Kamilianie: Solidarność z Haiti i Chile

100603h.png Każdy człowiek ma swoje miejsce i znaczenie w tym świecie. Życie ludzkie jest jedyne w swoim rodzaju. „Rodzimy się, aby umrzeć, umieramy, aby żyć." Za każdym razem, mimo świadomości, że śmierć czymś nieuniknionym, przeszywa bólem, z którym często nie sposób się pogodzić. Niezależnie od okoliczności tak samo boli. Ten ból przeszywa wszystko wewnątrz człowieka i pozostawia ogromną bliznę. Nie można się jej pozbyć, ale można nauczyć się z nią żyć, i postarać się zrobić coś dla drugiego człowieka, co sprawi, że nasze życie będzie pełniejsze nawet z ranami w sercu.

Utraconego życia nie jesteśmy w stanie odzyskać, ale zawsze możemy
zmniejszyć czyjś ból, ofiarować pomoc, nawet najmniejszą, tym, którzy
cierpią. Możemy podarować kawałek swojej duszy na znak pocieszenia.

Pamiętając
o tym, co zdarzyło się w styczniu na Haiti i w Chile, o tym, ile ofiar
pochłonęły trzęsienia ziemi w tych krajach, zastanawiamy 
się nad sensem istnienia, zadajemy pytanie: „dlaczego?” Czasem
lepiej nie pytać, tylko czynić dobro. Pomagać drugiemu człowiekowi
, ile jest w nas siły.

W
niedziele 16.05.2010 r. w Tbilisi na Uniwersytecie im. Eliasza odbył
się dobroczynny koncert „Solidarności z ofiarami trzęsienie ziemi
na Haiti i w Chile”. Program artystyczny przygotowały także dzieci
z Psychoterapeutycznego Centrum „ Domek Babci”, które ucierpiały
w czasie wojny gruzińsko – rosyjskiej w 2008 roku. Pod okiem
profesjonalnego
reżysera przedstawiły one spektakl pt.: „Nawrócenie Narodu Kartli”
(Chrzest Gruzji). Przedstawienie ilustrowało przyjęcie chrześcijaństwa
przez naród gruziński, opowiadało o św. Nino, która, przynosząc
światło Chrystusa, rozpromieniła Jego blaskiem Gruzję.

W
koncercie charytatywnym wzięli też udział podopieczni
Psychoterapeutycznego
Gabinetu utworzonego przy Poliklinice „Redemtor Hominis”, którzy
przygotowali trzy mini-przedstawienia: „Wielkanoc” , „Wybieg”,
„Szkoła medyczna” , jak również spektakl muzyczny. Osoby niepełnosprawne
poruszające się na wózka inwalidzkich wykonały gruziński nacjonalny
taniec „Samaja”.

100603h1.png 

Występ był poprzedzony wielomiesięcznymi przygotowaniami i próbami.
Dla wszystkich wykonawców był to debiut w prawdziwym teatrze.

 W holu zorganizowana została również dobroczynna wystawka z
przedmiotami
wykonanymi przez uczestników spektaklu. Dochód z aukcji wyniósł
310 euro.

Całe
przedsięwzięcie to akt dobrej woli, wsparty może nie dużą pomocą
materialną, ale z ogromnym wkładem serca dla poszkodowanych ludzi.
Szczera otwartość serca i chęć niesienia pomocy, szczególnie wtedy,
gdy płynie ona od osób siedzących na wózkach inwalidzkich,
pokrzywdzonych
przez los, w wyniku działań wojennych, często borykających się
z różnymi problemami, pozwala podejmować nowe wyzwania i
przedsięwzięcia,
które dają satysfakcję i pozwalają z ufnością patrzeć w przyszłość.
To jest droższe od wszystkiego. Ludzka solidarność. Wszystko jedno,
gdzie żyjemy, jakiego koloru mamy skórę, nie zapominajmy, że obok
nas żyje bliźni, który potrzebuje pomocy. W takiej sytuacji wszyscy
powinniśmy być solidarni i pomagać na tyle, na ile nas stać. Na
zakończenie warto przypomnieć słowa Jana Pawła II: „Człowiek
szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić
go szczęśliwym.”

Za: Redakcja.