Służebnice Ducha Świętego (Werbistki)

Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego, Werbistki
Servae Spiritus Sancti (SSpS)


Dane teleadresowe
 

ul. Starowiejska 152
47-400 Racibórz
tel, (0-32) 415-50-51, 415-98-09
e-mail: [email protected]
strona internetowa: www.siostrymisyjne.pl

Historia

Założycielem Zgromadzenia jest Św. o. Arnold Janssen – w Holandii, w maleńkiej miejscowości Steyl, nad rzeką Mozą. Pierwszymi Służebnicami, które włączyły się do współpracy z Ojcem Założycielem były Matka Maria, Helena Stollenwerk i Matka Józefa, Hendryna Stenmanns. Obie współzałożycielki poprzez życie pełne trudów i cichych ofiar położyły mocny fundament pod przyszłe Zgromadzenie, które powstało 8 XII 1889 roku.

Po długoletnich trudach, w roku 1875, o. Arnold Janssen założył pierwszy Dom Misyjny, dając w ten sposób początek Zgromadzeniu Słowa Bożego. Rok wcześniej w wydawanym przez siebie czasopiśmie misyjnym zamieścił notatkę o konieczności zaangażowania kobiet na terenach misyjnych. Uważał, że w dwóch wypadkach mają one przewagę nad misjonarzami: nie dostrzega się w nich tak łatwo jak w mężczyznach przedstawicieli obcej władzy, a nadto szybciej przychodzi im zdobyć sympatię i zyskać zaufanie ludzi. Wcześniej też zdobywają sobie rodzime powołania.

Wychowanie żeńskiej młodzieży na chrześcijański matki jest warunkiem dobrych rodzin, z których potem można oczekiwać rodzimych powołań kapłańskich. Zachęta o. Arnolda Janssena padła na urodzajną ziemię. Dziewiętnaste stulecie wychodzi naprzeciw współpracy kobiet w Dziele Misyjnym. Znakiem nowoczesnej pracy misyjnej jest zaangażowanie wówczas właśnie dużej liczby sióstr misyjnych. Doświadczenie dotychczasowej pracy misyjnej wykazało, że chrystianizacja wymaga wielu małych, nie rzucających się w oczy prac wychowawczych i charytatywnych, jeśli ma odnosić trwałe sukcesy.

Sprawozdania z misji dowiodły, że wysiłki pracy nad nawracaniem narodów nie przynoszą trwałych owoców, jeśli nie obejmują kobiet wraz z rodzinami. Ta dziedzina pracy może być jednak prowadzona jedynie przez kobiety, z czego siostry misyjne winny wywnioskować, że tu mają właściwą misję, w której nie mogą być wyręczone przez misjonarzy.

Charakterystyczne dla założonych w XIX wieku zgromadzeń misyjnych było powstanie obok zgromadzeń męskich równolegle zgromadzeń żeńskich. I tak np. kard. Lavigerie założył w roku 1868 Zgromadzenie Białych Ojców, a w 1869 Białych Sióstr. W roku 1815 powstało Zgromadzenie Najdroższej Krwi, a w 1834 odpowiadająca mu żeńska gałąź. Zgromadzenia Pallotynów i Pallotynek zostały założone w roku 1835. Zgromadzenie Misjonarzy Mill Hill w 1866, a Sióstr w 1878. W roku 1867 powstał Dom Misyjny w Weronie, a w 1876 dołączyło do niego Zgromadzenie Sióstr.

W Niemczech Kulturkampf starał się nie dopuścić do żadnego z tego rodzaju przedsięwzięć, co nie znaczy, że nie poczuwano się również i tutaj do odpowiedzialności za misje w świecie. Arnold Janssen, kapłan diecezji Munster, nauczyciel gimnazjalny matematyki i nauk przyrodniczych, szukał ludzi chętnych do podjęcia tego dzieła i zabiegał o środki materialne potrzebne do jego rozpoczęcia. Nie wahał się przy tym dołożyć swych rąk do dzieła. Ponieważ było to na razie niemożliwe w jego ojczyźnie, przekroczył granicę holenderską i stamtąd utorował niemieckim misjonarzom i misjonarkom drogę do zamorskich obszarów misyjnych.

Pierwsza fundacja Dzieła Steylowskiego – Zgromadzenie Słowa Bożego – na długi czas zaabsorbowała całe siły o. Janssena. Stale towarzyszy mu jednak myśl o założeniu zgromadzenia sióstr misyjnych. W słuszności powziętego postanowienia utwierdzali go: msgr Comboni, założyciel Domu Misyjnego w Weronie, misjonarze nowo założonego Zgromadzenia Słowa Bożego oraz dziewczęta pragnące zostać misjonarkami. Podobnie jak przy założeniu pierwszego Domu Misyjnego, tak i teraz o. Arnold nie chciał działać, nim nie poznał wyraźnie woli Bożej. Ta zaś miała się okazać wtedy, gdy znajdą się dziewczęta zdolne do rozpoczęcia dzieła.

Pierwsza zaufała o. Janssenowi Helena Stollenwerk z miejscowości Rollesbroich położonej w górach Eifle. Liczyła na to, że założy on żeńskie zgromadzenie przeznaczone do wyłącznej pracy misyjnej. Już w dzieciństwie jej spojrzenia i myśli sięgały ponad rodzinne pola i zwracały się ku dalekim Chinom. W myślach o nich Helena odnajdywała zarazem pokój i niepokój. Ogarnięta wielkim pragnieniem niesienia pomocy w szerzeniu wiary nie brała pod uwagę faktu, że jest spadkobierczynią domu i gospodarstwa. Po przybyciu do Steylu długie lata oczekiwania, spędzone w służbie dla Domu Misyjnego, nie zdołały zgasić w niej pragnienia zostania siostrą misyjną.

Podobna postawa cechowała Hendrinę Stenmanns z Issum w Nadrenii, która przyłączyła się do Heleny kierując się tym samym celem. Obie uchodzą w historii Zgromadzenia Sióstr Misyjnych za współzałożycielki, gdyż dzielą wespół z o. Arnoldem charyzmat misyjny, są jak Założyciel pełne gotowości, czujne i otwarte na działanie Ducha Świętego. U boku o. Arnolda i razem z nim wrastały w głąb swego powołania stając się fundamentem, na którym będą mogły dalej budować ich następczynie.

8 grudnia 1889 roku Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego zostało założone, a w roku 1892 mógł już o. Arnold Janssen wręczyć pierwszym siostrom habity. Dwa lata później, 1894 roku, dwanaście z nich złożyło pierwsze śluby zakonne. Młode Zgromadzenie zaczęło się rozwijać. Po wczesnej śmierci Matki Marii (1900) i Matki Józefy (1903) wielką organizatorką młodej wspólnoty stała się Matka Teresa Messner z Tyrolu (1868-1940), której przypadło w udziale jeszcze niejedno zadanie, podejmowane zazwyczaj przez założycielki.

Już rok po złożeniu ślubów -1895- pierwsza grupa sióstr misyjnych wyjechała do Argentyny. Niebawem nastąpiło przejęcie pracy w Togo (1897), na Nowej Gwinei (1899), w Ameryce Północnej (1901), w Brazylii (1902), w Chinach (1905), Japonii (1908), w Mozambiku (1912) i na Filipinach (1912). Dziesięć lat po pierwszej profesji 93 siostry pracowały już na terenach misyjnych. Na wspólnocie sióstr odzwierciedlały się radości i cierpienia misji w świecie. Siostry na równi w pierwszymi misjonarzami doświadczały trudów, które towarzyszyły początkom pracy misyjnej, uczestniczyły w zakładaniu wspólnot chrześcijańskich i w ogólnym postępie młodych narodów. Wypracowały podstawy, na których opiera się nowoczesna praca misyjna w krajach rozwijających się, a nadto wykształciły rodzimych pomocników, zdolnych do kontynuacji rozpoczętych przez nie zadań.

Działalność Sióstr Misyjnych była od samego początku tak różnorodna jak samo życie: obejmowała szkolnictwo na wszystkich szczeblach – od przedszkoli do uniwersytetów – służbę zdrowia, wychowanie do pracy, praktyczne przygotowanie do pielęgnacji niemowląt, do prowadzenia domu i uprawy roślin, hodowli zwierząt i ryb.

Ich służba mogła być przez długi czas zupełnie nie zauważona, gdyż dotyczyła niejako przedpola prawdziwej pracy misyjnej. Mimo to, była ona nieodzownym elementem wchodzącym w całość pracy misyjnej i tak też była oceniana w epoce kładącej nacisk na pomoc krajom rozwijającym się. Sukces działalności sióstr polegał na założeniu, że mogły zmieniać profil swej pracy w zależności id potrzeb czasu. Skoro tylko rodzime siły nabywały odpowiednich kwalifikacji, siostry mogły oddać się takiej służbie, której nikt dotąd nie podjął. Misjonarki nie pragną niczego więcej, jak swoją pracą doprowadzić miejscową ludność do takiego stopnia samodzielności, że ich pomoc staje się zbędna.

W roku srebrnego jubileusz -1914- Zgromadzenie liczyło około 1000 sióstr, które pracowały na 63 placówkach, z tego 9 placówek było w Afryce, 18 w Azji i w Oceanii, 9 w Ameryce Północnej i 19 w Ameryce Południowej. Obok nowicjatu w domu macierzystym, od roku 1912 istniał jeszcze nowicjat w Stockerau koło Wiednia dla powołań z Austrii i w Uden dla powołań z Holandii. Był to już to rozległy fundament pod rozrastające się dzieło.

Pełen nadziei rok jubileuszowy przyniósł Zgromadzeniu pierwszą próbę. W czasie I wojny światowej misjonarzy i misjonarki wydalono z dwóch wiele obiecujących krajów misyjnych: z Togo i Mozambiku. Kilka grup młodych misjonarek zamiast na misje udało się do szpitali wojennych Niemiec i Austrii, by pielęgnować rannych i chorych. Na czas wojny datuje się tylko jedna fundacja- w roku 1917 powstała placówka misyjna na wyspie Flores, należącej do Indonezji, jako jeden z najbardziej owocnych terenów misyjnych.

Kiedy tylko siostry zostały uwolnione od obowiązków w barakach wojennych, powróciły do działalności właściwej ich powołaniu misyjnemu. Wojna jednak, szybciej niż to było możliwe w warunkach nieprzerwanego rozwoju, uświadomiła misjonarzom i misjonarkom nową sytuację kształtującą się w świecie. Młode narody zaczynają odkrywać swoją odrębność i tożsamość i zmierzają ku wyzwoleniu. Misjonarze i misjonarki doświadczają na afrykańskich terenach, co może grozić ich działalności, jeśli nie jest we właściwym czasie złożona w ręce samego narodu. Encyklika „Rerum novarum” z roku 1926 żąda, kierując się nową sytuacją, kształcenia rodzimych kapłanów i zakonników. W ten sposób praca misyjna zyskała nowe horyzonty i w tym kierunku szły wysiłki misjonarzy.

Im więcej dokonywało się w tym czasie na misjach, tym bardziej musiały być rozbudowane ośrodki w ojczyźnie, aby umożliwić przyjmowanie i kształcenie kandydatek oraz stworzyć odpowiednie podstawy finansowe. I tak, z czasem, dla powołań z obszaru niemieckiego, oprócz domu macierzystego w Steylu, powstała Prowincja Północnoniemiecka oraz Południowoniemiecka. Zgromadzenie zapuściło również korzenie w innych krajach europejskich, gdzie powstały prowincje zakonne z własnymi nowicjatami: w roku 1931 w Czechosłowacji, w 1933 w Anglii, w 1937 we Włoszech, w 1942 w Szwajcarii, w 1943 na Węgrzech i w 1945 w Polsce. Na początku XX wieku utworzono dom formacyjny w Ameryce Północnej.

Prowincje na terenach misyjnych powiększały się również przez zakładanie filii. W Chinach obok Szantungu przejęto teren Wschodniego i Zachodniego Kansu w roku 1924 oraz Honan w roku 1926. W Indonezji do istniejących palcówek na wyspie Flores i Timor doszła misja na wyspie Jawie, a obecnie także na wyspie Kalimantan (dawna nazwa Borneo), gdzie istnieje już kilka stacji misyjnych. W roku 1933 siostry przybyły także do Indii, a w rok później do Chile. W roku swojego złotego jubileuszu -1939- Zgromadzenie liczyło ponad 3000 sióstr pracujących na 195 placówkach w 18 krajach. Wśród członkiń było ponad 500 rodzimych sióstr.

II wojna światowa uczyniła na terenach misyjnych jeszcze większe spustoszenie niż pierwsza. Nie było prawie obszaru, którego bezpośrednio nie dotknęłyby działania wojenne. Większość śmiertelnych ofiar wśród sióstr pochłonęła Papua Nowa Gwinea. W Indonezji znaczna liczna sióstr została w ostatnich latach wojny internowana. Nadto obie misje poniosły poważne straty materialne. Sytuacja z lat wojny światowej, z jaką spotkały się misjonarki afrykańskie (konieczność opuszczenia Togo i Mozambiku), powtórzyła się po zakończeniu II wojny światowej na Dalekim Wschodzie. W wyniku decyzji komunistycznego rządu w Chinach ponad 200 sióstr musiało opuścić misje w tym kraju. Powróciły do swoich krajów ojczystych lub podjęły pracę na innych terenach misyjnych.

W latach II wojny światowej założono tylko jedną nową placówkę – w roku 1940 dom w Australii. Bezpośrednio po ukończeniu II wojny światowej, w roku 1945, siostry podjęły na nowo pracę misyjną na terenie Afryki, w Ghanie, gdzie w międzyczasie utworzono prowincję. W roku 1982 Zgromadzenie rozpoczęło swoją działalność misyjną w Angoli, w 1983 w Botswanie. W ten sposób zapuściło ono swoje korzenie już na wszystkich kontynentach.

O założeniu Domu Misyjnego na ziemiach polskich myślał już św. Założyciel mając na uwadze szczególne zdolności językowe Polaków, zwłaszcza do nauczenia się języka chińskiego. W tym też celu założył w Nysie na Śląsku w roku 1892 Dom Misyjny Św. Krzyża. Pierwsza placówka Sióstr Misyjnych na terenie Polski, mająca być w przyszłości domem formacyjnym dla polskich sióstr, znajdowała się w Rybniku. Placówka została zlikwidowana w roku 1939 z chwilą rozpoczęcia działań wojennych.
W pobliskim Raciborzu, należącym jeszcze wówczas do Rzeszy Niemieckiej, istniał od roku 1921 klasztor „Annuntiata”, podległy Prowincji w Austrii i przeznaczony na prowadzenie działalności rekolekcyjnej. Powojenne granice Polski objęły także Racibórz, siostry rozpoczęły więc swoją działalność już na polskiej ziemi. W roku 1967 pierwsza grupa polskich sióstr wyjechała na misje.

Pierwsze lata po zakończeniu II wojny światowej upłynęły na odbudowie i przystosowaniu działalności do nowych warunków. W miarę napływu środków finansowych z Europy i Ameryki, praca misyjna systematycznie rozwijała się i stabilizowała. Szczególny akcent położono na kształcenie szerokich mas, spragnionych podstawowej wiedzy i warunków rozwoju. Stworzenie rozległych możliwości kształcenia pozwoliło siostrom misyjnym, obok wielu od dawna prowadzonych prac, na skuteczne przejęcie tej najpilniejszej – kształcenie rodzimych sióstr, pomocników i pomocnic świeckich. Rodzimy kler jest wyraźnym znakiem aktywnego życia religijnego miejscowych Kościołów, dlatego jego formacja ma doniosłe znaczenie tak dla poszczególnych Zgromadzeń, jak i dla całego Kościoła.

Pierwszym krajem misyjnym, w którym przyjęto do naszego Zgromadzenia rodzime siostry, była Argentyna. Pierwsza kandydatka zgłosiła się jeszcze przed przybyciem sióstr, a dołączyła do nich w roku 1896, kiedy założyły swoją misję na ziemie argentyńskiej. Wkrótce znalazły się dalsze. Gdy w roku 1909 umierał Założyciel, Zgromadzenie liczyło już 43 argentyńskie siostry. Ponieważ ich liczba stale wzrastała, założono dotąd w Argentynie 3 prowincje. W roku 1980 z Prowincji Północnoargentyńskiej wydzielono Prowincję Paragwajską.

Podobnie przebiegała historia Zgromadzenia w Brazylii. Skromne początki w roku 1902 urosły do dwóch prowincji. Stosunkowo późno nastąpiło utworzenie prowincji w Chile. Praca sióstr w Ameryce Południowej obejmuje szkoły, szpitale i zadania socjalne. Coraz szerszy jest wkład SSpS w pracę pastoralną wśród pozbawionych kapłana wspólnot wiernych, troska o rozwój położonych daleko od większych centrów wiosek i otaczanie opieką mniejszości narodowych.

Podczas gdy na terenach Ameryki Płd. siostry pracują nad wprowadzeniem chrześcijańskich zasad i umożliwiają miejscowym dziewczętom wstępowanie do Zgromadzenia, na innych terenach misyjnych jest to nie od pomyślenia. Tam chrześcijaństwo musiało najpierw uzyskać dostęp i zdobyć sobie poważanie, zanim można było oczekiwać powołań zakonnych. To zaś wymaga dziesiątek lat pracy, a nawet potem nie można myśleć o przyjmowaniu do Zgromadzenia rodzimych dziewcząt na równi z dziewczętami z innych krajów, biorąc pod uwagę jego europejski charakter.

Pierwszorzędnego znaczenia nabrało zatem szukanie takich form, które byłyby osadzone w całościowo pojętym życiu kulturowym danego narodu, a przez to łatwiejsze do przyjęcia dla miejscowych dziewcząt. W Chinach, na przykład, misjonarze mogli nawiązać do „Instytutu młodej kobiety chińskiej”, który sięgał do XVII wieku, był wielokrotnie reformowany i różnie się kształtował w poszczególnych regionach. Wiele z tak zwanych „nowicjatów szkolnych”, jak też „Organizacja pomocnic”, istniejąca u boku Sióstr Misyjnych, przejęło z czasem formę zgromadzenia zakonnego.

Dwa z nich przeżyły rozruchy komunistyczne i zaczęły się na nowo rozwijać na Tajwanie. Od roku 1924 Siostry Misyjne przyjmowały również chińskie kandydatki w swoje szeregi. Podobnie jak w Chinach, przebiegał rozwój Zgromadzenia w Japonii. Tu od początku wyodrębniła się ze Zgromadzenia Sióstr Misyjnych Służebnic Ducha Świętego rodzima gałąź japońska, co jest zrozumiałe ze względu na duże różnice kulturowe. Idea następnej fundacji w Japonii, z trudem doprowadzona do skutku, wiele ucierpiała w wyniku bombardowania w czasie II wojny światowej; po wojnie odrodziła się w zupełnie innej formie jako świecki instytut japońskich katechetek. Od roku 1928 Siostry Misyjne zaczęły przyjmować do swojej wspólnoty Japonki. W roku 1987 Prowincja Japońska utworzyła placówkę w Korei.

Warunki, jakie siostry zastały na Filipinach, można porównać z południowoamerykańskimi. Zgromadzenie rozpoczęło swoją działalność w tym kraju w roku 1912, a 12 lat później erygowano nowicjat. Na Filipinach, jak prawie w żadnym innym kraju, przez długi czas pierwszoplanowo potraktowano działalność w szkolnictwie. Obecnie doszły jeszcze, w zwiększającym się wymiarze, prace socjalne – działalność wychowawcza wśród ludności wiejskiej i mniejszości narodowych, współpraca z radiem i telewizją, a przede wszystkim posługa katechetyczna i pastoralna.

W Indonezji pierwsze rodzime kandydatki mogły dołączyć się do Zgromadzenia już na początku lat trzydziestych. Również tutaj powstało pod kierownictwem Sióstr rodzime zgromadzenie indonezyjskie. W latach pięćdziesiątych powstają dwa dalsze rodzime zgromadzenia, z których jedno, prowadzące swą działalność na wyspie Timor, w roku 1960 przyłączyło się do Zgromadzenia Służebnic Ducha Świętego. W połowie lat 50-tych mogą już do Sióstr dołączać również dziewczęta z wyspy Flores. Swoją formację zakonną uzyskały w nowicjatach na Jawie, Flores i Timor. Znaczna liczba sióstr jest zaangażowana jako nauczycielki i pielęgniarki. Do tradycyjnej już działalności wychowaczej i opieki zdrowotnej doszły też zadania związane z całościowo pojętym rozwojem wsi. W tej misji szerokie pole działania znajdują wszystkie zawody.

Nie mniej pracy znalazły siostry w centralnych Indiach, dokąd przybyły w roku 1933. Mimo wielu przeszkód siostrom udało się rozszerzyć tutaj swoją działalność. Obecnie prowadzą szkoły, domy sierot, domy opieki, kliniki, pielęgnują trędowatych i wykonują różnego rodzaju prace wychowawcze i socjalne. Różnice klasowe pomiędzy ludnością poszczególnych regionów Indii i praca w centrum socjalnym wpłynęła na konieczność utworzenia rodzimego zgromadzenia sióstr. Członkowie takiej wspólnoty stoją wobec szeregu zadań, wypływających z działalności centrum socjalnego. Mają wiele okazji, aby znaleźć taką formę życia, która z jednej strony odpowiada narodowej mentalności, a z drugiej pozwala na prowadzenie działalności socjalnej.

W Papui Nowej Gwinei, gdzie siostry pracują od 1899 roku, i w Ghanie, gdzie swą działalność datują od roku 1945, powstały również nowe zgromadzenia dla tubylczych powołań, które powoli się pojawiają. W roku 1983 wstąpiła pierwsza rodzima siostra do naszego Zgromadzenia na Nowej Gwinei, a w roku 1984 w Ghanie.

W roku 1964, kiedy obchodziłyśmy jubileusz 75-lecia, nasze Zgromadzenie tworzyło już międzynarodową wspólnotę, liczącą ponad 4300 sióstr w ślubach, pracujących na 237 placówkach w 23 krajach. Obecnie liczba sióstr się zmniejszyła do 3400, natomiast liczba placówek wzrosła do 418 w 43 prowincjach, w 44 krajach. Obok działalności wychowawczej i charytatywnej przejmowane są coraz częściej zadania socjalne i pastoralne. Ponieważ wiele prac podjętych przez siostry na początku misji może być dzisiaj kontynuowanych przez rodzimy laikat, siostry koncentrują swą uwagę na tych zadaniach, które nie mogą być jeszcze przejęte przez rodzimych współpracowników.

Założyciel

Św. o. Arnold napełniony i prowadzony przez Ducha Świętego powołał do istnienia trzy zgromadzenia misyjne. Zaniepokojony faktem, że 2/3 ludzkości nie zna Chrystusa, powołał do życia w 1875 roku – Zgromadzenie Słowa Bożego (Księża Werbiści), które przygotowuje kapłanów i braci misyjnych. Widząc ogromną potrzebę serca i rąk kobiety na terenach misyjnych zwłaszcza wśród kobiet, dziewcząt i dzieci, utworzył w 1889 roku – Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego.

Zdając sobie sprawę z tego, że dwom czynnym Zgromadzeniom jest bardzo potrzebne zaplecze modlitewne, założył w 1896 roku – Zgromadzenie Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji, które swoją modlitwą i ofiarą ma wypraszać łaski dla pracujących misjonarzy i misjonarek. Przez utworzenie tych trzech wspólnot zakonnych o. Arnold chciał odpowiedzieć na wielkie wołanie Chrystusa

Źródłem wielu łask dla Niego było Serce Pana Jezusa, oraz częste zatapianie się w tajemnicach męki i śmierci Zbawiciela. O. Założyciel codziennie odprawiał Drogę Krzyżową. Sam chciał i zachęcał do tego, by przyswoić sobie ducha Chrystusowego: pokorę, posłuszeństwo, milczenie i wnikać w tajemnicę Jego śmierci. Czcił Boga w tajemnicach Eucharystii, którą uważał za centrum swego życia.

Św. o. Arnold był przekonany, że istota wszelkiego działania misyjnego wynika z objawienia się i działania Ducha Świętego. Dlatego cale swoje Zgromadzenia i wszystkie prace oddał całkowicie pod Jego kierownictwo. W swoich modlitwach dużo miejsca Jemu poświęca. Również swoje Zgromadzenia zachęcał do całkowitego oddania się Duchowi Świętemu.

Kochał Maryję i czcił Ją jako Niepokalaną Oblubienicę Ducha Świętego. Miłość swoją wyraził w podziwie dla Jej życia zakotwiczonego w Chrystusie. O. Arnold widział w Niej wzór misjonarki, ze względu na gotowość pełnienia woli Bożej i służenia bliźnim. Św. Arnold był człowiekiem głębokiej modlitwy i zawierzenia Bogu.