Papież do misjonarzy św. Karola Boromeusza o potrzebie życia wspólnotowego księży

Tak jak cały Kościół, również kapłaństwo potrzebuje stałej odnowy. Niezbędna jest przy tym modlitwa oraz taka teologia, która prawdy chrześcijańskie pozwala wiązać z życiem osoby i wspólnoty. Zwrócił na to uwagę Papież, spotykając się z Bractwem Kapłańskim Misjonarzy św. Karola Boromeusza.

 
Na audiencji był też obecny należący do niego abp Paolo Pezzi z Moskwy. Zgromadzenie powstało ćwierć wieku temu w ramach ruchu Komunia i Wyzwolenie. Benedykt XVI przypomniał swą długą przyjaźń ze zmarłym przed sześciu laty założycielem Comunione e Liberazione, ks. Luigim Giussanim. Podkreślił, że misjonarze św. Karola w swej krótkiej, ale intensywnej historii zawsze przykładali wagę do wartości życia wspólnego.

„Ja również nieraz o tym mówiłem tak wcześniej, jak i po powołaniu na Stolicę Piotrową – przypomniał Benedykt XVI. – «Ważne, by księża nie żyli w izolacji, ale byli razem w małych wspólnotach i wspierali się nawzajem. Niech doświadczają bycia razem w swej służbie Chrystusowi i w wyrzeczeniu dla królestwa niebieskiego, i niech coraz lepiej to sobie uświadamiają» (Światłość świata). Jesteśmy świadomi pilnych zadań chwili obecnej. Mam na myśli na przykład brak księży. Życie wspólne nie jest przede wszystkim strategią, by odpowiedzieć na te potrzeby. Nie jest też samo w sobie tylko formą pomocy wobec samotności i słabości człowieka. To wszystko może oczywiście mieć miejsce, ale jedynie wówczas, gdy życie braterskie pojmuje się i przeżywa jako drogę, by wejść w rzeczywistość komunii. Istotnie, życie wspólne wyraża dar Chrystusa, którym jest Kościół, i ma wzór we wspólnocie apostolskiej, która dała początek prezbiteriom. Żaden bowiem kapłan nie jest szafarzem czegoś, co stanowi jego własność, ale uczestniczy z innymi braćmi w darze sakramentalnym, który pochodzi bezpośrednio od Jezusa. Życie wspólne wyraża zatem pomoc, którą Chrystus daje naszej egzystencji, wzywając nas przez obecność braci, byśmy coraz głębiej upodabniali się do Niego. Żyć z innymi znaczy zaakceptować, że stale mamy się nawracać i przede wszystkim odkrywać piękno tej drogi, radość pokory, pokuty, ale także konwersacji, wzajemnego przebaczania, wzajemnego wspierania".

ak/ rv

Za: Radio Watykańskie