Wychowanie seksualne w szkole franciszkanów

Wychowania seksualnego nie uczy szkoła, nie uczy rodzina, ale uczą franciszkanie, a dokładniej Renata i Marek Wójcikowie zatrudnieni przez zakonników w Zielonej Szkole Ewangelii w Kalwarii Pacławskiej, gdzie od soboty trwa Franciszkańskie Spotkanie Młodych.

„Podziwiam franciszkanów za odwagę i poczucie humoru, że zaprosili nas z takim tematem przed Najświętszy Sakrament” – powiedział na początek wykładu Marek Wójcik. „Ale w końcu płciowość, płodność, seks to dary Boże, to czemuż nie mówić na ich temat w kościele” – spointował. „Dziękujemy, że ojcowie nam zaufali i wpuścili do swojej szkoły” – dodał.

Małżeństwo z 19-letnim stażem, na podstawie własnego doświadczenia, mówiło o sposobach na udane narzeczeństwo, małżeństwo i rodzinę.

Zdaniem prelegentów pierwszym krokiem do sukcesu jest wzajemne poznanie siebie. Następnie akceptacja drugiej strony, wzajemne słuchanie siebie, mówienie o swoich uczuciach i potrzebach, umiejętność dochodzenia do kompromisu, wychodzenie naprzeciw sobie, podnoszenie progu własnej wrażliwości, podejmowanie próby rozumienia każdego członka własnej rodziny, zdobywanie umiejętności rozładowywania sytuacji konfliktowych poprzez humor i wiele, wiele innych. Każdą metodę prelegenci potwierdzali przykładem z własnego życia wziętym.

W drugiej godzinie spotkania Państwo Wójcikowie mówili o wartości czystości przedmałżeńskiej i naturalnego planowania rodziny. Podawali argumenty czysto racjonalne przemawiające na ich rzecz. Mówili także o zaletach i najbardziej skutecznych metodach naturalnych regulacji poczęć.

Podczas wykładu zaskoczyli młodzież stwierdzeniem, że najwspanialszą rzeczą jest trójkąt małżeński. Jednak natychmiast sprecyzowali: „Ale tylko wtedy, gdy tą trzecią osobą jest Bóg”. Bo jak przekonywali: „Spotykanie się z tym samym Bogiem, zbliżanie się do Niego, musi prowadzić do wzajemnego zbliżania się małżonków”.

Przy tej okazji mówili o często niedocenianych owocach życia zgodnego z Ewangelią, o wspólnej modlitwie małżonków i pozostałych członków rodziny, o wychowaniu dzieci wg tego samego systemu wartości.

Państwo Wójcikowie nie kryli, że nawet wtedy mogą pojawić się kryzysy. Wynikają one z konfliktów, które wpisane są w życie małżeńskie. Rodzą się one z różnic charakterów, temperamentów, przeżyć, potrzeb, oczekiwań, wychowania, rozumienia tych samych słów, braku pieniędzy, braku czasu na rozmowę etc.

Nauczyciele wychowania do życia w rodzinie i wychowania seksualnego radzili młodzieży, aby wówczas korzystali z pomocy i rady innych życzliwych, doświadczonych osób, ale także, aby podpatrywali, jak inni radzą sobie w takich sytuacjach.

Nie kazali bać się konfliktów i bolesnych sytuacji w życiu rodzinnym i małżeńskim, „bo co cię nie zabije, to cię wzmocni” – zapewniał Marek Wójcik, powołując się na mądrość ludową.

Przy okazji przypomnieli młodym ludziom definicję miłości: „pragnienie szczęścia nie dla siebie, ale dla tej drugiej osoby”.

Lekcje wychowania do życia w rodzinie i wychowania seksualnego zakończyły się Eucharystią, podczas której jedno dziecko zostało ochrzczone, a cztery pary małżeńskie w ich pierwszą, czwartą, piątą i dziesiątą rocznicę ślubu odnowiły przyrzeczenia małżeńskie.

jms