Jan Paweł II
«O QUAM BONUS». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU RAFAŁOWI CHYLIŃSKIEMU
Warszawa, 09 czerwca 1991 r.
Na wieczną rzeczy pamiątkę. – „O jak dobry jest Bóg, jak dobrego mamy Pana, jak bardzo jesteśmy zobowiązani Mu służyć!”. Te słowa wiary, które Czcigodny Rafał Chyliński nieustannie powtarzał swoim współbraciom oraz wiernym świeckim, ukazują całe jego życie tak bardzo podobne do życia jego Serafickiego Ojca, św. Franciszka, który również zachęcał swoich braci do miłości Boga, wołając: „Niech nic innego nie sprawia nam przyjemności ani radości poza naszym Stwórcą, Odkupicielem i Zbawicielem… który jest pełnym dobrem, wszelkim dobrem, całym dobrem, prawdziwym i najwyższym dobrem, który jedynie jest dobry” (Reguła niezatwierdzona, 23).
Czcigodny Rafał Chyliński urodził się w Wysoczce, w województwie poznańskim, 8 stycznia 1694 roku. Na chrzcie świętym otrzymał imię Melchior a rodzice wychowali go w oparciu o zasady i praktyki życia chrześcijańskiego. Po ukończeniu nauki w Poznaniu młody Melchior w 1712 roku wstąpił do wojska. Następnie w 1715 roku został przyjęty do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w klasztorze krakowskim, gdzie odbył nowicjat i 26 kwietnia następnego roku złożył śluby zakonne, przyjmując imię Rafał. Pod koniec 1717 roku otrzymał święcenia kapłańskie.
Już wtedy, gruntownie ukształtowany przez gorliwe życie duchowe i praktykowanie cnót zakonnych, którymi wyróżniał się i za które był ceniony zarówno przez przełożonych, jak i współbraci, z wielką gorliwością oddawał się posłudze kapłańskiej. Szczególnie poświęcał się głoszeniu słowa Bożego, katechizacji i nauczaniu moralnemu, sprawowaniu sakramentu pokuty oraz dziełom miłosierdzia wobec ubogich i chorych w różnych klasztorach, do których kierowało go zakonne posłuszeństwo, zwłaszcza w Łagiewnikach pod Łodzią w latach 1729–1736 oraz 1738–1741.
Miłość Boga była jego pierwszą i nieustanną troską. Często powtarzał sobie i innym: „Miłujmy Pana i zawsze Go wychwalajmy, nigdy zaś Go nie obrażajmy”. Aby nie obrażać Boga, a równocześnie wynagradzać za grzechy świata, z wielką odwagą poddawał się surowej pokucie, umartwieniom, postom i innym wyrzeczeniom. Aby zaś godnie wielbić Boga, z wielką radością uczestniczył w modlitwie liturgicznej, przede wszystkim w Eucharystii, starając się jednocześnie trwać w głębokim skupieniu na osobistej modlitwie. Miłość do Boga pielęgnował i wyrażał w codziennym życiu przez wierne zachowywanie rad ewangelicznych, które wcześniej ślubował. Ze szczególną troską strzegł również cnoty czystości, którą przedłożył ponad małżeństwo i którą nieustannie umacniał, powtarzając sobie: „Duszo moja, miłuj twego Pana”. W najwyższym stopniu praktykował również ubóstwo, które uważał za „skarb wielkiej wartości”, chętnie powtarzając: „Nie mam zupełnie niczego”. Dlatego postrzegano go jako żywy obraz św. Franciszka. Bardzo żywo odczuwał duchową obecność Najświętszej Maryi Panny, którą czcił z synowską miłością, codziennie odmawiając oficjum ku czci Jej Wniebowzięcia.
Miłość Boga łączył harmonijnie z braterską miłością bliźniego. Okazał się prawdziwym bohaterem miłosierdzia wobec ubogich i wszelkiego rodzaju chorych, przyjmując wszystkich ludzi z szacunkiem, ponieważ dostrzegał w nich obraz ubogiego Chrystusa. Nie oszczędzał ani sił, ani ofiar, byle tylko móc pomagać cierpiącym.
W 1736 roku został przeniesiony do Krakowa, gdzie szalała ciężka zaraza. Sługa Boży wyprosił sobie pozwolenie, aby codziennie rano i wieczorem przez cały czas trwania epidemii móc nieść pomoc chorym. Odwiedzał każdego z nich, udzielał potrzebnej pomocy i przygotowywał ich na śmierć.
Po ustaniu zarazy w 1738 roku ten niestrudzony sługa chorych w krakowskim szpitalu powrócił do klasztoru w Łagiewnikach, gdzie ponownie podjął dzieła miłosierdzia. We wrześniu tego samego roku musiał jednak przerwać swoją działalność. Przykutemu do łóżka i coraz bardziej osłabionemu fizycznie nie brakowało chrześcijańskiej cierpliwości w znoszeniu wielkich cierpień i dolegliwości. Ostatecznie oddał duszę Bogu 2 grudnia 1741 roku.
Ponieważ opinia o jego świętości nie ustawała arcybiskup gnieźnieński i warszawski rozpoczął w 1761 roku jego sprawę kanonizacyjną. Po przeprowadzeniu wymaganych procesów kanonicznych i zwyczajnych badań, 13 maja 1949 roku został ogłoszony dekret, w którym papież Pius XII uznał, że ojciec Rafał praktykował w stopniu heroicznym cnoty teologalne, kardynalne oraz z nimi związane. W tej samej kurii, w latach 1773–1777, przeprowadzono również proces kanoniczny dotyczący cudu, podczas którego świadkowie zeznawali o niezwykłym uzdrowieniu przypisywanym wstawiennictwu Czcigodnego Sługi Bożego, które miało dokonać się w 1764 roku wobec pewnego szlachetnie urodzonego Polaka w Warszawie. Po zbadaniu sprawy w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, 22 stycznia 1991 roku został ogłoszony w Naszej obecności dekret o cudzie. Postanowiliśmy wtedy, aby obrzęd beatyfikacji odbył się uroczyście w Polsce podczas Naszej podróży apostolskiej do Ojczyzny, 9 czerwca bieżącego roku, to jest dzisiaj. W czasie Eucharystii sprawowanej w Warszawie wobec niezliczonej rzeszy Ludu Bożego, duchowieństwa i wiernych wypowiedzieliśmy następującą formułę:
„Spełniając życzenie naszego brata Józefa kardynała Glempa, arcybiskupa gnieźnieńskiego i warszawskiego, a także wielu innych braci w biskupstwie oraz licznych wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby odtąd Czcigodnemu Słudze Bożemu Rafałowi Chylińskiemu, kapłanowi, przysługiwał tytuł Błogosławionego i aby można było obchodzić jego święto każdego roku 2 grudnia, w dniu jego narodzin dla nieba, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Chcemy, aby to co postanowiliśmy, zachowało swoją moc teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.
Dan w Warszawie, pod pierścieniem Rybaka, dnia 9 czerwca 1991 roku, w trzynastym roku Naszego Pontyfikatu.
ANGELUS SODANO, arcybiskup
substytut Sekretariatu Stanu
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
