Mali Bracia Jezusa

Instytut Małych Braci Jezusa, Mali Bracia Jezusa
Institutum Parvulorum Fratrum Iesu (CPSI)

Dane teleadresowe

Truskaw, ul Lipkowska 122
05-080 Izabelin
tel. (0-22) 722-69-91
e-mail: [email protected]
strona internetowa: www.charlesdefoucauld.org/fr/pfjesus_fr.htm


Historia

Wspólnota Małych Bracia powstała na podstawie zasad i przepisów pozostawionych przez Karola de Foucauld. Istotę Małych Braci wyrażają słowa Karola de Foucauld: O czym marzę w sekrecie, to coś bardzo prostego, małego liczebnie, przypominającego pierwsze wspólnoty pierwotnego Kościoła. Mała rodzina, małe ognisko monastyczne, maleńkie i bardzo proste.

Pierwsze zgromadzenie powstało w 1933 r. pod kierunkiem ks. R. Voillaume w północnej Afryce. Liczyło pięciu członków. Dziś wspólnota na całym świecie liczy ponad 250 osób. Mali bracia nazywani są często "braćmi Karola de Foucauld". Kanoniczne potwierdzenie ze strony władz kościelnych Instytut otrzymał w 1968 r. Jednym z najbardziej znanych członków Wspólnoty był Jacques Maritain, francuski filozof i teolog.

Do Polski Mali Bracia przybyli w 1977 r. i zamieszkali w Przegorzałach pod Krakowem, a pierwszy dom założyli we wsi Truskaw k. Warszawy. Istnieje także żeński odłam zakonu, Małe Siostry Jezusa.

Założyciel

Karol de Foucauld pochodził z bogatej rodziny francuskiej. Obdarzony nieprzeciętnymi zdolnościami i niemałym majątkiem, porzucił karierę oficera francuskiej armii, by zostać misjonarzem – pustelnikiem na Saharze. Jako kapłan i misjonarz posłużył się metodą – wtedy i obecnie nowoczesną – świadectwem własnego życia. Głosić Jezusa Chrystusa znaczyło dla niego stać się podobnym do Pana.

Urodził się w Strasburgu 15 września 1858 roku w rodzinie o tradycjach wojskowych. W szóstym roku życia stracił rodziców, wtedy jego wychowaniem zajęli się dziadkowie. W wieku dorastania przeżywał załamanie wiary – „niczemu nie przecząc i w nic nie wierząc”. Trwało to dwanaście lat.

Po maturze wybrał karierę wojskową i został podporucznikiem. Spadek po rodzicach pozwolił mu na prowadzenie próżniaczego, ekstrawaganckiego trybu życia. Został wydalony z wojska. Po jakimś czasie dowiedział się, że jego jednostka została skierowana do Afryki – porzucił gorszący tryb życia i uzyskał zgodę na powrót do pułku. W Afryce stał się nowym człowiekiem.

Piękno Afryki urzeka Karola. Toteż po zakończeniu działań wojennych zwalnia się ze służby wojskowej i podejmuje wyprawę naukową w głąb Maroka. Odbywa ją w towarzystwie rabina Mardocha jako przewodnika, sam będąc także w przebraniu rabina. W czasie tej podróży budzą się w nim pytania natury religijnej, które owocują modlitwą: "Boże mój, jeżeli jesteś, daj mi się poznać".

Odpowiedzią Boga na tę modlitwę jest spotkanie Karola z ks. Huvelinem w Paryżu i spowiedź po latach. W listopadzie 1888 roku Karol pielgrzymował do Ziemi Świętej i po czterokrotnym odprawieniu zamkniętych rekolekcji wstąpił do trapistów. Surowa reguła tego zakonu odpowiadała mu. Chciał on naśladować Chrystusa w Jego uniżeniu. Karol pragnął zajmować zawsze ostatnie miejsce. Jego dewizą było: "Zawsze szukać dla siebie ostatniego miejsca. Moje życie tak ukształtować, żebym był ostatnim i najbardziej pogardzanym człowiekiem".

Z czasem odkrył jednak, że życie w klasztorze jest zbyt ustabilizowane. Za zgodą przełożonych opuszcza zakon, aby rozpocząć życie jeszcze bliższe duchowi Nazaretu, tj. w większym ubóstwie i zapomnieniu. Odtąd przyjmuje imię Brata Karola od Jezusa. Dalszy pobyt w Ziemi Świętej łączył się z posługą dla sióstr klarysek. Wykonywał pracę ogrodnika, murarza i stolarza. Tam za ich namową postanowił przyjąć święcenia kapłańskie. Studia teologiczne odbywał we Francji i w 1901 roku otrzymał święcenia.

Przeniósł się niedaleko granicy marokańskiej do Beni-Abbčs, a następnie udał się w głąb Sahary. Jego duchowość była oparta na idei pustyni (asceza i kontemplacja). Charakteryzowała się naśladowaniem Chrystusa w powołaniu kontemplacyjnym przeżywanym pośród świata, w szczególności wśród ubogich, z jednoczesnym wykonywaniem pracy fizycznej.

Brat Karol swoje powołanie pustelnicze realizował, otwierając się na potrzeby innych. Nosił białą szatę z naszytym czerwonym sercem uwieńczonym krzyżem. W pustelni przyjmował odwiedziny tubylców, rannych żołnierzy francuskich i niewolników murzyńskich oraz wielu innych podróżnych. Starał się wykonywać pracę przygotowawczą do ewangelizacji, zdobywać zaufanie i budować przyjaźń. Stał się bratem dla wszystkich. W trosce o tubylców opracował słownik tuaresko-francuski i gramatykę języka tuareskiego oraz przełożył Ewangelię na ten język.

Resztę wolnego czasu poświęcił na modlitwę i kontemplację – ponieważ: "Kapłan jest monstrancją, jego rolą jest pokazywać Jezusa; musi sam zniknąć i ukazać Jezusa".

Swoją posługą apostolską dał przykład nowego podejścia do zadania misjonowania. Głosił, że dobrym przykładem można ludziom uczynić nieskończenie wiele dobrego. Błądzącemu bratu trzeba pokazać, że nasza religia to miłość bliźniego, braterstwo, a jej symbolem – serce. Nawrócenie trzeba zaczynać od siebie.

Karol pragnął umrzeć jako męczennik, wyzuty ze wszystkiego i zapoznany. Jego śmierć była podobna. Zdarzyło się, że wybuchła wojna między plemieniem Tuaregów, wśród których mieszkał w pustelni Karol, a plemieniem Senussów. Senussi atakując Tuaregów, wyciągnęli Karola z pustelni i pozostawili go pod strażą piętnastoletniego chłopca uzbrojonego w karabin. W pewnym momencie Karol ujrzał dwóch żołnierzy francuskich, idących do niego w odwiedziny.

Chcąc ich ostrzec przed niebezpieczeństwem wykonał gwałtowny ruch. Przestraszony strażnik myśląc, że więzień chce uciekać, wystrzelił do niego z karabinu. Pocisk przeszył głowę Karola i utkwił w ścianie. Senussi zabili także francuskich żołnierzy i pochowali wszystkich we wspólnym grobie. Śmierć nastąpiła w 1916 roku.