Ozdoba Kościoła

Jan Paweł II nazywał ich "ozdobą Kościoła". Zakonnicy i zakonnice pełnią swoją cichą, a jakże pożyteczną służbę w parafiach, szkołach, szpitalach, hospicjach i domach opieki.
Jest ich w Polsce ponad 30 tysięcy. W przyszłości będzie zapewne mniej. W ostatnich latach nastąpił bowiem aż 50 procentowy spadek powołań do zakonów żeńskich. 2 lutego zakonnicy i zakonnice obchodzą swoje święto – Dzień Życia Konsekrowanego.

Osoby konsekrowane to wierni, którzy złożyli śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa w jednym ze zgromadzeń zakonnych lub instytucie świeckim. W tej grupie 22 tys. to zakonnice, 7,5 tys. zakonnicy (większość księża zakonni), ok. tysiąc to osoby świeckie konsekrowane. Prawie 6 tys. osób konsekrowanych pracuje na misjach poza granicami naszego kraju.
 
Sióstr zakonnych jest w Polsce prawie tyle samo, ilu księży diecezjalnych. Siostry są jednak bardzo zróżnicowane w formie swego życia oraz działalności. To sprawia, że niełatwo ustalić, ile ich dokładnie żyje w polskim Kościele. Z drugiej jednak strony ta różnorodność charyzmatów sprawia, że silniej oddziałują na środowiska, w których żyją. Oprócz sióstr habitowych istnieje również wiele zgromadzeń bezhabitowych ("skrytek") które często nie chcą ujawniać swojej zakonnej tożsamości.

Polska słynie w świecie z dużej ilości powołań zakonnych. Jednak w ostatnich latach zauważalna jest tendencja spadkowa – do zgromadzeń zakonnych wstępuje znacznie mniej kobiet niż np. pod koniec lat 90. Obecnie w zakonnych nowicjatach do złożenia ślubów przygotowuje się 642 nowicjuszek (w tym 69 w klasztorach klauzurowych) a 517 postulantek (w tym 46 w klasztorach klauzurowych) rozpoczęło formację zakonną.

Natomiast do męskich nowicjatów i seminariów zakonnych wstąpiło w 2005 roku – 545 kandydatów. Większość z tych osób przygotowuje się także do przyjęcia święceń kapłańskich poprzez studia filozoficzno-teologiczne, a 39 z nich chciałoby służyć jako bracia zakonni. W seminariach zakonnych kształci się obecnie ok. 1,8 tys. przyszłych księży zakonnych.

Polska jest atrakcyjnym krajem dla nowych wspólnot zakonnych, dlatego zakładają one tutaj swoje placówki, licząc na nowych członków. W ciągu ostatnich lat swoje domy otworzyło w Polsce ponad 50 zgromadzeń zagranicznych, wśród nich tak znane jak misjonarki miłości Matki Teresy z Kalkuty.

W Kościele krakowskim jest prawie 3 tysiące zakonnic i zakonników. Na terenie archidiecezji istnieją 23 zgromadzenia męskie i 75 żeńskich. Do najstarszych należą sprowadzone 900 lat temu na ul. Grodzką w Krakowie Klaryski, Cystersi z Mogiły i Benedyktyni z Tyńca. Jednym z najmłodszych zgromadzeń w archidiecezji jest założona przez bp. Wacława Świerzawskiego wspólnota Jadwiżanek wawelskich – sióstr, których misją jest przygotowanie dorosłych do sakramentów inicjacji chrześcijańskiej.

Na terenie diecezji tarnowskiej żyje i pracuje 1,3 tys. zakonników i sióstr zakonnych (nie licząc kleryków i nowicjuszy). Ze zgromadzeń żeńskich najliczniej reprezentowane są Siostry Służebniczki Dębickie i Siostry Służebniczki Starowiejskie, z męskich – Ojcowie Redemptoryści i Ojcowie Jezuici. Na terenie diecezji znajdują się trzy klasztory zakonów kontemplacyjnych: Klarysek w Starym Sączu, Bernardynek w Zakliczynie i Karmelitanek bosych w Tarnowie.

Zgromadzenia zakonne coraz częściej korzystają w swojej działalności z najnowszych metod dotarcia do ludzi ze swoim orędziem – większość zgromadzeń ma już np. swoje strony internetowe. Mimo to, wstępuje do nich coraz mniej kobiet. Według kościelnych statystyk na przestrzeni ostatnich 10 lat odnotowano aż 50 procentowy spadek powołań w zakonach żeńskich.

Wyjątkowa sytuacja pod tym względem jest w diecezji tarnowskiej. W 2009 roku aż 18 młodych kobiet zdecydowało się tam wstąpić do zgromadzeń zakonnych. Trzy kandydatki wybrały klasztor Służebniczek Dębickich, a dwie Służebniczek Starowiejskich. Powołania były także do zgromadzeń zakonnych takich jak m.in. prezentki, niepokalanki, karmelitanki, urszulanki.

Gdyby liczba powołań do zakonów żeńskich utrzymała się na tym samym poziomie, za 10 lat zabraknie sióstr do prowadzenia sierocińców i opieki nad starszymi i terminalnie chorymi. Zakonnice są w tej roli niezastąpione. Prowadzą w Polsce 33 szpitale, 244 ambulatoria, 267 domów starców oraz ponad 500 sierocińców. Pracują też w niektórych szpitalach i hospicjach zajmując się terminalnie chorymi.

W Domu Pomocy Społecznej im. Anny i Ludwika Helclów w Krakowie pracuje 40 zakonnic z krakowskiej prowincji Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Dr Barbara Grotkowska-Galata, dyrektor DPS "nie wyobraża sobie funkcjonowania tego domu bez sióstr zakonnych, ich poświęcenia i oddania pensjonariuszom". – One pełnią swoją posługę cały dzień. Nigdy nie narzekają. Są bardzo cierpliwe – mówi dyrektor DPS.

Podobne zdanie na temat pracy sióstr zakonnych mają szefowie innych placówek służby zdrowia, np. szpitali. Wielu z nich chętnie przyjęłoby zakonnicę na stanowisko pielęgniarki. Tym bardziej, że wciąż brakuje reprezentantek tego zawodu. W województwie małopolskim na 6 tys. pielęgniarek zaledwie 60 stanowią zakonnice. Zazwyczaj opiekują się najciężej chorymi, w tym upośledzonymi w rozwoju psychoruchowym dziećmi.

Spadek powołań do zgromadzeń żeńskich jest jeszcze bardziej widoczny w Europie Zachodniej. – Jeśli takie tempo spadku utrzyma się to za 10 lat do zakonów wstąpi ok. 100 kobiet, czyli po jednej kandydatce na zgromadzenie – przewiduje matka Jolanta Olech.

Grażyna Starzak/"Dziennik Polski"

Za: www.deon.pl