Świat: 100 rocznica urodzin Matki Teresy

100827a.png Kościół i cały świat jest wdzięczny Bogu za nieoceniony dar, jakim była bł. Matka Teresa. Jest nim ona nadal dzięki niestrudzonej pracy jej duchowych córek i synów, którzy kontynuują jej dzieło, służąc Chrystusowi w najuboższych z ubogich – pisze Papież z okazji przypadającej dziś setnej rocznicy urodzin założycielki Misjonarek Miłości do przełożonej generalnej tego zgromadzenia, s. Mary Premy.

Benedykt XVI zwraca uwagę, że posługują one ubogim, chorym, samotnym i
opuszczonym, widząc w nich samego Pana Jezusa. Ojciec Święty zapewnia,
że włącza się duchowo w rocznicowe obchody.

Stulecie urodzin Matki Teresy z Kalkuty świętuje się na całym
świecie. W Rzymie obchody rozpoczynają się 26 sierpnia otwarciem wystawy
fotograficznej o jej życiu, dziełach i przesłaniu w Palazzo della
Cancelleria, siedzibie papieskich trybunałów przy Corso Vittorio
Emanuele II, oraz Eucharystią. Przewodniczy jej w tamtejszym kościele
św. Wawrzyńca „in Damaso” kard. Angelo Comastri, archiprezbiter bazyliki
watykańskiej. W rzymskich domach kontemplacyjnych gałęzi Misjonarek i
Misjonarzy Miłości rozpoczynają się dziś modlitwy w formie nowenny, a
następnie stałej adoracji eucharystycznej przed liturgicznym
wspomnieniem błogosławionej, obchodzonym 5 września. Zostanie wtedy
odprawiona uroczysta Msza w kościele św. Grzegorza na wzgórzu Celio,
przy którym Matka Teresa zatrzymywała się podczas swych pobytów w
Wiecznym Mieście. Eucharystii przewodniczyć będzie pochodzący z Indii
kard. Ivan Dias, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Wystawa
fotograficzna w Palazzo della Cancelleria potrwa do 7 października,
kiedy przypada 60. rocznica założenia przez Matkę Teresę zgromadzenia
Misjonarek Miłości.

ak/ rv

 


Watykan: Misjonarki Miłości w sercu Kościoła

Misjonarki Miłości prowadzą w Wiecznym Mieście sześć dzieł
apostolskich. Zajmują się chorymi na AIDS, imigrantami, samotnymi
kobietami z dziećmi i bezdomnymi. Jedno z ich dzieł miłosierdzia
powstało na terenie Watykanu. Siostry prowadzą tam przytułek dla kobiet i
stołówkę dla bezdomnych mężczyzn. Na całym świecie pracuje ponad 5 tys.
Misjonarek, które prowadzą kilkaset dzieł miłosierdzia. Jak same
podkreślają, nieważne jest, co robią i z kim pracują, ale jak kochają.
Najliczniejszą grupą w zgromadzeniu są Hinduski, a następnie Kenijki i
Meksykanki. Spośród Europejek największą grupę stanowią Polki.

Z okazji jubileuszu założycielki o pracę Misjonarek Miłości Radio
Watykańskie odwiedziło z mikrofonem przełożoną watykańskiej wspólnoty,
s. Agnes Marie, pochodzącą z Polski. Dodajmy, że misjonarki Matki Teresy
z reguły nie udzielają wywiadów.

RV: Kiedy i w jaki sposób powstała wspólnota Misjonarek Miłości na Watykanie?

S. Agnes Marie: Pragnienie
założenia naszej wspólnoty w Watykanie zrodziło się w Kalkucie, kiedy
Jan Paweł II odwiedził pierwszy przytułek dla biednych założony przez
Matkę Teresę. I to właśnie tam miał powiedzieć Matce: „Tak bardzo pragnę
mieć ubogich w Watykanie”, a był to rok 1986. Matka Teresa
odpowiedziała, że może się o to postarać i chętnie wyśle tam wspólnotę
sióstr. Dwa lata później Misjonarki Miłości pojawiły się w Watykanie.
Otworzyłyśmy przytułek zgodnie z życzeniem Jana Pawła II.

RV: Czym zajmują się, na co dzień, siostry pracujące i mieszkające w Watykanie?

S. Agnes Marie: Na
terenie Watykanu prowadzimy przytułek dla kobiet znajdujących się w
trudnej sytuacji życiowej. Jest ich tu obecnie około 30. Pochodzą
najczęściej z Europy, ale są także kobiety z Afryki i Azji. Wspólnota
Misjonarek Miłości liczy siedem sióstr pochodzących z Indii, Kenii,
Ukrainy i Polski. Drugim dziełem rozpoczętym później jest stołówka dla
mężczyzn z ulicy. W tym wszystkim pomaga nam wielu wolontariuszy z
Rzymu.

RV: Na jakich cechach najbardziej zależało bł. Matce Teresie, by charakteryzowały Misjonarki Miłości?

S. Agnes Marie:
Bł. Matce Teresie zależało na kilku cechach, które mają charakteryzować
życie i powołanie Misjonarek Miłości: zaufanie Panu, całkowite oddanie
się Chrystusowi i radosne usposobienie względem bliźnich. Założycielka
zgromadzenia do trzech ślubów ewangelicznych dodała czwarty – dobrowolne
oddanie się całym sercem najbiedniejszym z biednych.

RV: Dlaczego Misjonarki Miłości są zawsze uśmiechnięte?

S. Agnes Marie: Matka
Teresa zawsze nam powtarzała: „Nawet nie wiecie, ile dobrego może
zrobić jeden zwykły uśmiech”. Dlatego pragnęła, aby każda Misjonarka
Miłości była uśmiechnięta.

Z pochodzącą z Polski s. Agnes Marie rozmawiał ks. Seweryn Wąsik SJ, RV



Przesłanie przełożonej generalnej Misjonarek Miłości na stulecie urodzin założycielki

Życie i dzieło Matki Teresy nadal nie przestaje być
inspiracją dla młodych i starych, dla bogatych i ubogich, dla ludzi
każdej drogi życia, religii czy narodowości. Zwraca na to uwagę
przełożona generalna Misjonarek Miłości w przesłaniu do współpracowników
i przyjaciół dzieła tej błogosławionej na całym świecie z okazji
stulecia jej urodzin. S. Mary Prema Pierick, urodzona 57 lat temu w
Niemczech, kieruje zgromadzeniem od ubiegłego roku jako druga z kolei
następczyni założycielki.

Przełożona generalna przytacza słowa Matki Teresy: „Bóg stworzył
nas do większych rzeczy – abyśmy kochali i aby nas kochano”. „To jej
przesłanie pozwala nam spojrzeć poza zmagania, samotność i krzywdy
naszego codziennego życia – pisze s. Mary Prema. – Jesteśmy powołani do
czegoś nieskończenie większego, niż bogactwa, talent, sława czy
przemijające przyjemności. Jesteśmy powołani, by patrzeć na Boga,
miłującego nas Ojca, i zdać sobie sprawę, że On nas bezgranicznie od
wieków kocha, oraz by dzielić się tą miłością ze wszystkimi wokół nas,
poczynając od naszych rodzin. Matka Teresa powiedziała: «Uśmiechajcie
się do siebie nawzajem, znajdźcie czas jeden dla drugiego w waszej
rodzinie. Nigdy nie wiemy, jak wiele dobra sprawić może zwykły
uśmiech»”. Przełożona generalna Misjonarek Miłości zachęca, by stulecie
urodzin założycielki obchodzić dzieląc się radością kochania i bycia
kochanym, modląc się o lepsze poznanie miłości Boga do nas. Będziemy ją
wtedy nieśli innym, dając im z wielką miłością małe rzeczy – uśmiech,
życzliwe słowo, pomocną dłoń. Wtedy świat wokół nas się zmieni, bo jak
mówiła błogosławiona, „uśmiech rodzi uśmiechy, a miłość rodzi miłość”.

ak/ rv



Macedonia: stulecie urodzin błogosławionej w jej rodzinnym Skopje

Agnesë Gonxhe Bojaxhiu, przyszła Matka Teresa z Kalkuty,
urodziła się 26 sierpnia 1910 r. w albańskiej rodzinie pochodzącej z
Kosowa w mieście Skopje. Jest to obecnie stolica Republiki Macedonii.
Trwające tam przez cały rok obchody stulecia urodzin wielkiej rodaczki
mają charakter nie tylko religijny, ale też państwowy. Hołd Misjonarce
Miłości oddali prezydent Macedonii i tamtejszy parlament podczas
specjalnej sesji. Wskazano na humanitarny wymiar posługi Matki Teresy.
Kulminacją dzisiejszych uroczystości kościelnych w Skopje jest wieczorna
Eucharystia, sprawowana w tamtejszej katedrze przez abp. Belgradu
Stanislava Hočevara. Podkreśla on, że Macedończycy uwypuklają
charyzmatyczną miłość błogosławionej do umierających, chorych i ludzi
porzuconych na ulicach Kalkuty. W Domu Pamięci Matki Teresy w Skopje
otwarto też poświęconą jej wystawę fotografii.

bz, ak/ rv

 


Indie
pamiętają o Matce Teresie z Kalkuty

W macierzystym domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości w
Kalkucie odprawiono Mszę dziękczynną za Matkę Teresę. Liturgii, na
którą do małej kaplicy przybyli także pielgrzymi z całego świata,
przewodniczył kard. Telesphor Toppo. Uroczystości w Kalkucie
zainaugurowały światowy Rok Matki Teresy, który obchodzony będzie przez
12 najbliższych miesięcy pod auspicjami UNESCO. Również katolicy w
poszczególnych diecezjach indyjskich świętują 100-lecie urodzin,
uczestnicząc w zgromadzeniach modlitewnych i okolicznościowych
spotkaniach oraz realizując projekty pomocowe.

W stolicy Indii obchody rocznicowe będą trwały tydzień. Rozpoczęły
się w poniedziałek 23 sierpnia otwarciem wystawy fotografii
przedstawiających pracę i modlitwę Matki Teresy. Autorem jest
najwybitniejszy fotografik indyjski Raghu Rai, który dokumentował życie
błogosławionej przez kilkadziesiąt lat. W Delhi odbyło się także
spotkanie międzyreligijne, na którym przedstawiciele największych
religii obecnych w Indiach omawiali działalność dobroczynną swych
współwyznawców w kontekście dzieła Matki Teresy. Kolejne wydarzenia w
stolicy to krajowe sympozjum na temat życia i dzieła błogosławionej oraz
publiczna uroczystość dla uczczenia pamięci Matki Teresy pod
przewodnictwem prezydent Indii Pratibhy Patil.

W Kalkucie trwa festiwal filmowy, na którym pokazanych zostanie 20
filmów o Matce Teresie zrealizowanych na całym świecie. Wśród nich po
raz pierwszy będzie można zobaczyć w Indiach dokument przygotowany przez
BBC. Był to pierwszy film jej poświęcony. Rozsławił on jej dzieło na
świecie. Na festiwalu jest także dokument zrealizowany na 100-lecie
urodzin Matki Teresy przez młodych filmowców z Kalkuty, ze znanego
jezuickiego ośrodka edukacji medialnej „Chitrabani”. Zapisali oni
wspomnienia i świadectwa tych mieszkańców Kalkuty, którzy jeszcze
pamiętają błogosławioną. Festiwalowe filmy wyświetla się także w osobnej
sali przystosowanej dla niepełnosprawnych, którym swoje życie
poświęciła Matka Teresa z Kalkuty.

Dla uczczenia Matki Teresy wydano w Indiach monety z jej wizerunkiem
o wartości 10 i 100 rupii indyjskich. Indyjskie koleje natomiast
nazwały na jej cześć jeden z ekspresów kursujących na trasie do Kalkuty
„Ekspresem Matki”.



Taizé wspomina Matkę Teresę

Matkę Teresę i założyciela ekumenicznej wspólnoty w Taizé
łączyły wieloletnie i głębokie więzi. Dziś członkowie wspólnoty i
młodzież przebywająca na rekolekcjach w tej burgundzkiej wiosce na
modlitwie wspominają założycielkę Misjonarek Miłości.

W roku 1976 br. Roger spędził kilka tygodni w Kalkucie i codziennie
odwiedzał domy dla umierających prowadzone przez siostry. Matka Teresa
własnoręcznie uszyła wtedy dla niego lekki biały habit i poprosiła, by
zawsze go nosił. Założycielka Misjonarek Miłości odwiedziła też
dwukrotnie Taizé. Podczas pierwszego pobytu zostawiła piękne słowa, do
których często wracamy: „Jezus stał się chlebem życia, aby zaspokoić
nasz głód miłości. Jezus stał się głodnym, abyśmy zaspakajali Jego głód
naszą miłością”. Te słowa wypisała na pustej kartce brewiarza Jana
XXIII, który znalazł się u nas po śmierci tego papieża. Otrzymał go
brat Roger od jego sekretarza, abp. Lorisa Capovilli.

Matka Teresa i br. Roger razem prowadzili Drogę Krzyżową przy
Kolosseum w Rzymie podczas jubileuszu młodzieży w roku 1984.
Opublikowali też wspólnie trzy książki.

Z okazji 100 rocznicy
urodzin Matki Teresy br. Alois, następca br. Rogera, wysłał list do s.
Mary Premy, przełożonej sióstr Misjonarek Miłości, w którym wyraża
radość, że nasze dwie wspólnoty nadal są sobie bardzo bliskie i zapewnia
wszystkie siostry, że dzisiaj będziemy w modlitwie chwalić Boga i
dziękować Mu za życie bł. Matki Teresy.

Naszą wdzięczność wyrażamy modlitwą, którą Matka Teresa i brat Roger
kiedyś wspólnie napisali: „O Boże, Ojcze każdego człowieka, Ty prosisz
nas wszystkich o to, byśmy nieśli miłość tam, gdzie ubodzy są poniżani,
pojednanie tam, gdzie ludzie są podzieleni, radość tam, gdzie Kościół
doznaje wstrząsów. Otwierasz nam tę drogę, abyśmy byli zaczynem komunii w
całej ludzkiej rodzinie”.

br. Marek, Taize


Polska: Misjonarki Miłości w ojczyźnie Jana Pawła II

Od 1983 r. misjonarki miłości pracują również w Polsce. W
samym zgromadzeniu jest już 120 Polek. Ich praca jest bardzo ceniona, o
czym świadczy między innymi fakt, że to właśnie Polce powierzono
prowadzenie nowicjatu w generalnym domu zgromadzenia w Kalkucie.

Wśród polskich Misjonarek Miłości tylko 11 pracuje w Polsce, a
pozostałe są na misjach w którymś z 766 domów rozsianych w 137 państwach
świata. Pierwsze siostry, które Matka Teresa przywiozła do Polski w
1983 r. były prezentem imieninowym dla Jana Pawła II. Przyjechały,
bowiem, 3 listopada w wigilię wspomnienia św. Karola Boromeusza. Teraz
istnieje już pięć domów w Polsce: w Warszawie, w Zaborowie, w
Katowicach, Szczecinie i Łodzi. W tych domach pracuje 37 sióstr, które
pochodzą z 15 krajów świata – powiedziała Radiu Watykańskiemu s. Cecile
ze zgromadzenia Misjonarek Miłości.

Poprzez ten międzynarodowy charakter naszych wspólnot Matka Teresa
ukazuje, jak z resztą i cały Kościół to czyni, że najrozmaitsze narody i
kultury mogą żyć w zgodzie i miłości, przebaczając sobie nawzajem, a
przez to przynosząc obfity owoc. W swej pracy wśród najuboższych siostry
stykają się najczęściej z tym swoistym, nowoczesnym trądem alkoholizmu,
bezdomności, bezradności i samotności ludzkiej. Przesłaniem Matki
Teresy było to, że Kalkuta jest wszędzie, a wystarczy tylko otworzyć
oczy, że nie trzeba szukać Chrystusa w ubogich, dalekich krajach, ale w
tych niechcianych, pogardzanych, odrzuconych, którzy są tu, blisko nas,
są w naszych rodzinach – mówiła polska misjonarka.

Przypomnijmy, że na rok przed swoją śmiercią Matka Teresa skierowała
list do Polaków. „Bóg chce – napisała w 1996 r. – abym zwróciła się do
Was w imieniu nie narodzonych dzieci. Życie jest najpiękniejszym darem
Boga. Nie wolno nam niszczyć ani ingerować w ten piękny Boży dar.
Dlaczego dzisiaj ludzie boją się małego dziecka? Ponieważ chcą mieć
łatwiejsze, bardziej komfortowe życie. Bać się należy jedynie łamania
Bożych praw. Jak wielokrotnie mówiłam, tym, co najbardziej niszczy
pokój, jest aborcja – ponieważ jeżeli matka może zabić swoje dziecko, co
może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem. Ofiaruję
wszystkie swoje cierpienia, abyście wybierali życie" – pisała do Polaków
Matka Teresa w 1996 r.

kb, rv, s. Cecile MC


Kościół Polski czci Matkę Bożą Częstochowską

Pod przewodnictwem Prymasa abp Józefa Kowalczyka, z udziałem
episkopatu Polski i ok. 50 tys. wiernych, na Jasnej Górze odbyły się
główne uroczystości odpustowe Matki Bożej Częstochowskiej. Wobec zapaści
polskiego ducha, nędzy jałowych sporów i partyjnych zawiści, modlitwa
była błaganiem za Ojczyznę, zwłaszcza za sprawujących władzę.

Abp Sławoj Leszek Głódź przypominał w kazaniu, że Ojczyzna to ziemia
i groby, pamięć i miłość, znaki tożsamości i wspólnoty. Podkreślił, że z
odpowiedzialności za kraj nikt nie jest zwolniony, także ci, zwłaszcza
młodzi, którzy masowo wyjeżdżają zagranicę. Metropolita gdański apelował
o niezatruwanie polskiej atmosfery językiem walki klas, o spójność
między obietnicami a praktyką życia: „Skuteczności służby dla Ojczyzny
nie zmierzy się słupkami sondaży opinii publicznej, odkładaniem
obietnic, projektami ustaw, których wprowadzenie naruszy ład sumień i
zaneguje nauczanie Kościoła”.

Abp Głódź ubolewał, że smoleńska tragedia nie stała się „dzwonem na
trwogę”, że nie odmieniła polskiego życia publicznego i nadal widać
chłód wielu polskich serc, wciąż nieprzyjaznych i zazdrosnych o ludzką
pamięć i szacunek wyrażany tragicznie zmarłemu Prezydentowi. Wobec sporu
o krzyż kaznodzieja apelował, by pasterzy Kościoła nie czynić
odpowiedzialnymi za wyjście z sytuacji: „Nie wolno biskupów brać za
parawan, a krzyża traktować jako zakładnika. Trzeba posłuchać głosu
Narodu, serca Narodu i sumienia Narodu. Słowa te adresowane są do
konkretnych ludzi i ugrupowań politycznych”.

Tradycyjnie podczas Mszy św. ponowiono Jasnogórskie Śluby Narodu,
będące w zamyśle kard. Stefana Wyszyńskiego programem odnowienia Narodu.

I. Tyras, Jasna Góra


Polska: listy abp. Michalika do polityków ws. krzyża „smoleńskiego”

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef
Michalik skierował osobisty list do najważniejszych osób w państwie w
sprawie konfliktu o krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego. W dokumencie
znalazł się apel o podjęcie działań w celu rozwiązania problemu.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch poinformował,
że listy skierowane zostały do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu,
premiera, liderów wszystkich ugrupowań politycznych obecnych w
Parlamencie, a także do prezydent Warszawy. To pokłosie wczorajszego
komunikatu po zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze.

„List zawiera prośbę o podjęcie wszelkich możliwych działań, które
by ten problem rozwiązały. Załącznikiem do tej prośby jest treść
wczorajszego komunikatu. Zatem mamy kolejne działanie, tym razem ze
strony samego przewodniczącego episkopatu, w formie prośby, o włączenie
się wszystkich stron do powołania komitetu. Myślę, że jest to wykonalne
dzieło” – powiedział ks. Kloch.

W komunikacie z 25 sierpnia biskupi zaapelowali o powołanie komitetu
i powierzenie mu sprawy miejsca i formy upamiętnienia w Warszawie ofiar
katastrofy smoleńskiej.

R. Łączny, KAI

E. Dziuk, Delhi

Za: Radio Watykańskie.