Jan Paweł II
PRZEMÓWIENIE PODCZAS WIZYTY W HISTORYCZNYM OPACTWIE BENEDYKTYŃSKIM „SACRA DI SAN MICHELE”
Susa, Dolina Aosty, 14 lipca 1991 r.
Drodzy bracia i siostry!
1. Moja pielgrzymka do Kościoła, który jest w Susie, nie mogła pominąć tego potężnego i przejmującego Sanktuarium, które wiara waszych ojców wzniosła na chwałę Boga i ku czci Archanioła Michała, tuż u wrót diecezji seguskiej.
Przybyłem tutaj, aby uczcić Księcia Zastępów Niebieskich i raz jeszcze błagać o jego opiekę nad całym Kościołem. Pragnę w ten sposób wpisać się w wielowiekowy szlak tylu pielgrzymów, pokornych i znamienitych, którzy od ponad tysiąca lat wchodzą na tę górę — od czasu bowiem, gdy św. Jan Wincenty, biskup i pustelnik, zapragnął osadzić na najwyższym szczycie kościółek — niczym orle gniazdo — stając się spadkobiercą czci dla Archanioła, przyniesionej tu w VI wieku przez mnichów perskich, a następnie podjętej przez Bizantyjczyków i Longobardów.
Pozdrawiam władze cywilne oraz przedstawicieli instytucji publicznych i urzędów konserwatorskich, a także członków Stowarzyszenia „Przyjaciół Sacry”, którzy w ostatnim czasie wspierali i promowali prace restauracyjne i umacniające ten pomnik wiary i sztuki. Jednak myśl moją kieruję w szczególny sposób ku zasłużonym Ojcom Rosminianom, którym mój Poprzednik, papież Grzegorz XVI, w 1836 roku powierzył opiekę nad „Sacrą”; kieruję ją ku Przełożonemu Generalnemu Instytutu Miłości, ks. Giovanniemu Battista Zantedeschiemu; ku biskupowi Acerra, mons. Antonio Riboldiemu i ku mons. Clemente Rivie, biskupowi pomocniczemu Rzymu. Im oraz wszystkim członkom Instytutu wyrażam moją wdzięczność za chrześcijańską animację i klimat duchowy, jaki zapewniają tym, którzy przybywają tu, by umocnić własnego ducha.
2. Poruszające pielgrzymowanie do tego świętego miejsca jest przypomnieniem o absolutnym prymacie Boga, Pana historii.
Nasz niespokojny świat, często pochłonięty pośpiechem i ogłuszony hałasem, potrzebuje uprzywilejowanych miejsc takich jak to, zdolnych na nowo ukazać głęboki sens życia i pozwolić odnaleźć własne oblicze w kontemplacji oblicza Syna Człowieczego, który tutaj objawił się pokoleniom mnichów benedyktyńskich i nadal objawia się jako dar łaski tym, którzy szukają Go szczerym sercem.
Cisza, samotność, słuchanie i modlitwa, którym sprzyja w tym miejscu nieporównana oprawa natury, sztuki i historii, budzi wzniosłe myśli i karmi serce człowieka, zawsze spragnionego prawdy, którą jest sam Bóg. Niewątpliwie przywodzą mu na pamięć słowa Ewangelii, gdzie Pan mówi: „Każdy, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, podobny jest do człowieka roztropnego, który zbudował swój dom na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, lecz on nie runął, bo na skale był utwierdzony” (Mt 7,24–25). Jest to być może również lekcja, jaką w częstych chwilach skupienia i kontemplacji, przeżywanych w tych murach, przyswoił sobie biskup Edoardo Giuseppe Rosaz, którego dziś rano, w Susie, miałem radość wpisać w poczet Błogosławionych.
3. Archanioł Michał, tutaj przedstawiony w tradycyjnym geście miażdżenia głowy smoka — symbolu Zła — jest jednym z Książąt Niebios postawionym przez Boga jako stróż Ludu Bożego (por. Dn 12,1). Słusznie więc jest on uznawany i wzywany jako obrońca i oparcie w walce przeciw złu oraz w dziele szerzenia Królestwa Pana na ziemi.
W tych uczuciach, polecając was opiece Archanioła Michała, z serca udzielam wam wszystkim mojego błogosławieństwa, kierując szczególną myśl ku najmniejszym, chorym oraz tym, którzy żyją zmarginalizowani i opuszczeni.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
