Jan Paweł II
«QUICUMQUE VOLUERIT». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU BERNARDOWI MARII OD JEZUSA, CEZAREMU SILVESTRELLIEMU, ZE ZGROMADZENIA MĘKI JEZUSA CHRYSTUSA
Rzym, 16 października 1988 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – «Kto by między wami chciał stać się pierwszym, niech będzie waszym sługą. Tak jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu» (Mt 20, 27-28). Tego Boskiego Mistrza, który tak nauczał i tak postępował, prawdziwie starał się naśladować Czcigodny Sługa Boży Bernard Maria od Jezusa, Cesare Silvestrelli, który przez niemal 25 lat był sługą i przełożonym generalnym Zgromadzenia Męki Jezusa Chrystusa, dlatego też uważano go niemal za drugiego św. Pawła od Krzyża.
Urodził się w Rzymie dnia 7 listopada 1831 roku ze znakomitych małżonków Giovanniego Tommasa Silvestrellego i Teresy Gozani. Tego samego dnia został ochrzczony w pobliskiej bazylice Matki Bożej sopra Minerva, otrzymując imiona Cezar i Piotr. Otrzymał pobożne wychowanie domowe pod kierunkiem prywatnych nauczycieli, a następnie kształcił się w kolegiach Klementyńskim i Rzymskim Towarzystwa Jezusowego, wyróżniając się pośród rówieśników zarówno postępami w nauce, jak i budującym przykładem dla współuczniów. W tym samym czasie należał do Oratorium przy Caravita i ćwiczył się w dziełach pobożności oraz miłości bliźniego.
W roku 1848 zmarła jego matka, a w roku 1853 także ojciec, podczas gdy Cezar nosił już w sercu zamiar całkowitego poświęcenia się Bogu. Po dojrzałym rozeznaniu porzucił więc wszystko i wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Męki Jezusa Chrystusa na Monte Argentario, pragnąc prowadzić życie ukryte z Chrystusem w Bogu (por. Kol 3, 3). Słabe zdrowie nie pozwoliło mu jednak sprostać surowościom reguły św. Pawła od Krzyża, obowiązującej wówczas w całej pełni i dlatego został zmuszony do przerwania nowicjatu. Nie chciał jednak opuszczać klasztoru Zgromadzenia i pozostał tam, oddając się studiom kościelnym oraz dziełom miłosierdzia, szczególnie posłudze wobec chorych na cholerę w Porto Santo Stefano.
Z wielką radością ducha dnia 22 grudnia 1855 roku przyjął święcenia kapłańskie, coraz bardziej starając się prowadzić życie głębokiego zjednoczenia z Boską Ofiarą. Gdy jego zdrowie się poprawiło, w następnym roku ponownie rozpoczął nowicjat pasjonistów w klasztorze koło Morrovalle w diecezji Fermo i otrzymał imię Bernard Maria od Jezusa. Tam od września 1856 roku towarzyszył mu i współzawodniczył z nim w cnocie św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej, którego później nigdy nie przestał wspominać i naśladować.
Po złożeniu ślubów zakonnych dnia 28 kwietnia 1857 roku, ukończywszy studia oraz przeznaczywszy znaczne dobra rodzinnego majątku na dzieła religijne i charytatywne, gorliwie podjął posługę kapłańską. Przełożeni powierzyli mu następnie formację młodzieży, zarówno nowicjuszy, jak i kleryków, których z mocą i łagodnością wychowywał w duchu i według ideału Zgromadzenia. Na licznych kapitułach prowincjalnych powierzano mu ważne urzędy, pełnił również funkcję rektora domu przy Scala Santa. W tym czasie papież bł. Pius IX uczestniczył tam w nabożeństwach pokutnych właśnie w przeddzień zajęcia Rzymu w roku 1870.
Na kapitule generalnej w roku 1878 ojciec Bernard Maria został wybrany przełożonym generalnym Zgromadzenia Męki Jezusa Chrystusa, a urząd ten powierzano mu ponownie podczas kolejnych czterech kapituł. Trudno wyrazić, jak wiele ten nowy Błogosławiony uczynił dla Zgromadzenia przez niemal dwadzieścia pięć lat swego zarządu generalnego. Niestrudzenie pracował nad jego duchowym rozwojem i rozszerzeniem na świecie, troszcząc się przede wszystkim o doskonałość zakonników według ducha i nauczania św. Pawła od Krzyża.
Nieustannie troszczył się o wierne przestrzeganie reguły i całego rytmu życia zakonnego, słowem i bardzo licznymi pismami, sam dając przykład życia pogodnego, gorliwego i pełnego duchowej siły. Wyróżniał się umiłowaniem samotności, modlitwy, ubóstwa i pokuty; krótko mówiąc, wydawał się i był uważany za «żywą regułę». W bardzo trudnych czasach dla Italii i całej Europy pragnął jak najmocniej zachować jedność członków Zgromadzenia, zakładając nowe domy i prowincje w Europie i Ameryce oraz wiernie strzegąc norm Reguły i zdrowych tradycji. Dzięki jego staraniom liczba zakonników i domów zakonnych niemal się podwoiła w okresie jego rządów.
Jego długie przełożeństwo zawsze odznaczało się troską o sprawy Boże i zbawienie dusz, synowską wiernością wobec Biskupa Rzymu, solidną formacją członków, rozwojem studiów kościelnych, zdecydowanym przeciwstawianiem się szerzącym się błędom doktrynalnym oraz rozszerzaniem działalności misyjnej w krajach niechrześcijańskich. Osobiście podejmował kanoniczne wizytacje nawet w najbardziej odległych częściach świata, starając się przekazać swoim współbraciom własnego ducha.
Pośród tak licznych dzieł i przedsięwzięć jego umysł pozostawał nieustannie zwrócony ku Bogu, którego ponad wszystko szukał i miłował. W trudnościach i przeciwnościach nigdy nie tracił odwagi, lecz przeciwnie — wykazywał jeszcze większą roztropność, wykorzystując nawet zniewagi i słabości zdrowia, aby tym bardziej widoczne stawały się jego cnoty. Jaśniał wiarą i wytrwałą modlitwą, którą często przedłużał na długie godziny nocne, gorącą czcią dla Eucharystii, zwłaszcza podczas sprawowania Mszy świętej, kiedy jego żarliwość przybierała niemal znamiona ekstazy, a także synowską i codzienną miłością do Najświętszej Maryi Panny. Nigdy też nie przestał wspominać swojego nowicjackiego towarzysza, św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej i wielce się radował, gdy w roku 1908 został on zaliczony w poczet Błogosławionych. Heroiczna nadzieja i miłość Bernarda Marii objawiały się w doskonałym wyrzeczeniu się wszelkiego stworzenia i ludzkiej ambicji, tak że jego serce było całkowicie wypełnione miłością Boga i troską o zbawienie wszystkich ludzi. Coraz bardziej wzrastał również w praktykowaniu cnót kardynalnych i rad ewangelicznych, a wszystko przenikał duch czwartego ślubu, czyli doskonałego oddania się Męce Pana Jezusa Chrystusa.
Był bardzo ceniony przez papieży bł. Piusa IX, Leona XIII i św. Piusa X, którzy uważali go za świętego. Wielkim szacunkiem darzyli go również kardynałowie, prałaci Kurii Rzymskiej i przełożeni instytutów zakonnych. Dla wszystkich był zachętą i przykładem i często proszono go o radę oraz duchowe wsparcie. Za zgodą przełożonych przeznaczył cały rodzinny majątek na potrzeby Zgromadzenia oraz klasztorów ubogich i potrzebujących. Jaśniał prostotą życia i pokorą ducha. Zawsze odrzucał proponowaną mu wielokrotnie godność kardynalską, a z podobnej pokory odmówił również w roku 1907 ponownego przyjęcia urzędu przełożonego generalnego. Na życzenie papieża św. Piusa X zachował jednak honorowy tytuł przełożonego generalnego.
Ostatnie lata życia spędził w różnych domach Zgromadzenia, poszukując życia ukrytego i pełnego zjednoczenia z Chrystusem Ukrzyżowanym. Zmarł dnia 9 grudnia 1911 roku wskutek upadku w klasztorze niedaleko Moricone w Sabinie, umocniony sakramentami i wzywając najsłodszego imienia Jezusa, otoczony opinią świętości.
W roku 1932 jego doczesne szczątki zostały przeniesione z cmentarza do kościoła klasztoru pasjonistów w Moricone, gdzie spoczywają do dziś. W tym samym roku rozpoczęto proces zwyczajny w Kurii Diecezjalnej w Sabinie, zakończony w roku 1935. Dnia 28 maja 1941 roku ogłoszono dekret o pismach, a dnia 13 lutego 1942 roku wydano Dekret o wprowadzeniu sprawy beatyfikacyjnej do rozpoznania przez Stolicę Apostolską. Procesy apostolskie odbyły się między rokiem 1943 a 1947, również w Kurii Diecezjalnej w Sabinie, wraz z dodatkowymi procesami uzupełniającymi. Ważność wszystkich tych postępowań została zatwierdzona dnia 7 maja 1951 roku. Po dopełnieniu wszystkich wymogów prawa Nasz Poprzednik, sługa Boży Paweł VI, dnia 18 października 1973 roku ogłosił dekret o heroiczności cnót Czcigodnego Sługi Bożego.
My zaś dnia 8 lutego bieżącego roku stwierdziliśmy cud dokonany przez Boga za wstawiennictwem Czcigodnego Bernarda Marii od Jezusa, mianowicie uzdrowienie Giuseppe Girardiego z Neroli pod Rzymem w roku 1932. Po dokonaniu wszystkich wymaganych czynności droga do uroczystej beatyfikacji tego Sługi Bożego została otwarta i przygotowana właśnie dzisiaj.
Dlatego dziś rano, otoczeni licznym gronem Kardynałów i Biskupów oraz wielką rzeszą rodzin zakonnych i wiernych, sprawowaliśmy uroczyście liturgię na placu św. Piotra i podczas obrzędu beatyfikacji kilku Czcigodnych wypowiedzieliśmy następującą formułę:
„Spełniając życzenie naszych braci Marca Caliaro, biskupa Sabina-Mandela, Desmonda Connella, arcybiskupa Dublina, oraz Józefa Glempa, arcybiskupa gnieźnieńskiego i warszawskiego, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą Apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodnym Sługom Bożym Bernardowi Marii od Jezusa, Karolowi od Świętego Andrzeja i Honoratowi z Białej przysługiwał tytuł Błogosławionych i aby można było obchodzić ich święto w miejscach i w sposób określony przez prawo co roku: Bernarda Marii od Jezusa dnia 9 grudnia, Karola od Świętego Andrzeja dnia 5 stycznia, Honorata z Białej dnia 16 grudnia. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.”
Po ogłoszeniu tej formuły wezwaliśmy wstawiennictwa nowych Błogosławionych, przedstawiliśmy ich cnoty i dzieła oraz wyraźnie ukazaliśmy całemu Kościołowi ich przykład i duchowe owoce płynące z ich naśladowania.
Postanawiamy, aby niniejszy List Apostolski zachował zawsze i wszędzie swoją moc, teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.
Dan w Rzymie, u św. Piotra, pod pierścieniem Rybaka, dnia 16 października 1988 roku, w jedenastym roku Naszego Pontyfikatu, szczęśliwie rozpoczętym.
AUGUSTINUS Kard. CASAROLI
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
