Duchowa praca po zawartym przymierzu miłości z Ojcem Założycielem

„Boży zamysł przewidział; że wy i ja, ja i wy, w wyjątkowo głęboki sposób należymy do siebie. W planach Bożych nie istniałem bez was ani wy beze mnie… Bóg przewidział nas od wieczności w głębokim Przymierzu miłości.”      o. Józef Kentenich

15 września 2018 roku zakończył się Rok Ojca Kentenicha. Rodzina Szensztacka wspominała 50-tą rocznicę przejścia swego Założyciela do domu Ojca. Tego dnia, w wielu miejscach na świecie na różne sposoby wyrażono wdzięczność Bożej Opatrzności za duchową drogę i różnorodność form życia Szensztatu. Odprawiane były Msze św., odnawialiśmy nasze przymierze z Matką Bożą, poświęcone zostało nowe sanktuarium w Chorwacji. Nasza Rodzina w Polsce zawarła przymierze miłości z Ojcem Założycielem.

Przygotowania do zawarcia tego przymierza zainicjowane zostały na kilka lat przed jego zawarciem. Już w trakcie I Kongresu Rodziny Szensztackiej w Polsce, w 2009 roku, inspirowały nas myśli o. Kentenicha: „Stoimy przed historycznym przełomem. Najgorliwsi ze wszystkich narodów są wezwani do apostolskiego zaangażowania, by położyć kres laicyzacji świata. Dlatego wszyscy jesteśmy powołani do twórczej pracy w kształtowaniu nowego oblicza świata. Jeżeli nie w roli architektów czy budowniczych to, chociaż jako pomocnicy. Na to wezwanie starajmy się dawać twórczą odpowiedź poprzez życie z żywej wiary w Opatrzność Bożą. Tylko na tej drodze urzeczywistnimy nową wizję przyszłości świata.” Wyraziliśmy naszą gotowość do współpracy a więź z osobą Założyciela stawała się dla wielu z nas coraz silniejsza. Umacnialiśmy naszą relację do o. Kentenicha. Ten proces trwa nadal i jednoczy nas wokół OJCA.

 „Nadzwyczajne połączenie miłości Boga i miłości bliźniego czyni życie pięknym i sprawia, że zakwita pustynia, na której często przychodzi nam żyć. Gdzie miłość przejawia się, jako pasja do życia i losu innych, promieniując w uczuciach i pracy i stając się siłą budującą bardziej sprawiedliwy ład społeczny, tam buduje się cywilizację zdolną przeciwstawić się naporowi barbarzyństwa. Bądźcie budowniczymi lepszego świata zgodnie z ordo amoris, w którym objawia się piękno ludzkiego życia.” Słowa te, Ojciec Święty Benedykta XVI, skierował do uczestników II Światowego Kongresu Ruchów Kościelnych i nowych wspólnot w Rocca di Papa w dniu 31 maja 2006 roku. Stały się one również i dla nas inspiracją do pracy nad rozeznaniem drogi prowadzącej do dilexit ecclesiam w naszej codzienności.

Rok 2014, stulecie powstania Naszej Rodziny, stał się zachętą do spojrzenia na drogę Szensztatu, na Szensztat w Polsce. Wdzięczne i pełne pokory spojrzenie na historię powstania naszej Rodziny, nowych wspólnot oraz projektów wypływających z praktycznej wiary w Boże prowadzenie i pragnących dać odpowiedź na potrzeby człowieka cywilizacji miłości, ożywiło i umocniło nasze serca. Tęsknota ukryta w duszy wiązała się z odkrywaniem skarbnicy naszej historii, aby wzmocnić nasze siły na drodze ku przyszłości. Rozważanie historii to wielkie dziękczynienie Bogu za jego prowadzenie i błogosławieństwo, za wybranie osób, które zaszczepiały orędzie Szensztatu na polskiej ziemi. Doświadczenia z przeszłości i pewność Bożej opieki nad nami, wzbudziły nową energię, entuzjazm oraz stały się źródłem natchnienia dla naszego postępowania i strategii jutra. Rok 2014 przeżywaliśmy jako czas łaski oraz odnowy. „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie. Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie” ( 1 Tes 5, 19-21).

15 września 2018 stawialiśmy sobie pytanie: Co 50 lat po swojej śmierci chce nam powiedzieć nasz Ojciec i Założyciel? To pytanie stawiamy sobie również i teraz. Ojciec Juan Pablo Catoggio, przewodniczący Prezydium Generalnego, zapraszał nas tego dnia do twórczej wierność Założycielowi. Przypominał jednocześnie, że w Bożym powołaniu Założyciela zawarte jest także nasze powołanie. Jeżeli „w nim trwamy”, pozostajemy z nim zjednoczeni w przymierzu, wtedy „on trwa w nas“ i jego chryzmat będzie twórczo aktualny i owocny w Kościele i dla Kościoła. Ojciec Założyciel, wskazywał o. Juan Pablo, bardzo podkreślał samodzielność poszczególnych wspólnot swojego dzieła, bardzo też wzywał do jedności i solidarności wszystkich wspólnot i członków wielkiej federacyjnej Rodziny oraz tę jedność i solidarność wspierał. Widział, że planem Boga dla jego duchowej Rodziny jest wspólnota serc: „Wydaje się to być zamiarem Boga – zachowanie tego stopienia serc jako podstawy na przyszłe 50 lat w przestrzeni i ramach naszej Rodziny… nie tylko na nadchodzące 50 lat, lecz na wszystkie nadchodzące czasy” (o. J. Kentenich 25.12.1967) Cor unum in Patre – jedno serce w Ojcu – powinno się uwidaczniać dzisiaj w konkretnym solidaryzowaniu się pomiędzy różnymi wspólnotami i narodowościami, różnorodnością kultur Rodziny Szensztackiej w świecie. Potrzebujemy siebie nawzajem. Ta solidarność powinna znaleźć wyraz i być równocześnie ziarnem owocnej kultury przymierza.

Pragniemy być zatem „Szensztatem wyruszającym w drogę”, Szensztatem misyjnym, który z radością chce wnieść w dzisiejszy Kościół i świat Ewangelię w szczególnej formie misji Szensztatu. Przymierze staje się misją, przymierze staje się kulturą. To dotyczy wszystkich obszarów życia: młodzieży, rodzin, wychowania, Kościoła, we wszystkich obszarach społeczeństwa i kultury (por. Memorandum 2015). „Daj, abyśmy mocą przymierza miłości budowali nowy świat, w którym ludzie tworzą kulturę przymierza, wszędzie tam, gdzie żyją i działają” (Modlitwa na Rok Ojca Kentenicha). „Potrzebujemy łaski z góry, i otrzymamy ją, jeśli wierzymy w nasze przymierze miłości. Możecie być pewni, że z naszym przymierzem miłości jest związany wieloaspektowy charyzmat“. (o. Józef Kentenich 25.11.1965  

Nasza duchowa praca po zawartym przymierzu miłości z Ojcem Założycielem będzie czerpać inspiracje z treści wyrażonych w modlitwie przymierza. Będziemy dalej prosić Boga Ojca, abyśmy w przymierzu z Maryją i naszym ojcem Założycielem nieustannie dążyli do ewangelicznej doskonałości, pomnażali świętość Rodziny i Kościoła oraz jego apostolską żywotność. Pragniemy być zwiastunami zawartego przymierza swoim słowem i przykładem. Odczytując znaki czasu będziemy poszukiwali odpowiedzi, wedle myśli naszego Założyciela. Niech będzie on dla nas przewodnikiem i autorytetem moralnym.

W pierwszym roku po zawartym przymierzu będziemy naszą uwagę koncentrować na tych obszarach, które zostały opisane w rytuale przymierza. Na Triduum w roku 2019 zbierzemy nasze obserwacje z tej duchowej pracy. Podzielimy się życiem, które nas poruszało i motywacjami, które stały się pomocne w codziennym życiu. Zapraszam więc do zatrzymania się nad znakami czasu poruszonymi w rytuale przymierza:

–     Świat, w którym żyjemy jest pełen pytań: doświadczamy pomieszania pojęć, zachwiania wartości oraz codziennego zabiegania i niepokoju.

–     Człowiek współczesny potrzebuje oazy, w której odnajduje siebie w relacji do Boga i bliźniego.

–     Pośród chaosu, w którym na co dzień żyjemy potrzebujemy miłości, która daje nam pewność zwycięstwa nad złem.

–     Współczesny świat oddalający się od Boga potrzebuje Maryi, której macierzyński wpływ sprawia, że człowiek może odnaleźć drogę do Bożego Serca.

–     Człowiek współczesny coraz bardziej pozbawiony jest więzi, które są podstawą jego duchowego rozwoju.

–     Człowiek dzisiaj poszukuje wspólnoty, która da mu oparcie, wskaże sens życia oraz pomoże pozostać wiernym przyjętym zobowiązaniom.

Chcemy zatem pozostać wiernymi doświadczeniu Ducha i charyzmatowi Założyciela dla dobra całego Kościoła. W głębokiej i duchowej więzi z naszym Ojcem możemy nieść Jego dzieło i posłannictwo. Dlatego jako Rodzina Szensztacka w Polsce, w zawartym przymierzu pragniemy odnowić i pogłębić decyzję pójścia za Nim na drogach służby Ewangelii oraz nasze dziecięce zaufanie do niego. Z miłości wezwani, za Tobą chcemy iść. Ty przyjmujesz nas, Ojcze i prowadzisz wzwyż.  

Obecnie, 50 lat po jego śmierci rozstrzyga się, na ile Założyciel żyje w swoim Dziele. To, co w nim miało swój początek, powinno teraz w nas, jako jego Rodzinie, dojść do pełnego rozwoju. Ojciec Kentenich mógłby powiedzieć do nas podobnie jak św. Paweł: Wy jesteście moim listem polecającym, „… pisanym w sercach naszych, listem, który znają i czytają wszyscy ludzie. Powszechnie o was wiadomo, żeście listem Chrystusowym dzięki naszemu posługiwaniu, listem napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego; nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc (2 Kor 3,2-3).

Wierzymy, że w przymierzu poprowadzisz nas Ojcze, w głąb myśli i życia, które złożył w Tobie Bóg, że będziesz nam wypraszał łaskę do wypełnienia misji jaką mamy w Polsce i wobec świata. Chcemy zatem przez pamięć o Tobie, przez lekturę i medytację Twoich pism, przez naśladowanie Ciebie w miłości do Maryi i kroczenie drogami praktycznej wiary w Opatrzność Bożą, oraz przez pielgrzymowanie do miejsc upamiętniających Twoją działalność, wciąż na nowo czerpać z Twego założycielskiego ducha. 

Ojcze i Proroku, jesteśmy, bo Ty jesteś.
Ty jesteś bo my jesteśmy.
Serca nasze w sercu twoim
Myśli nasze w myślach twoich
Dłonie nasze w dłoniach twych
Twoje posłannictwo naszym posłannictwem
Twoja Rodzina naszą Rodziną.

o. Arkadiusz Sosna

Za: www.szensztat.pl