Gocłowski Tadeusz CM, Podstawy teologiczno-prawne wzajemnych relacji między biskupami i zakonnikami – w oparciu o „Mutuae relationes”

Ks. Wiz. Tadeusz Gocłowski CM

PODSTAWY TEOLOGICZNO-PRAWNE WZAJEMNYCH RELACJI MIĘDZY BISKUPAMI I ZAKONNIKAMI – W OPARCIU O „MUTUAE RELATIONES”

Zebranie plenarne KWPZM, Warszawa 22-25.V.1979 r.

 

Dokument, który temu gronu został zaprezentowany na poprzedniej sesji, kiedy to omówiono istotną jego treść, stał się przedmiotem analiz teologiczno-prawnych w ostatnich kilku miesiącach. I jest to słuszny kierunek, gdyż „Mutuae relationes – jak powiedział Elio Gambri – podsekretarz Kongregacji d/s Zakonów i Instytutów Świeckich w dniu 18.1.1976 – nie podaje żadnych nowych norm i nie zmienia istniejących przepisów, natomiast pragnie wpłynąć na kształtowanie się nowej mentalności tak biskupów jak i zakonników. Tę mentalność trzeba wypracować w oparciu o soborową naukę o Kościele. W misterium Kościoła jedność w Chrystusie domaga się między członkami wzajemnej wspólnoty, albowiem „spodobało się Bogu uświęcić i zbawić ludzi nie pojedynczo … lecz uczynić z nich lud” /KK 9/. Musi ta jedność dotyczyć tych, którzy są pasterzami i tych, którzy mają z nimi bezpośrednio współpracować.

Na ogół próbowano rozwiązywać jawiące się niekiedy problemy w oparciu o ściśle sformułowane przepisy prawne. To oczywiście jest potrzebne. Nie mniej jednak ważniejsze jest właściwa mentalność ukształtowana w oparciu o przesłanki teologiczne. Tak tę sprawę widzi omawiany dokument. Za fundament relacji należy przyjąć wspólne powołanie do zjednoczenia z Bogiem, dla zbawienia świata. To natomiast zakłada prymat życia w Duchu, który każe traktować jako sprawy uprzywilejowane: słuchanie Słowa, wewnętrzną modlitwę, świadome postępowanie w charakterze członka całego Ciała, troskę o jedność, wierne pełnienie swojego posłannictwa, oddawanie siebie na posługę oraz pokorną postawę pokuty /n.4/. Na tej ogólnej, ale fundamentalnej płaszczyźnie, można i należy rozwiązywać wszystkie problemy.

Fundamentalną sprawą jest też hierarchiczny ustrój Kościoła: „Sam Pan” ustanowił w Kościele swoim rozmaite posługi, które mają na celu dobro całego Ciała” /KK 18/; posługa biskupia pośród nich jest fundamentem wszystkich pozostałych… Nikt poza biskupem nie pełni w Kościele organicznej funkcji w dziedzinie płodności, jedności i władzy duchowej” /n. 6/.

 

  1. Pozycja zakonników w Kościele

Podstawowe stwierdzenia dotyczące miejsca zakonników w Kościele zawarte jest w Konstytucji dogmatycznej, która mówi: „Choć stan, który opiera się na profesji rad ewangelicznych, nie dotyczy hierarchicznej struktury Kościoła, należy on jednak nienaruszalnie do jego życia i świętości” /n.44/. Interesujące nas zagadnienie o wzajemnych relacjach między biskupami i zakonnikami szczegółowiej jest omawiane w soborowym dekrecie „Christus hominus” czyli w pasterskich zadaniach biskupów w Kościele. „Na wszystkich zakonnikach… ciąży obowiązek usilnej i gorliwej współpracy w budowaniu i wzroście całego Mistycznego Ciała Chrystusowego oraz dobra Kościołów partykularnych” /n.33/. Choć niewątpliwie akcentuje się ich zadania w stosunku do „całego Mistycznego Ciała Chrystusowego”, to jednak cytowany dokument soborowy bardziej uwydatnia ich funkcje i zadania w Kościele lokalnym. Zakonnicy bowiem istnieją ze swoją rzeczywistością życiową bezpośrednio w Kościele lokalnym:

  • „są oni skrzętnymi współpracownikami biskupiego stanu”
  • „do pewnego stopnia należą do kleru diecezjalnego”
  • „przynależni też ze szczególnej racji do rodziny diecezjalnej, świadczą wielką pomoc świętej hierarchii” /DB 34/

Rozwinięty w Kościele po soborze proces decentralizacji z silnym zwrotem ku Ordynariuszowi miejsca, nawiązuje do tej nakreślonej na soborze eklezjologii akcentującej szczególną rolę episkopatu w stosunku do Kościoła powszechnego i biskupa w stosunku do Kościoła lokalnego.

Równocześnie jednak aktywność zakonników musi być uniwersalna ponieważ wszelki apostolat; zakłada uniwersalność bez ograniczeń. Rzecz w tym, by wypracować wzajemny wpływ walorów powszechności i partykularności. Biskupi odpowiedzialni są tak za właściwą ocenę miejscowych wartości kulturowych w życiu ich własnych Kościołów jak i za ukazywanie wyraźniej perspektywy uniwersalizmu. Zakonnicy zaś, choć przynależy do Instytutu na prawie papieskim, mają się czuć uczestnikami rodziny diecezjalnej i podejmować trud koniecznej adaptacji. To pogodzenie uniwersalizmu i partykularyzmu ma być przedmiotem troski w okresie formacji kandydatów i to tak podstawowej jak i ciągłej, tak kapłanów diecezjalnych jak i zakonnych. Zakonnicy mają wieść życie zgodnie z rodzimą kulturą miejscową, ale równocześnie nie mogą zatracać misjonarskiego impulsu związanego z samym zakonnym powołaniem oraz z jednością i szczególną specyfiką charakteru właściwego Instytutowi. A zależeć na tym musi nie tylko samym zakonnikom, ale i biskupowi, któremu nie obcy jest zmysł uniwersalizmu Kościoła.

W tym kontekście mówi dokument o „egzempcji” i „autonomii”. Przedtem jednak uwydatnia zadania papieża i biskupów w odniesieniu do życia zakonników, a więc: w regulowaniu praktyki rad ewangelicznych przy pomocy ustaw, w zatwierdzeniu reguł zakonnych, w przyznawaniu i nadawaniu właściwej misji poszczególnym zakonom. Ba temat egzempcji mówi dokładniej dekret „Christus Dominus”: „Egzempcja, mocą której zakonnicy podlegają Ojcu św. lub innej władzy kościelnej, wyjęci spod władzy biskupa, ma głównie na celu wewnętrzny ład Instytutów…, a również możność sługiwania się przez Ojca św. zakonnikami dla dobra całego Kościoła” /35,3/. Omawiany dokument dodaje, że egzempcja służy temu, by Instytuty „mogły lepiej wyrazić swoją tożsamość” /n 22/. Dokument stwierdza, że egzempcja nie stanowi żadnej przeszkody /nullum umpedimentum/ ani dla koordynacji pasterskiej, ani dla debra wzajemnych stosunków między członkami Ludu Bożego. Instytuty zakonne wierne swemu charakterowi, powinny kształtować w sobie przywiązanie do Ojca św. i biskupów, oddając chętnie swoją wolność i apostolski zapał w ramach zakonnego posłannictwa. Powinny też w Kościele lokalnym ukazywać swe specyficzne świadectwo i autentyczną misję swego Instytutu.

Dokument kieruje również apel do biskupów, by ci uznali i wysoko ocenili specyficzną pomoc dla Kościoła partykularnego tych zakonników w których egzempcji znajdą – quodam modo – jakiś znak – również i tej troski pasterskiej jaka jednoczy ich ściśle z papieżem o wszystkie narody. Dokument nazywa to odnowionym rozumieniem egzempcji.

Egzempcja o której mówimy jest oczywiście czymś więcej niż autonomia, a której mówi omawiany dokument w n. 13, gdzie określa się wewnętrzny porządek Instytutu z własnym zakresem kompetencji. Ta autonomia w wewnętrznym zarządzie ma związek z życiem i misją Instytutu. Nie jest to jednak poza porządkiem w Kościele, ale jest to wpisane w wewnętrzny ład Kościoła, w Kościele nie może być dwu struktur całkowicie niezależnych od siebie przy hierarchicznym ustroju Kościoła. Musi istnieć uzgodnienie właściwej Instytutowi misji wewnątrz Kościoła, którą respektuje biskup i która respektuje prawa biskupa w Kościele lokalnymi. Autonomia i apostolska gotowość są na służbie całego Kościoła oraz na służbie Kościołów lokalnych. Tak pojęta egzempcja powinna stwarzać i umacniać – zawsze w zgodzie z charyzmatem i naturą Instytutu – szczególną świadomość kościelną, która służy Kościołowi Powszechnemu i Kościołom lokalnym.

 

  1. Wspólne cele zakonników i przełożonych kościelnych

Wspólny jest cel tak zakonników jak i hierarchii: uświęcać swe życie i zawsze mieć przed oczyma główny cel powołania zakonnego.

Wspólnym celem jest również to, by każda wspólnota zakonna zachowała swój charyzmat czyli właściwe dla niej specyficzne posłannictwo. Wspólne jest dalej współdziałanie w dziele apostolatu. Wspólna jest również troska o nowe siły. Kapłani diecezjalni i zakonni mają wykazywać troskę tak o powołanie diecezjalne jak i zakonne /por. nr 18 i 39/. Dobitne są słowa tyczące tych współdziałań: „Historia świadczy dowodnie, że różnorodność powołań, a szczególnie współistnienie i współdziałanie obydwu duchowieństw: diecezjalnego i zakonnego nie wychodzi na szkodę diecezjom lecz wzbogaca je raczej nowymi skarbami ducha i potęguje w nich apostolską żywotność” /n.39/.

Nie tylko wspólny cel, ale i wspólne zadania spoczywają na biskupach i przełożonych zakonnych. Chodzi tu głównie o dzieło formacji i to tak doktrynalnej jak i duchowej. Biskupowi ma leżeć na sercu wierność powołaniu zakonnemu w duchu każdego Instytutu: „Biskupi wraz ze swym klerem powinni być zdecydowanymi rzecznikami życia konsekrowanego, obrońcami wspólnot zakonnych i wychowawcami kandydatów; powinni też bronić skutecznie specyficzny charakter poszczególnych rodzin zakonnych zarówno w dziedzinie duchowości jak i apostolstwa” /n. 28/. Dokument stwierdza, że należy z drugiej strony przygotowywać zakonników do kształtowania w sobie coraz pełniejszej świadomości i troski o Kościół partykularny /por. n. 30 a/. Byłoby bowiem poważnym błędem uniezależniać, a jeszcze o wiele poważniejszym przeciwstawiać życie zakonne strukturom eklezjalnym, jak gdyby mogły istnieć osobno dwie rzeczywistości: jedna charyzmatyczna, druga zaś instytucjonalna; obydwa bowiem składniki stanowią jedną choć złożoną rzeczywistość.

Osobną sprawą jest apostolat zakonny związany ze specyficzną, misją Instytutu.

Nie ma apostolatu zakonnego, w którym zakonnicy nie wkraczaliby na teren podległy władzy biskupa. Apostolat obejmuje duszpasterstwo oraz cały zakres działalności Kościoła w dziedzinie: szkolnictwa, chrześcijańskiej caritas, całej działalności socjalnej – w naszym wypadku również działalności grup nieformalnych, których działalność trudno by było całkowicie wyłączyć spod apostolskiego nadzoru biskupa.

Przełożeni niech współpracują to ochoczo, pozostając w dialogu z biskupami przy poszukiwaniu rozwiązań, przy poszukiwaniu planowanych opcji. Mają to robić w duchu potrzeb Kościoła wg ducha swojego Instytutu. Dokument z całą stanowczością podkreśla konieczność zachowania identyczności życia zakonnego również wówczas, gdy zakonnicy pełnią apostolstwo poza własnym Instytutem: „Żadne dzieło apostolskie nie może stanowić okazji do odchylenia od własnego powołania” /n.46/.

Mogą istnieć próby uchylenia się zakonnika spod władzy własnego przełożonego, by przejść pod władzę biskupa. Stanowisko kościoła jest tu jednoznaczne: „Jest rzeczą konieczną, by po wymianie poglądów i po szczerym poszukiwaniu rozwiązań biskup poparł decyzję przełożonego, chyba, że obawia się tam jakiejś niesprawiedliwości” /n.46/.

 

  1. Zasady współpracy

Ukazana wszechstronna zbieżność zadań wymaga pewnej koordynacji. Najpierw chodziłoby o koordynację działań ze strony samych zakonników podejmujących apostolstwo w Kościele lokalnym. Chodzić tu będzie o wzajemne informacje oraz o ściślejsze porozumienie między instytutami. Dokument używa nawet określenia „zrzeczenia zakonników” / consociationes ad gradum dioecesanum/.

Ważniejszą jednak sprawą będzie koordynacja działań: biskupi – zakonnicy. Chodzi nie tylko o administracyjny porządek, ale właśnie o wypracowanie tej nowej mentalności eklezjalnej i to tak u biskupów jak i u zakonników. Normy jakie podaje omawiany dokument zmierzają do zrozumienia powołania i misji w kontekście sakramentalnej natury Kościoła, i jego misji. Czasami narzeka się, że brak w tym dokumencie norm prawnych. Prawda! Ale w tej dziedzinie bez wytworzenia właściwego klimatu i nowej mentalności, tak z jednej jak i z drugiej strony – normy nie mogą spraw uporządkować radykalnie. Dokładne wytyczne jurydyczne, jak i środki organizacyjne, otrzymują od ustaleń doktrynalnych swe znaczenie i siłę jako rozporządzenia praktyczne sakramentalnego i misyjnego pojmowania Kościoła. Kościół jest jeden i jedna jest jego misja. Jeśli to się właściwie rozumie, to praktyczne wnioski z tego stwierdzenia sformułują się w logicznie wynikające z tego normy.

I oto praktyczne wnioski

  1. Biskup ma utrzymywać z przełożonymi zakonnymi relacje szczere i bliskie. Dlaczego? Bo jego obowiązkiem jest obrona życia poświęconego Bogu. Zakonnicy mają uważać biskupa za gwaranta ich własnego powołania. Zakłada się więc znajomość istoty tego powołania. Zakonnicy z kolei wykażą pełne zrozumienie potrzeb Kościoła lokalnego.
  2. Postuluje się nominację biskupiego wikariusza d/s Instytutów zakonnych, którego obowiązkiem będzie troska o życie zakonne.
  3. Biskup będzie wpływał na księży diecezjalnych, by dostrzegali wkład zakonników na rzecz miejscowego Kościoła oraz by życzliwie ustosunkowywali się do wynoszenia zakonników na wyższe stanowiska.
  4. Należy zapewnić zakonnikom udział w Radach Kapłańskich.
  5. Ordynariusz może mianować zakonników na urzędy kościelne na wniosek lub przynajmniej za zgodą własnego przełożonego.
  6. Należy zagwarantować dobre funkcjonowanie Rad w Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonnych. Statuty tych Rad powinny podlegać rewizji w ustalonych okresach.
  7. Postuluje się stworzenie organu współpracy między Konferencją Wyższych Przełożonych Zakonnych a Konferencją Biskupów. Jest tu przypomnienie postulatu zawartego już w np. „Ecclesiae Sanctae” papieża Pawła VI z dnia 6.VIII.1966 : „Jest rzeczą pożądaną, by sprawy dotyczące obu stron omawiano na komisjach mieszanych złożonych z biskupów i wyższych przełożonych zakonnych męskich i żeńskich” /II,43/. Chodzi tu o organ wzajemnej konsultacji, koordynacji, łączności i wymiany badań. Prawo ostatecznej decyzji należy do Konferencji zgodnie z właściwymi ich kompetencjami. W łonie Konferencji Biskupów powinna istnieć Komisja d/s zakonnych. Istnienie tej Komisji nie utrudnia istnienia Komisji mieszanej, ale się raczej tej ostatniej domaga. Pełna współpraca zakłada udział Wyższych Przełożonych zakonnych w pracach Komisji Episkopatu.

Dość istotne zalecenie mieści się w n. 65 Dokumentu: „Wzajemne uczestniczenie za pośrednictwem delegatów w sesjach czy zebraniach zarówno Konferencji Biskupów jak i Konferencji Przełożonych Wyższych godne jest polecenia, po uprzednim ustaleniu odpowiednich norm, co do konieczności, aby każda Konferencja mogła sama roztrząsać kwestie należące do jej kompetencji”.

 

Zakończenie

W oparciu o obszerny dokument chodziło tu o uwydatnienie dzieła współpracy, przede wszystkim w Kościele Lokalnym, między przełożonymi zakonnymi i biskupami. Istotną sprawą jest to, by mieć przeświadczenie o konieczności, naturze i roli tego rodzaju współpracy, o wzajemnym zaufaniu, o poszanowaniu zadań, przysługujących każdemu, o wzajemną konsultację. Chodzi o to, by podejmować współpracę w apostolacie zgodnie z przyznaną przez Kościół misją każdemu Instytutowi zakonnemu oraz zgodnie z hierarchiczną strukturą Kościoła w trosce o dynamiczną tegoż Kościoła żywotność. A to przecież leży na sercu i biskupom i zakonnikom.