Audiencja ogólna o duchowym dziedzictwie Bernarda z Clairvaux

091022g.jpg Wiara jest przede wszystkim osobistym, intymnym spotkaniem z Jezusem, doświadczeniem Jego bliskości i przyjaźni. Tego uczy nas św. Bernard z Clairvaux – powiedział na audiencji ogólnej Benedykt XVI. Papież poświęcił swą katechezę postaci tego średniowiecznego reformatora zachodniego monastycyzmu i wielkiego teologa, zwanego również „ostatnim ojcem Kościoła”

Św. Bernard z Clairvaux urodził się w roku 1090 w Fontaine we Francji.
Nauki pobierał w Saint-Vorles i w Chatillon-sur-Seine. Następnie
wstąpił do klasztoru w Citeaux. W 1115 r. został posłany przez opata
Citeaux do Clairvaux, aby otworzył nowy klasztor. W swojej fundacji
zaprowadził nowy model życia monastycznego, który opierał się na
ubóstwie braci i zaangażowaniu na rzecz ubogich. Dzieło miłosierdzia
miało wypływać z głębokiego zjednoczenia każdego z mnichów i całej
wspólnoty z Chrystusem miłosiernym przez liturgię i modlitwę. W tym
samym czasie prowadził bogatą korespondencję, która zachowała się jako
źródło nauk duchowych, aktualnych do dziś. Do jego listów trzeba dodać
liczne przemówienia, sentencje i traktaty. Wiele swoich pism skierował
przeciw Abelardowi i herezji katarów. Dużo miejsca poświęcił relacji
między Jezusem Chrystusem i Jego Matką Maryją. Zawsze towarzyszyło mu
motto: „Przez Maryję do Jezusa”. Jest uważany za jednego z najbardziej
znaczących teologów swojego czasu.

Benedykt XVI przypomniał, że jeden z uczniów św. Bernarda wstąpił
na Stolicę Piotrową. Jako kierownik duchowy Eugeniusza III napisał on
dla niego swoisty podręcznik, ukazujący jak być dobrym papieżem.
Książka ta do dziś stanowi lekturę obowiązkową każdego papieża –
zauważył Ojciec Święty. Mówiąc o innych dziełach Bernarda przypomniał,
że wiele jest wśród nich pism polemicznych, w których zwalcza on
antysemityzm czy herezję katatarów, pogardzających materią i ludzkim
ciałem, a przez to samym Stworzycielem. Jako teolog nie wnosi nowych
orientacji, ale przypomina, że wzorem teologa jest człowiek
kontemplacji, mistyk.

Tylko Jezus, podkreśla Bernard w obliczu zawiłych rozważań
dialektycznych swych czasów, jest miodem dla ust i pieśnią dla uszu.
Dla Bernarda bowiem prawdziwe poznanie Boga polega na osobistym,
głębokim doświadczeniu Jezusa Chrystusa i Jego miłości. Niekiedy
usiłuje się odpowiedzieć na podstawowe pytania o Boga, człowieka i
świat jedynie za pomocą rozumu. Św. Bernard natomiast, opierając się na
Biblii i ojcach Kościoła, przypomina, że bez głębokiej wiary, karmiącej
się modlitwą, kontemplacją i osobistą relacją z Bogiem, nasze
rozważania o Bożych tajemnicach mogą się okazać daremnym ćwiczeniem
intelektualnym, tracąc przy tym wszelką wiarygodność. Teologia odwołuje
się do wiedzy świętych, do ich doświadczenia Boga żywego, ich mądrości
będącej darem Ducha Świętego. Dla myśli teologicznej są oni stałym
punktem odniesienia. Za św. Bernardem musimy uznać, że człowiek łatwiej
znajduje Boga w modlitwie, niż w dyskusji. Ostatecznie najdoskonalszym
wzorem teologa i ewangelizatora jest apostoł Jan, który złożył swą
głowę na sercu Mistrza.

Benedykt XVI przypomniał też wkład św. Bernarda w rozwój
mariologii. Opat z Clairvaux podkreślał rolę Matki Chrystusa w zbawczym
misterium Syna. Bernard nie wątpił, podkreślił Papież, że Maryja
prowadzi nas do Jezusa.

Po audiencji ogólnej Papież spotkał się z ministrem spraw
zagranicznych Jordanii. Nasser Judeh towarzyszy w tych dniach
jordańskiej parze królewskiej, składającej oficjalną wizytę we Włoszech.

kb/ rv