Pallotyni

Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego, Pallotyni
Societas Apostolatus Catholici (SAC)

Dane teleadresowe

Zarząd Prowincjalny Prowincji Zwiastowania Pańskiego
Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego
ul. Przybyszewskiego 30
skr. poczt. 41
60-959 Poznań
tel. (0-61) 867-52-33 (centrala)
fax: (0-61) 867-52-37
e-mail: [email protected]

Zarząd Prowincjalny Prowincji Chrystusa Króla
Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego
ul. Skaryszewska 12, skr. poczt. 255
03-802 Warszawa
tel. (0-22) 818-27-15
fax: (0-22) 818-84-97
e-mail: [email protected]
strona internetowa: www.pallotyni.pl

Historia

Na tle wielowiekowych tradycji innych zgromadzeń zakonnych historia Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego jest stosunkowo krótka, gdyż wynosi zaledwie 173 lata. Stowarzyszenie jako wspólnota księży i braci zostało założone przez św. Wincentego Pallottiego w 1835 roku w Rzymie. Warto sobie uświadomić, że w XIX w. powstało wiele innych zgromadzeń i wspólnot religijnych (np. Zgromadzenie Misjonarzy Przenajdroższej Krwi).

Wspólnota księży i braci, która zebrała się wokół Wincentego Pallottiego, otrzymała w 1846 roku nową siedzibę przy kościele San Salvatore in Onda. W kręgu pierwszych współpracowników Pallottiego byli przedstawiciele różnych narodowości (z Włoch, Francji i Portugalii). To grono pierwszych współpracowników złożyło przyrzeczenia. Historia Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego jest niezwykle ciekawym przykładem, w jaki sposób idee i zamiary Założycieli przybierają formy życia społecznego w Kościele. W kilku hasłowych sformułowaniach można jedynie zasygnalizować dynamiczną i zmieniającą się historię Stowarzyszenia po śmierci Założyciela w 1850 roku.

1854 – Stolica Apostolska zaleca zmianę nazwy na „Pobożne Stowarzyszenie Misyjne”. Czas szybkiego rozwoju pallotynów przypada na przełom XIX i XX wieku. Powstały wtedy nowe domy w Europie, Afryce i obu Amerykach. 1947 – pierwotna nazwa „Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego” została na prośbę pallotynów ponownie przywrócona. 1968 – nadzwyczajna Kapituła Generalna zajmuje się ponownym odkrywaniem pierwotnego zamysłu Założyciela.

Założycielem Polskiej Prowincji Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego jest ksiądz Alojzy Majewski. 11 listopada 1907 roku, w uroczystość św. Marcina, księża Alojzy Majewski i Alojzy Hübner otrzymali od arcybiskupa Józefa Bilczewskiego dworek we wsi Jajkowce, w którym zamieszkali. Już w grudniu 1907 roku zamieszkał z księżmi pierwszy kandydat na brata, siedemnastoletni Stanisław Misiek. W marcu roku 1908 zgłosili się następni.

11 czerwca 1909 roku zakupiono w Kleczy Dolnej koło Wadowic dom na wzniesieniu, który nazwano Kopcem. We wrześniu rozpoczęło w nim naukę dwudziestu siedmiu chłopców. W roku 1911 przybył do pomocy trzeci polski pallotyn, wyświęcony w Rzymie, który w latach 1905-1911 pracował na misjach w Brazylii. W październiku 1913 roku ksiądz Majewski kupił w Bochni dom, przeznaczony na nowicjat, wyższe seminarium i centralę duszpasterstwa emigrantów polskich.

W okresie międzywojennym powstało w Polsce wiele nowych domów pallotyńskich m.in. w Warszawie i Ołtarzewie; w pierwszych dniach wojny pallotyni objęli placówkę w Radomiu. Już w okresie międzywojennym pallotyni polscy zaczęli pracę duszpasterską poza krajem.

Nawiązując do tradycji zapoczątkowanej przez założyciela Polskiej Prowincji księdza Majewskiego, w roku 1931 na misje do Afryki wyjechał ksiądz Bernard Pawłowski, a w roku 1934 brat Ludwik Krajniewski. Śmierć przeszkodziła w wyjeździe na misje księdzu Kazimierzowi Buchwaldowi. Oprócz pracy dorywczej wśród emigrantów, głównie w Niemczech i we Francji, pallotyni polscy otworzyli w roku 1937 stały dom w Amiens we Francji.

Od początku pallotyni w Polsce kształtowali świeckich w duchu apostolskim przez pisma, zjazdy, dni skupienia, rekolekcje zamknięte i osobiste kontakty, przed wojną było już kilka tysięcy świeckich współpracowników, należących do Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego.

Druga wojna światowa pozbawiła pallotynów w Polsce prawie wszystkich domów. Mimo tych strat pallotyni prowadzili wszechstronną działalność w czasie wojny. Dzięki pracy Wyższego Seminarium Duchownego, w którym kształciło się także wielu kleryków z innych seminariów, stan personalny Prowincji nieznacznie zmniejszył się.

Po wojnie warunki pracy zmieniły się. Otwarto Małe Seminarium na Kopcu i w Chełmnie dla tak zwanych spóźnionych powołań oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Ołtarzewie. Powstały nowe placówki w ważnych ośrodkach życia katolickiego w Polsce. Już w roku 1945 zaczęła się tworzyć placówka w Poznaniu, gdzie w roku 1948 powstało wydawnictwo „Pallottinum”. Również w 1945 roku osiedlili się pallotyni w stolicy kultu maryjnego w Częstochowie.

Prace nad emigracją polską przejęła utworzona w roku 1946 we Francji Polska Regia Miłosierdzia Bożego, której podlegały dom w Montevideo i powstały w roku 1949, dom w North Tonawanda, w Stanach Zjednoczonych.

Ziemia afrykańska czekała na polskich misjonarzy pallotyńskich aż do roku 1972, a tereny byłego Związku Radzieckiego / Ukraina, Białoruś/ do lat dziewięćdziesiątych. Chrystusowi Apostołowi Ojca Przedwiecznego i Królowej Apostołów, Patronce Stowarzyszenia, niechaj będą za to dzięki! Rok 1993 był ważnym momentem w życiu polskich Pallotynów.

Polska Prowincja Chrystusa Króla, utworzona w 1935 roku, przeżyła w ostatnich dziesięcioleciach dynamiczny rozwój, który doprowadził ją do idei reorganizacji w ramach Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Rada Generalna śledziła uważnie cały proces przygotowujący do przekształcenia Prowincji, który rozpoczął się propozycją Zebrania Prowincjalnego w 1986 roku. Prace Komisji, utworzonej w Prowincji dla przygotowania projektu przekształcenia, propozycja Rady Prowincjalnej i sugestie poszczególnych członków, pozwoliły Radzie Generalnej opublikować dnia 22 listopada 1991 roku Deklarację przekształcenia Polskiej Prowincji Chrystusa Króla.

Rada Generalna Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego, po wzięciu pod uwagę postanowienia Prawa SAK, jak też pozytywnych wyników konsultacji, na sesji 2 września 1992 roku zdecydowała, by w dniu 8 września 1992 roku ogłosić Dekret przekształcenia Polskiej Prowincji Chrystusa Króla na dwie prowincje. Dekret ustanawia w Polsce dwie prowincje: Prowincję Wschodnią i Prowincję Zachodnią.

Granica Przekształcenia Prowincji Chrystusa Króla biegnie linią zachodnią diecezji: Olsztyńskiej, Płockiej, Łowickiej, Radomskiej, Kieleckiej, Krakowskiej. Siedzibą Prowincji Wschodniej pozostaje Warszawa, z nazwą – Prowincja Chrystusa Króla. Natomiast jako siedzibę Prowincji Zachodniej Rada Generalna zaproponowała, na początek, Poznań, co też zostało zaakceptowane. Nazwa Prowincji Zachodniej została określona przez wszystkich członków nowej Prowincji; nosi tytuł Prowincji Zwiastowania Pańskiego. Jej historia liczy się od dnia 25 marca 1993 roku.

Założyciel

Św. Wincenty Pallotti (1795-1850) był rzymskim księdzem, który swoim głębokim życiem duchowym, umiejętnościami organizacyjnymi, wieloraką aktywnością apostolską i konsekwentnym realizowaniem prekursorskiej wizji apostolstwa wywarł znaczący wpływ na historię Kościoła w XIX w.

Koniec XVIII wieku: czas, kiedy rodziły się podwaliny nowoczesnego świata i porządku społeczno-politycznego, czas rewolucji francuskiej, epoka napoleońska, Wiosna Ludów, rodzenie się tzw. kwestii robotniczej, zwieńczonej opublikowaniem „Manifestu komunistycznego”, jednoczenie Włoch, tendencje liberalne i ruchy narodowościowe w Europie, likwidacja państwa kościelnego, rozwój masowej prasy. Był to trudny czas dla życia Kościoła.

Zewnętrzne warunki nie były sprzyjające, a i wewnątrz Kościół nie był już tak dynamiczny, jak po okresie odnowy potrydenckiej. Na terenach misyjnych również nie było wielkich postępów. Ogół wydarzeń wpływał niekorzystnie na życie religijne „szarego” człowieka. W takich warunkach życia społecznego i religijnego, 21 kwietnia 1795 roku, przy via del Pellegrino 130 w Rzymie, przychodzi na świat Wincenty Pallotti. Był on trzecim z dziesięciorga dzieci Piotra Pawła Pallottiego i Marii Magdaleny De Rossi.

Rodzice Wincentego byli uczciwymi i szanowanymi ludźmi. W domu i wśród znajomych stwarzali ciepły rodzinny klimat. Wincenty powiedział o nich: „Bóg dał mi świętych rodziców”. Jego ojciec prowadził cztery sklepy w Wiecznym Mieście. Matka zajmowała się domem i dziećmi. Strzegła je przed zgubnymi wpływami świata, uczyła czynów chrześcijańskiego miłosierdzia. Była niezwykle bohaterska – w ostatnich miesiącach swego życia z wielką wdzięcznością za – jak to mówiła – „Boże nawiedzenie”, znosiła ciężką chorobę.

Od 1801 roku Pallotti zaczyna uczęszczać do pobliskiej szkoły. W tym samym roku przystępuje do pierwszej komunii świętej i sakramentu bierzmowania. Warto zauważyć, że w tamtych czasach szkoła nie była czymś obowiązkowym. O wykształcenie dzieci zabiegali rodzice i to oni decydowali o tym, czy posyłać je do szkoły, czy też nie. Pallotti uczęszczał do powszechnej – w tamtych czasach – szkoły prywatnej, ale z powodu mizernego poziomu nauczania przeniósł się do szkoły ojców pijarów. Na początku miał trudności z łaciną, ale dzięki solidnej pracy i modlitwie przezwycięża te kłopoty.

Dzieciństwo Wincentego odznaczało się wielką pobożnością. Posiadał on szczególny dar modlitwy – można go było często spotkać klęczącego przed Najświętszym Sakramentem. Modlił się z własnej potrzeby serca. Od wczesnych lat posługiwał przy ołtarzu jako ministrant. Bardzo kochał wszystkich ludzi. Często sprzedawał zdobyte za pracowitość w szkole nagrody, aby pieniądze oddać potrzebującym. Z nagród nigdy się nie pysznił – wszystko przypisywał Bogu. Bez większych trudności podejmował posty, co niekiedy niepokoiło jego rodziców. Był bardzo uczynny. Matka jego wyznała: „Nigdy nie zrobił mi przykrości”.

W 1807 roku rozpoczyna naukę w słynnym Kolegium Rzymskim i w tym czasie rodzą się w jego głowie poważne myśli o kapłaństwie. Pallotti chciał zostać kapucynem, ale z powodu wątłego zdrowia nie mógł zrealizować swego marzenia. Postanawia zostać kapłanem diecezjalnym. W 1811 roku przyjmuje tonsurę i w ten sposób wchodzi w szeregi stanu duchownego. Kontynuuje swoją naukę w Kolegium Rzymskim i tam zdobywa podwójny doktorat – z filozofii i teologii.

16 maja 1818 roku w Bazylice św. Jana na Lateranie otrzymuje święcenia kapłańskie. Dzień ten przeżył bardzo głęboko. Wtedy napisał w swoim dzienniczku: „Nieskończona dobroć naszego więcej niż Najdroższego Boga raczyła w sposób godny podziwu wynieść mnie do najszczytniejszego kapłaństwa. O Boże, nic nie pojmuję, o Boże, milczenie, pokora, nicość, wszystko!”. „Pragnienia Chrystusa niech będą moimi pragnieniami”.

Od 1819 roku ks. Wincenty Pallotti rozpoczyna pracę jako profesor teologii dogmatycznej i scholastycznej na uniwersytecie Sapienza i kontynuuje ją przez 10 lat. W tym czasie zakłada szkoły wieczorowe dla młodzieży, zaczyna być znany jako gorliwy kaznodzieja, rekolekcjonista, spowiednik i kierownik duchowy. Bardzo szybko utożsamia się z jego osobą określenie: „Apostoł Rzymu”.

Głosi kazania nawet na placach Wiecznego Miasta. Jego słuchaczami byli przypadkowi przechodnie, którzy zatrzymywali się z ciekawości. Łatwo zdobywał serca słuchaczy. Trafiał do nich przez swoją prostotę, żarliwość i zapał. Był zawsze starannie przygotowany. Promieniował świętością. Ulubionym tematem jego rozważań było Boże Miłosierdzie. Grzesznicy kruszyli się na jego słowa, ożywiała się wiara. Rekolekcje głosił do wszystkich: do szlachty rzymskiej, do ludzi prostych, do inteligencji, do młodzieży. Był cenionym spowiednikiem. Spowiadał każdego, kto go o to prosił (w tym także kardynałów i papieży). Wiele czasu poświęcał rzymskim klerykom, studiującym teologię i filozofię. Przez 13 lat był ojcem duchownym rzymskiego Seminarium.

Już po święceniach kapłańskich ks. Pallotti bardzo pragnął nieść wszechstronną pomoc Kościołowi. Wiedział, że samo duchowieństwo nie podoła. „Trzeba zjednoczyć ludzkie siły w ewangelizacji świata. Trzeba pozyskać dla potrzeb Kościoła wszystkich katolików świeckich i pogan”.

Dnia 9 stycznia 1835 roku ks. Pallotti otrzymuje od Boga natchnienie, które go doprowadzi do założenia Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego (ZAK). 4 kwietnia 1835 roku zakłada Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego. Gromadzi przy sobie grupę księży i świeckich osób z zadaniem wciągania jak największej liczby innych w szerzenie i koordynowanie duchowych i materialnych pomocy dla bliźnich. Pierwszymi członkami ZAK byli ludzie zarówno duchowni, jak i świeccy.

Łączyło ich mocne zaangażowanie w życie Kościoła. Podobnie jak Pallotti dostrzegali rozmaite potrzeby wspólnoty Kościoła i chcieli wyjść naprzeciw potrzebującym. Byli to przedstawiciele różnych zakonów (m.in. karmelici, kapucyni), profesorowie znaczących uczelni rzymskich, a także zwyczajni ludzie, jak np. kupiec Jakub Salvati. 29 maja 1835 roku Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego zostaje zatwierdzone przez Stolicę Apostolską.

W grudniu 1835 roku ks. Pallotti zostaje rektorem kościoła Świętego Ducha w Rzymie. W tym czasie staje się spowiednikiem coraz większej ilości domów zakonnych i więzień. Zakłada także Dom Miłosierdzia dla osieroconych po epidemii cholery dziewcząt. „Wszystkich tych dzieł Twojej miłości i miłosierdzia dokonujesz stale, w dzień, czy w nocy, czy ja czuwam, czy śpię, czy myślę o Tobie, czy nie myślę”.

Dnia 6 stycznia 1836 roku świeżo założone Zjednoczenie Apostolstwa Katolickiego obchodzi po raz pierwszy Oktawę Objawienia Pańskiego. Obchód zmierzał do tego, by ludzie uświadomili sobie naglącą potrzebę jedności i wiary stosowanej dla związku wzajemnej miłości.

Kościół – jeśli chodzi o tych, którzy od nas odeszli – za ważniejszy dzień niż dzień ich ziemskich urodzin, uważa dzień ich odejścia z tej ziemi. Dla wielu, zwłaszcza dla świętych, ten dzień jest odejściem do nieba. Niejeden życiorys świętych, opisujący ich moment śmierci, zawiera wzmiankę o nadzwyczajnym zjawisku symbolizującym odejście umierającego do nieba, albo jakieś zapewnienie słowne.

Św. Wincenty Pallotti przeczuwał zbliżający się koniec. W listopadzie 1849 roku, na dwa miesiące przed swoją śmiercią, komu innemu zleca przygotowanie Epifanii. Jednak sam podejmuje się głoszenia kazań, co było czymś nadzwyczajnym, ponieważ dotąd kazania zawsze głosił zaproszony gość. Chciał, aby koncentrowały się na Ukrzyżowanym, a nie aktualnych trudnych wydarzeniach politycznych.

Zima w Rzymie była wtedy wyjątkowo ostra. Św. Wincenty, pomimo tego, że był zajęty spowiadaniem, zauważył drżącego z zimna penitenta. Oddał mu więc swój płaszcz, co odbiło się na jego zdrowiu. Przeziębienie, zmęczenie – wszystko to spowodowało zapalenie opłucnej. Uratowanie go przerastało możliwości ówczesnej medycyny. Choć był otoczony wielką troską lekarzy, wspomagany modlitwą przyjaciół, klasztorów i wiernych z wielu rzymskich kościołów, odszedł do Pana.

Co nam powiedział w tym ostatnim momencie swojego życia? Co położył nam na serce? Przede wszystkim, abyśmy na pierwszym miejscu w swoim życiu postawili pracę dla zbawienia człowieka. Gdy jego współbracia, jego duchowi synowie chcieli być przy nim w tych naprawdę ostatnich chwilach, on dał im do zrozumienia, że powinni oddać się swoim obowiązkom, posłudze w konfesjonale.

Jednocześnie bardzo mocno położył im na sercu obowiązek naśladowania Jezusa. W ich obecności podniósł Krucyfiks i wskazując nań, powtórzył słowa Boga Ojca o Jezusie, że jest Jego Synem umiłowanym i jeśli my chcemy być synami Boga, powinniśmy się upodabniać do Jezusa. Zapewnił ich także, że Dzieło się rozwinie. I żegnając każdego z osobna, pobłogosławił ich błogosławieństwem miłości, błogosławieństwem mądrości, błogosławieństwem mocy, czyli błogosławieństwem całej Trójcy Świętej.

A co się działo samego 22 stycznia 1850 roku? W tym dniu Pallotti wypowiedział słowa prawdziwej swojej tęsknoty: „O, co za święto! O, co za święto w niebie!” A było to w przeddzień obchodzonego wówczas liturgicznego święta zaślubin Matki Bożej ze św. Józefem. To święto było szczególnie ważne dla św. Wincentego, było jakby jego świętem. Przecież to on, jak wiemy, doświadczył tej niezwykłej łaski, że 31 grudnia 1832 r. otrzymał przywilej duchowych zaślubin z Maryją.

Styl życia św. Wincentego Pallottiego jest apelem o nowych świętych. Jego śmierć jest testamentem. Tuż po śmierci naszego Założyciela włoska prasa pisała: „Umarł Święty”, „Odszedł Apostoł Rzymu”, „Zmarł Ojciec ubogich”. A potem w miarę upływu lat świętość Pallottiego ukazuje coraz to nowe swoje oblicza. Nie da się jej zamknąć w żadnym schemacie. Pallotti łamie dotychczasowe konwencje, kanony świętości. Streszcza w sobie stare i nowe, ascezę najdawniejszą i najnowszą. Jest świętym paradoksów, świętym łączącym w sobie pozorne przeciwieństwa.

Zasadą duchowości, ducha, którym żył, i w którym kształtował swoją świętość jest używać wszystkich środków, prowadzących do celu, obojętnie, w jakiej znajdowałyby się duchowości. Wszystko wykonywać możliwie z największą doskonałością. Łączyć pokorne przeciwieństwa: pokorę, ufność i odwagę, wolność i dyscyplinę. Surowość i serdeczność. Moc i słabość. Pallotti wznosi się na szczyty świętości w momencie, kiedy sam uznaje siebie za „największy grzech”. Rodząca się świętość Pallottiego to coraz bardziej mistrzowskie łączenie w jedno tych pozornych sprzeczności. Łączenie i przezwyciężanie.

Św. Wincenty Pallotti wciąż czeka na tych, którzy konsekwentnie zdecydują się wejść w jego wspaniałe życie, a ponieważ koniec życia należy do życia – i w jego piękną śmierć, po prostu w początek nowego życia, w jego narodziny dla nieba. Św. Wincenty Pallotti został beatyfikowany w 1950 roku, natomiast w czasie Soboru Watykańskiego II w 1963 roku odbyła się jego kanonizacja.