Bł. Jakub Strzemię – misjonarz ziem wschodnich

„Mąż wielkiej cnoty, pobożnością sławny […] senator uczciwy i pełen dobrej rady, a granic kraju żarliwy obrońca” – tak o bł. Jakubie Strzemię, którego Kościół wspomina 21 października, piszą w kronikach lwowskiej kapituły. My, z okazji jego wspomnienia, przypominamy tekst br. Rafała Antoszczuka OFMConv, znawcy i propagatora kultu bł. Jakuba.

Kroniki lwowskiej kapituły podają: …mąż wielkiej cnoty, pobożnością sławny, życia prostego a mogącego być wzorem i przykładem dla innych, senator uczciwy i pełen dobrej rady, a granic kraju żarliwy obrońca. Urodził się około 1340 roku na terenie diecezji krakowskiej, jako młodzieniec wstąpił do zakonu franciszkańskiego i został wysłany na studia do Rzymu. Po powrocie został przełożonym klasztoru w Krakowie, a następnie we Lwowie. Zasłynął jako gorliwy misjonarz ziem wschodnich. Jako gwardian lwowski łagodził istniejące wtedy poważne spory między mieszkańcami miasta, a ich biskupem Bernardem.

Wiadomo, że Jakub przed rokiem 1392 był inkwizytorem w sprawach wiary i tu odznaczał się roztropnością i wielkim miłosierdziem. Wiele razy służył też swoimi radami św. Królowej Jadwidze i jej mężowi Władysławowi Jagielle. To właśnie za protekcją królewskiej pary papież Bonifacy IX mianował go arcybiskupem halickim. W Bulli nominacyjnej papież wymieniał Jego przymioty: …w końcu na Ciebie Zakonu Braci Mniejszych nauczyciela mającego kapłaństwo, któremu świadectwa wiarygodnych utrzymują, że odznacza się gorliwością o sprawy religii, znajomością pism, czystością życia, uczciwością obyczajów, troską o rzeczy duchowe i zapobiegliwością o doczesne, oraz innymi zasługami licznych cnót, skierowaliśmy oczy naszego umysłu…Jego konsekracja biskupia odbyła się 28 stycznia 1392 roku w Tarnowie.

Jako biskup nie ustawał w gorliwości, organizował i umacniał struktury diecezji oraz tworzył nowe parafie. W życiu codziennym odznaczał się prostotą i Franciszkowym ubóstwem – nie zamieszkał w ofiarowanej mu przez Jagiełłę posiadłości w centrum Lwowa, ale w skromnym, drewnianym domku na obrzeżach miasta; nie zrezygnował też z noszenia zakonnego habitu, swoje biskupie szaty nosił tylko podczas ceremonii liturgicznych. Papież Innocenty VII napisał w liście, że Jakub to: …apostoł bez żadnego funduszu, bez obfitych jałmużn od wiernych. Sam nauczał wiernych zasad wiary i gorliwie ich katechizował, ale nade wszystko zależało mu na zdobyciu dzieci dla Królestwa Bożego. Jego oddanie tej sprawie spowodowało, iż nazwano go: „Przyjacielem dzieci”.

Więcej o bł. Jakubie Strzemię na: www.isf.edu.pl. Zapraszamy!

Za: www.franciszkanie.pl