Razem modlimy się za ofiary Katynia i… Smoleńska!

100412c.png Msza św. w intencji tragicznie zmarłego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar tragedii pod Smoleńskiem odbyła się dziś, tj. 11 kwietnia na Jasnej Górze w ramach obchodów 20. Pielgrzymki Rodzin Katyńskich.
„Pojechali pokłonić się zmarłym, tam na cmentarzach, po to, żeby tam stracić życie. To okrutne, to straszne przeżycie” – z trudem mówi pani Jadwiga Kost.

„Ja podwójnie przeżywam, bo ja 7 kwietnia byłam w Katyniu z tą
pielgrzymką, w której uczestniczył premier Tusk. Tam nas było 26 osób z
Rodzin Katyńskich, lecieliśmy tym samym samolotem, który teraz się
rozbił – wspomina Ewa
Bojanowska
,
córka rozstrzelanego porucznika Szymona Bojanowskiego, Rodzina Katyńska
Katowice – I myśmy od początku śledzili wczorajszą transmisję, ponieważ
po prostu byliśmy bardzo żywo zainteresowani, i w momencie, kiedy te
informacje powoli docierały, to człowiek przeżywał straszny szok,
straszne przerażenie, wręcz nie chciało się wierzyć, że to się stało
naprawdę. Dziś modlimy się za dusze tych wszystkich, którzy odeszli w
tak gwałtowny sposób. Widzimy ich wszystkich żywych, pamiętamy, i
będziemy się modlić za ich dusze, za to, żeby ta śmierć nie była
daremna”.

Tadeusz Patecki reprezentuje Stowarzyszenie Katyń Poznań, jest
równocześnie członkiem Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich w Warszawie.
To, co się stało, nazywa „bólem bólów”. „Zawsze uroczystość, tą, z którą
tu przyjeżdżamy do Częstochowy, to przyjeżdżamy zawsze, ażeby trochę
ten ból ukoić. Bo gdzie, jak gdzie, ale Matce zawsze się o swoich bólach
mówi, i prosi się o ulżenie, o wsparcie. Natomiast to, co się teraz
zdarzyło, to jeszcze dołożyło ten nasz ból szczególnie stratą tak
zacnych dla nas członków Federacji, członków różnych Stowarzyszeń, które
od samych podstaw walczyły o wydobycie prawdy o Katyniu – mówi
Tadeusz
Patecki

– Wielka strata, że w tych okolicznościach tacy ludzie wspaniali nam
odeszli, będzie nam trudno i ciężko”.

„Trzeba powiedzieć, że sprawa katyńska nie jest jeszcze tak znana, i
może nawet i było potrzeba tej takiej ofiary, tych, którzy zginęli, że
to teraz się nagłośniło, nagłośniło się na cały świat, ale kosztem
takiego poświęcenia, takiego zdarzenia” – podkreśla Tadeusz Patecki.

„Jestem córką kapitana Wacława Wolińskiego, i siostrzenicą kapitana
Franciszka Burskiego, którzy byli jeńcami w Starobielsku i są pogrzebani
w Charkowie – mówi
Anna
Maria Wolińska
,
Rodzina Katyńska Warszawa, a wspominając wczorajsze wydarzenia dodaje –
Byłam absolutnie przerażona, że do czegoś takiego mogło dojść, i to
właśnie z tej okazji, i to właśnie w tym miejscu. Ale przypomniałam
sobie nauczanie Jana Pawła II do Rodzin Katyńskich, że z tego żniwa
śmierci, tamtych śmierci i tej śmierci ostatniej musi się wyłonić dobro,
i już wiele dobra się wyłoniło”.

Eucharystii odprawionej o godz. 11.00 w Kaplicy Matki Bożej
przewodniczył
ks. Franciszek Dylus, kapelan Rodzin Katyńskich
Ziemi Częstochowskiej, a koncelebrowało kilkunastu ojców paulinów na
czele z generałem Zakonu o. Izydorem Matuszewskim.

„W Katyniu i okolicach 70. lat temu umierał śmiercią męczeńską kwiat
polskiej inteligencji. Z ziemi ojczystej uprowadzeni do ziemi
nieludzkiej, tam kule sowieckiej nienawiści do tego, co polskie i
katolickie, zabiły ponad 22 tys. Polaków, których bezimienne ciała
wrzucono do zbiorowych grobów – mówił w powitaniu
o. Mieczysław Polak, podprzeor
sanktuarium – Naród nasz stracił ludzi wspaniałych, gotowych służyć
Ojczyźnie swoim życiem, elitę polskiej nauki i kultury, oficerów i
podoficerów Wojska Polskiego, policji, profesorów, nauczycieli,
lekarzy, artystów, prawników, księży, kapelanów wojskowych (…) Tak, jak
70. lat temu ziemię tę zbroczyła niewinna krew, tak wczoraj największą
cenę poległym przed laty złożyli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z
małżonką i najwyżsi dostojnicy państwowi kraju, politycy, ludzie
kultury, członkowie Rodzin Katyńskich i duchowni z bp polowym Wojska
Polskiego Tadeuszem Płoskim. Tej Mszy św. miał przewodniczyć Kapelan
Federacji Rodzin Katyńskich ks. Andrzej Kwaśnik, który też tam zginął.
Udawali się do Katynia, by oddać hołd zamordowanym żołnierzom, którzy
wyznaczać będą przez długie jeszcze lata kryteria obywatelskiej godności
oraz miłości Ojczyzny”.

„Gromadzimy się dziś tutaj na Jasnej Górze, by usiłować zrozumieć
znaki czasu, ten bardzo bolesny znak, i stać się wielką modlitwą –
podkreślał w homilii ks. Franciszek
Dylus – Jedną z takich
otwartych ran pozostaje sprawa zamordowania polskich oficerów w Związku
Sowieckim w roku 1940. Do tej rany dołączyła się od wczoraj nowa, jakże
bolesna, spowodowana katastrofą i tragiczną śmiercią Prezydenta
Rzeczypospolitej śp. Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką i z wielu
czołowymi osobistościami nawy państwowej. Dziś dzieląc ból, żałobę i
smutek z całą Polską, a zwłaszcza z najbliższymi tych, którzy zginęli w
katastrofie, z ciężkim sercem w kolejnej Pielgrzymce Rodzin Katyńskich
przychodzimy do Ciebie, Matko Zbawiciela i Królowo Polski. Spoglądamy z
bólem na Twoją Cudowną Ikonę o twarzy znaczonej bliznami, aby przy
Tobie, Stolico Mądrości umieć przyjąć i właściwie odczytać ów bolesny
znak, zarówno ran sprzed 70. laty, jak i tej rany z minionego dnia”.

„Trzeba i nam z wiarą spojrzeć i przyjąć, i uwierzyć, że rany tych z
Katynia, Miednoje Charkowa, Bykowni i tylu innych miejsc kaźni są dla
nich i dla nas również ranami chwalebnymi, i takimi pozostaną w
historii, bo są ceną wierności ich męstwa, ceną zapłaconą za ich święte
credo, streszczające się zaledwie w trzech słowach: Bóg, Honor – co
znaczyło dla nich sumienie – i Ojczyzna – mówił ks. Franciszek Dylus – I
choć zostali uśmierceni, zwyciężyli duchem, są chlubą i chwałą naszego
narodu, mimo całego tragizmu, jaki towarzyszył ich śmierci. To ich
ofiara wciąż jeszcze w błogosławiony sposób ciąży, by obnażać do końca
zbrodniczość tamtego bezbożnego systemu i pomaga wciąż jeszcze wyzwolić
się pewnym kręgom narodów spod presji zakłamania, niewrażliwości
sumienia, rozmywania prawdy i historycznej arogancji. Ostatnia też
podróż Prezydenta ze swoją świtą służyła tej prawdzie, to oni chcieli
oddać powinny hołd w imieniu całego narodu, tej ich wielkiej ofierze.
Chcieli się pojawić z sercem pełnym wdzięczności, hołdu i modlitwy na
tym polskim ‘Castrum doloris’, na tym szczególnym miejscu na cmentarzu
katyńskim”.

„Nie dojechali na spotkanie z grobami, z mogiłami tych, co polegli,
zostali zamordowani w Katyniu, ale w Chrystusie Zmartwychwstałym mamy
nadzieję, że spotkali się z nimi w innym wymiarze świata, tam po drugiej
stronie życia, gdzie teraz sięgają tylko oczy wiary i sięgają moce
ducha – podsumował kaznodzieja – Nam zaś pozostawiają to ważne
przesłanie wierności, wierności dziedzictwu, tak dziś nieraz
marnotrawionemu (…) Uczmy się kochać ludzi, uczmy się szanować wartości,
uczmy się szanować autorytety, uczmy się, więc u Stolicy Mądrości
wyciągnięcia na każdy dzień najgłębszych wniosków z tego, co dziś
przeżywamy, i co czynimy przedmiotem naszej modlitwy”.



Na Sali Rycerskiej wyłożona została księga kondolencyjna, do której
można się wpisać przez cały czas trwania żałoby narodowej. Na
specjalnych planszach wywieszone zostały listy osób, które zginęły w
katastrofie.

Jak poinformowało Biuro Prasowe Urzędu Miasta Częstochowy, pamięć o
ofiarach zbrodni katyńskiej oraz sobotniej katastrofy lotniczej
częstochowianie będą mogli także uczcić uczestnicząc we
wtorkowych
uroczystościach z okazji zakończenia projektu „Katyń – ocalić od
zapomnienia”. O godzinie 9.30 rozpocznie się Msza św. w
Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. Potem na trójkącie ziemi za
Wartą, między elektrownią a Galerią Jurajską, bezpośrednio przy trasie
DK-1, nastąpi odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamiątkowej z 70
imiennymi tabliczkami, upamiętniającymi ofiary zbrodni katyńskiej oraz
tragicznie zmarłych Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda
Kaczorowskiego, ostatniego Prezydenta Rzeczpospolitej na Uchodźstwie,
Honorowego Obywatela Częstochowy. Każdemu zmarłemu zostanie poświęcony
jeden dąb katyński.

„Czuję dużą pustkę, to strata, tragedia. Trudno to wszystko ogarnąć,
dlatego przybyliśmy tutaj z przyjaciółmi, z żoną, żeby oddać hołd tym
wszystkim ofiarom, naszemu prezydentowi i jego żonie” – mówi
Karol
Witkowski

z Rydułtów.

„Katyń będzie miał dwa oblicza, to sprzed 70 lat, i to dzisiejsze,
współczesne. I myślę, że te dwa wydarzenia katyńskie powiązane również
będą ze śmiercią Jana Pawła II, który tak wiele mówił do nas o pamięci, o
tożsamości” – stwierdza
Teresa
Jankowska

z Brzeszcz.



Wczoraj przeżywaliśmy Niedzielę Miłosierdzia Bożego. O godz. 15.00 w Kaplicy
Cudownego Obrazu została odmówiona
Koronka do Miłosierdzia Bożego.
Modlitwie przewodniczył przeor Jasnej Góry o.
Roman Majewski
.

o. Stanisław Tomoń

BPJG/ mś, mn, dr



W Ostrawie w Czechach była Msza św. za ofiary tragedii

W niedzielę Bożego Miłosierdzia w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP
w
Ostrawie – Przywozie (Czechy) odbyła się o godz. 17.00 Msza
święta za Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonkę Marię i
pozostałych zmarłych tragicznie 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem.

Mszę koncelebrował wraz z o. Bogdanem Stępniem były Wikariusz
Generalny Ostrawsko-opawskiej Dziecezji o. Franciszek Kufa ojciec
duchowny Caritasu w Ostrawie.

W kazaniu o. proboszcz zwrócił uwagę na splot wydarzeń począwszy od
wczorajszej katastrofy, poprzez śmierć papieża Jana Pawła II, zbrodnię
katyńską, objawienia Pana Jezusa Miłosiernego, przypadającej dziś
rocznicy męczeńskiej śmierci św. Stanisława aż do wydarzenia o którym
mówi dzisiejsza ewangelia. Pan Jezus przynosi swój pokój do tego
wszystkiego czym i dziś my żyjemy. Nawiązał też do słów z poematu
‚Stanisław’… „Pragnę opisać mój Kościół, w którym przez wieki idą ze
sobą razem słowo i krew zespolone ukrytym tchnieniem Ducha.” Wyraził
nadzieję, że ta tragedia może się przyczynić do zmian w życiu
społecznym, gospodarczym i politycznym podobnie jak we wspomnianym
poemacie pisał we wspomnianym poemacie Karol Wojtyła: „Słowo nie
nawróciło, nawróci krew.”

Msza była wyjątkowo sprawowana w języku polskim. Normalnie są Msze
tylko w języku czeskim. Chociaż niebyło za wiele czasu na propagację,
zebrała się spora liczba Polaków oraz naszych parafian i znajomych.

Pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!

o. Bogdan Stępień

Za: Biuro Prasowe Jasnej Góry.