Jasna Góra: Przyjmij, o Maryjo, ten dar narodu polskiego…

Nowe korony i nowa sukienka zostały nałożone na Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej. Uroczystość poświęcenia Wotum Narodu odbyła się w sobotę, 4 września o godz. 11.30 w Kaplicy Matki Bożej. Korony i sukienka, dzieło arysty Mariusza Drapikowskiego, zostały przygotowane jako dar Polaków z racji 100-lecia rekoronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej, Królowej Polski.

 
Wota zostały ufundowane w całości z darów pielgrzymów. Inicjatorem przygotowania nowych koron i sukienek jest przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski.

„Jest to uwieńczenie pracy dwuletniej nad tą suknią – projekt, wykonanie, potem cała akcja zbierania wotów – bo przecież z darów ludzi powstały te suknie i korony – mówi przeor o. Roman Majewski – Zamyka się jakiś etap, który wpisuje się w obchody 100-lecia koronacji koronami papieża Piusa X, i to jest to apogeum, do którego przygotowywaliśmy przez nowennę 9 sobót. Jestem wdzięczny Bogu i ludziom, dzięki którym to wszystko powstało. I taka myśl jeszcze mi towarzyszy – jak to wpłynie na nas, czy to będzie kolejna ozdoba, a ludzie za chwilę zapomną; czy to właśnie o to chodzi, czy o ten sens głębszy?"

Uroczystości poświęcenia i złożenia w darze Wotum Narodu przewodniczył Prymas Polski abp Józef Kowalczyk.

„Jasnogórska Matko i Królowo Polski, przyjmij od całego polskiego narodu wotum: nowe korony i szaty wdzięczności, miłości, cierpienia i nadziei. Przyjmij korony, który pobłogosławił Twój Sługa Papież Benedykt XVI, przyjmij też nowe szaty dla Jezusa i dla Ciebie Matko, które teraz poświęcamy" – mówił na początku o. Izydor Matuszewski, generał Zakonu Paulinów.

„Wielka Boga-Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico i Pani Jasnogórska, Matko i Królowo Polski, Wszechmogący i miłosierny Bóg dał w Tobie polskiemu narodowi przedziwną pomoc i obronę, a Twój Święty Obraz Jasnogórski wsławił niezwykłą czcią wiernych. Ty otaczasz macierzyńską miłością nasz naród, który Cię wybrał na swoją Królową, broniąc nas w niebezpieczeństwach udzielasz nam pociechy w utrapieniach i wspierasz w dążeniu do wiecznej Ojczyzny. Maryjo, od tylu już pokoleń, które przeszły przez polską ziemię, okazujesz się nam pomocą nieustanną oraz Matką troskliwą. Dzięki Tobie wytrwaliśmy przy Chrystusie i przy Kościele, wytrwaliśmy, jako naród wierności Ewangelii i przenieśliśmy nienaruszone dziedzictwo wiary naszych Ojców" – podkreślał abp Józef Kowalczyk, Prymas Polski w Akcie Ofiarowania, Przebłagania i Zawierzenia.

„Matko Nasza i Królowo Jasnogórska, zechciej przyjąć Wotum Narodu: nowe korony i szaty wdzięczności, miłości, cierpienia i nadziei narodu polskiego. Niech te korony i szaty dla Jezusa i dla Ciebie Jasnogórska Królowo Polski będą widzialnym znakiem naszej miłości oraz wdzięczności za doświadczaną łaskawość Boga, którą Ty trzymasz w ramionach. Razem z tym wotum składamy Ci Bogarodzico Dziewico przede wszystkim nasze serca przepełnione ogromną wdzięcznością oraz gorącą miłością. Przyjmij je Maryjo, aby były wotum najdroższym, jakie pragniemy Tobie ofiarować…" – mówił Prymas Polski w Akcie Ofiarowania.

Uroczystość z Kaplicy Matki Bożej była transmitowana na telebimy na placu jasnogórskim.

Około godz. 12.00 na jasnogórskim Szczycie rozpoczęła się Eucharystia na zakończenie nowenny pierwszych sobót ku czci Jasnogórskiej Królowej Polski. Mszy św. przewodniczył abp Józef Kowalczyk, Prymas Polski, a homilię wygłosił abp Mieczysław Mokrzycki, arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego. Oprawę muzyczną Eucharystii zapewniał zespół wokalno-instrumentalny Cappella Gedanensis z Gdańska.

Słowa powitania w imieniu Jasnej Góry wypowiedział o. Roman Majewski, przeor sanktuarium: „Dziś w fatimską sobotę Niepokalanego Serca Maryi, któremu w tym miejscu biskupi polscy zawierzyli Ojczyznę naszą przychodzimy i my, aby w 100 lat po tych, którzy w wielkiej liczbie wypełnili jasnogórskie błonia, oddając korną cześć Królowej Polski, przyozdabiając Jej święty wizerunek koronami podarowanymi przez świętego Papieża Piusa X, w 100 lat po nich stajemy i my, dzieci polskiej wolnej już ziemi, z darem serc naszych, z nowymi koronami i sukniami, w których zapisaliśmy naszą wdzięczność i miłość, cierpienie i nadzieję, w których zapisaliśmy życie nasze, teraźniejszość i przyszłość naszej Ojczyzny".

„Maryja Służebnica Pańska, służy jednocześnie nam, jest również naszą Królową, bo służyć Bogu znaczy królować – mówił w homilii abp Mieczysław Mokrzycki – Jako najdoskonalsza służebnica jest Panią wszystkich sług Bożych, wszystkich chrześcijan. My w narodzie polskim upodobaliśmy ją sobie, jako Królową, ponieważ Maryja uczy nas, jak służyć Bogu, tzn. jak dbać o tych, którym On sam przyszedł służyć (…) Jej liczne obrazy ozdabiane są koronami, dla podkreślenia szczególnej czci, jaką dla Niej mamy. Korona oznacza jednocześnie to wszystko, co jest przedmiotem naszych dążeń, oznacza to, co pierwsi ludzie utracili i do czego przystęp dzięki Chrystusowi uzyskaliśmy na nowo. Umieszczenie koron na tym najdroższym sercu każdego Polaka wizerunku oznacza, że mamy się wpatrywać i rozważać to, co jest dla naszego życia najważniejsze, by być dzieckiem Bożym".

„Przychodzimy dzisiaj, aby nawiązać do wydarzenia sprzed 100 lat, kiedy Matce Bożej ponownie nałożono korony, po tym jak skradziono poprzednie z 1717 r. Pospiesznie wystarał się o nie u Papieża świętego Piusa X chwalebnej pamięci mój poprzednik ówczesny arcybiskup lwowski święty Józef Bilczewski. Chciał w ten sposób uniknąć woli cara, który życzył sobie, aby skronie Jasnogórskiej Pani ozdobiły korony ofiarowane przez niego. Kiedy Ojciec Święty ofiarował korony, ponownie miał je nałożyć na Obraz arcybiskup lwowski w 1910 r., nie mógł jednak przybyć na tę uroczystość, gdyż nie otrzymał od władz rosyjskich pozwolenia na wjazd. Udał się jednak później do Ojca Świętego, aby mu podziękować za ten wielki dar. Po powrocie do Lwowa napisał odezwę do diecezjan, która zawierała wskazania, co do pasterskich oczekiwań Papieża" – nawiązał w homilii do historii koronacji sprzed 100 lat kaznodzieja.

„Wyrażam wielką radość z tego, że w dniu dzisiejszym Pani Jasnogórska w swoim Cudownym Obrazie i Jej Syn, w Kaplicy Cudownego Obrazu doznaje szczególnej czci. Oto dzień nałożenia nowej sukni i koron na Jej czcigodny wizerunek i Jej Syna, który od stuleci cieszy się niezwykłą czcią wiernych – mówił na zakończenie abp Józef Kowalczyk – Radujemy się z tego, że wasza miłość i cześć do Matki Najświętszej odziedziczona od praojców wyrażona zostaje dziś raz jeszcze w tak uroczystej formie. Maryja otrzymuje ten widomy znak miłości i przywiązania, który przypomina nam o czci, jakiej doznaje w niebie w łonie Trójcy Przenajświętszej, a jaką my tu na ziemi staramy się naśladować koronując Jej obrazy i Jej statuy".

Centralne uroczystości poprzedziła modlitwa na placu przed Szczytem. Wierni wysłuchali również świadectw: siostry, która ofiarowała fragment skrzydła prezydenckiego samolotu oraz pielgrzymów, którzy przekazali obrączkę do nowej sukni Matki Bożej.

O godz. 21.00 odbył się uroczysty Apel Jasnogórski, który poprowadził abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski.

„Dla Twojej piękności człowieczej, nie ma dość pięknych koron i pięknych sukien, uczyniliśmy możliwie najpiękniejsze – mówił podczas Apelu abp Stanisław Nowak – Chcemy Cię i my, ludzie XXI wieku znowu uczcić, pochwalić, uszanować i na nowo ukoronować. Czynimy to naszymi sercami, bo jesteśmy święcie przekonani, że to Ty sama w swej kochającej nas osobie jesteś tu obecna i Twoje macierzyńskie serce bije tu wielką miłością do nas".

„Piękne są nowe korony i bogata jest Twoja nowa szata. Zdobią ją platyna, złoto, srebro, tysiące brylantów i kamieni szlachetnych, ale także skromne medaliki aluminiowe i ubogie plastikowe paciorki różańcowe, dar ludzi ubogich. Wypowiada się w nich Polska taka, jaka jest w chwili obecnej, słaba duchowo i grzeszna, ale też broniąca zawzięcie wartości Krzyża Chrystusowego i czystości wiary, sumienia nie tylko indywidualnego, ale i politycznego, i społecznego" – podkreślał abp Nowak.

Nowe korony i nowa sukienka to widzialny dar pobożnych Polaków, pielgrzymów z kraju i z zagranicy, złożony dla Maryi z Jasnej Góry. Na uroczystość nałożenia tego wotum narodu polskiego na jasnogórski Obraz Maryi zostały zaproszone ponad 500 parafie w Polsce, których szczególną Patronką jest Najśw. Maryja Panna – czyli te parafie, gdzie kościoły parafialne są pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej lub wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski.

o. Stanisław Tomoń

 
 

 
Nowy strój Częstochowskiej Pani – Zofia Rozanow

Podczas uroczystości zaplanowanych na 4 września br. na Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej zostanie nałożony nowy strój. Odbędzie się to w stulecie ofiarowania Maryi Jasnogórskiej (1910 r.) koron przez papieża Piusa X.

Nowe korony

Autorem nowych koron i nowej sukni na Obraz Jasnogórski jest Mariusz Drapikowski, bursztynnik i złotnik gdański, w którego artystycznym studium została już wcześniej, w 2005 r., wykonana słynna sukienka bursztynowa, wotum na 25-lecie Związku „Solidarność".

Obecne korony i sukienka są Wotum Narodu, wykonanym z darów bardzo licznie składanych przez pielgrzymów, rodziny i wspólnoty z kraju i z zagranicy. Zostały zaprojektowane przez artystę jako jednolita kompozycja plastyczna, stanowiąca również całość ideową, zawartą w odmawianej od dziesięcioleci przed Obrazem modlitwie Apelu Jasnogórskiego: „Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie. Pamiętam. Czuwam". Treść tych słów, wyrażona przez artystę w kształcie plastycznym, stała się niejako zmaterializowaną modlitwą, podobnie jak się to ma z paciorkami różańca, na których się modlimy i które z nami w tym uczestniczą.

Obecne przystrojenie Obrazu odznacza się monumentalną formą i majestatyczną powagą. Wymaga tego strój ceremonialny, gdyż są to w istocie nowe szaty koronacyjne Maryi – Królowej Polski wraz z insygniami Jej władzy.

Artysta podporządkował kompozycję i koloryt swego dzieła gotyckiej wersji Obrazu Matki Bożej z lat 1430-34, podkreślając przy tym płaszczyznowość, jaką odznacza się samo malowidło. W kontraście z użyciem przez twórcę ogromnej liczby elementów plastycznych, nadało to całej kompozycji niezwykły akcent archaizmu.

Korony Maryi Panny i Dzieciątka, stanowiące integralną część z szatami, zostały wykonane ze złota, srebra, stopu srebra i palladu oraz bursztynu z użyciem licznych kamieni szlachetnych – głównie brylantów, rubinów i pereł, a także tak unikatowej materii, jak meteoryty planetarne. Gatunek, kształt i pochodzenie wykorzystanych materiałów mają dla artysty znaczenie inspirujące, pogłębione duchowością miejsca. Według tego realizował swoje wizje plastyczne. Korony wykonane przez Mariusza Drapikowskiego są chyba najbardziej nowatorską częścią w całej kompozycji. Obie korony mają u podstawy niewyodrębnione, wąskie złote kabłąki z gładką powyżej płaszczyzną, wypełnioną matowym jasnozłocistym bursztynem, który barwą i kształtem łączy się z linią zarysu nimbów otaczających głowy obu postaci. Zwieńczenia koron o wklęsło podciętym grzebieniu, z długimi ostrokończystymi sterczynami, zostały ustawione w dwóch rzędach, z przodu niższe, wykonane ze złota, z tyłu wyższe – ze srebra. W koronie Matki Bożej, od frontu niższej – sterczyny wieńczą lilie heraldyczne, świadczące o królewskim pochodzeniu Maryi z rodu Dawida. W tylnym zwieńczeniu ze srebra – sterczyny zdobią ułożone w rozetki błękitne, naturalne perły – symbol Królestwa Niebieskiego.

W koronie Dzieciątka Jezus sterczyny złote (od frontu) wieńczą rubiny, srebrne (od tyłu) – diamenty. Najważniejszym jednak elementem tej korony jest bursztynowy łuk rozpięty między sterczynami, w zamyśle artysty znak przymierza – tęcza, którą Bóg ukazał Noemu. Wieńczy go na szczycie sadzony klejnotami krzyż na kuli, powtórzony jeszcze dwukrotnie na sterczynach; wszystkie zdobione rubinami i diamentami. W intencji twórcy oznaczają one trzy cnoty Boskie. W podstawowym kształcie jest to korona zamknięta, zwieńczona krzyżem na jabłku – najwyższy symbol władzy cesarskiej nad światem, a w sensie teologicznym – symbol Boga, Władcy Wszechświata, który stworzył niebo i ziemię.

W centralnej części korony Dzieciątka, na osi pionowej, została umieszczona kompozycja wykonana z brylantów, przedstawiająca narzędzia Męki Pańskiej. Wieńczy ją mała figurka młodziutkiego Jezusa, barokowa, z XVII wieku, wykonana z emalii, sadzona diamentami, pochodząca z zasobów Skarbca Jasnogórskiego, być może pozostałość koron Władysława IV. U podstawy tej kompozycji znajduje się zakuty w złoto kamień z Golgoty, miejsca ukrzyżowania Chrystusa. Nad otokiem korony, w zamierzonej swobodzie układu, pięć rubinów w różnorodnych oprawach symbolizuje pięć ran Chrystusa.

Nad koroną Matki Bożej artysta skoncentrował całą siłę ekspresji twórczej. Na złocistobursztynowym tle jej zwiewny ażurowy kontur staje się równocześnie monumentalny.

W koronę i przechodzące na boki nimby wkomponowano łącznie dwanaście sześcioramiennych gwiazd, wykonanych ze stopu srebra i palladu. Lśnią one setkami wprawionych brylantów, które – jak mówi twórca – wraz z oprawami pochodzą z wotów przekazanych jako zmaterializowana modlitwa przybywających na Jasną Górę pielgrzymów. Trzy gwiazdy: środkowa u góry korony i dwie niżej po bokach zawierają meteoryty planetarne. W centralnej, obok największego brylantu, znajduje się meteoryt z Księżyca, a w pozostałych gwiazdach po lewej z Merkurego, po prawej z Marsa. W koronie między gwiazdami znajdują się trzy bursztynowe lilie – tradycyjny symbol Maryi, wyrażający niewinność i dziewictwo, a także od starożytności symbol władzy królewskiej.

Gwiazdy spływające na nimby po bokach, na kształt wieńca, w liczbie dwunastu, świadczą, że zgodnie z zamysłem artysty jest to korona według wizji św. Jana, opisana w Apokalipsie (12, 1): „Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu". U dołu korony nad czołem Maryi znajduje się wykonana z brylantów gołębica, symbolizująca Ducha Świętego, po bokach umieszczone są fragmenty skały z Groty Zwiastowania w Nazarecie, przypominające o szczególnej relacji Maryi z Trójcą Świętą.

Nowa korona, która będzie zdobić skronie Bogurodzicy, nie ma cech zamkniętej korony cesarskiej – jest otwartą koroną królewską.

Już w trakcie realizacji dzieła, na powszechne prośby wiernych składających dary, artysta uzupełnił koronę o jeden delikatny szczegół. Jest to wąska, swobodnie przepleciona między sterczynami zwieńczenia wstęga o biało-czerwonych barwach narodowych, gdyż – powtarzając słowa Jana Długosza – wiemy, że jest to korona „Królowej świata i naszej Maryi" – Królowej Polski.

Nowa szata

W historii najbardziej były znane cztery sukienki przygotowane na Obraz Jasnogórski, którym nadano określenia według dominującego typu ozdób: diamentowa, rubinowa, perłowa i łańcuszkowa. W XIX wieku były one kilkakrotnie przerabiane, przeszywane na nowe tła i uzupełniane dodatkowymi, późniejszymi klejnotami. Zachowały się dwie sukienki: diamentowa i rubinowa. Sukienka perłowa została skradziona w 1909 r. wraz z koronami Klemensa XI z 1717 r. Sukienki łańcuszkowej już nie odtwarzano.

W XIX wieku powstało kilka nowych sukienek, powtarzających charakter dawnych, barokowych. Najbardziej indywidualna jest sukienka sprawiona na Tysiąclecie Chrztu Polski, powtarzająca cały układ i ornamenty szat gotyckich z Cudownego Obrazu Matki Bożej. Dwie ostatnie, autorstwa Mariusza Drapikowskiego: bursztynowa z 2005 r. i obecna – Wotum Narodu, stanowią śmiałe i odkrywcze realizacje w poszukiwaniu nowych form plastycznego wyrazu w polskiej sztuce sakralnej.

Nowa suknia, która przystroi Obraz Matki Bożej, zgodnie z zamysłem twórcy – Mariusza Drapikowskiego, powtarza dokładnie kompozycję oryginału, kształt i koloryt gotyckiego malowidła. Szaty Maryi Panny i Dzieciątka, zamontowane na nowym stelażu z blachy tytanowej, zostały wykonane ze srebra i złota. Wysadzane są różnorodnymi cennymi kamieniami, począwszy od brylantów i rubinów, przez ametysty, opale, kamienie księżycowe, bursztyny i korale aż do pereł. Niezwykłym wprowadzonym do dekoracji materiałem są fragmenty spadłych meteorytów, materii pozaziemskiej, pochodzącej z kosmosu. Ujęte w złoto, są ekspresyjnie eksponowane. Wszystkie te klejnoty zwartą masą pokrywają całą powierzchnię szat.

Prawie wszystkie klejnoty zdobiące nowe szaty Maryi i Dzieciątka pochodzą z bezpośrednich wotywnych darów pielgrzymich, ale nie wszystkie można było zmieścić w kompozycji zewnętrznej. Artysta znalazł więc niezwykłe rozwiązanie – część pozostałych wotów została umieszczona w przestrzeni między blachami złotymi lub srebrnymi, modelującymi szaty, a tytanowym stelażem, jako symboliczny wyraz powszechnego uczestnictwa pielgrzymów w tej zbiorowej fundacji. Srebrne i złote blachy podłoża szat umożliwiły również wykorzystanie od odwrocia Kodeksu Ewangelii, trzymanego w lewej rączce Dzieciątka. Tworzy on rodzaj kasetki, w której zostały złożone zapisane modlitwy ojców paulinów za cały naród oddany w opiekę Matce Bożej. Podpisane i datowane, zaplombowane, na wzór dawnych zapisów wkładanych do hełmów wież kościelnych, będą świadectwem dla potomnych o tym zbiorowym wotum narodu.

Suknia i płaszcz Matki Bożej, nawiązujące do kolorytu szat Cudownego Obrazu, są granatowo-niebieskie. Artysta świadomie użył tutaj różnorakich kamieni opalizujących, od iskrzących labradorytów, wspieranych brylantami, fosforyzujących kamieni księżycowych, do rozmglonych opali, aż po świetliste mleczne perły, podkreślone tłem ametystów. Kamienie zachowane w ozdobnych oprawach jubilerskich, obok kładzionych wprost oszlifowanych bez opraw, tworzą niezwykłą feerię barw i blasku, oddającą – zgodnie z zamierzeniem artysty – głębię i blask nocnego nieba, którego przestrzeń osobiście studiował teleskop Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. W istocie udało mu się stworzyć efekt kosmicznego płaszcza Królowej Nieba i Ziemi z przydanym akcentem meteorytów kosmicznych.

Obrzeże płaszcza Maryi zdobi ażurowa potrójna srebrzysta lamówka, przejęta z oryginału Wizerunku, zwieńczona treflowo – symbolem Trójcy Świętej, na bursztynowym tle. Poniżej, dołem, biegnie ciągły napis: na prawej pole płaszcza tekst pieśni: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo", na lewej – modlitwa: „Pod Twoją obronę…".

Zupełnie niezwykły jest motyw trzech pasów ornamentalnych na płaszczu prawego ramienia Maryi, wykonanych z litego złota, przedstawiających elektrokardiogram bijącego serca ludzkiego. W intencji artysty jest to symbol bijącego serca narodu, przepełnionego miłością do Maryi – Królowej Polski. Na sekwencjach wykresu, w rytmicznych odstępach, powtarzają się wyryte dewizy dewocyjne przyjęte przez kard. Stefana Wyszyńskiego – Prymasa Polski: „Soli Deo per Mariam" oraz Jana Pawła II, Papieża Polaka: „Totus Tuus".

Tunika Dzieciątka Jezus, wykonana wyłącznie z koralu o różnych odcieniach, od głębokiego karminu do cynobru, niezwykle plastyczna, lamowana ażurowymi złotymi galonami, to wielki symbol Odkupienia. W zamyśle artysty stanowi przypomnienie obmycia ludzkości z grzechu we krwi Baranka Ofiarnego, którym jest Chrystus. Czerwień w ikonografii chrześcijańskiej to bowiem nie tylko majestat władzy królewskiej, lecz przede wszystkim miłość gorejąca i nieskończone miłosierdzie.

Stąd też u stópki Dzieciątka, w fałdach tuniki na dole, powierzył artysta opiece Jezusa dwa szczególne wota: obrączkę wyrzuconą z wagonu przez więźnia wiezionego do Oświęcimia na zagładę oraz szczątek samolotu z katastrofy w Smoleńsku, z ułożonymi z ułamków w szachownicę barwami narodowymi polskich sił powietrznych. Te dwa wota, ukryte w fałdach szat Dzieciątka, mówią o włączeniu w Jego miłosierdzie i chwałę.

W krajobrazie współczesnej sztuki chrześcijańskiej, prawie od stulecia poszukującej nowych środków wyrazu dla określenia niezmierzonych prawd wiary, dzieło Mariusza Drapikowskiego zajmuje znaczące miejsce. Sięgając do tradycji średniowiecznego przesłania symboliki Jasnogórskiego Obrazu, przemówił nowym głosem form plastycznych, ukazując nieznane dotąd horyzonty rozumienia sacrum.

Zofia Rozanow

artykuł zamieszczony w Tygodniku ‚Niedziela’, nr 36, 5 IX 2010 r.