Bazylika na Jasnej Górze odzyskuje blask

091106d.jpg Monumentalna, barokowa bazylika jasnogórska poddawana jest szeroko zakrojonej konserwacji. W 2009 r. rozpoczęto kompleksowy remont i całościową renowację tej jednej z większych w Polsce świątyń, która przylega do Kaplicy Matki Bożej.
Wykonanie prac konserwacyjnych i remontowych zaplanowano do 2012 r. W tym czasie trwają prace konserwatorskie – renowacji zostaje poddane sklepienie i ściany wraz ze sztukateriami i barokowe elementy wystroju świątyni. Przeprowadzane są również prace remontowe przy wymianie posadzki oraz przygotowaniu systemu wentylacji i klimatyzacji.

To właśnie podczas wymiany posadzki dokonano wielu zaskakujących,
niezwykle ciekawych odkryć archeologicznych – odsłonięte zostały partie
poprzednich murów i fundamentów bazyliki.

„To, co w tej chwili się dzieje i czego ja jestem świadkiem, czego
dotykam, to jest nieznana, średniowieczna karta historii Jasnej Góry” –
mówi o. Jan Golonka, kurator Zbiorów Sztuki Wotywnej na Jasnej
Górze przypominając, że jasnogórska bazylika – murowana świątynia,
halowy kościół pielgrzymkowy – powstawała w dwóch etapach w latach
1430-1435 oraz 1450-1463. „Pożar, który miał miejsce w 1690 r., który
był wielki i tragiczny swoich skutkach spowodował, że i sklepienie się
zarwało, i średniowieczny, gotycki wystrój ołtarzy niestety spalił się
absolutnie. Jesteśmy na tym etapie, że możemy zejść poniżej posadzki
bazyliki, i dotknąć tego średniowiecznego założenia klasztoru, tej
nieznanej karty, która jest w dziejach Jasnej Góry” – dodaje o.
Golonka.

„W trakcie prac ziemnych wyłoniły się kolejne partie murów
kamiennych. Natrafiamy na fragmenty oryginalnej litej skały, na której
jest postawiony kościół, a także wątki murów, czyli wszystko to, co
dźwigało dzisiejszy kościół w jego pierwszych fazach rozwoju – mówi Iwona Młodkowska-Przepiórowska,
archeolog, kierownik badań archeologicznych na Jasnej Górze – Staramy
się w obrębie wykopów, które powstają w związku z inwestycją, wyśledzić
wszystko to, co jest dla nas interesujące, zdokumentować te partie
murów, nanieść na plany, aby w przyszłości były podstawą do badań nad
poszczególnymi etapami rozwoju kościoła”. Prace ziemne potrwać mają do
końca listopada. „My jesteśmy tutaj obecni tak długo, jak długo
naruszane są struktury gruntu” – mówi konserwatorka. Następnie zebrany
materiał zostanie poddany analizie. „Trzeba poczekać cierpliwie do
zakończenia prac i zebrania dokumentacji w całość. Wtedy będziemy mogli
na tej podstawie wyciągać pierwsze wnioski” – mówi Iwona Młodkowska.

Podczas prac budowlano–konserwatorskich odkryto także dwie krypty grobowe – jedną prawdopodobnie z XVII, a drugą – z XVIII w.

„Cała bazylika jest jednym wielkim cmentarzem. Na pewno pochowano
tu ogromną ilość ludzi, trudno powiedzieć jaką, szereg osób było
pochowanych w kryptach murowanych, natomiast występuje też szereg
pochówków ziemnych bezpośrednio pod posadzką” – wyjaśnia Iwona
Młodkowska.

Pierwsza krypta, odkryta na przełomie lutego i marca, została
szczegółowo zbadana (o czym informowaliśmy 17 marca br.) Natomiast
druga krypta poddana została lustracji, ale bez szczegółowego badania
pochówków. W obu murowanych kryptach odnaleziono unikatowe trumny tzw.
‘dłubanki’, czyli wydrążone pnie drzew w których składano zwłoki.

„Dzisiaj wiadomo na podstawie jeszcze szczątkowych wyników szeroko
zakrojonych badań nad zawartością krypt, że stanowią one groby
zamożnych rodzin, jednak o tożsamości trudnej do identyfikacji –
wyjaśnia o. Dariusz Cichor, definitor generalny Zakonu
paulinów, historyk – Pierwsza krypta znajdująca się po prawej stronie
prezbiterium zawierała cztery pochówki osób dorosłych i jednego
dziecka. Krypta, która została odkryta i eksplorowana na przełomie
września i października, zawierała siedem trumien: sześć osób dorosłych
i jeden pochówek dziecka. Zarówno w odniesieniu do pierwszej jak i
drugiej krypty, w trakcie eksploracji okazało się, że zwłoki zachowały
się w różnym stanie, przeważnie są to szczątki zarówno szkieletów,
prochy, a także fragmenty rozmaitych tkanin lub też części całych
ubiorów”.

Cały materiał, pobrany w kryptach jasnogórskiej bazyliki, zostanie
poddany wnikliwym badaniom. „W tych kryptach, w trumnach dokonywaliśmy
przeglądu. Tu był dendrolog, był antropolog, konserwator tkanin i szat
liturgicznych. Zostały pobrane próbki do badań i będziemy czekali na
wyniki” – opowiada o. Golonka. „Dzięki temu będziemy mogli określić
czas pochówku, a to nam otworzy drogę do kwerend w archiwaliach
jasnogórskich, które mogłyby nam pomóc określić, a być może nawet
zidentyfikować rodziny, które zostały tutaj pochowane” – tłumaczy o.
Dariusz Cichor.

„Jak się popatrzy na obróbkę tych trumien, to ta pierwsza krypta
jest starsza, a ta druga jest młodszą kryptą. Ale jest to jeszcze karta
do wyjaśnienia, do przebadania. Nasze archiwalia nam w tej chwili mało
pomogą, trzeba będzie być może zrobić kwerendę w Rzymie, w Archiwum
Watykańskim, być może w niektórych diecezjach: krakowskiej czy
włocławskiej. Trzeba będzie przebadać te archiwalia, które dotyczą
Jasnej Góry i tego kościoła pielgrzymkowego, halowego” – podkreśla o.
Golonka.

„Obecne badania podłoża bazyliki stanową znakomitą okazję do
poznania sanktuarium jasnogórskiego jako miejsca pochówków zarówno osób
znaczących dla historii Polski, jak i innych osób, które tutaj znalazły
miejsce wiecznego spoczynku – podkreśla o. Cichor – Jasna Góra była
miejscem nie tylko spotkań żywych, ale i miejscem spoczynku zmarłych
oczekujących na zmartwychwstanie”.

Podczas eksploracji drugiej krypty (przeprowadzonej w dniach 30
września 9 października) w jednej z trumien, w której pochowana została
kobieta, pod głową odnaleziona została nieznana moneta. Moneta
ta była całkowicie nieczytelna z uwagi na grubą warstwę
skrystalizowanych osadów i nawarstwień. W wyniku badań przeprowadzonych
przez o. Jana Golonkę, historyka sztuki i kuratora Zbiorów Sztuki
Wotywnej Jasnej Góry oraz Marka Soczyka z Jasnogórskiej Fundacji Pro
Patria, koordynującego prace badawczo-archeologiczne w bazylice
ustalono, że odnaleziona moneta to srebrny grosz koronny Zygmunta III
Wazy z 1611 roku. Moneta wybita została w mennicy krakowskiej. „Fakt
ten określa bardzo precyzyjnie okres pochówku tych osób, które w tej
krypcie są pochowane. Należy przypuszczać, że osoby dorosłe żyły w II
połowie XVI w., zmarły w początkach XVII. To ciekawe odkrycie pozwala
nam datować tę kryptę” – podkreśla Marek Soczyk.

Równocześnie z pracami ziemnymi trwają prace renowacyjne pod
sklepieniem jasnogórskiej bazyliki. Całe prezbiterium, oddzielone od
reszty świątyni ogromną, szarą folią, wypełniły rusztowania, ustawione
pod koniec maja. To tam właśnie pracuje zespół konserwatorów,
renowatorów i pomocników technicznych. Prace wykonuje konsorcjum dwóch
pracowni konserwacji zabytków – Bogdana Chabra i Józefa Żołyniaka.

„Po ustawieniu rusztowań, po zobaczeniu tego z bliska, widać było w
dużym stopniu zniszczenia – popękane rzeźby narzutowe, popękane i
zmatowione stiuki, bardzo dużo przemalowań na malowidłach, które
odbiegają od warstw oryginalnych” – mówi Józef Żołyniak, konserwator dzieł sztuki.

„Prace, które są wykonywane w tej chwili, to jest konserwacja
techniczna, czyli wzmocnienie struktury zabytkowej treści,
oczyszczenie, odnowienie, sklejenie, uzupełnienie ubytków, odtworzenie
struktury stiuku marmuryzowanego, rzeźby narzutowej, malowideł i
złoceń” – tłumaczy Józef Żołyniak.

Renowacji zostały poddane figury z późnobarokowego ołtarza głównego
– grupa Wniebowzięcia Matki Bożej, grupa Trójcy Świętej, figury
czterech Ewangelistów. „W tej chwili są oczyszczone, przeprowadzono
wstępną impregnację, w przyszłości będą wykonane wzmocnienia
strukturalne i nałożone zostaną nakłady barwne, żeby uzyskać efekt
niebłyszczenia się czyli zmatowionej satyny. Na tle polerowanych kolumn
one będą w lekkim półmacie” – tłumaczy konserwator.

Sklepienie o bogatej dekoracji sztukatorskiej zdobią malowidła
Karola Dankwarta, wykonane w ostatnim dziesięcioleciu XVII w. „Jest to
kilkadziesiąt malowideł w partiach gurtów, lunet i na szczycie
sklepienia. Mamy tutaj kilka nawarstwień w ciągu wieków, jakie powstały
na tych malowidłach. Bardzo trudno jest nam dotrzeć do oryginału ze
względów technicznych dlatego, że te malowidła się sypią, są
spudrowane, zabrudzone, warstwy są rozpojone miejscami, więc bardzo
trudno odsłonić te najstarsze, oryginalne partie” – mówi Józef
Żołyniak.

„Konserwacja sztukaterii polegała na zdjęciu brudu, który przez
tyle lat powstał. Wszystko został odkurzone, zmyte, wszystkie
przemalowania, które były wtórne w różnych etapach konserwacji, zostały
oczyszczone; tynki, które się sypały, zostały wzmocnione.
Zagruntowaliśmy to, czyli wzmocniliśmy całe podłoże, zrobiliśmy
wyprawki w zaprawie wapiennej tak, jak to było w oryginale zrobione,
wszystkie ubytki, czyli brakujące palce, ręce, skrzydełka – to zostało
wyprawione, po czym zostało to jeszcze raz zagruntowane i przygotowane
całe podłoże pod malowanie – opowiada szczegółowo Robert Herkowiak,
sztukator – Stare złoto zostało zdjęte na sklepieniu, które też się
sypało, zostało wyprawione i przygotowane pod nowe złocenia. To
wszystko jest robione ręcznie, jest to dosyć ciężka praca. Będzie to
wyglądało tak jak to powinno wyglądać, tak jak to wyglądało kiedyś”.

„Sztukaterie, które widzimy, jest to rzeźba narzutowa, czyli
zaprawa wapienna rzucana i formowana na miejscu, od razu. Takie piękne
rzeczy potrafili kiedyś robić, jak to się mówi, ‘z ręki’. Też czasami
musimy coś zrobić w ten sam sposób – różne ubytki kwiatów, skrzydełek –
podkreśla konserwator Józef Żołyniak – Metody pracy są takie jak
kiedyś, kiedy powstawała bazylika, kiedy ją budowano, malowano
malowidła. Tylko środki są inne, współczesne.

Na tle rzeźb, ornamentu i sztukaterii położone zostaną cienkie płatki 23-karatowego złota.

Konserwacja artystyczna będzie prowadzona już w przyszłym roku,
kiedy zakończą się wszystkie prace budowlane, związane z wymianą
posadzki. „W tej chwili jesteśmy w połowie drogi. Trzymamy się
harmonogramu, według którego musimy prace w prezbiterium zakończyć do
końca czerwca przyszłego roku. Wszystkie rzeczy estetyczne: malowanie
scalające, kładzenie płatków złota, polery na marmuryzacjach będą
wykonywane jako ostatni etap, już w drugim kwartale przyszłego roku. I
na tym zakończą się prace w prezbiterium, i będziemy przestawiać
rusztowania do dalszych części bazyliki” – informuje Józef Żołyniak.

Bazylika jest obecnie wyłączona z ruchu pielgrzymkowego.

Remont i renowacja bazyliki jasnogórskiej finansowane są w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Administrator
klasztoru o. Czesław Brud, który nadzoruje przebieg wszystkich
prac budowlano-konserwatoskich, w najbliższym czasie planuje
przeprowadzić na temat odnowienia bazyliki specjalną konferencję
prasową dla zainteresowanych dziennikarzy. Po otrzymaniu bliższych
danych o dokładnym terminie i miejscu tej konferencji poinformuje
dziennikarzy Biuro Prasowe Jasnej Góry.

o. Stanisław Tomoń

BPJG/ dr