Ubogich zawsze macie u siebie”. Od Chrystusa otrzymujecie tych ubogich, których zraniło życie i macie ich do Niego prowadzić. Dobra Nowina jest rzeczywiście głoszona ubogim, którym przychodzicie z pomocą, skoro rozpoznają oni w waszym działaniu to, co Chrystus uczyniłby dla nich i skoro naprawdę otrzymują objawienie Boga, Tego, który pierwszy nas umiłował, dając nam swego Syna.
6. To działanie, ewangelizacyjne i pełne miłości, stawia was w samym sercu Kościoła, z którego promieniejecie jak ognisko płonącej miłości. Idąc za świętą Ludwiką de Marillac, ściśle współpracujecie ze wspólnotami chrześcijańskimi miejsc, w których żyjecie. Sensus Ecclesiae, który chciała przekazać swoim Córkom, pomaga wam wypełniać wasze zadania apostolskie w tym samym duchu, który ją ożywiał. W ten sposób spełniacie właściwie waszą kobiecą rolę w Mistycznym Ciele Chrystusa, w Kościele dziewiczym i oblubieńczym, czuwając nad narodzinami, życiem i śmiercią jego członków. Miłość do ubogich sprawia, że działacie na rzecz nadejścia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa na wszystkich kontynentach, aby wypełniły się słowa Psalmisty: „Ubodzy będą jedli do syta; chwalić będą Pana ci, którzy Go szukają”.
7. W radości obchodów tego czwartego stulecia przyzywam Ducha mocy i świętości na Szarytki i na ich Przełożone; proszę Chrystusa, lekarza ciał i dusz, aby przyszedł z pomocą chorym, strapionym i ubogim, o których się zapomina. Tak jak uczyniła to ich Założycielka, powierzam Zgromadzenie wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny i udzielam mego apostolskiego błogosławieństwa jego członkiniom oraz wszystkim osobom na całym świecie, które uczyły się w szkole świętej Ludwiki de Marillac.
Watykan, 3 lipca 1991 roku.
JAN PAWEŁ PP. II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
