Do Asyżu – z trzech stron świata

Wojtek, Roman i Dominik. Polacy. Od trzech miesięcy w drodze. Do przejścia mają ponad trzy tysiące kilometrów. Każdy. Zostało im jeszcze… kilkaset. Każdemu z osobna. Z Fatimy (Portugalia), z Moskwy (Rosja) i Jerozolimy (Izrael) wędrują pieszo do Asyżu. Dla pokoju.

 
"Spotkamy się w Asyżu 27 października, żeby wspólnie modlić się przy grobie św. Franciszka. Pragniemy przypomnieć światu orędzie pokoju, które 25 lat temu wygłosili w Asyżu przedstawiciele wszystkich religii, zaproszeni przez Jana Pawła II do wspólnej modlitwy o pokój dla świata i rozwój oparty o poszanowanie godności każdego człowieka" – mówią o swoim celu pielgrzymowania.

"Pragniemy, aby ustąpiły egoizmy i podziały, które niszczą godność człowieka, prowadzą do konfliktów i coraz bardziej zagrażają całej ludzkości. Dziś wszyscy stoimy przed nowymi problemami, których eskalacja może mieć gorsze skutki dla ludzkości niż zbrojny konflikt. Modlimy się o świat, w którym człowiek jest ważniejszy niż przedmiot, w którym wspólne wartości cenione są wyżej niż osiągnięcia techniki, gdzie ‚być’ znaczy więcej niż ‚posiadać’ i gdzie miłosierdzie góruje nad sprawiedliwością" – dodają dzielni pątnicy.

Równocześnie zapraszają do duchowego pielgrzymowania z nimi internautów, ludzi dobrej woli. "Pragniemy, aby do naszej pielgrzymki dołączyli ci, którzy niezależnie od praktykowanej religii czy wyznawanego światopoglądu wierzą w sens tego przesłania i gotowi są wesprzeć modlitwą nasz wspólny cel: jedność całej ludzkiej rodziny przez pokój i miłosierdzie".

Na stronie www.idzieczlowiek.pl można szczegółowo śledzić drogę Wojtka, Romana i Dominika.

jms

Za: www.franciszkanie.pl