1987.05.23 – San Giovanni Rotondo – Bądźcie godni świadectwa, które zostawił ojciec Pio

  1. „Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was” (J 14, 18).

Czas wielkanocny, drodzy bracia i siostry z San Giovanni Rotondo, jest czasem wieczernika. To przecież w wieczerniku powiedział Chrystus te słowa do Apostołów, gdy zbliżał się moment bolesnego rozstania. Jeszcze tego wieczoru miał być pojmany w Ogrójcu i wydany na sąd Sanhedrynu. Dnia następnego będzie skazany i rozstanie się z Apostołami przez śmierć krzyżową.

Kiedy wypowiadał słowa zapisane w dzisiejszej Ewangelii, Jezus miał świadomość cierpienia, jakie przeżyją wraz z Nim. Świadomość „osierocenia”, które głęboko odczują Jego najbliżsi.

To „osierocenie” miało również gorzki smak zawodu. Mimo, że często Chrystus zapowiadał swą mękę i krzyż, uczniowie nie byli wewnętrznie przygotowani na tę próbę. Gdy przyszła, zawiedli się na sobie. Nie wytrwali przy swoim Mistrzu.

  1. „Nie zostawię was sierotami”. Dzisiaj, kiedy słuchamy tych słów, są one już tylko echem tamtych trudnych dni. Jezus wrócił do uczniów. Nie zostawił ich sierotami. Przyszedł do nich — zmartwychwstały. Tak jak został od nich wzięty do nieba (por. Dz 1, 11), jak „odszedł” ukrzyżowany.

Czas wieczernika łączy się stale z pamięcią tamtego odejścia i z doświadczeniem nowego przyjścia.

W tym przyjściu potwierdza się to, co Chrystus powiedział: „poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was” (J 14, 20).

Tak. Zaprawdę. Chrystus jest w Ojcu jako Syn umiłowany i wpspółistotny. Minął tamten bolesny dzień, który zdawał się tę prawdę przesłaniać ciemnością śmierci. Teraz, przez zmartwychwstanie prawda ta jaśnieje nowym światłem. Pełnym światłem. Syn jest w Ojcu.

„Oto dzień, który uczynił Pan” (Ps 118 [117], 24).

  1. Drodzy bracia i siostry, my także powtarzamy dziś z radością słowa Psalmisty: „Oto dzień, który uczynił nam Pan”!

Radujemy się, gdyż światło Wielkanocy oświeca całe ludzkie dzieje. Radujemy się także z tego spotkania, które odbywa się w tym świetle wiary, w tym wzniosłym okresie, jaki następuje po wielkanocnym święcie.

W tym duchu pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych: arcybiskupów z Manfredonia-Vieste i z Foggia-Bovino, a także innych biskupów diecezji Capitanaty. Pozdrawiam z szacunkiem władze cywilne. Szczególne pozdrowienie kieruję do chorych: do grupy, której towarzyszy UNITALSI i do dzieci niepełnosprawnych z prowincji Foggia. Pozdrawiam również serdecznie wszystkich wiernych tu obecnych: młodych, starszych, rodziny, wszystkich!

Wasze miasto, San Giovanni Rotondo, już od dłuższego czasu przeżywa — można powiedzieć — dzień, „który uczynił nam Pan”. Myślę w sposób szczególny o rozwoju, który nastąpił tutaj dzięki obecności i dziełu ojca Pio z Pietrelciny, słynnego w całym świecie. Również dziś działalność ojców kapucynów, którzy godnie kontynuują dzieło Sługi Bożego, przyciąga do waszego miasta licznych pielgrzymów.

Drodzy bracia i siostry z San Giovanni Rotondo, bądźcie zawsze godni świadectwa, które dawał ojciec Pio.

  1. Poprzez światło tego dnia, „który uczynił Pan”, uczniowie Jezusa widzą na nowo wszystko. Całe stworzenie jawi się ich oczom jako dzieło Boże, dzieło pełne chwały.

Mówią więc Bogu: „jak zadziwiające są Twoje dzieła! … Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga: zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi”. (por. Ps 66 [65], 3. 5).

Nade wszystko zaś wspominają owo wydarzenie z dalekiej przeszłości, które wszyscy synowie i córki Izraela rokrocznie wspominali z wdzięcznym uniesieniem — wyzwolenie z niewoli egipskiej: „morze na suchy ląd zamienił, / pieszo przeszli przez rzekę: / wielce Nim się radujmy! / Jego potęga włada na wieki” (Ps 66 [65], 6-7).

  1. Apostołowie, uczniowie Chrystusa, wiernie przechowywali w sercach pamięć Wyjścia. Pamięć tamtego wyzwolenia.

I oto w pośrodku tej samej Paschy, która była wielką zapowiedzią, dokonało się na ich oczach Wypełnienie zapowiedziane przez proroków: Jezus w swoim Krzyżu zapoczątkował i przyniósł wszystkim wyzwolenie definitywne: „umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem”. Tak pisze św. Piotr (1 P 3, 18).

  1. To życie — nowe życie jest z Ducha Świętego. Jest to ów Duch Prawdy, którego Jezus zapowiedział przed swoją męką; „będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam (…) Ducha Prawdy” (J 14, 16-17).

Oto w mocy tego Ducha Jezus żyje. W mocy tego Ducha wypełnia obietnicę daną uczniom: „nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was”.

W zmartwychwstaniu Chrystusa objawiona jest moc Ducha Świętego. Potwierdzona jest moc Ducha Prawdy. Zaraz pierwszego wieczoru po zmartwychwstaniu Jezus przyszedł do wieczernika, „tchnął” na zgromadzonych Apostołów, i rzekł: „Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20, 22).

Właśnie dlatego nie są już sierotami. Nie są opuszczeni. I nie będą opuszczeni nigdy, nawet wówczas, gdy miną te dni po zmartwychwstania i Jezus zostanie wzięty do nieba.

Nie będą sierotami Apostołowie. Nie będą, nie są sierotami coraz to nowe pokolenia chrześcijan, uczniów i wyznawców Chrystusa. Jezus stale jest z nimi. Stale przychodzi do nich w mocy swego Świętego Ducha.

Ci pierwsi, Apostołowie, mieli się o tym przekonać w dniu Pięćdziesiątnicy.

  1. „Duch Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie” (J 14, 17).

Nie ze świata — ale z Boga.

Taka jest najgłębsza prawda o Kościele, a w Kościele — o każdym z nas. O każdym, który się na nowo narodził przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa: przez chrzest i przez wiarę.

Taka jest Rzeczywistość. Czas wieczernika wciąż trwa w Kościele. Trwa w nas. Czas wieczernika wciąż jest otwarty ku ludziom wszystkich czasów.

Jeżeli od zewnątrz nadciąga smutek, jeżeli świat pełen jest zagrożeń i pokus, Chrystus wciąż wraca do nas w Duchu Świętym. „On żyje i my w Nim żyjemy” (por. J 14, 20). I wciąż poznajemy, że On, Syn, jest w Ojcu. A zarazem poznajemy, że On jest w nas i my w Nim jesteśmy.

Eucharystia jest szczególnym tego urzeczywistnieniem. Jest sakramentem Chrystusowej obecności w nas — i naszej w Chrystusie.

  1. Oto sprawujemy ten przedziwny, ten najświętszy Sakrament: Eucharystię. Oto raz jeszcze wypełnia się prośba Odkupiciela z wieczernika. Otrzymujemy Pocieszyciela, Ducha Prawdy, którego tylko On może nam dać. Świat dać Go nie może, „ponieważ Go nie widzi ani nie zna” (por. J 14, 17).

Czy nie może Go również przyjąć? Czy świat nie może przyjąć Ducha Prawdy?

Właśnie dlatego Go przyjmujemy pośród świata, ażeby Go zanieść w sobie wszędzie tam, gdzie Go nie ma, a gdzie tylko On może stać się źródłem nowego życia: źródłem Prawdy i Miłości.

O Stworzycielu Duchu, przyjdź!

W taki sposób rozbrzmiewa nieustannie poprzez każdego z nas modlitwa wieczernika pośród świata.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1987, nr 6 (91) s. 10