Czy osoby konsekrowane wysyłane z Polski na Zachód są wystarczająco odczytywane jako znak Kościoła – Parzyszek Cz. SAC

Uwagi wstępne

Na tak postawione pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź bez przeprowadzenia badań metodami socjologii religii, wśród określonej grupy wiernych. Nie znalazłem badań na ten temat. Więcej w ostatnim czasie zwracano uwagę na pracę kapłanów i osób konsekrowanych na Wschodzie.

Jednak temat ten wydaje się bardzo ważny, by nie powiedzieć podstawowy. I słusznie stawia go Ksiądz Prymas w spotkaniu z Rektorami Polskich Misji na Zachodzie. Trafność i aktualność tego pytania ukazują się wtedy, gdy potraktujemy tę propozycję jako wyzwanie do podjęcia i zadanie do spełnienia przez osoby konsekrowane, wysyłane do pracy zagranicą wśród polskiej diaspory. Pytanie to wprowadza jednocześnie swoiste napięcie między codziennym doświadczeniem, a docelowym osiąganiem pełni i doskonałości. Wytycza drogę i stawia warunki, w jaki sposób stawać się znakiem Kościoła. Zwłaszcza, że Ojciec Święty, podczas Jubileuszowej pielgrzymki, zwrócił uwagę na potrzebę większego zaangażowania się Polski nie tylko w pracę misyjną, ale również w pomoc Kościołowi na Wschodzie i Zachodzie.

Pytanie to wzywa do głębszej refleksji nad obecnością osób konsekrowanych w świecie. Na początku trzeciego tysiąclecia i  po wielkich Jubileuszach, trzeba spojrzeć na sprawę charyzmatu i misji osób konsekrowanych, jakby od nowa, od podstaw. Ojciec Święty Jan Paweł II przypomniał, że każdy musi zweryfikować skuteczność swojego zaangażowania. Słowa te przywołują na myśl wezwanie św. Pawła: „Zachęcam was … abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani[1]. W Adhortacji Vita Consecrata czytamy, że odnowa jest procesem ciągłym i, że nigdy nie zostanie zakończona[2]. Osoby konsekrowane są wezwane do tego, aby odważnie podejmować twórczą inicjatywę oraz naśladować świętość założycieli. Znajdujemy też podkreślenie, że „istnieje pewien rodzaj młodości, która nie przemija z czasem”, że na kolejnych etapach życia człowiek znajduje dla siebie nowe zadania, właściwy sposób życia, służenia i miłowania. Odczytujemy też wzywanie do zwrócenia uwagi na „ryzyko przyzwyczajenia” i na „niebezpieczeństwo pewnego indywidualizmu”[3]. Stąd rodzi się zadanie rozwijania „dynamicznej wierności”[4].

Należy zaznaczyć, że gdy mówimy o życiu konsekrowanym, dotykamy niełatwego problemu. Jest złożony problem tożsamości, sensu takiego stylu życia i jakości świadectwa, którego oczekują inni. Pozytywnym zjawiskiem jest fakt, że istnieje bardzo wiele dokumentów Kościoła na temat życia konsekrowanego[5], przemówień Ojca Świętego do osób konsekrowanych[6]. Mamy do nich łatwy dostęp. Istnieje też wiele różnych komentarzy czy opracowań[7]. Są czasopisma poświęcone wyłącznie tej tematyce[8]. Powstały już sekcje życia konsekrowanego celem pogłębiania tejże problematyki[9]. Odbyło się szereg sympozjów związanych z życiem konsekrowanym. Istnieją w Polsce cztery Konferencje Wyższych Przełożonych (Męskich, Żeńskich, Kontemplacyjnych i Instytutów Świeckich), które odbywają systematycznie sesje plenarne celem pogłębienia tego tematu, tak od strony merytorycznej, jak i od strony praktyki życia w poszczególnych instytutach życia konsekrowanego i stowarzyszeniach życia apostolskiego[10]. To wszystko razem wzbogaca tematykę życia konsekrowanego[11]. Promocji życia konsekrowanego dobrze służy fakt, że Jan Paweł II w 1997 roku ustanowił dzień 2 lutego dniem życia konsekrowanego[12]. Ponadto, o życiu konsekrowanym, o pracy poszczególnych Konferencji można się też dowiedzieć ze strony internetowej: www.zakony.katolik.pl.

Zasadność postawionego przez Księdza Prymasa pytania i konieczność poszukiwania prawdziwej odpowiedzi prowadzi do przedstawienia kilku uwag natury historycznej, aby z kolei ukazać eklezjalny charakter charyzmatu poszczególnych założycieli, eklezjalny charakter życia konsekrowanego, a tym samym dać próbę odpowiedzi na postawione pytanie i w konsekwencji zastanowić się, co osoby konsekrowane winny wnieść w życie Kościoła trzeciego tysiąclecia.

1. Niektóre uwagi historyczne[13] 

Zakony rozwijały się na ziemiach polskich pomyślnie do końca XVIII wieku. Podczas rozbiorów prawie zaprzestały swojej działalności, i tu – nie można mówić o jakimkolwiek rozwoju. Dopiero lata niepodległości po roku 1918 wznawiają swoją  działalność zakony stare (np. Benedyktyni), a także te, które wróciły na ziemie polskie (Marianie) czy nowopowstałe rodziny zakonne (Chrystusowcy, Siostry Urszulanki, Rodziny Maryi i inne). W tym czasie powstało też wiele zgromadzeń ukrytych. Tuż przed wojną w 1937 r. zakony męskie liczyły 1835 księży, 1316 kleryków i 2956 braci – a najliczniejsze z nich to: Jezuici, Bracia Mniejsi, Franciszkanie Konwentualni, Salezjanie, Misjonarze i Pallotyni. Zakony te posiadały 382 placówki i rozwijały szeroką działalność: duszpasterstwo parafialne (99 parafii), organizacje religijne, misje i rekolekcje, miejsca pielgrzymkowe, szkolnictwo i wychowanie, szpitalnictwo i praca charytatywna, działalność wydawnicza i nauka oraz opieka na wychodźcami i praca misyjna.

W tym czasie zgromadzenia żeńskie liczyły 17930 sióstr przebywających w 1832 placówkach. Najliczniejsze zgromadzenia to: Szarytki, Służebniczki Starowiejskie, Franciszkanki Rodziny Maryi. Zakony te zajmowały się modlitwą (zakony kontemplacyjne), nauczaniem, pielęgnowaniem chorych czy wychowaniem. Ponadto, siostry prowadziły różne kursy dokształcające (kroju, szycia, haftów, gospodarstwa domowego i inne). Pomagały też w pracy duszpasterskiej, sprawując opiekę nad kościołem, czy prowadząc niektóre stowarzyszenia młodzieży. Trzeba podkreślić, że w tym czasie duchowieństwo diecezjalne i zgromadzenia zakonne pracowały w ramach tego samego Kościoła, jednak nie było między nimi więzi organizacyjnej, łączącej ich działania. To samo należy powiedzieć o relacjach międzyzakonnych.

Po zakończeniu II wojny światowej w 1945 roku na życie zakonne miały wpływ trzy zasadnicze czynniki: zniszczenia wojenne, przesiedlenia, a zwłaszcza nowy ustrój komunistyczny. W tym czasie Urząd ds. Wyznań przeprowadził akcję wysiedleńczą wielu rodzin zakonnych. Zostały rozwiązane wszystkie niższe seminaria zakonne. Urząd Kontroli Prasy doprowadził do zniszczenia prasy zakonnej i pracy wydawniczej. Usuwano siostry z burs i internatów młodzieżowych. Likwidowano szereg dziedzin prac prowadzonych przez zakony. Zakładanie nowych domów zakonnych było całkowicie niemożliwe. Słane protesty nie pomagały. Mimo jednak tych utrudnień zgromadzenia zakonne  miały dopływ nowych powołań i ciągle podejmowały różne zadania apostolskie związane z parafią. Mimo iż zakony musiały rezygnować z realizacji własnych specyficznych zadań, wynikających z ich charyzmatu, to jednak między klerem diecezjalnym i zakonnym następowała bliższa współpraca i większe zbliżenie się do społeczeństwa.

Należy podkreślić, że w tym czasie nie były możliwe wyjazdy zakonnic i zakonników do pracy zagranicznej czy misyjnej. Nie wydawano paszportów, ani zezwoleń na tego rodzaju działalność. Po roku 1989 wraz z przemianami  w życiu społecznym, politycznym i kulturowym, cały Kościół, który jest w Polsce, a szczególnie instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego, stanęły wobec potrzeby nowego określenia swojego miejsca i form realizacji powierzonej im misji; stanęły wobec konieczności określenia metod nowej ewangelizacji ad extra i ad intra.   Sprawa wydaje się tym bardziej ważna, że w „okresie PRL” ich działalność była poważnie ograniczona założeniami i uwarunkowaniami politycznymi ateistycznego państwa totalitarnego. Zachodzące przemiany wiązały się z bardzo silnie z wyraźnymi oczekiwaniami społecznymi i eklezjalnymi pod adresem instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego. Tym bardziej, że Kościół w Polsce – od lat tkwiący głęboko korzeniami w dziejach społeczeństwa coraz częściej musi się zmagać z tendencjami prowadzącymi do laicyzacji życia i kształtowania codzienności „tak, jakby Boga nie było”. W tym kontekście wspólnoty życia konsekrowanego winny wnieść w nową ewangelizację „solidne osobowości, ożywione gorliwością świętych”[14], różnorodność charyzmatów, duchowości i instytucji, bogactwo stylów i metod duszpasterstwa, oraz to, co sprzyja umocnieniu więzi międzyludzkich i środowiskowych.

2. Eklezjalny charakter charyzmatu poszczególnych założycieli

Charyzmat osób konsekrowanych i ich założycieli jest darem samego Boga dany w tym celu, aby mogli się przyczyniać do dynamicznego budowania całej wspólnoty Kościoła[15]. Św. Paweł używa czterech wyrażeń, aby określić te dary udzielane przez Boga dla dobra Kościoła: dary Ducha[16], posługiwania[17] i działania[18]. Szczególne dary Ducha Świętego, udzielane każdemu człowiekowi, stają się z czasem fundamentem nowych dzieł w Kościele. W takim kontekście możemy mówić o charyzmacie założycieli.

Pouczające jest również to, że w projekcie nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, w wielu kanonach, występowało wprost słowo charyzmat, charyzmat zakonny itp. W ostatecznej jednak wersji Kodeksu Prawa Kanonicznego słowo charyzmat zastąpiono m.in. następującymi wyrażeniami:         „dary”[19], „natura, charakter i cel”[20], „dziedzictwo”[21], „charakter i własny duch”[22], „cel, duch, charakter”[23]. A zatem mówiąc o charyzmacie danego Instytutu należy myśleć: o jego naturze, charakterze, celu, dziedzictwie, własnym duchu itp. Wydaje się, że słowa te są bardziej zrozumiałe i nośne, niż słowo charyzmat.

W dokumencie Mutuae Relationes (Wytyczne dla wzajemnych relacji między biskupami i zakonnikami z 1978 roku), w numerze 11 znajdujemy następującą, wyczerpującą definicję charyzmatu: „Charyzmat Założycieli zdaje się być doświadczalnym przeżyciem ducha przekazanym swoim uczniom po to, by według niego żyli, strzegli go, pogłębiali i nieustannie rozwijali w harmonii ze wzrastającym stale Ciałem Chrystusa”. W Dokumencie tym czytamy, że ten „swoisty charakter pociąga za sobą również szczególny styl uświęcenia i apostołowania[24]. Niniejsza definicja charyzmatu kryje w sobie jasne treści: odwołuje się do charyzmatu Założyciela; wskazuje na jego doświadczalny moment (nie tylko zwyczajne, intelektualne poznanie). Zawiera ona w sobie elementy statyczne: „aby według niego żyli, strzegli go” [jego spadkobiercy]. Nie można też nie zauważyć podkreślenia momentu dynamicznego, jaki kryje w sobie pojęcie charyzmat: „aby pogłębiali go i nieustannie rozwijali”[uczniowie]. Ważne jest wreszcie podkreślenie eklezjalnego wymiaru każdego charyzmatu: „w harmonii ze wzrastającym stale Ciałem Chrystusa”. Charyzmat Założyciela posiada więc trzy charakterystyczne cechy: wymiar osobisty przemieniający Założyciela, aby przygotować go do szczególnego powołania i misji w Kościele; wymiar wspólnotowy, gdyż inne osoby angażują się w historyczną realizację tego Bożego zamysłu oraz wymiar kościelny  – Założyciel i Wspólnota są dani całemu Kościołowi.

Życie konsekrowane głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana – jak czytamy w Adhortacji Vita Consecrata – jest darem Boga udzielonym Jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego. Dzięki profesji rad ewangelicznych charakterystyczne przymioty Jezusa – czystość, ubóstwo i posłuszeństwo – stają się w pewien swoisty i trwały sposób widzialne w świecie, a spojrzenie wiernych zwraca się ku tajemnicy Królestwa Bożego ( 1). Bez eklezjalnych korzeni nie można zrozumieć charyzmatu życia konsekrowanego! Sobór Watykański II, poprzez Konstytucję Dogmatyczną o Kościele Lumen Gentium i Dekret o życiu zakonnym Perfectae caritatis, zapoczątkował nową epokę w historii instytutów życia konsekrowanego. Kapituły generalne i prowincjalne włożyły wiele wysiłku we wdrożenie i dostosowanie starego Prawa – accomodata renovatio – której domagał się Sobór. Po Soborze powstało wiele dokumentów precyzujących szereg problemów życia konsekrowanego[25].            

3. Eklezjalny charakter życia konsekrowanego

Życie konsekrowane ocenia się bowiem najczęściej pod względem funkcjonalnym, w jego relacji do świata, według roli, jaką ono odgrywa, czy może odegrać w bezpośrednim styku ze światem, a zwłaszcza wobec świeckich w Kościele, którzy są traktowani jako część zewnętrzna Kościoła. Mniej zauważa się rolę życia konsekrowanego w stosunku do samego Kościoła, w stosunku do tego, co dla tego Kościoła jest najbardziej istotne. Adhortacja Vita Consecrata przypomina, że osoby konsekrowane razem ze wszystkimi członkami Kościoła są odpowiedzialne nie tylko za świat, ale i za Kościół. Od jakości tego życia zależy nie tylko stopień, w jakim Kościół wypełni swoją misję wobec świata, ale także stopień, w jakim realizuje się samo życie Kościoła. Ojciec Święty patrzy wyraźnie na życie konsekrowane jako na perspektywę Kościoła. „Wszyscy – podkreśla Ojciec Święty – zdajemy sobie sprawę, jakim bogactwem jest dla wspólnoty kościelnej dar życia konsekrowanego w całej różnorodności jego charyzmatów i instytucji[26] i mówi wręcz o  „wielkich dziełach, jakich Bóg pragnie dokonywać także dzisiaj przez życie konsekrowane[27]. Pragnąc ukazać te wielkie dzieła wszystkim wiernym, wzywa do wspólnego dziękczynienia za ten dar słowami: „Razem dziękujmy Bogu[28].

Adhortacja Vita Consecrata stwierdza oficjalnie, że życie konsekrowane należy do natury Kościoła[29]. Kościół pod żadnym pozorem nie może wyrzec się życia konsekrowanego[30]. Życie konsekrowane jest „niezbywalnym i konstytutywnym elementem życia Kościoła[31]; jest głęboko zespolone z życiem Kościoła[32], wyraża samą naturę Kościoła i „należy niezaprzeczalnie do życia i świętości Kościoła[33]. Adhortacja daje także wyraz przekonaniu, że życie konsekrowane odgrywa w Kościele rolę szczególną. Podkreśla ona za Soborem Watykańskim II i za Ojcami Synodu, że „życie konsekrowane znajduje się w samym sercu Kościoła[34] i że życie to nie tylko w przeszłości było pomocą i oparciem dla Kościoła, ale stanowi cenny i nieodzowny dar także dla teraźniejszości i przyszłości Ludu Bożego[35]. Jest to więc prawdziwy dar dla całego Kościoła[36] – dar udzielony Kościołowi[37]. Życie konsekrowane uobecnia tę formę życia, którą wybrał Jezus[38]. Wchodzi w ten sposób w pełną tajemnicę życia Jezusa. Pogłębia ono tajemnicę chrztu św., próbuje wyprowadzić z niego wszystkie konsekwencje dla życia, chce świadomie i dobrowolnie realizować to, co ze chrztem się wiąże. Życie konsekrowane stanowi swego rodzaju przypomnienie i pamiątkę konsekracji chrzcielnej, „służy, jak czytamy w Adhortacji, konsekracji każdego wiernego – świeckiego i duchownego[39].

Życie konsekrowane jest zaprzeczeniem wszelkiego kompromisu i połowiczności w oddaniu się Bogu. Konsekracja to „radykalny dar z siebie składany z miłości do Pana Jezusa, a w Nim do każdego członka ludzkiej rodziny[40]. Każdy chrześcijanin jest powołany do radykalnego zerwania z grzechem i zdecydowanego przeciwstawienia się światu, do wyrzeczenia się siebie i opuszczenia wszystkiego dla Chrystusa, do ofiary i ascezy życia, do ukazywania wyzwalającej mocy Ewangelii dla panujących na świecie mód i stylów życia. W ten sposób życie konsekrowane jawi się jako bezcenna pomoc dla chrześcijańskiego ludu „w jego wędrówce ku niebieskiej ojczyźnie”. Życie konsekrowane, ucząc radykalnego zwrócenia się ku Bogu, jest tym samym radykalnym odwróceniem się od tego, co nieboże i nieludzkie. Uczy szukania przede wszystkim tego, co w górze[41], pamiętania, że „nie mamy tutaj trwałego miasta”[42]; że nasza ojczyzna jest w niebie[43]; uczy tęsknoty za czasem, kiedy Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę[44], oczekiwania na przyjście Pana i przyzywania Jego przyjścia[45], uczy znajdowania już tu na ziemi Bożego Królestwa i przeżywania już teraz przyszłego świata.

Życie konsekrowane uczy praktyki rad ewangelicznych. Rady ewangeliczne nie są tylko dla powołanych do życia konsekrowanego. W  pewnym  sensie są one dla wszystkich chrześcijan – tak, jak Ewangelia. Wszyscy chrześcijanie są wezwani do czystości, ubóstwa, posłuszeństwa. Można więc stwierdzić, ponad wszelką wątpliwość, że życie konsekrowane uczy praktyki rad ewangelicznych; to jest swego rodzaju szkoła, która kształci mistrzów w tym zakresie, w szczególny sposób wyrażonej poprzez swoje powołanie.

Życie konsekrowane uczy praktykowania braterstwa. Braterstwo w chrześcijaństwie jest prostą konsekwencją chrztu św., poprzez który człowiek staje się dzieckiem Boga i bratem Jezusa Chrystusa. Życie konsekrowane jest znakiem braterstwa[46], to znaczy miejscem, gdzie ludzie obdarzają się szczególną komunią, gdzie panuje jeden duch, jedno serce i gdzie wszystko jest wspólne[47]. Jest krzewicielem braterstwa, „pobudza wzrost braterstwa[48]  nie tylko w świecie, ale i w Kościele, ciągle przypominając, że w naszych wzajemnych relacjach, także chrześcijańskich, najważniejszą jest relacja braterstwa. „Od osób konsekrowanych – czytamy w Adhortacji – oczekuje się, aby były prawdziwymi mistrzami komunii[49], bo „komunia rodzi komunię[50]. „Kościół pilnie potrzebuje takich wspólnot braterskich”, m.in., aby ukazać współczesnym ludziom swoje prawdziwe oblicze[51]. „I niewątpliwie zasługą życia konsekrowanego jest to, że właśnie dzięki niemu Kościół nadal żywo odczuwa potrzebę braterstwa[52].

Życie konsekrowane uczy pełnego zaangażowania się w misję Kościoła. „Życie konsekrowane jest głęboko zespolone z misją Kościoła[53] – czytamy w Adhortacji, to znaczy konkretnie, że konsekracja konsekruje do pełnienia misji[54], „do całkowitego poświęcenia się misji Chrystusa[55]. Dlatego osoby konsekrowane są obecne na wszystkich odcinkach misji Kościoła, są na froncie i na zapleczu, są w pierwszej i w drugiej ewangelizacji, „pobudzając i wspomagając – jak to określa Adhortacja – postępy ewangelizacji w różnych regionach[56]. To ich zaangażowanie w misje zagraniczne i w różne aktywności apostolstwa Kościoła pobudza wiernych świeckich do podobnego zaangażowania się. Ich „napięcie eschatologiczne – jak czytamy w Adhortacji – przeobraża się w misję[57], tzn. w pragnienie, aby już tu na ziemi przyszło do nas Królestwo Boże, aby już tu i teraz budować „nową ziemię i nowe niebo[58] przeobraża się w czyn, w pracę nad przyjściem tego Królestwa. W ten sposób osoby konsekrowane z modlitwą łączą działanie, pracę nad przyjściem Królestwa, ucząc innych chrześcijan, że modlitwa i czyn powinny zawsze iść w parze, tam, gdzie modlitwa, powinien być obecny czyn, tam zaś, gdzie czyn, powinna być obecna modlitwa. Chrześcijanie powinni zawsze z działaniem zewnętrznym łączyć życie wewnętrzne, z ewangelizacją innych – ewangelizację siebie, z miłością bliźniego – miłość Boga, z czynem – modlitwę[59]. Nie trzeba dodawać, jak potrzebne jest to świadectwo Kościołowi.

Życie konsekrowane jest nauczycielem świętości życia. Z życiem chrześcijańskim ściśle związane jest dążenie do świętości, dążenie do zrealizowania w sobie wyżyn Bożego życia. Do tego wzywa Pismo św. i o tym w szczególny sposób przypomina Sobór Watykański II. Bez realizacji tego ideału, życie chrześcijańskie nie osiąga swojej pełni. Życie konsekrowane jednak w szczególny sposób jest ukierunkowane na ukazywanie wszystkim członkom Ludu Bożego tej perspektywy chrześcijańskiego życia. Jako ikona Chrystusa przemienionego[60], jak głosi Adhortacja, „nieustannie przypomina Ludowi Bożemu o potrzebie odpowiadania świętością na miłość Bożą[61]. To świadectwo dla Kościoła jest najważniejsze i dlatego gdyby życie konsekrowane nie osiągnęło niczego innego aniżeli własną świętość, już tym samym spełniłoby swoją wielką rolę w Kościele. To zadanie zaliczył także Ojciec święty Jan Paweł II do głównych zadań życia konsekrowanego[62]. Jeżeli obok tego zadania jest jeszcze jakieś bardzo ważne zadanie, to jedynie to, które polega na tworzeniu szkół i ośrodków życia duchowego, w których ludzie odnajdywaliby to, co w ich życiu jest najważniejsze i gdzie rodziłaby się i rozwijała świętość.

Służba życia konsekrowanego wobec Kościoła polega więc głównie na tym, że ono jest dla członków Kościoła wzorem życia, natchnieniem, pomocą, a także swego rodzaju sprawdzianem jakości życia chrześcijańskiego w całym Kościele. Rozwój tego życia świadczy o rozwoju życia Kościoła, jego kryzys – o kryzysie życia Kościoła. Dlatego w rozwój życia konsekrowanego powinni, jako zainteresowani, zaangażować się wszyscy członkowie Kościoła (nie tylko osoby konsekrowane, ale także wszyscy duchowni i świeccy). Wszyscy członkowie Kościoła powinni modlić się o powołania do życia konsekrowanego. Wszyscy powinni w różny sposób troszczyć się o budzące się powołania do tego życia i w różny sposób je wspierać[63]. W Adhortacji czytamy: „Cała chrześcijańska wspólnota – pasterze, świeccy i osoby konsekrowane – jest odpowiedzialna za życie konsekrowane[64]. Obciążenie wszystkich członków Kościoła odpowiedzialnością za życie konsekrowane to jeszcze jeden z dowodów,  jak wysoko ceni sobie Kościół to życie i jak wiele uzależnia od jego rozwoju.

4. Czy osoby konsekrowane wysyłane z Polski na Zachód Europy są odczytywane jako znak Kościoła?

Semantyka „znaku” w naszym kontekście łączy dwie rzeczywistości: osobę, która jawi się jako znak i Kościół, który przez tę osobę ukazuje się i objawia. Zaletą znaku jest jego czytelność i zrozumiałość. Odpowiedź na postawione pytanie można usystematyzować według trzech głównych kryteriów: po pierwsze stawiając pytanie, czy osoby konsekrowane na Zachodzie spełniają wyżej wymienione eklezjalne zadania, o których mówi adhortacja Vita Consecrata. Byłby to wtedy swoisty rachunek sumienia tak osobisty, jak i wspólnotowy – bardzo potrzebny. Z łatwością można to uczynić. Idąc tą drogą można pytać, czy osoby konsekrowane na Zachodzie: uczą radykalnego zwrócenia się do Boga, uczą rad ewangelicznych, życia braterskiego, są nauczycielami świętości itp.

Refleksję na ten temat można usystematyzować – po drugie – według głównych znamion Kościoła. Znak osoby konsekrowanej winien wyrażać istotne cechy Kościoła. Przede wszystkim  jedności Kościoła. Wyraża się to we wzajemnej pomocy: kraje obfitujące w powołania „dzielą” się z tymi, którzy cierpią niedostatek. Jeden Kościół ukazuje się w wielkiej różnorodności, która pochodzi z rozmaitości darów Bożych[65] oraz przez signum fraternitatis – świadectwo życia wspólnotowego. Nawet, gdy osoby konsekrowane żyją w pojedynkę, ale mają odniesienie do swojej wspólnoty, utrzymują z nią żywą więź – ma to swój pozytywny oddźwięk wśród wiernych. Instytuty życia konsekrowanego i Stowarzyszenia życia apostolskiego zapewniają też ciągłość wysyłania następców. Następnie znak świętości Kościoła. Miłość jest duszą świętości[66]. Życie konsekrowane należy nienaruszalnie do życia i świętości Kościoła[67]. Liczne beatyfikacje i kanonizacje za obecnego pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II dotyczą w większości osób konsekrowanych i wydobywają na światło dzienne to promieniujące oblicze – są motywem nadziei i bliskości Miłości Wcielonej, a także znakiem powszechności (uniwersalności) Kościoła. Oto odnajdują się w tej samej wierze ludzie z innych kultur i krajów. Wszelkie misje to wymaganie powszechności Kościoła[68]. I w końcu, znak apostolskości Kościoła. Skuteczność apostolstwa zależy od żywego zjednoczenia z Chrystusem[69]; przyjmuje ono zróżnicowane formy. Eucharystia jest jakby duszą całego apostolstwa[70].

I wreszcie, refleksję na ten temat można ukierunkować także według głównych zadań Kościoła. Życie konsekrowane jako znak kapłańskości Kościoła (munus sanctificandi) – uświęcanie świata i wszelkich okoliczności życia; składanie duchowej ofiary poprzez: uczynki, modlitwy, apostolstwo, życie wspólnotowe, pracę, wypoczynek i cierpienia. Dalej jako znak profetyczności Kościoła (munus docendi jako munus propheticum): „znak sprzeciwu” wobec mentalności użycia, konsumpcji i nadużycia wolności poprzez czystość, ubóstwo i posłuszeństwo[71]; strój (znak szczególnie rzucający się w oczy na Zachodzie). I wreszcie, jako znak służebności Kościoła (munus regendi jako munus servandi). Dla chrześcijanina „służyć Chrystusowi – znaczy królować”. Funkcja królewska przejawia się w służbie osób konsekrowanych, zwłaszcza ubogim i cierpiącym, w których rozpoznaje się samego Pana[72] poprzez zaparcie się siebie i panowanie nad grzechem[73]. W ten sposób osoby konsekrowane ukazują oblicze Kościoła – Oblubienicy, bez zmarszczek i skazy. W wielu krajach społeczna i moralna rola Kościoła jest marginalizowana, a rodzący się typ chrześcijaństwa szczątkowego nie uznaje Kościoła jako sakramentu zbawienia. Imigrant ulega też tendencji odczytywania Kościoła wyłącznie od strony jego rzeczywistych czy urojonych słabości. Zadaniem więc osób konsekrowanych jest ukazanie istoty Kościoła, kryjącej się za socjologiczną i instytucjonalną fasadą.

W tym kontekście można mówić o „zaletach” i „brakach” osób konsekrowanych w pracy na Zachodzie.  „Zalety”, czyli dobry i czytelny znak Kościoła, to m.in.: świadomość osób konsekrowanych o niezastąpionej roli kapłaństwa służebnego; przekonanie o sile świadectwa życia konsekrowanego; wiara w skuteczność ofiary Mszy Świętej i wielką rolę Eucharystii;  uszanowanie liturgii (zatwierdzonych obrzędów i tekstów); świadomość obowiązku „święcenia” dnia Pańskiego; przekonanie o nieodzowności sakramentu pokuty; szacunek dla Ojca Świętego, Biskupów; poszanowanie Magisterium i Prawa Kościoła. Oprócz korzyści dla Kościoła lokalnego, które są wynikiem służby polskich osób konsekrowanych na Zachodzie, należy jeszcze wspomnieć o korzyściach dla samych osób konsekrowanych, a mianowicie: doświadczenie innych modeli duszpasterstwa, zwłaszcza pracy z aktywnym laikatem; zadowolenie ze zdobycia szacunku „od zera” (w sytuacji, gdzie status społeczny kapłana lub osoby konsekrowanej nie jest tak wysoki, jak w Polsce); praktyka języka obcego, czasem studia; przeżycie faktu, że w Kościele nikt nie jest obcym[74]; świadomość, jakich błędów duszpasterskich należy uniknąć w Polsce.

„Braki” polskich osób konsekrowanych na Zachodzie, czyli – nieczytelny znak Kościoła – to przede wszystkim: wyjazd na Zachód jako chęć ucieczki, chęć uniezależnienia się od wszystkich, zwłaszcza od swojego zgromadzenia; „pozbywanie się” (ze strony przełożonych) osób „z problemami”, pokusa materialnych korzyści; brak dobrego przygotowania językowego; niechęć do zintensyfikowanej współpracy z laikatem; nieumiejętność dostosowywania się do nowych warunków pracy i życia; „polonizowanie”: wprowadzanie na siłę polskich zwyczajów pobożnościowych; deprecjonowanie genus loci – dobrych cech duchowości kościoła lokalnego, brak łączności z duchowieństwem miejscowym (lub żyjącymi tam osobami konsekrowanymi); zamykanie się w świecie tylko polskich księży lub przedstawicieli zgromadzeń. Szczególnym wyzwaniem jest osamotnienie. Grozi to zamazaniem signum fraternitatis. Brak łączności ze wspólnotą niesie za sobą zamazywanie czytelności charyzmatu danego Instytutu życia konsekrowanego czy Stowarzyszenia życia apostolskiego.

Zakończenie – Co osoby konsekrowane winny wnieść w życie Kościoła trzeciego tysiąclecia? 

Przede wszystkim winny wnieść odbudowaną własną tożsamość w myśl wskazań Vaticanum II. Ujawnią się wtedy ich cele, które prawie bez wyjątku będą odpowiadały na potrzeby ludzi i Kościoła.

Dać narodowi ludzi o umysłach otwartych na wszystkie wartości ludzkie, tolerancyjnych i otwartych na dialog, przy pełnym zachowaniu własnej tożsamości, a także ludzi, którzy będą podejmowali inicjatywy religijne i społeczne adekwatne do wezwań czasu.

Dostarczyć Kościołowi i narodowi ludzi odważnych w myśleniu i działaniu, którzy będą mieli odwagę iść pod prąd, wbrew utartym stereotypom. Winny to być szkoły nowego i odważnego myślenia.

Podjąć zagadnienie nowej ewangelizacji i szukać sposobów zainteresowania problematyką religijną osoby niewierzące oraz tych, którzy zdystansowali się od chrześcijaństwa.

Pomóc duchownym i świeckim w odnalezieniu się w nowej sytuacji, czyli: rodzącej się cywilizacji elektronicznej, szybko postępującej marginalizacji religii, wielkiej zależności od mediów, zastępowania pracy przez chemię, która będzie miała wpływ na ludzkie zachowania: tabletka na sen, na spokój, na dobre samopoczucie itp.

Umiejętnie łączyć (a nie dzielić) zarówno ludzi, jak i całe społeczeństwa z racji swego uniwersalnego charakteru.

Angażować się we wszelkie formy dostępnej im pomocy ludziom: bardziej włączyć się w duszpasterstwo rodzin; rozbudowę szkolnictwa, tak średniego jak wyższego, bowiem przy odpowiedniej formacji kształci się elity religijne, społeczne i polityczne; więcej angażować się w media; otoczyć troską ludzi w potrzebie, tak gdy chodzi o biedę materialną, jak i duchową.

Na zakończenie trzeba stwierdzić, że osoby konsekrowane tylko przez konsekwentne stawanie się tym kim być powinny – przez wiarygodność i transcendencję, będą jawić się jednocześnie jako znak Kościoła, sygnalizujący jego obecność i jakość.

Referat wygłoszony podczas spotkania Komisji Episkopatu ds. Duszpasterstwa Polonii i Polaków poza Krajem oraz Rektorów Polskich Misji na Zachodzie

Warszawa w dniach 20-21.02.2004 r.


[1] Ef 4,1

[2] Por. VC 37.

[3] VC 70.

[4] Tamże 37.

[5] Por. Documenti sulla vita consacrata 1963-1990, opr. J. Aubry, Torino 1998; Documenti sulla vita consacrata 1990-1996, opr. G.F. Poli i P. Crespi, Torino 1998. Mamy też opracowania w języku polskim m.in.: Życie konsekrowane w dokumentach Kościoła. Od Vaticanum II do Ripartire da Cristo, oprac. B. Hylla. Kraków 2003.

[6] Por. Jan Paweł II o życiu zakonnym . Przemówienia- Listy Apostolskie-Instrukcje, opr. E. Weron, A. Jaroch, Poznań-Warszawa 1984.

[7] Por. Dizionario Teologico della vita consacrata, opr. A. Rodriguez i J. M. Canals Casas, Milano 1994; Supplemento al. Dizionario Teologico della vita consacrata, opr. G. F. Poli, Milano 2003.

[8] Na polskim rynku są to: Życie konsekrowane, wydawane przez XX Klaretynów, Życie duchowe, wydawane przez OO. Jezuitów oraz Via Consecrata, wydawane przez XX Zmartwychwstańców.

[9]  M.in. w Ołtarzewie przy UKSW, prowadzona przez Księży Pallotynów oraz we Wrocławiu, prowadzona przez Księży Klaretynów.

[10] Odbywają się one w Częstochowie z udziałem przedstawicieli Episkopatu, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce i zaproszonych gości. Pierwsze odbyło się w 1996 r. i dotyczyło refleksji nad adhortacją Vita Consecrata, drugie w 2000 roku dotyczyło życia konsekrowanego „wczoraj, dziś i jutro” i ostatnie dotyczyło dokumentu „Rozpocząć na nowo od Chrystusa”, połączone z prezentacją Dokumentu Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich: „Idziemy naprzód z nadzieją, Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia”, Kraków 2003 r.

[11] Warto odnotować, że powstał Dokument Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich w minionym roku (2003) podnoszący te problemy i nosi tytuł Idziemy naprzód z nadzieją – Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia. Dokument ten – zgodnie z sygnałami otrzymanymi od dyskutantów – jest szansą przybliżenia masowemu odbiorcy daru i tajemnicy życia konsekrowanego. Ten tekst chce więc odpowiedzieć czytelnikowi, czym jest życie konsekrowane, kim jesteśmy, jak żyjemy i co robimy, jakie są nasze korzenie i jakie mamy plany apostolskie? Innymi słowy: jak przeżywamy naszą teraźniejszość, jak oceniamy naszą przeszłość i jak widzimy naszą przyszłość? My – to znaczy wielotysięczna  społeczność osób konsekrowanych przez śluby rad ewangelicznych. Tym trzem czasom odpowiadają też trzy wielkie części składowe niniejszej publikacji: Wspólnota w służbie Chrystusa i Kościoła (część I), Twórcy chwalebnej przeszłości (część II), Wysłannicy nowej wielkiej nadziei (cześć III).

[12] Motywy i cele ustanowienia tego dnia zawarł Ojciec Święty w Orędziu na dzień życia konsekrowanego, wydanego w Watykanie 6 stycznia 1997 roku.

[13] Opracowano na podstawie artykułu ks. W. Zdaniewicza SAC, Zgromadzenia zakonne w Polsce, w: Kościół i religijność Polaków 1945-1999, Warszawa 2000, ss. 209-223; Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich, Idziemy naprzód z nadzieją. Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia, Kraków 2003. ss. 45-62.

[14]  VC 81.

[15] Por. 1 Kor 14, 1-12.

[16] Por. Tamże.

[17] Por. 1 Kor 12, 5.

[18] Por. Tamże.

[19] KDK, kan.577.

[20] Tamże, kan. 588 par. 3.

[21] Tamże, kan. 631 par. 1.

[22] Tamże, kan. 708.

[23] Tamże, kan. 722 par. 2.

[24] Mutuae Relationes, 11.

[25] Papież Paweł VI opublikował Adhortację Evangelica testificatio z 29.06.1971 r. (ET). Jej intencją było skorygowanie niektórych zarysowujących się błędnych interpretacji proklamowanego przez Jana XXIII aggiornamento. Najważniejszym wkładem Adhortacji ET w rozwój teologii życia konsekrowanego był wykład o charyzmacie instytutów życia konsekrowanego /art. 11-12/. Jest tam mowa nie tylko o charyzmacie życia zakonnego w ogólności, ale także o charyzmacie założyciela i o charyzmacie poszczególnych instytutów. Wpłynęło to pozytywnie i ożywczo na dalszy rozwój tejże teologii.

Owocem Synodu Biskupów o ewangelizacji była Adhortacja Pawła VI Evangelii Nuntiandi (8.12.1975 r.). Traktuje ona o wielkim dziele ewangelizacji świata i jego kultur, ale na tym tle zawiera bardzo cenne tezy o misji instytutów zakonnych. Daje szereg cennych twierdzeń dla posłannictwa Kościoła i dla misjonarzy udających się do krajów misyjnych.

Z kolei ważnym dokumentem jest dokument zatytułowany Mutuae Relationes (14.05.1978), opublikowany przez Kongregację Zakonów i Instytutów Świeckich oraz Kongregację Biskupów. Dokument usiłuje pokazać, jak winny wyglądać poprawne relacje między biskupami a zakonnikami. Biskup winien koordynować całą działalność w swojej diecezji – nie może nie widzieć charyzmatów Rodzin Zakonnych, co więcej winien troszczyć się o powołania dla życia konsekrowanego. Z drugiej strony Przełożeni i Rodziny Zakonne nie mogą zastawiać się prawem egzempcji i nie widzieć potrzeb Kościoła lokalnego. Postuluje utworzenie specjalnej Komisji Mieszanej „Biskupi-Wyżsi Przełożeni”. W Polsce taka Komisja istnieje od wielu lat.

Kongregacja ds. Zakonów i Instytutów Świeckich wydała dwa ważne dokumenty dla życia zakonnego: Zakony i promocja ludzka (12.08.1980 r.). Dokument jest odpowiedzią na temat zaangażowania się zakonów na wyzwania świata i społeczeństwa, m.in. praca na rzecz ubogich, dzieł społecznych czy świata polityki. Drugi dokument Kontemplacyjny wymiar życia zakonnego (12.08.1980) r.) – przypomina o potrzebie głębokiej duchowości, bez której zewnętrzne dzieła pozostają ostatecznie bezowocne.

W kontekście jubileuszowego roku zbawienia należy odnotować trzy dokumenty o charakterze syntetycznym. Pierwszy z nich, o charakterze prawnym, to nowy Kodeks Prawa Kanonicznego wydany 25.01.1983 roku. Księga II o Ludzie Bożym poświęca wiele miejsca Instytutom życia konsekrowanego i Stowarzyszeniom życia apostolskiego. Kodeks zapoczątkował w tym względzie nowe nazewnictwo. Drugi dokument Kongregacji ds. zakonów i Instytutów świeckich zawiera aspekty doktrynalne odnośnie do życia konsekrowanego. Dokument nosi tytuł: Elementy istotne nauczania Kościoła na temat życia zakonnego, opublikowany 31 maja 1983 roku. Opisuje życie zakonne jako formę szczególną poświęcenia się Bogu. Omawia wiele aspektów życia zakonnego odnośnie do posłannictwa zakonów, życia wspólnotowego, ascetycznego, życia modlitwy i świadectwa oraz formacji. Ponadto zawiera szereg norm fundamentalnych. I trzeci dokument o aspekcie duchowym to Adhortacja apostolską Redemptionis donum. Adhortacja ta została wydana 25 marca 1984 roku i została skierowana do zakonników i zakonnic odnośnie do konsekracji w świetle tajemnicy Odkupienia. Jest to bardziej całościowa refleksja o powołaniu i poświęceniu, o radach ewangelicznych i miłości zakonników do Kościoła.

W latach 90-tych nowa Kongregacja ds. Instytutów życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego wydała dwa dokumenty. Pierwszy nosi tytuł Dyrektywy dotyczące formacji  w Instytutach zakonnych (Potissimum Institutioni), wydany 2 lutego 1990 roku. Dokument przypomina podstawowe wskazania odnośnie do różnych aspektów formacji zakonnej. Omawia także, jak powinna wyglądać formacja na poszczególnych etapach życia zakonnego. Drugi zaś o Życiu braterskim i siostrzanym we wspólnocie (2 lutego 1994 roku). Jak sam tytuł wskazuje traktuje o ważnym elemencie życia konsekrowanego, jakim jest życie wspólnotowe.

I wreszcie jako dojrzały owoc Synodu Biskupów na temat życia konsekrowanego ukazała się Adhortacja Apostolska Vita Consecrata (VC) z 25 marca 1996  roku. O ile poprzednie dokumenty adresowane były tylko do samych osób konsekrowanych, to VC kieruje Papież do biskupów, kapłanów, diakonów, osób konsekrowanych i świeckich, a także do wszystkich, którzy zechcą wysłuchać. Życie konsekrowane i jego problemy stawia Papież w polu widzenia całego Kościoła.

Dla polskich Instytutów życia konsekrowanego i Stowarzyszeń życia apostolskiego konkretyzującym dokumentem VC jest przemówienie Ojca Św. Jana Pawła II z 4.VI.1997 r. w Częstochowie. Ponadto, Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich i Żeńskich wydała Dokument pt. „Idziemy naprzód z nadzieją. Życie konsekrowane w Polsce na początku nowego tysiąclecia”. Dokument został wydany w Krakowie w 2003 roku i został opracowany przez ks. K. Wójtowicza CR. Był prezentowany podczas sympozjum Wyższych Przełożonych czterech Konferencji życia konsekrowanego na Jasnej Górze, w dniu 3 czerwca 2003 r.

[26] Tamże 2.

[27] Tamże 4.

[28] Tamże 2.

[29] Por. Tamże 29.

[30] Por. Tamże 105.

[31] Tamże 29.

[32] Por. Tamże 3.

[33] KK 44; VC 29.

[34] DM 18; VC 3.

[35] Por. VC 3.

[36] Por. Tamże 2-3.

[37] Por. Tamże 1.

[38] Por. Tamże 29.

[39] Tamże 33.

[40] Tamże 3.

[41] Por. Kol 3,1.

[42] Hbr 13,14.

[43] Por. FLp 3, 20.

[44] Ap 21,4.

[45] Por. VC 26.

[46] Por. VC 41.

[47] Por. Tamże 45.

[48] Tamże 4.

[49] Tamże 46.

[50] Tamże.

[51] Por. Tamże 45.

[52] Tamże 41.

[53] Tamże 3.

[54] Por. Tamże 72.

[55] Tamże.

[56] Tamże 2.

[57] Tamże 27.

[58] Ap 21,1.

[59] Por. VC 5.

[60] Por. Tamże 14.

[61] Tamże 33.

[62] Por. Przemówienie Papieża na rozpoczęcie Synodu.

[63] Por. VC 105.

[64] Tamże.

[65] Por. KKK 814.

[66] Por. Tamże 826.

[67] Por. KK 44; KKK 914.

[68] Por. KKK 849-856.

[69] Por. Tamże 863.

[70] Por. DA 3; KKK 846.

[71] Por. VC 84 i następne.

[72] Por. KKK 786; KK 36, 8.

[73] Por. Tamże 908; KK 36.

[74] Por. List Kongregacji Nauki Wiary Communionis notio nr 10, 1992 rok, za Ga 3, 28.