Oblatki Serca Jezusa

Instytut Sióstr Oblatek Serca Jezusa, oblatki Serca Jezusa
Congregatio Oblatarum Sacri Cordis Iesu (OSJ)

Dane teleadresowe

ul. Zagórze 11
Kraków Tyniec 30-375
tel. (0-12) 267-50-62

ul. Ks. Bpa Kubiny 12
Częstochowa 42-200
tel. (0-34) 324-89-98

ul. Toruńska 5
Poznań 61-045
tel. (0-61) 879-45-70

Jaworki 25
34-460 Szczawnica
tel. (0-18) 262-21-81

Kałków-Godów 84
Erem 27-225 Pawłów k/Starachowic
tel. (0-41) 334-12-94
e-mail: [email protected]
strona internetowa: www.osj-instytut.org

Historia

Apostolskie posłannictwo Instytutu wyrasta z intuicji wiary Pani de Raffin . Ślub Sercu Jezusa, złożony przez nią w 1841 r. sprawia, że ta chrześcijanka o wybitnym harcie ducha angażuje się głęboko w służbę Kościoła. Zastanawia się nad ciągle postępującym zanikiem wiary we Francji w połowie XIX wieku i przygotowuje szeroki plan apostolski. Pragnie poprzez nabożeństwo do Serca Jezusa zjednoczyć świeckie kobiety, uwrażliwić je na modlitwę i na działanie we własnych środowiskach.

"Małe rozproszone węgielki nie mogą dać płomienia ani gorąca, ale zebrane razem mogą wywołać wielki ogień zdolny oświetlić i rozgrzać świat". 8 września 1843 r. Ludwika Teresa de Raffin składa ślub Sercu Jezusa, który odkryła przed nią Pani de Raffin.
"Jezu, mój Boże, mój Królu i ukochany mój Mistrzu, pragnąc oddać Ci wszelką chwałę do jakiej jestem zdolna, ślubuję i poświęcam Najświętszemu Sercu wyniszczonemu z miłości ku mnie wszystko, czym jestem i co posiadam … na doczesność i na wieczność". Oblacja Ludwiki Teresy to całkowity dar z siebie uczyniony na wzór Jezusa Zbawiciela.

"Ślub Sercu Jezusa ukształtował me życie, powołał do istnienia Pobożne Stowarzyszenie". Uczestnicząc początkowo w projekcie swej ciotki, w roku 1845 Ludwika Teresa staje się jego spadkobierczynią. Odczytuje go ponownie w świetle Ewangelii. "Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, aby zapłonął" Łk 12,49. Później, wyrzekając się wstąpienia do Karmelu, za radą ks. Biskupa Gaume, poświęca się całkowicie temu dziełu dla jego pełnego rozwoju.

Przybywszy w 1848 roku do Montluçon, Ludwika Teresa zastaje to miasto w zupełnej obojętności religijnej. Zadaje sobie pytanie, jak ożywić wiarę w tym dynamicznie rozwijającym się gospodarczo środowisku. Długo, w modlitwie pozwala dojrzewać
w sobie Bożemu wezwaniu i tak zarysowywuje się jej posłannictwo. Najpierw szuka możliwości przyłączenia się do już istniejących organizacji. Idąc po tej linii ożywia działalność Kongregacji Dzieci Maryi. Widzi tu możliwość spotykania się z ludźmi, by podsuwać im kierunki działania, łączyć ich i zapalać do czynnego uczestnictwa.

Tak więc zakłada sierociniec, budzi nowy zapał w katechizacji parafialnej i tworzy dzieło ubogich kościołów. Ponieważ "duch kontemplacji jest istotną cechą jej powołania", zaprasza ludzi do modlitwy, zapewniając im na to odpowiednie miejsce i czas. Przyczynia się do upowszechniania adoracji wynagradzającej, powiększa ilość serii rekolekcji, buduje kaplicę otwartą dla wszystkich. Chce, by ta kaplica "przypominała ludziom miłość Serca Jezusa". Powstają dzieła wiary, dzieła miłości, w ścisłej łączności z pasterzami Kościoła lokalnego.

Od 1854 roku dzieła rozpowszechniają się w diecezji, a wkrótce w wielu innych regionach Francji i równocześnie wyrażają się w różnych formach. W 1875 roku Ludwika zostaje Sekretarką Generalną Apostolstwa Modlitwy. Widzi w tym ruchu Kościoła "najbardziej uniwersalny środek uświęcenia dla wielu dusz" i korzysta z jego struktury organizacyjnej, aby "przenikać w społeczeństwo".

W 1882 roku, powołana przez nią fundacja Samuelitów, odpowiada na potrzebę chwili, aby otoczyć opieką "cenne ziarno powołania" u małych dzieci, pozwolić mu "wykiełkować i rozwinąć się w dniu wybranym przez Opatrzność". To było ryzyko. Dla Niej, to po prostu "dzieło wiary i oddania Kościołowi".

Założycielka

"Przybywszy do Montluçon w 1849 roku, dwudziestodziewięcioletnia Ludwika Teresa często bywa w kościele parafialnym, przystępuje do Sakramentów, długie godziny spędza przed Najświętszym Sakramentem: dba o czystość ołtarza i tabernakulum. Od razu spostrzega skutki apatii i powszechnej obojętności – zaniedbanie świętyni, nie uczęszczanie na nabożeństwa i zaniechanie adoracji Najświętszego Sakramentu. Tak było niestety wówczas w Montluçon i w całej diecezji Moulin".
(Fragment opisu ostatniego historyka Ludwiki Teresy).

Ksiądz Antoni Guilhomet, gorliwy kapłan, od roku 1846 proboszcz parafii Najśw. Maryi Panny, służył całym sercem miejscowej ludności szybko wzrastającej w liczbę. Była to społeczność napływowa, wykorzeniona z rodzimego środowiska, znosząca twarde warunki życia, nieodłącznie towarzyszące czasom gwałtownie rozwijającego się przemysłu. Wiele było nędzy, której należało bezzwłocznie zaradzić. Trzeba było natychmiast podjąć pracę, która pomogłaby ludziom zagubionym w tym środowisku zachować ich chrześcijaństwo. (Organizowano msze święte dla mężczyzn, a Ludwika Teresa otwiera później kaplicę dla kobiet. W kaplicy odbywają się także rekolekcje). Wiele było dzieci, trzeba było otwierać szkoły ….

Od początku wieku, prawie w całej Francji, w diecezjach o zrujnowanych strukturach, wśród zdziesiątkowanego i skłóconego kleru, rozpoczyna się wielki ruch odnowy. Pomału powstają Zgromadzenia zakonne, Stowarzyszenia misyjne i tworzą się Ogniska Apostolskie. Ludwika Teresa nie jest więc odosobniona w swoim działaniu: bierze czynny udział w wielkim ruchu ewangelizacji. Czyni to we właściwy sobie sposób, odpowiadając na potrzeby czasu i środowiska, w którym żyje. Dostrzega, że jest to świat pełen antagonizmów.

Wyrazem postępu jest gwałtowny rozwój nauki, wiedzy technicznej i przemysłu. Ten postęp ma zastąpić religię. Różne ugrupowania społeczne pod koniec tego wieku wspólnie postanowiły zepchnąć Kościół na margines życia i uczynić go sprawą jak najbardziej prywatną. Ludwika Teresa jest przede wszystkim świadoma tego, że nie można pozwolić rozwijać się temu światu bez serca, że dla ocalenia życia człowieka potrzeba dawać świadectwo o żywym Sercu Boga, o Jezusie Chrystusie. Dlatego sieje ziarno dla przyszłości … . Wiele lat później podobne doświadczenia będą udziałem jej duchowych córek w Ameryce Środkowej i w Polsce.

Ludwika Teresa, poświęcając się Bogu, w 17-tym roku życia zamierzała pozostać karmelitanką. Później jednak postanowiła oddać się wypełnieniu oryginalnego posłannictwa powierzonego jej przez ciotkę, z którą spędziła młodzieńcze lata. Chodziło o to, by rozbudzić zapał apostolski w najbliższym otoczeniu kobiet. Początkowo w Montluçon a potem – dzięki czynnemu zaangażowaniu wielu pobożnych kobiet – w całej Francji. Ludwika Teresa uczestniczy we wszystkim, co jej zdaniem zmierza ku temu celowi: w Pobożnych Stowarzyszeniach, Trzecim Zakonie, Apostolstwie Modlitwy.

Ludwika Teresa nie tylko uczestniczy w życiu i działaniu tych organizacji, ale stara się je dynamizować. Znanemu sobie światu kobiecemu proponuje pogłębienie wiary, wiary czynnej pod znakiem Serca Jezusa; wiary w Boga, którego można zrozumieć w osobie Jezusa Chrystusa dzięki jego miłości dla nas; wiary w Boga, wzywającego nas do dania odpowiedzi na Jego miłość przez Oblację. Człowiek wierzący ze swej strony godzi się na podjęcie ryzyka przez zaangażowanie się w tę przygodę życia zanurzonego w miłość Boga do każdego człowieka.

W 32 roku życia Ludwika Teresa odczuwa pierwsze oznaki choroby kości, na którą ówczesna medycyna nie znała lekarstwa. Choroba ta nie pozwala jej poruszać się, nie paraliżuje jednak jej działania.

Tak więc wytrwale i dyskretnie dynamizuje ona wiarę środowiska i pobudza do życia różnorodne dzieła, które są dla niej wyrazem prawdziwie rozumianej miłości. Poprzez to wszystko stara się nadać kształt swemu planowi: stworzeniu rodziny ludzi wierzących, złączonych tą samą Oblacją Sercu Jezusa; rodziny osób różnorako zaangażowanych i z różnych środowisk społecznych;
rodziny, w której nie oddziela się modlitwy od działania, która nie zatrzymuje się na jednym jakimś określonym typie pracy i nie izoluje się od społeczeństwa…

Ludwika Teresa staje się ostatecznie ośrodkiem i duszą nowego strumienia życia w Kościele. Tak rozpoczyna się historia Oblatek Serca Jezusa w 1874 roku.