Kowalczyk J., Homilia

Umiłowani Siostry i Bracia
Przełożeni Wyżsi Instytutów Życia Konsekrowanego
i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

Maria siadła u nóg Pana i wsłuchiwała się w Jego słowa.
(Łk 10, 39)

Witam serdecznie i w imieniu papieża Benedykta XVI serdecznie pozdrawiam Was wszystkich, Siostry i Bracia, Przełożeni reprezentujący Instytuty Życia Konsekrowanego i Stowarzyszenia Życia Apostolskiego, którzy zebraliście się tu, u stóp naszej Pani i Królowej. Podobnie, jak ewangeliczna Maria, usiądźmy u stóp Pana i wsłuchujmy się w Jego słowo. Wsłuchiwanie się Marii w słowa Pana Jezusa zostało przez Niego przyjęte i pochwalone: Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona (Łk 10,42). Kontemplacja jest rozkochaniem się człowieka w Bogu. Pan Jezus, który powiedział, że Maria wybrała najlepszą cząstkę, dobrze wiedział, o czym mówi. On przecież szedł przez swoje ludzkie życie cały rozkochany w swym Ojcu, o czym świadczą słowa: Moim pokarmem jest pełnić wolę Tego, który Mnie posłał […] Niech się świat dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Ojciec mi nakazał. (J 4, 34; 14, 31). Miłość Jezusa do swojego Przedwiecznego Ojca wyrażała się również w tym, że nieraz całe noce spędzał na modlitwie.

Maria obrała najlepszą cząstkę, gdyż usiadła u stóp tego, który jest samą Miłością, wchłaniała w siebie Jego Boską Obecność i Mądrość. Otóż warto sobie uświadomić, że do naśladowania Marii jesteśmy wezwani my wszyscy ochrzczeni, a przede wszystkim jesteście wezwani wy, osoby konsekrowane. Jeśli trwamy w łasce uświęcającej, jeśli słowo Boże rozświetla nasze drogi życiowe i jeśli każdego dnia staramy się poświęcać dla Boga i Jemu zawierzać, wówczas miłość Boża rozlana jest w sercach naszych (Rz 5,5). Jeśli nawet prowadzimy życie bardzo czynne i obecni jesteśmy w świecie, nosimy w swoich sercach ziarno kontemplacji, daru rozkochania się w Bogu.

2. Papież Benedykt XVI w przemówieniu do osób konsekrowanych na Jasnej Górze 26 maja 2006 r. powiedział: „W chwili profesji zakonnej czy przyrzeczenia, wiara pozwoliła pełniej przylgnąć do tajemnicy Serca Jezusowego, w którym odkryliśmy skarby. Tym razem wyrzekliście się rzeczy dobrych, rozporządzania własnym życiem, rodziny, zdobywania majątku, aby zyskać wolność konieczną do bezgranicznego oddania się Chrystusowi i Jego królestwu. Czy pamiętacie ten wasz pierwotny zachwyt, kiedy podjęliście pielgrzymkę wiary, powierzając się całkowicie Bogu w życiu konsekrowanym? Nie traćcie tego pierwotnego entuzjazmu, pozwólcie Maryi, aby was prowadziła ku jeszcze głębszej wierze. Drodzy zakonnicy, drogie siostry! Niezależnie od tego, jaką misję wam powierzono, jakąkolwiek posługę klasztorną czy apostolską spełniacie, w sercu zachowujcie prymat waszego życia konsekrowanego. Niech ożywia waszą wiarę. Przeżywane w wierze życie konsekrowane jednoczy ściśle z Bogiem, budzi charyzmaty i czyni waszą posługę nadzwyczajnie owocną”. (Biuletyn KWPZŻ nr 27, listopad 2006, s. 3-4). Podkreślił tę prawdę Ojciec Święty także w liście na rozpoczęcie roku kapłańskiego, w którym zwrócił «szczególną uwagę na zagadnienie „trzech rad ewangelicznych”, uznanych za konieczne także dla kapłanów: „Jeśli dla osiągnięcia owej świętości życia, rady ewangeliczne nie są nakazane mocą samego stanu duchownego, to jednakże służą im one, podobnie jak wszystkim wiernym, jako normalna droga do osiągnięcia chrześcijańskiego uświęcenia”. Tym bardziej jest ta prawda aktualna dla Was, którzyście wybrali drogę życia konsekrowanego.

Umiłowani Siostry i Bracia!

Jako przełożeni i przełożone zwróćcie uwagę na otaczającą was zewnętrzną rzeczywistość, która jest przedmiotem waszych obrad. Po dwóch rewolucjach XX wieku, komunistycznej i nazistowskiej, jesteśmy świadkami rewolucji liberalizmu. Mówił o tym ostatnio papież Benedykt XVI podczas podróży apostolskiej do Republiki Czeskiej (26-28.09.2009). Rozkwita dyktatura relatywizmu, w której ginie sens świętości a zwłaszcza szacunek dla świętości. Grozi nam utrata pamięci i chrześcijańskiego dziedzictwa, która rodzi sceptycyzm i obojętność. Szybko rodzi się próba narzucenia sposobu życia bez Boga, bez Chrystusa, w którym człowiek syty żyje jakby Boga nie było. Trudno nie wspomnieć przepotężnej władzy środków masowego przekazu: radia, telewizji, Internetu, które kształtują świadomość ludzi w danym społeczeństwie i w świecie; kształtują naszą świadomość, nasze sumienie, obyczaje, pojmowanie prawdy. Z tym wszystkim trzeba się zmierzyć i wyciągnąć konstruktywne wnioski i program działania.

Jako osoby konsekrowane zarówno wy, Przełożeni, jak też wasi współbracia i współsiostry, przeżywacie ten chaos. Nie możecie się poddać tym dążeniom. Zakorzenieni w charyzmat własnego założyciela czy założycielki winniście uczestniczyć w drodze poszukiwań. Do was należy obowiązek odegrania podobnej roli, jak w swoich czasach odegrali w budowaniu Europy wielcy zakonodawcy: św. Benedykt, św. Bernard, św. Franciszek, św. Jan Bosko; czy też spośród naszych rodzimych założycieli: bł. Stanisław Papczyński, bł. Bronisław Markiewicz, bł. Franciszka Siedliska, czy bł. Marcelina Darowska.

Przypomnijmy sobie, co mówi Sł. Boży Jan Paweł II w adhortacji Vita consecrata: „Dzięki swoim charyzmatom osoby konsekrowane są znakiem Ducha Świętego dla nowych czasów, wskazującym na nową przyszłość, rozjaśnioną światłem wiary i chrześcijańskiej nadziei. […] Człowiek, który czuwa i wyczekuje spełnienia się obietnic Chrystusa, potrafi natchnąć nadzieją także swoich braci i siostry, często zniechęconych i pesymistycznie patrzących w przyszłość. Jego nadzieja opiera się na Bożej obietnicy, zawartej w objawionym Słowie Bożym: historia ludzi zmierza: «ku nowemu niebu i nowej ziemi» (por. Ap 21,1)” (VC, nr 27).

4. Życie osób konsekrowanych, według Synodu Biskupów o życiu konsekrowanym, winno przebiegać przed Bogiem, ale także mieć na uwadze dobro Kościoła i świata, powinno mu towarzyszyć serce otwarte i pełne dobroci, ale także przeszywające i pełne intuicji spojrzenie. Każdy z waszych założycieli i założycielek głęboko przeżyli Ewangelię miłości w kontekście swoich czasów historycznych. Swoim życiem potrafili oni ukazać „znak większej miłości na tle czasów”. Do pielęgnowania tego dziedzictwa jesteście wezwani również i wy, Przełożeni i Przełożone. Godzi się przypomnieć to, co napisał papież Benedykt XIV w pierwszej swej encyklice, określając zadanie, jakie przed stoi nim jako ojcem i pasterzem Kościoła: „aby pobudzić świat do nowej, czynnej gorliwości w dawaniu ludzkiej odpowiedzi na Bożą miłość” (Deus caritas est, nr 1).

Podstawowym powołaniem osób konsekrowanych zawsze, a szczególnie dzisiaj, było i jest ukazywanie odmiennego stylu życia od świata. Papież Benedykt XVI podczas spotkania z uczestnikami Zebrania Plenarnego Unii Przełożonych Generalnych 7 maja 2007 r. powiedział: «Nie ulegajcie więc nigdy pokusie oddalenia się od intymnego związku z waszym niebieskim Oblubieńcem, dając się pochwycić nadmiernie interesom i problemom życia codziennego. Założyciele i Założycielki waszych Instytutów mogli stać się „profetycznymi pionierami” w Kościele, ponieważ nigdy nie utracili żywej świadomości, że są w świecie, ale nie ze świata, według jasnego nauczania Jezusa (por. J 17,14). Idąc za Jego przykładem, starali się komunikować słowami i konkretnymi gestami miłość Bożą przez całkowity dar z siebie samych, zachowując zawsze spojrzenie i serce przy Nim» (Biuletyn KWPŻZZ nr 29 października 2007, s. 6).

«Nie możecie nigdy zapomnieć – apelował Sługa Boży Jan Paweł II – że jesteście wezwani do dawania osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości, która jest istotnym powołaniem życia konsekrowanego i źródłem apostolskiego dynamizmu Kościoła. Ludzie świeccy oczekują od was, abyście byli przede wszystkim świadkami świętości i przewodnikami wskazującymi drogę do jej osiągnięcia w życiu codziennym. Dobrze, że jesteście gotowi przyjąć i duchowo towarzyszyć tym, którzy szukają żywego kontaktu z Bogiem i pragną przy was pogłębiać swoje dążenie do świętości. Wasze świadectwo jest potrzebne, aby „popierać i umacniać w każdym chrześcijaninie pragnienie doskonałości […] Fakt, że wszyscy są powołani do świętości, musi stanowić dodatkowy bodziec dla tych, którzy ze względu na wybraną drogę życia powinni przypominać o tym innym» (Polski synod Plenarny, nr. 95, w: Biuletyn KWPZŻ nr 9, (maj 1999, s. 71).

Ważne jest też świadectwo zewnętrzne. Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 669 postanawia: „Zakonnicy powinni nosić strój instytutu, […] na znak konsekracji i świadectwa ubóstwa”. Zakonnik habitem obowiązany jest świadczyć o swojej konsekracji. Jeśli notorycznie go odrzuca i przez strój świecki wtapia się w społeczność świecką, zamazuje swoją konsekrację, swoją tożsamość i swój charyzmat. Świadomie stwarza sytuację, w której życie społeczności konsekrowanej nie różni się od świeckiego stylu życia.

Siostry i Bracia!

5. Wróćmy do przesłania płynącego z pierwszego czytania. Pan przemówił do proroka Jonasza. „Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy… Począł więc Jonasz iść przez miasto…i wołał, i głosił: „Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona.” I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory.

Przed nami stoi też prorok współczesnych czasów, Sługa Boży Jan Paweł II. W adhortacji Vita consecrata powiedział nam, że życie konsekrowane jest „znakiem i proroctwem dla braci i świata” (VC 15). W swym radykalizmie znak ten jest świadectwem „pierwszeństwa Boga i ewangelicznych wartości w życiu chrzesicjnaina”. Prorok – papież przytacza tu postać Eliasza, będącego wzorem życia zakonnego w tradycji patrystycznej – to człowiek, który żyje w obecności Boga, stoi zawsze po jego stronie, ale także wstawia się za swoim ludem i jest wobec niego głosicielem woli Bożej. Autentyczne proroctwo rodzi się z miłości do Boga i z umiłowania świętości, które widoczne stają się w życiu, w słowach i czynach. Osoba konsekrowana wyraża swe prorockie świadectwo przez poszukiwanie woli Bożej, trwanie w komunii kościelnej, duchowe rozeznawania i umiłowanie prawdy, poszukiwanie nowych dróg Ewangelizacji (VC 84). Świat dzisiejszy potrzebuje znaku proroctwa – jednoznacznego i jawnego, aż po narażenie własnego życia (VC 86). Skuteczność tego znaku, będącego sensu stricto znakiem świadectwa, wynika ze zgodności miedzy przepowiadaniem i życiem (VC 85).

Wy, Przełożeni, winniście być tymi współczesnymi Jonaszami i Eliaszami głoszącymi pokutę i nawrócenie, radykalizm oraz wierność powołaniu. W nauczaniu posoborowym podkreśla się, że chociaż wielorakie dzieła apostolskie, jakie zakonnicy i zakonnice spełniają, należą do najbardziej doniosłych, to podstawowym dziełem apostolskim pozostaje zawsze to, kim są w Kościele osoby konsekrowane. Wróćmy więc do słów Pana Jezusa usłyszanych dziś w Ewangelii. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona (Łk 10,42). Na zakończenie skierujmy nasz wzrok i nasze serce do Maryi, która spogląda nas ze swego cudownego obrazu i prośmy Ją o wytrwanie w radykalizmie kontemplacji, gorliwości powołania, ochotnej i przykładnej służbie Kościołowi oraz swoim wspólnotom: siostrom i braciom. Amen.