Kapucyni wdzięczni za 300 lat pracy na Ukrainie

091023a1.jpg Zakończyły się roczne obchody 300-lecia pracy i obecności Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów na Ukrainie. W uroczystościach zamykających jubileusz uczestniczył generał tego zakonu o. Mauro Jöhri OFMCap z Rzymu.
Obchody jubileuszowe zainaugurowano 2 października ub.r. w Dniepropietrowsku i dwa dni później w Kijowie. Roczne świętowanie zakończyły uroczystości z udziałem generała o. Mauro Jöhri, który od 10 do 16 października br. wizytował Wiceprowincję Ukrainy pw. św. Ojca Pio, prowadzoną przez krakowską Prowincję kapcynów.


"Główne uroczystości odbyły się w Dniepropietrowsku, Kijowie i
Winnicy. Generał zakonu był bardzo zaskoczony, ponieważ ewangelizacja
na Ukrainie idzie pełną parą. Żaden z braci nie mówił o zamykaniu
klasztorów, nikt nie skarżył się na brak pieniędzy lub na brak
czegokolwiek innego. Jedyne, czego potrzebują bracia to to, żeby ktoś
im ciągle głosił słowo Boże, ktoś taki jak Raniero Cantalamessa" –
relacjonuje towarzyszący o. Jöhri polski kapucyn o. Tomasz Wroński z
Rzymu.

Br. Konstanty Morozow OFMCap z Ukrainy podkreślił z uznaniem, że
kapucyni rozpoczęli pracę na terenach obecnej Ukrainy 300 lat temu, w
1709 roku we Lwowie. Pierwsza placówka powstała w Winnicy. Obecność
zakonników została przerwana jedynie na 11 lat, od roku 1977, kiedy to
zmarł znany duszpasterz o. Serafin Kaszuba OFMCap, do roku 1988, czyli do przybycia o. Stanisława Padewskiego OFMCap, wieloletniego biskupa na Ukrainie.

O. Stanisław Padewski pociągnął z sobą kolejnych kapucynów z Polski,
którzy przyczynili się do wzrostu powołań kapłańskich i zakonnych. W
tej chwili jest ich ponad 20. Pracują w sześciu miejscowościach:
w Dnieprodzierżyńsku, Dniepropietrowsku, Kijowie, Krasiłowie, Starym
Konstantynowie i Winnicy. Oprócz klasztorów na Ukrainie do
Wiceprowincji należy również jedyny klasztor na terenie Rosji – w
Woroneżu.

W
pierwszy latach pracy na Ukrainie kapucyni musieli borykać się z
wieloma ogromnymi problemami, z trudnościami lokalowymi, z
odzyskiwaniem i budowa kościołów. Jedną z ich świątyń władze
komunistyczne przerobiły na lektorium ateizmu, a w chórze klasztornym,
tam gdzie braci modlili się, urządzono ubikacje.
 
091023a.jpg

Sześć
placówek kapucyńskich na Ukrainie i jedna w Rosji jest dowodem na to,
że zakonnicy dobrze realizują charyzmat franciszkański. "Głównym
zdaniem – jak podkreślają kapucyni – jest budowanie żywego Kościoła i
ewangelizacja w duchu soboru Watykańskiego II, gdzie parafia jest
pojmowana jako wspólnota wspólnot".

Zakonnicy
są duszpasterzami w ruchach odnowy Kościoła: w neokatechumenacie,
Odnowie w Duchu Świętym, Trzecim Zakonie Franciszkańskim. Prowadzą
szkoły ewangelizacji, założone przez swoich współbraci: Franciszkańską
Szkołę Ewangelizacji oraz Szkołę Życia Chrześcijańskiego i
Ewangelizacji. Założyli Centrum Rehabilitacji dla Narkomanów, realizują
potężny projekt ewangelizacyjny "Klara Studio", którego produkcje
emitowane są co tydzień w I programie telewizji ukraińskiej.
Sztandarową produkcją jest "Ichtys – antywirusowy program dla dzieci".
Współpracują z katolickimi telewizjami na Słowacji i w Czechach.

Jednak
– jak podkreśla br. Błażej Suska OFMCap wiceprowincjał na Ukrainie –
najważniejszym zadaniem kapucynów nie jest odbudowa kościołów, ale
głoszenie Ewangelii. Zapytany, czego życzy braciom z okazji jubileuszu,
odpowiedział: "Żebyśmy wpatrywali się w Jezusa Chrystusa tak, jak robił
to św. Franciszek. Żebyśmy nie opuszczali Ducha Pańskiego i żeby On nas
nie opuszczał i żeby Bóg pozwalał nam nieustannie się nawracać. Żeby
iść zawsze w stronę wiary, nie zatrzymywać się. Czynić pokutę i głosić
Ewangelię".

o. Tomasz Wroński OFMCap / wp

Na zdjęciach, uroczystości zamykające jubileusz kapucynów na
Ukrainie z udziałem generała zakonu o. Mauro Jöhri OFMCap z Rzymu /
fot. T. Wroński OFMCap.

Za: www.franciszkanie.pl.