Pasterzanki


Zgromadzenie Służebnic Matki Dobrego Pasterza, Pasterzanki (AMDP)

Dom Generalny

Siostry Pasterzanki
ul. Kościelna 9
05-500 Piaseczno
tel. (0-22) 757-02-44

Referat powołaniowy

s. Danuta Szewc
ul. Kościelna 9
05-500 Piaseczno
tel. 661 443 379
e-mail: [email protected]

 


Zgromadzenie Służebnic Matki Dobrego Pasterza
powstało 21 listopada 1985 r., w okresie wzmożonego prześladowania
Kościoła katolickiego na terenie Królestwa Polskiego pod zaborem
rosyjskim. Założone zostało przez bł. Honorata Koźmińskiego, kapucyna i
Ludwikę Moriconi w celu ratowania dziewcząt i kobiet narażonych na
demoralizację i szerzącą się prostytucję.

Początkowo Zgromadzenie nosiło nazwę
"Siostry pokutnice św. Małgorzaty z Kortony", z czasem jego członkinie
powszechnie nazwano "pasterzankami".

Zgromadzenie jest instytutem zakonnym bezhabitowym, opierającym swoją duchowość na Ewangelii w sposób ukazany w Regule i Życiu Braci i Sióstr Trzeciego Zakonu Regularnego św. Franciszka . Siostry składają ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, żyją we wspólnocie zakonnej i oddają się działalności apostolskiej.

Siostry Pasterzanki nie noszą
jednolitego stroju. Swoje powołanie chcą przeżywać bez oznak
zewnętrznych, głęboko w sercu, z intencją bycia tylko dla Boga, by być dobrym zaczynem wśród świata.

Z tytułu przynależności do wielkiej
rodziny franciszkańskiej żyjemy duchem św. Franciszka Serafickiego.
Dlatego Ewangelia, którą tak umiłował święty Franciszek, jest zasadą
naszego życia. Bezhabitowe życie zakonne jest naśladowaniem ukrytego
życia Pana Jezusa i Matki Bożej w Nazarecie. Ojciec Honorat uważał
ukryte życie zakonne za najdoskonalszy środek do wpływu na innych,
do roznoszenia wszędzie Królestwa Bożego i szukania dusz ginących, do
zaciągania na całej ziemi zbawczych sieci Chrystusowych, do rozjaśniania
wszelkich ciemności… rozszerzania wszędzie płomyków Bożej miłości.


Siotry Pasterzanki, wezwane łaską Ducha Świętego do doskonałej miłości Boga, naśladują Chrystusa Dobrego Pasterza , który "trzciny zgniecionej nie złamał ani knota tlejącego nie dogasił" (Mt 12, 20).

"Dobry Pasterz… jakże to bliskie nam
określenie, znane z Ewangelii świętej. Widzimy Go często na obrazach:
Dobry Pasterz to Chrystus niosący na plecach owieczkę, która widocznie
już nie mogła iść, bo albo zabłądziła, albo złamała sobie nogę, albo już
nie miała sił z wyczerpania. Dobry Pasterz niesie ją na swoich
ramionach, żeby przyprowadzić do wspólnoty, do trzody, która cieszy się z
tej jednej zaginionej, gdy zostaje odzyskana. Obraz Dobrego Pasterza
był zapewne bardzo bliski bł. Honoratowi, skoro podjął tę myśl, żeby
niewiasty przepełnione duchem apostolskim już nie tylko samemy
Pasterzowi, ale i Jego Matce przychodziły z pomocą, bo Matka Chrystusowa
zawsze szła za swoim Synem, gdziekolwiek On się udawał […] Dobry
Pasterz szuka tego, co zginęło, co nadłamane, zagubione, co grzeszne". ( fragm. homilii kard. Józefa Glempa wygłoszonej 21.11.1995 r. z okazji stulecia Zgromadzenia ).

Główną Patronką i wzorem życia i działalności sióstr jest Maryja, Matka Dobrego Pasterza.
Siotry, wpatrując się w Maryję, naśladują Jej cierpliwość i
macierzyńską troskę wobec osób im powierzonych, zwłaszcza wobec moralnie
zaniedbanych dziewcząt, aby zagrożone i utracone wartości ludzkie
znalazły swoje ocalenie i odrodzenie. Tkwi w tym głęboki humanizm
polegający na szacunku wobec każdego człowieka.

Codzienną zachętą do realizacji zadania Zgromadzenia jest hasło, zaczerpnięte z Księgi Ezechiela: "Nie chcesz Panie śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył"
(por. Ez 33, 11). Myśl ta pomaga trwać w wierności duchowi pokuty,
umartwienia i bezinteresownego poświęcenia w stałej intencji
przebłagania Boga i uwolnienia dziewcząt i kobiet odartych z godności
przez demoralizację i zniewolonych grzechem.


Założyciel:
 

"Chcę być święty, z jakąkolwiek bądź ofiarą!"

Bł. o. Honorat Koźmiński

Rodzicami Wacława Koźmińskiego (tak
nazywano Honorata w domu rodzinnym), urodzonego w Białej Podlaskiej 16
października 1829 r. byli Stefan Koźmiński, architekt powiatowy i
Aleksandra z Kahlów. Głęboko religijni i mający ducha patriotycznego
rodzice żywo odczuwali tragizm Kościoła i ojczyzny. W wychowaniu dzieci
przekazali im własny system wartości i solidne podstawy rozwoju
intelektualnego.
Wacław otrzymał wykształcenie elementarne w Białej Podlaskiej,
gimnazjalne w Płocku, gdzie pod wpływem kolegów w końcowych latach
szkolnych stopniowo tracił wiarę. W 1844 r. zapisał się na Wydział
Architektury w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. Rok później,
niespodzianie, zmarł jego ojciec, co pogłębiło kryzys wiary
lekkomyślnego młodzieńca. W 1846 r. podejrzany o udział w spisku
antyrządowym, został aresztowany i osadzony w X Pawilonie Cytadeli
Warszawskiej. Tam, wskutek nieludzkiego traktowania, przebył ciężką
chorobę fizyczną i załamanie duchowe. W uroczystość Wniebowzięcia Matki
Bożej – 15 sierpnia 1846 r. odzyskał wiarę, a z nią pokój wewnętrzny. Po
jedenastu miesiącach pobytu w Cytadeli wyszedł na wolność.

Nie przypadkiem powrót do wiary
nastąpił w dniu poświęconym Najświętszej Maryi Panny – była to odpowiedź
na usilną modlitwę jego matki, która nieustanne prosiła o nawrócenie
syna. W 1847 r. Wacław wstąpił do Zakonu Kapucynów. W dniu obłóczyn w
habit kapucyński, co miało miejsce 21 grudnia 1848 r., przyjął zakonne
imię: Honorat. Od pierwszych chwil pobytu w klasztorze umiłował
ewangeliczny ideał życia św. Franciszka z Asyżu, który stał się jego
drogowskazem na wszystkie lata. Honorat Koźmiński przyjął święcenia
kapłańskie 27 grudnia 1853 r.

Młody Kapucyn szybko dał się poznać jako
dobry kaznodzieja i spowiednik. Do jego konfesjonału przychodzili
młodzi ludzie oczekujący pomocy duchowej i wskazówek na dalsze życie. W
społeczeństwie warszawskim niosła się wieść, że o. Honorat jest bardzo
dobrym kierownikiem dusz. Troszczył się nie tylko o tych penitentów,
którzy sami zgłaszali się do niego, ale i o żyjących w zamknięciu
więźniów. Często udzielał pomocy duchowej więźniom skazanym na śmierć.

Pracując w granicach zaboru rosyjskiego,
Honorat z całego serca pragnął odrodzenia religijnego w społeczeństwie
polskim. W tym celu krzewił nabożeństwo do Matki Bożej, tworzył koła
Żywego Różańca, podniósł poziom religijny Tercjarstwa świeckiego (Trzeci
Zakon Franciszkański) wśród Polaków na Litwie. Przyczynił się do
upowszechnienia częstej Komunii świętej, ustalenia nabożeństwa do
Najświętszego Serca Pana Jezusa i wprowadzenia nabożeństwa
wynagradzającego oraz ustanowienia święta Matki Boskiej Częstochowskiej.
Napisał kilkadziesiąt dzieł religijnych. W listopadzie 1855 wspólnie z
Angelą Zofią Truszkowską dał początek nowemu zgromadzeniu zakonnemu:
Sióstr św. Feliksa. W 1860 r. wewnątrz ruchu felicjańskiego powstała
gałąź sióstr klauzurowych – Sióstr Kapucynek.

Wzmożone represje władz carskich po
upadku powstania styczniowego dotknęły również Kapucynów warszawskich,
którzy licznie wzięli czynny udział w akcjach powstańczych. W nocy z 28
na 29 listopada 1864 r. władze carskie dokonały kasacji klasztoru
warszawskiego. Trzydziestopięcioletni energiczny i pełen inicjatywy o.
Honorat wraz z pozostałymi braćmi musiał udać się do klasztoru w
Zakroczmiu. Tu w 1867 r. postanowił przeprowadzić reformę swego życia
zakonnego, w związku z czym rozpoczął m.in. prowadzenie Notatnika
Duchowego.

Również w Zakroczmiu całkowicie
poświęcił się pracy w konfesjonale, przy którym gromadziło się wielu
penitentów z Warszawy i różnych części Polski. W swym zakonnym
internowaniu, narzuconym przez carat, dostrzegł Honorat kierującą rękę
Opatrzności Bożej, gdyż posługując w konfesjonale poznał wiele osób z
powołaniem zakonnym. Nieustanne przybywanie do niego osób gorliwych w
prowadzeniu życia duchowego, skłoniło o. Koźmińskiego do szukania
rozwiązania problemu realizacji życia zakonnego pomimo zakazu władz
carskich. Rozwiązanie przyszło przez modlitwę i lekturę Ewangelii.
Kapucyn dostrzegł, że ukryte przed światem życie Jezusa i Maryi w
Nazarecie jest doskonałym wzorem życia zakonnego. Osobom odczuwającym
powołanie do tej formy życia, zalecał praktykowanie rad ewangelicznych
bez stosowania jej oznak zewnętrznych, tzn. bez habitu i we własnym
środowisku.

Przedmiotem dążeń o. Honorata był
Chrystus, a celem niesienie pomocy Chrystusowi w zbawianiu świata.
Wiedział, że od prowadzenia życia wewnętrznego zależy wszelkie
powodzenie i owoce pracy kapłańskiej i zakonnej. Dbał o czystość
intencji. Ustawicznie trwał w usposobieniu pokutnym, by dokonywać
przemiany własnego życia i jednoczyć się z Chrystusem. Był świadomy, że
do Chrystusa idzie się drogą krzyża, a świat zbawia się przez ofiarę.
Centrum jego życia była Msza św. i adoracja Najświętszego Sakramentu. O.
Honorat otrzymał od Pana Boga wiele darów, ale wytrwale i sumiennie
pracował nad sobą nieustannie pogłębiając swoją wiarę. W świetle wiary
przeżywał całe swoje życie, na wszystkich i na wszystko patrzył oczyma
wiary, wszystko oceniał w świetle wiary i żył nią na co dzień. Miał
również wielką nadzieję wpatrzony w Boga, uległy każdemu Jego
natchnieniu, kroczył przez życie z radosnym sercem, choć niejednokrotnie
doświadczał dużo zła i cierpienia. Bogu poświęcił całkowicie swoją
wolę i przez całe życie uzależniał się od przełożonych. Posłuszeństwo
jego było bezwzględne i zupełne.

Często powtarzał, że „posłuszeństwo, to cała nadzieja świętości”.