S. M. Aniela Prendowska CSSF
UDZIAŁ ŻEŃSKICH INSTYTUTÓW ZAKONNYCH W APOSTOLSTWIE
Spotkanie Komisji Episkopatu do Spraw Zakonnych, 22 listopada 1968 r.
- Wskazania Kościoła
- Aktualna działalność
- Trudności w szerszym angażowaniu się
- Perspektywy na przyszłość
- Wnioski i petycje
- Wskazania Kościoła
Sobór Watykański II wszechstronnym spojrzeniem objął wszelkie zagadnienia w skali światowej i wszystkich ludzi w świecie. Dowartościował też stan zakonny. Dekret Perfectae Caritatis mówi o instytutach zakonnych z radosnym zaufaniem. Liczne przemiany – zamierzone i niezamierzone – sprawiły, że znalazły się one w Kościele w ścisłym tego słowa znaczeniu. Kardynał Montini, obecny Ojciec Święty Paweł VI wypowiedział się w tej kwestii: „Kościół Boży szuka i potrzebuje zakonnic do pracy duszpasterskiej, by stanęły w tej misji zbawienia dusz obok kapłanów … Chcę mieć was bliżej … rozrzucę was wśród ludu …”. Wezwanie – mocno mobilizujące. Instytuty zakonne winny podejmować działalność apostolską szeroko i ochotnie. Siostry jednak muszą być najpierw pełnymi zakonnicami, by umieć uniknąć spłycenia życia zakonnego. Przestrzega przed tym Ksiądz Prymas w instrukcji dla przełożonych: „Domy zakonne są domami służby Bożej, nie można na pierwszy plan wysuwać pracy zewnętrznej ze szkodą ćwiczeń duchownych. Osoby zakonne nie mogą stać się tylko siłami roboczymi”. Skuteczność apostolstwa zakonnicy, do którego Bóg ją powołał, jest uwarunkowana jej życiem wewnętrznym i duchota zakonnym.
- Aktualna działalność instytutów zakonnych
Jest ona dość szeroka. Według danych statystycznych z dnia 1.I.1967 r. było w Polsce:
26 931 sióstr zakonnych, w tej liczbie
25 650 czynnych
1 2881 klauzurowych
3 435 domów zakonnych, w tym
2 380 instytutów czynnych
55 klauzurowych
Siostry pracują w trojakim ustawieniu: w ramach Kościoła, tj. w diecezji i parafii, w swoim własnym zakresie, oraz w instytucjach państwowych, zwłaszcza świeckiej „Caritas”. Zakony pracowały do niedawnych lat we własnych instytucjach zamkniętych. Obecny okres przestawiania się na szerszą działalność otwartą – mimo pewnych niebezpieczeństw – jest raczej w skutkach pozytywny, nie tylko dla szerszego zasięgu prac, ale także ze względów wychowawczo-zakonnych. Dane statystyczne dotyczące pracy sióstr z dnia 1.I.1967 przedstawiają się następująco:
Katechetki 2 500
Siostry parafialne /zakrystia, organistki, kancelaria, chorzy i ubodzy 3 000
Kurie, Seminaria Duchowne, gospodynie w klasztorach Męskich 950
Prace na plebaniach 400
Na placówkach Ministerstwa Zdrowia 1 700
Na placówkach Ministerstwa Oświaty 70
Na placówkach Ministerstwa Rolnictwa 30
Na placówkach Ministerstwa Caritas 2 400
Chałupnictwo 1 300
Zarządy i przełożone lokalne 1 800
Prace domowe i gospodarcze we własnych klasztorach 3 500
Siostry uczące się i studiujące 1 000
Staruszki i chore 7 000
Dane zebrane przez Wydział Spraw Zakonnych podają cyfry w przybliżeniu. Nie objęto ankietą działalności charytatywnej w różnych formach oraz niektórych prac użytkowo-kościelnych. Siostry bowiem prowadzą pracowanie szat liturgicznych i wypiek opłatków, jedna np. z takich rozprowadziła w ubiegłym roku 1 300 000 komunikantów. W swoim własnym zakresie pełnią różne prace charytatywne w formie pomocy rodzinom wielodzietnym, opieki nad emerytami, nad matką samotną i jej dzieckiem łącznie z adopcją, udzielania pomocy chorym w punktach samarytańskich. Od kilku lat rozwinęła się w dwóch archidiecezjach warszawskiej i krakowskiej ściśle kościelna, diecezjalna i parafialna, zorganizowana akcja opieki nad chorymi chronicznie w ich domach. Tym więcej godna podkreślenia, że doskonale tu wychodzi współpraca zakonnic z laikatem. Jest coraz więcej zrozumienia wśród sióstr, aby wszystkie rodzaje prac traktować w duchu apostolskim.
- Trudności w szerszym zaangażowaniu się
Słusznie Kościół mógłby wymagać więcej od zakonnic. Są jednak dość poważne trudności uniemożliwiające rozprzestrzenianie się. Przede wszystkim brak sióstr – a to z racji małego dopływu powołań, także z powodu chorób organicznych, nerwowych i psychonerwicowych, z braku przygotowania, nieodpowiedniej postawy zakonnej czy braku samodzielności.
Konieczności bytowe zmuszają zakonnice do prac zarobkowych, np. w chałupnictwie ze względu na zaświadczenie pracy, które chroni przed podatkiem dochodowym i lokalowym. Zresztą obowiązek utrzymania nowicjuszek, chorych i staruszek tłumaczy również pewne dążenia do podejmowania proc etatowych.
Wobec gwałtownych przemian i zmienionej sytuacji wewnętrznej instytuty zakonne stanęły nieprzygotowane. Przestawienie się z własnych instytucji na inny rodzaj działalności zajęło sporo czasu. Odnowa soborowa postawiła przed zakonami nowe perspektywy. Wydział Spraw Zakonnych przeszkala od paru lat przełożone i mistrzynie. Formacja zakonna według nowych wskazań objęła wszystkie stopnie życia zakonnego, by odpowiednio przygotować siostry. Formacja duchowa musi być dziś silniejsza, by zakonnica umiała się opierać ujemnym wpływom pracy poza domem. Formacja do miłości powinna ulec poszerzeniu i nowemu naświetleniu. Tylko zakonnica o głębokim życiu wewnętrznym i duchu zakonnym potrafi skutecznie pracować w apostolstwie. Na szeroko pojętą pracę w głąb trzeba czasu. Stosownie do wymagań Kościoła dopiero po junioracie trwającym do ślubów wieczystych można zakonnicę skierować do aktywnego apostolstwa. Powyższe przesłanki powoduję impas, jeśli chodzi o podejmowanie nowych prac.
- Perspektywy na przyszłość
Brak nam jeszcze zmysłu Kościoła pojmowanego całościowo. Instytuty zakonne prowadziły swą działalność partykularnie na własne konto i ryzyko, nieco na marginesie Kościoła. Stoi przed nimi odpowiedzialne zadanie wychowywania do łączności z Kościołem, z diecezją i parafią. Stworzenie jednak odpowiedniego klimatu i właściwo ustawienie tej łączności leży głównie w możliwościach Kurii diecezjalnych i probostw. Chodzi też o wyrabianie zmysłu grupy, o zrozumienie potrzeby dążenia do jednoczenia, uświadamianie sobie walorów solidarności w akcji, wychowanie do współdziałania i współodpowiedzialności za nie. Włączanie się instytutów zakonnych w wielką działalność Kościoła ma olbrzymią wartość również i dla samych zakonnic, sprzyja bowiem realizacji sensu życia zakonnego mającego za cel współdziałanie w budowie Królestwa Chrystusowego. Budzi się również niezmiernie cenne poczucie łączności z Kościołem i tęsknota za powstaniem jednej, wielkiej Rodziny Bożej.
Dla wytworzenia łączności bardzo pozytywne byłyby kontakty Kurii diecezjalnej z przełożonymi instytutów zakonnych. Wspólne spotkania o określonym celu lub też indywidualne rozmowy wytworzyłyby pewną więź z Arcypasterzem i zobowiązywałyby instytuty zakonne do intensywniejszej współpracy w dziale zaspakajania potrzeb apostolskich Kościoła.
W miarę obejmowania proc parafialnych niezmiernie istotnym stanie się problem specjalnego przeszkalania sióstr do proc parafialnych w charakterze pomocy duszpasterskiej. W pewnym sensie można by mówić o szkole apostolskiej specjalizującej w różnych działach apostolstwa, np. młodzieży, chorych itd. Apostołce zakonnej potrzebna pewna znajomość psychologii, socjologii i innych dyscyplin. Potrzeba jej umiejętności oddziaływania na innych, trafiania w sedno aktualnych potrzeb, podejścia do człowieka z epoki cywilizacji i techniki tak skłonnego do postawy konsumpcyjnej, znajdowania wspólnego języka ze współczesnym człowiekiem. Chodzi też o formację zawodową tak przydatną apostolstwu zakonnicy. Oczywiście takie przygotowanie jest sprawą samych instytutów zakonnych, ale duszpasterstwo ogólne mogłoby wiele pomóc: ułatwić i czuwać nad całością. W ramach konsulty powstała sekcja parafialna, która również zajmie się zagadnieniami związanymi z pracą sióstr w parafii. Ważne jest też należyte wyzyskanie pracy zakonnic na właściwym miejscu, według hierarchii wartości i ważności zadań.
Co do społecznych potrzeb na prace sióstr to zakres ich jest zróżnicowany ze względu na środowisko. I tak w wielkich miastach wskazane byłoby rozszerzenie akcji opieki nad chorymi chronicznie w ich domach, pomoc matkom pracującym w wychowywaniu dzieci w małych azylach w domach zakonnych, oddziaływanie profilaktyczne na dzieci zaniedbane i na młodzież zagrożoną moralnie w małych grupach lub nawet indywidualnie. W miasteczkach i wsiach siostry mogłyby pod kierunkiem księdza proboszcza prowadzić centralę różnorodnej akcji apostolsko-duszpasterskiej stosownie do lokalnych potrzeb. We wszystkich rodzajach prac pomocy w duszpasterstwie siostry powinny być łącznikiem między proboszczem a parafianami.
Ideałem byłaby parafia katolicka będąca „Znakiem” miłości i wspólnoty wiernych. Zadaniem sióstr powinno być oddziaływanie na otoczenie w tym kierunku; warunkiem jest jednak ich należyte przygotowanie wewnętrzne i zawodowe. Możliwości sióstr wzrastają o tyle, że mają one zaplecze modlitw i cierpień sióstr starych i chorych, które też angażują się w sprawy Chrystusa.
Wnioski:
- Sprawa budzenia powołań zakonnych jest sprawą ogólnokościelną
- Niezmiernie ważne jest powiązanie prac sióstr z akcją Kościoła
- Prace zakonnic w parafiach są bardzo potrzebne.
Petycje:
- O zainteresowanie się i zatroszczenie o duchowe potrzeby sióstr pracujących w parafiach
- O wpłynięcie na księży proboszczów co do:
- właściwego wykorzystania prac sióstr
- rozumienia ich potrzeb i obowiązków od strony zakonnej
- zawierania umowy o pracę
- rozgraniczenie kompetencji celem uniknięcia niepotrzebnych konfliktów.
Archiwum KWPZM
