Dzień z życia Dzieła Pomocy św. Ojca Pio

Jest piątek, 8:00 rano. W kuchni trwa krzątanina, otwierają się drzwi lodówki, rozpoczyna się przygotowanie śniadania. Brzmi znajomo… A co jeśli dodamy, że zamiast zwykłego śniadania będzie… 300 kanapek? Zapraszamy na dzień z życia Dzieła!

8:00

Dzień w Dziele rozpoczyna się dość wcześnie. Przed godz. 8:00 pracowników wita szereg procedur ochronnych, które zapewniają higienę i bezpieczeństwo pracy. Dezynfekcja, rękawiczki, maseczki… to wszystko stało się Dziełową codziennością już wiele tygodni temu. O godzinie 8:00 wszyscy ruszają z pracą na swoich stanowiskach – dla niektórych są to stałe obowiązki, dla innych szczególne, które wynikają z obecnej sytuacji, czyli epidemii koronawirusa.

 
 

Wróćmy do kuchni i naszej magicznej liczby 300. Właśnie tyle kanapek wydajemy każdego dnia. Od godziny 8:00 trwa krojenie, nakładanie, układanie… czasu jest niewiele, bo dyżury na recepcji, rozpoczynają się już o 9:00. Podczas gdy ekipa kanapkowa uwija się w Dziełowej kuchni, przed wejściem do Centrum przy ul. Smoleńsk ustawia się kolejka pań i panów bez domu, którzy za chwilę przekroczą próg Dzieła. „Ważne by na start było 50 bułek. Potem dorabiamy na bieżąco i dostarczamy na recepcję po 50” mówi Asia, która a co dzień pracuje jako koordynator wolontariatu. A zatem 6 razy 50, czyli 300 bułek wypełnionych pysznościami….

 
 

9:00

O 9:00 zaczyna się dyżur na recepcji. Przy okienku pojawiają się panie i panowie, którzy korzystają ze wsparcia Dzieła. Każda osoba jest witana z życzliwością i uśmiechem, który – choć niewidoczny spod maski – da się słyszeć w głosie. Dyżur pełni zazwyczaj 6 osób, dzięki czemu przebiega on sprawinie. Jak wygląda wizyta osób doświadczających bezdomności? Po pojawieniu się przy okienku mierzona jest temperatura. Następnie wydawane są bułki, ciepła herbata, kawa oraz maseczki. Do każdego kubka z ciepłym napojem dodawane jest pytanie: „Jak się Pan/Pani ma?”, które przynajmniej na chwile pozwala zatrzymać się i stworzyć namiastkę spotkania, za którym tęsknimy tak samo, jak osoby, które do nas przychodzą. Pracownicy i bracia pełniący dyżur udzielają też wszelkich informacji: łaźnia, lekarz, dyżur lekowy, paczki – to rzeczy, o które najczęściej dopytują osoby bezdomne.

 
 

W tym samym czasie, o godz. 9:00, rozpoczyna się dyżur lekowy. Osoby doświadczające bezdomności bardzo często zmagają się z chorobami przewlekłymi. Brak możliwości korzystania z państwowej służby zdrowia nie ułatwia im powrotu do zdrowia. Dlatego w każdy poniedziałek i piątek prowadzimy dyżur lekowy, który pomaga państwu kontynuować leczenie.

 
 

10:00

O godzinie 10:00 rozpoczyna się dyżur w łaźni, w której pod okiem kierownika Działu Pomocy Doraźnej posługują trzej bracia kapucyni. W każdy wtorek i piątek odbywa się 40 kąpieli. Ta niezwykła posługa braci pozwala paniom i panom bez domu zadbać o higienę w czasie, gdy jest ona tak bardzo potrzebna.

 
 

Przed Centrum Dzieła przy ul. Smoleńsk ustawia się kolejka oczekujących. Osoby bezdomne zachowują bezpieczną odległość. Nad całością czuwa brat lub pracownik Dzieła, to dobra okazja do rozmów z paniami i panami.

 
 

… a w tym czasie

W tym samym czasie wiele pracowników Dzieła pełni swoje stałe obowiązki. Stacjonarnie lub zdalnie pracują: pracownicy socjalni, doradcy zawodowi, pracownicy odpowiedzialni za księgowość, zaopatrzenie i administrację oraz osoby odpowiadające za kontakt z darczyńcami i mediami. Wszystkie te działania – które czasem trudno pokazać, czy opisać – sprawiają, że Dzieło może sprawnie funkcjonować i pomagać osobom doświadczającym bezdomności każdego dnia.

 
 

od 12:00

Podczas gdy w Centrum odbywa się dyżur na recepcji, działa łaźnia i trwają prace w biurze, w Kuchni Społecznej s. Samueli przygotowywane są posiłki, które dzięki pomocy wielu wolontariuszy, braci kapucynów i sióstr felicjanek, mogą trafiać do tych, którzy teraz szczególnie potrzebują wsparcia.

Między godz. 12:00 a 15:00  rozwożone są posiłki do seniorów.

 
 

W międzyczasie w świetlicy, której działanie na czas epidemii zostało zawieszone, odbywa się kompletowanie paczek. Trzeba ich przygotować około 170. W każdej z nich znajduje się kilkanaście produktów, m.in. konserwy, zupki chińskie, napoje oraz coś słodkiego. Paczki wydawane są raz w tygodniu, a więc pracy – zarówno przy ich kompletowaniu, jak i wydawaniu nie brakuje.

 
 

13:00

Dyżur, na który przychodzą osoby bez domu kończy się o 13:00, ale dzień w Dziele trwa. Podsumowania, raporty, dokumenty i przygotowania do kolejnego dyżuru wypełniają popołudnie ekipom, które danego dnia działają na kanapkowym, paczkowym i recepcyjnym froncie.

 
 

16:00

Godzina 16:00 nie oznacza końca naszych działań. Gdy jedni udają się domów, inni zmierzają do Dzieła. Każdego dnia około godziny 18:00 dwuosobowe zespoły wolontariuszy rozwożą posiłki do ogrzewalni przy ul. Wielickiej oraz noclegowni przy ul. Makuszyńskiego, w których schronienie znajdują osoby doświadczające bezdomności. Dzięki temu ponad 150 mieszkańców obu placówek może każdego dnia zjeść ciepłą zupę.

 
 

Nie sposób opisać ze szczegółami wszystkich przestrzeni i zadań. Wierzymy, że nawet najmniejsze, niewidoczne działania maja sens i służą tym, którzy – choć bardzo by tego chcieli – nie mogą się teraz schronić w domu.

Czas na odpoczynek… Mija kolejny pracowity dzień, kolejny taki już jutro… Trzeba zebrać siły!

Więcej informacji o pomocy w czasie epidemii znajdziesz tutaj.

Za: www.kapucyni.pl