Franciszkanki Rodziny Maryi modliły się o kanonizację swojego założyciela

W środę 24 września w Krakowie na Wawelu Franciszkanki Rodziny Maryi modliły się o kanonizację swojego założyciela – bł. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Mszy przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz.

Metropolita krakowski przypomniał historię błogosławionego, a dokładniej trzy rysy jego duchowej sylwetki. „Mąż to zarazem wielkiej miłości i wielkiego skupienia ducha, iż prawie ciągle był Bogiem zajęty. […] Mąż to dziwnego ducha ubóstwa i niezrównanego miłosierdzia, iż jako prawy tercjarz św. Franciszka, nie chciał mieć dwóch sukni, a żyjąc skromniutko z jałmużny mszalnej, wszystek grosz dawał ubogim. […] Mąż to wreszcie rzadkiej słodyczy, rzadkiego zaparcia się, rzadkiej cierpliwości, iż zawsze uprzejmy, zawsze spokojny, zawsze umartwiony” – mówił kard. Dziwisz za ks. Józefem Pelczarem, który w 1895 r. wygłosił mowę pogrzebową.

Wiernym zgromadzonym w katedrze zwrócił uwagę na ducha franciszkańskiego założyciela Franciszkanek Rodziny Maryi.

„Błogosławiony Zygmunt Szczęsny Feliński jeszcze jako młody kapłan zafascynował się Regułą św. Franciszka z Asyżu i gorąco pragnął nią żyć. Tę regułę dał swoim siostrom – Franciszkankom Rodziny Maryi. Z prostotą serca żył jako kapłan i metropolita warszawski. Na wygnaniu praktykował ubóstwo Franciszkowe w całej pełni. Nie tylko nie domagał się należnych mu przywilejów, ale tym, co miał, dzielił się z zesłańcami. Jego skromne mieszkanie stało się przystanią dla wygnańców, miejscem ukojenia dla skołatanego, tułaczego serca. Błogosławiony w zwyczajności życia wygnańca potrafił odkryć piękno prostoty św. Franciszka, którą zachował do końca swoich dni” – przypomniał kaznodzieja.

Kardynał przytoczył również fragment listu, który bł. Zygmunt napisał do matki zaraz po święceniach. Wynika z niego, że jako kapłan pragnął wypełnić do końca wolę Bożą. „Nie stawiać oporu woli Bożej, ale z całą gotowością i pośpiechem brać się do spełnienia tego, co Bóg przez przełożonych nam powierzy – oto zdaje mi się droga sługi, co chce swemu Panu się podobać, bo sługa dobry nie swoją, ale Pańską wolę zawsze pełnić powinien” – czytał kard. Dziwisz.

Zebranych w krakowskiej katedrze metropolita zachęcał do wybierania Chrystusa, pełnienia woli Bożej, całkowitego posłuszeństwa, prostoty i ubóstwa, wierności i całkowitego oddania się Panu Jezusowi.

Na uroczystościach byli obecni również franciszkanie: prowincjał o. Jarosław Zachariasz, proboszcz i gwardian z Lubomierza o. Zygmunt Mikołajczyk, gwardian z Krakowa o. Stanisław Glista i rzecznik krakowskiej prowincji o. Jan Maria Szewek.

Bł. Zygmunt Szczęsny Feliński urodził się w 1822 roku w Wojutynie na Wołyniu, w rodzinie głęboko religijnej i patriotycznej. Studiował w Krzemieńcu, a następnie na Uniwersytecie w Moskwie. Po studiach, w 1845 wrócił na Wołyń i został nauczycielem i wychowawcą synów Zenona Brzozowskiego. Potem podjął dalsze studia w Paryżu, gdzie był świadkiem rewolucji Wiosny Ludów i śmierci Słowackiego. Wszystkie te przeżycie wpłynęły na ostateczną decyzję wstąpienia do seminarium duchownego (1851 r. – przyp. red.) i przyjęcia święceń kapłańskich (1855 r. – przyp. red.).

Był ojcem duchownym, wykładowcą Seminarium w Petersburgu i metropolitą warszawskim. Opiekował się sierotami. Założył Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Był jego protektorem i duchowym doradcą. Troszczył się o wykształcenie księży. Abp Szczęsny Feliński stanął razem z powstańcami w obronie wolności. Car pozbawił go stolicy biskupiej zsyłając do Jarosławia nad Wołgą (dwadzieścia lat zesłania).

Zmarł 17 września 1895 r. w pałacu arcybiskupów krakowskich. 18 sierpnia 2002 roku na Błoniach Krakowskich beatyfikował go Jan Paweł II.

jms