4 lata po trzęsieniu: salezjanie nie zapominają

W dniu 12 stycznia 2014 r. minęły cztery lata od strasznego trzęsienia ziemi, które dotknęło Haiti. W ciągu tych czterech lat salezjanie nie zaprzestali pomagać i towarzyszyć potrzebującym, mając świadomość, że, jak twierdzi Przełożony Generalny, nie wystarczy na nowo wznieść mury.

W 2010 r. salezjanie i ich partnerzy – NGO, wolontariusze, działacze społeczni różnych organizacji… – opracowali program pomocy, który jest przejściem od fazy pierwszej pomocy do kolejnych etapów: odbudowy i rozwoju ludzkiego.

Rok 2013 przyniósł wiele istonych osiągnięć. Oto niektóre z nich w syntetycznym ujęciu:

  • wznowienie działalności Małych Szkół Ojca Bohnena z zapewnieniem edukacji i posiłków dla przeszło 21 tys. dzieci;
  • otwarcie szkoły w Timkatec 2, poszerzonej o nową aulę; wręczenie dyplomów ukończenia nauki rekordowej liczbie 71 uczniów; wzrost liczby zapisów – z 430 przed trzęsieniem do przeszło 600 obecnie;
  • również otwarcie szkoły dla dziewcząt Timkatec 3, która dziennie zapewnia edukację 186 uczennicom i noclegi 40 osobom;
  • rozwój szkoły rolniczo-technicznej w Cap-Haitian, który zapewniła lekcje 140 uczniom, podczas gdy szkoła kształcenia zawodowego wyszkoliła 200 uczniów;
  • w Fort-Liberté przeszło 170 chłopców i dziewcząt otrzymało podstawowe wykształcenie, a 160 młodych kobiet uczestniczyło w kursach w szkole pielęgniarskiej;
  • zostały wyposażone nowe laboratoria informatyczne i “cybercafé” – w 13 ośrodkach – służące studentom nowej sieci uczelni salezjańskich;
  • W salezjańskim kościele pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Cité Soleil młodzież uczestniczyła w kursach muzyki i tańca, które pomogły im przezwyciężyć traumę, jakiej doznali po trzęsieniu ziemi.

Z okazji tej smutnej rocznicy, czterech lat po trzęsieniu ziemi, Przełożony Generalny ks. Pascual Chávez wskazał na konieczność kontynuacji dzieła odbudowy, materialnej i społecznej, kraju ze strony salezjanów na Haiti: Pozostają wciąż żywo w pamięci i sercu obrazy tamtej tragedii, która dotknęła ten kraj. Dotychczasowa odbudowa i to, co jeszcze pozostało do zrobienia, nie będą kompletne, jeśli nie będzie towarzyszyć im nowa kultura, która pomoże krajowi zapobiec cierpieniu z powodu katastrof takich jak ta. Tak więc nie wystarczy na nowo wznieść murów, ale trzeba w odmienny sposób ustawić naszą obecność salezjańską.

Za: www.infoans.org.