Salwatorianie: Refleksja nad treścią wielkoczwartkowej homilii Benedykta XVI

100404b.png W Wielki Czwartek, 1 kwietnia 2010 r., o godz. 17. 30 Benedykt XVI odprawił Mszę Św. Wieczerzy Pańskiej w Bazylice św. Jana na Lateranie. Homilia papieska, można powiedzieć, miała akcent salwatoriański. Papież nawiązał w niej do Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa. Z jej obfitości wybrał trzy słowa, przez które pragnął wprowadzić zgromadzonych wiernych w tajemnicę Wielkiego Czwartku. Benedykt XVI rozpoczął od drogich każdemu salwatorianinowi słów J 17, 3.


Pierwsza część homilii była poświęcona
rozważaniu słów Ewangelii św. Jana: „A to jest życie wieczne, aby znali
Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Tego, którego posłałeś, Jezusa
Chrystusa” (J 17, 3), z których wyrasta nasze zgromadzenie zakonne.
Założyciel, o. Franciszek Maria od Krzyża Jordan, poruszony tymi słowami
dał nam nakaz i posłannictwo, aby nie spocząć w zadowoleniu, aż wszyscy
ludzie poznają i pokochają Jezusa i będą mu służyli jako swemu
Zbawicielowi (por. art. 103 Konstytucji Towarzystwa Boskiego
Zbawiciela).

Rozpoczynając refleksję Papież
zauważył, że każdy człowiek pragnie życia prawdziwego, pełnego,
wartościowego, które dawałoby mu radość. Z tą tęsknotą za życiem jest
związany opór wobec śmierci, która jest nieunikniona. Przypominając to
Biskup Rzymu zwrócił uwagę, że mówiąc o życiu wiecznym Jezus nie myśli
jedynie o życiu, które następuje po śmierci, ale o życiu, które
rozpoczyna się już tu na tym świecie. Gdy Jezus mówi o życiu wiecznym,
ma na myśli życie autentyczne, życie prawdziwe, życie w pełni przeżywane
już tu na tym świecie.

Odpowiadając na postawione przez
siebie pytanie o to, czym jest życie wieczne, którego śmierć nie może
zniszczyć, oraz jak to życie wieczne osiągnąć, papież wskazał na słowa
Jezusa z Jego Modlitwy Arcykapłańskiej: „To jest życie wieczne, aby
znali Ciebie – Boże – i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”.
Odkrywamy „ku naszemu zaskoczeniu”, jak zaznaczył Benedykt XVI, że życie
jest związane z poznaniem, że życie jest relacją. Nikt nie ma życia sam
z  siebie i dla samego siebie. Życie mamy od kogoś innego i w relacji
do kogoś innego. Jeśli jest to relacja w prawdzie i miłości, relacja
dawania i otrzymywania, taka relacja daje pełnię życia i czyni go
pięknym. Papież podkreślił znaczenie relacji z Jezusem, który jest
Życiem, która to relacja owocuje życiem wiecznym w nas.

Następca św. Piotra powołał się na
zawartą w filozofii greckiej ideę, że człowiek może odnaleźć życie,
jeśli zwiąże się z czymś, co jest niezniszczalne – z prawdą, która jest
wieczna. Zaznaczył jednak, że jedynie wówczas, jeśli prawda jest Osobą,
może nas przeprowadzić przez noc śmierci. Dlatego pragniemy przylgnąć do
Boga, do Jezusa Chrystusa, do Zmartwychwstałego. W ten sposób
zostaniemy przez Niego doprowadzeni do Życia. W tej relacji żyjemy
również przekraczając próg śmierci, ponieważ nie opuści nas Ten, który
sam jest Życiem.

Na kanwie słów J 17, 3 Biskup Rzymu
podkreślił, że poznanie Boga staje się życiem wiecznym. Oczywiście nie
chodzi tu o poznanie czy wiedzę jedynie zewnętrzną. „Poznać” bowiem w
języku Pisma Świętego oznacza „stać się wewnętrznie jednością z kimś
innym”. Poznanie Boga bądź poznanie Chrystusa oznacza również umiłowanie
Go, wejście w jedność z Nim na mocy poznania i miłowania. Nasze życie
stanie się autentyczne, prawdziwe i wieczne, jeśli poznamy Tego, który
jest źródłem wszelkiego bytu i wszelkiego życia.

Kończąc część rozważania dotyczącą
słów „A to jest życie wieczne…” Benedykt XVI zachęcał: „słowo Jezusa
staje się dla nas zaproszeniem: stańmy się przyjaciółmi Jezusa, starajmy
się poznać Go jeszcze lepiej! Pozostawajmy w dialogu z Nim! Uczmy się
od Niego życia prawego, stańmy się Jego świadkami! Stańmy się więc
osobami, które miłują i działajmy w sposób słuszny. Żyjmy prawdziwie!”

Dalsza część papieskiej refleksji w
czasie homilii tegorocznej Mszy Św. Wieczerzy Pańskiej związana była z
powtarzającymi się w Modlitwie Arcykapłańskiej słowami Jezusa
dotyczącymi objawienia imienia Bożego uczniom (J 17, 6.20), poprzez co
Bóg wchodzi w relację z człowiekiem. Nieskończony Bóg objawiając swoje
imię staje się jednym z nas, staje się obecnym wśród nas i dla nas; jest
Bogiem z nami. Objawiając swoje imię, a później stając się Człowiekiem,
Bóg może być przez nas przyzywany i staje się bliski, widzialny.
Pozostając wiecznym i nieskończonym jest jedynym z nas. Jest Bogiem,
który daje się poznać, który kocha i Bogiem, którego możemy poznawać i
miłować.

W ostatniej części homilii Benedykt
XVI zatrzymał się przy słowach prośby Jezusa o jedność uczniów, i to
zarówno tych zgromadzonych wokół Niego w Wieczerniku, jak i wszystkich,
którzy uwierzą w Niego dzięki posłudze Apostołów i ich następców. Jezus
dwukrotnie prosi w swojej modlitwie, aby owa jedność doprowadziła do
tego, by świat uwierzył. Swoje wielkoczwartkowe rozważanie w Papież
zakończył modlitwą: „Panie, daj nam wiarę w Ciebie, który stanowisz
jedno z Ojcem w Duchu Świętym. Spraw, byśmy żyli w Twojej miłości iw tej
sposób stali się jedno tak, jak Ty stanowisz jedno z Ojcem, aby świat
uwierzył”.

/PSz/

Za: www.salwatorianie.pl.