Jan Paweł II
PRZESŁANIE DO PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO ROGACJONISTÓW SERCA JEZUSOWEGO Z OKAZJI X KAPITUŁY GENERALNEJ ZGROMADZENIA
Watykan, 26 czerwca 2004 r.
Do Najprzewielebniejszego Ojca
Giorgia Nalina
Przełożonego Generalnego Rogacjonistów Serca Jezusowego
1. Z radością i miłością pozdrawiam Ojca, Najprzewielebniejszy Ojcze, wraz ze współbraćmi, którzy przygotowują się, do spotkania z Ojcem na X Kapitule Generalnej Zgromadzenia, trwającego w radości po niedawnej kanonizacji Założyciela, świętego Hannibala Marii Di Francia.
Żywe pozostaje w pamięci wspomnienie poranka 16 maja, kiedy wobec wielkiego, głęboko zaangażowanego tłumu miałem radość wpisać w poczet Świętych tego, którego nazwałem „wybitnym apostołem modlitwy o powołania” oraz „prawdziwym ojcem sierot i ubogich”. Jego charyzmat jaśnieje teraz nowym światłem: Ojciec Hannibal jest dla wszystkich orędownikiem i świetlanym wzorem, którego żywa obecność przed Ojcem miłosierdzia nadaje wołaniu serca odnowioną ufność, że zostanie wysłuchane, zwłaszcza w tej modlitwie, do której sam Chrystus nas zaprasza: „Proście!” (Mt 9,38).
2. „Proście!”. Takie jest wezwanie Zbawiciela, które już od najmłodszych lat porwało i przemieniło bystry umysł oraz gorące serce świętego Hannibala Marii: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,37-38; Łk 10,2). W tych słowach Jezusa wasz Założyciel rozpoznał konkretny program życia i działania. Misja Rogacjonistów zawiera się cała w programie wskazanym przez „Rogate” — imperatyw, wobec którego spojrzenie wiary skierowane na żniwo staje się modlitwą, aby Pan posłał na nie licznych robotników.
Misja ta jest bardziej niż kiedykolwiek aktualna na początku trzeciego tysiąclecia i domaga się dobrych oraz gorliwych apostołów, wśród których wy macie i pragniecie być jako pierwsi. Słusznie więc zamierzacie na nowo odkryć i ożywić swój charyzmat, uważnie analizując potrzeby Kościoła i świata w świetle niezmiennego nauczania Jezusa o fundamentalnym znaczeniu modlitwy.
3. „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. Żniwo, na które jesteśmy posłani, jawi się dziś obfitsze niż kiedykolwiek. „Globalna wioska”, w jaką przekształciła się planeta, związana siecią komunikacji oraz interesów politycznych, ekonomicznych i społecznych, nierzadko pozostających ze sobą w konflikcie, ukazuje pilną potrzebę robotników pojednania, świadków Prawdy, która zbawia, oraz budowniczych jedynego prawdziwego i trwałego pokoju opartego na sprawiedliwości i przebaczeniu.
Jeśli zaś spojrzenie kieruje się ku głębi ludzkich serc, to pragnienie i oczekiwanie życia pochodzącego z wysoka ukazuje się jeszcze rozleglejsze i głębsze. Wobec ogromu tych potrzeb nasze siły okazują się niewystarczające. „Robotników mało”. Jak w sercach uczniów wobec głodnego tłumu, tak i w naszym wnętrzu rodzi się pytanie, które święty Hannibal odczuwał bardzo wyraźnie, rozważając potrzeby ubogiej dzielnicy, gdzie wybrał życie i działanie — Avignone w Mesynie: „Skądże weźmiemy na pustkowiu tyle chleba, aby nakarmić tak wielki tłum?” (Mt 15,33).
Chleb sprawiedliwości i pokoju może pochodzić jedynie z wysoka: oto dlaczego potrzebą leżącą u podstaw wszystkich innych potrzeb jest potrzeba „robotników”, o których mówi Jezus — mężczyzn i kobiet, którzy nie szczędzą sił, by przekazywać światu Słowo życia, wzywając serca do nawrócenia, ofiarując Boży dar łaski, aby budować mosty solidarności i podstawy sprawiedliwości, przez które może objawić się pełna godność każdego ludzkiego życia.
4. „Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo”: tymi słowami Jezus wskazuje nam, co należy czynić, aby odpowiedzieć na ogrom zadania stojącego przed nami. Przede wszystkim trzeba się modlić: „Proście więc!”. Modlitwa jest żyznym gruntem i niezbędnym pokarmem każdego działania, które chce być skuteczne dla Królestwa Bożego. To dzięki modlitwę można otrzymać od Pana robotników, którzy spulchnią ziemię, przygotują bruzdę, zasieją ziarno, będą czuwać nad jego wzrostem i zbiorą plon dojrzałych kłosów. Modląc się, odkrywa się na nowo pierwszeństwo wymiaru kontemplacyjnego życia i otrzymuje moc wiary, która zwycięża świat. Dziś, po upadku totalitarnych ideologii epoki nowożytnej, wiara jawi się coraz wyraźniej jako kotwica zbawienia szczególnie potrzebna i nagląca.
„Proście”: przez to wezwanie Jezus domaga się, aby całe nasze życie stało się modlitwą, a modlitwa przemieniła się w życie wiarygodnych świadków, rozmiłowanych w Nim i w Jego Ewangelii. Modlić się o dobrych robotników znaczy starać się być dobrymi robotnikami, nieustannie dostosowując wybory serca i czyny życia do wymagań pójścia za Chrystusem. Wezwanie do powszechnego powołania do świętości, które pragnąłem na nowo podjąć w Liście apostolskim Novo millennio ineunte (por. nn. 30-31), rozbrzmiewa ze szczególną mocą dla apostołów „Rogate”, których misją jest oddawać się bez zastrzeżeń codziennej modlitwie o powołania, szerzyć wszędzie tego ducha modlitwy oraz wspierać wszystkie powołania jako pokorni i wierni robotnicy w służbie nadejścia Królestwa Bożego.
5. Najdrożsi Rogacjoniści! Kościół i świat oczekują od was odnowionej wierności charyzmatowi apostołów „Rogate”, który was wyróżnia. Przeżywajcie więc — z całą pasją, jaką Duch potrafi rozpalić w sercach — radość waszego powołania i nie pozbawiajcie Ludu Bożego oraz całej ludzkości tego, o co sam Odkupiciel prosił: „Proście!”.
Pracujcie bez oszczędzania się dla dobra doczesnego i duchowego bliźnich, na wzór waszego Ojca Założyciela, poprzez wychowanie i uświęcenie dzieci i młodzieży, ewangelizację, promocję ludzką i pomoc najuboższym (por. Konstytucje, 5). Troszcząc się o głoszenie Ewangelii młodym pokoleniom, wiecie, że służycie sprawie, dla której całe wasze życie staje się modlitwą i zasługuje, by zostać oddane.
Zaangażowanie w ewangelizację — od pierwszego głoszenia po katechezę — połączone z ofiarną służbą wobec najsłabszych, zwłaszcza tych spośród dzieci i młodzieży, którzy nie mają rodziny ani wsparcia wychowawczego, niech będzie waszą codzienną troską oraz konkretnym, czynnym i wiernym sposobem przygotowywania gleby pod rozkwit ziaren powołania, które Pan obficie rozsiewa na swoim żniwie w odpowiedzi na ufne i wytrwałe wołanie modlitwy.
Zapał misyjny jest wpisany w tożsamość apostołów „Rogate”. Kontemplacja „żniwa wielkiego” i „robotników nielicznych” nie może nie otwierać serca na pragnienie powszechnej ewangelizacji narodów. Dlatego wasz święty Założyciel od samego początku pragnął, aby jego synowie byli otwarci i gotowi do „missio ad gentes”.
6. Przyzywam pomocy Ducha Świętego dla rozeznania, którego dokonujecie w pracach kapitulnych oraz dla decyzji, które z nich wynikną.
Niech Dziewica Matka Maryja, czule umiłowana przez świętego Hannibala Marię Di Francia, będzie gwiazdą nowego zapału w waszej misji u początków nowego tysiąclecia. Ona, Virgo fidelis, niech wyjedna wam wierność słuchania, intensywność wiary, wytrwałość modlitwy, umiłowanie wewnętrznego milczenia i kontemplacji Boga. Matka Pięknej Miłości niech was wspiera w codziennym apostolacie. Niech wstawia się za wami święty Hannibal, wspaniały przykład całkowitego oddania sprawie „Rogate”.
Z tymi życzeniami z serca udzielam Ojcu, drogi Ojcze oraz współbraciom kapitulnym mojego błogosławieństwa, które chętnie rozciągam na Córki Boskiej Gorliwości, dzielące wasz charyzmat i przygotowujące się do rozpoczęcia własnej Kapituły Generalnej, jak również na świeckich inspirowanych waszą duchowością i misją oraz na wszystkich, którzy z niej korzystają ku chwale Boga i zbawieniu dusz.
Watykan, 26 czerwca 2004
JAN PAWEŁ II
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
