Instalacja proboszcza karmelity do parafii św. Trójcy na warszawskim Solcu

Z dniem 26 sierpnia br. karmelici bosi objęli parafię Świętej Trójcy i sanktuarium Jezusa Nazareńskiego w Warszawie na Solcu.

Uroczyste wprowadzenie proboszcza o. Jacka Olszewskiego OCD miało miejsce w niedzielę 27 sierpnia o godz. 12.00.

Nowo mianowany proboszcz przewodniczył mszy świętej , a w koncelebrze uczestniczyli m. in. prowincjał karmelitów o. Jan Piotr Malicki OCD, dziekan dekanatu Śródmiejskiego ks. prał Tadeusz Sowa, poprzedni proboszcz parafii na Solcu, ks. Mirosław Nowak, ojcowie karmelici.

O. Jacek Olszewski złożył wyznanie wiary i przyrzeczenie, otrzymał stułę i klucze, następnie parafianie uroczyście powitali nowego proboszcza.

Posługę w parafii na Solcu rozpoczęło równocześnie trzech innych karmelitów . Przełożonym domu zakonnego i wikariuszem parafii mianowany został o. Tobiasz Zarzecki OCD.

Jak poinformowali karmelici, parafia i sanktuarium mają stać się z czasem większym ośrodkiem duchowości karmelitańskiej , ze stałą spowiedzią i kierownictwem duchowym. Będą miały tutaj miejsce też msze o uzdrowienie i uwolnienie, aby stało się zadość tradycji tego miejsca – trynitarze mieli za zadanie wykup niewolników chrześcijańskich .

W uroczystości uczestniczyły siostry karmelitanki, tercjarze karmelitańscy, harcerze, parafianie i mieszkańcy Warszawy. Orkiestra dęta z Pragi dodała splendoru uroczystości.

Obecnie kościół na Solcu stanowi drugi ośrodek karmelitów w Warszawie. Kaplica i klasztor z kurią prowincjalną znajdują się na ul. Racławickiej na Mokotowie.

Parafia św. Trójcy należy do najstarszych w Warszawie. Jej historia sięga roku 1339.

Kościół Św. Trójcy od XVII w. należał do zakonu trynitarzy, którzy przybyli do Warszawy 22 maja1685 r. na zaproszenie Króla Jana III Sobieskiego i jego żony Marii Kazimiery. Trynitarze mieli zajmować się wykupem niewolników chrześcijańskich z niewoli tureckiej .

Jednak pierwszy ośrodek trynitarze założyli we Lwowie, a następnie do Warszawy przybyli powtórnie 23 lipca 1688 roku i pobudowali kaplicę św. Krzyża nad Wisłą, za ul. Zakroczymską. Z uwagi na lokalizację poza miastem, a także szczupłość placówki, królowa Maria Kazimiera wyszukała miejsce dla trynitarzy, dworek na Solcu i wynegocjowała cenę 40.000 zł od wojewody ruskiego Matczyńskiego. Fundatorem miejsca i dworku był wojewoda czernichowski Fryderyk Falkerzamb, który po przejściu z luteranizmu na katolicyzm zobowiązał się wybudować klasztor dla ojców Zakonu Świętej Trójcy (Trynitarzy). Trynitarze przenieśli się na Solec 4 sierpnia 1693 roku.

W 1864 roku na mocy ukazu carskiego zakon trynitarzy w Polsce został rozwiązany, a w klasztorze zakonnicy mogli żyć aż do śmierci. W 1887 roku kościół św. Trójcy na Solcu objęła władza diecezjalna.

Obecnie karmelici otrzymali parafię na Solcu jako rekompensatę za utracony klasztor w wyniku represji caratu , a następnie przejęty przez władze diecezjalne kościół na Krakowskim Przedmieściu.
Zakon karmelitów bosych został sprowadzony z Krakowa do Warszawy przez króla Władysława IV. Pierwszy kościół p.w. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca na Krakowskim Przedmieściu został doszczętnie zniszczony przez Szwedów. Nowy, murowany kościół powstał w latach 1672-1701 dzięki składkom wielu pobożnych ludzi. Wielkim dobroczyńcą karmelitów był król Jan Kazimierz, który oprócz przekazania dotacji 500 złp rocznie na budowę , zapisał karmelitom na Ujazdowie w 1968 roku grunt z przeinaczeniem na cegielnię , aby karmelici mogli własnoręcznie wyrabiać materiał budowlany. Dzięki temu klasztor mógł uzyskiwać cegłę na własne potrzeby, ale też sprzedawać. Z czasem też karmelici zakładali nowe cegielnie w Warszawie.

W warszawskim klasztorze karmelitów przez kilka miesięcy 1705 roku odbywały się rozmowy dygnitarzy o układ i zakończenie wojny pomiędzy Polską i Szwecją, które ostatecznie zakończyły się zawarciem przymierza 18 listopada 1705 roku.

Najświetniejsza epoka warszawskiego klasztoru karmelitów przypadła właśnie na XVIII wiek. Prof. Julian Bartoszewicz tak opisuje świetność warszawskich karmelitów: „ Klasztor miał swoje dobra, jeziora swoje, własny połów ryb na Wiśnie, dużo placów w samej Warszawie, z których mieszczanie płacili czynsze. W Szopach zaprowadził wzorowe gospodarstwo. Sam zaś klasztor uderzał ogromem , wznosił się aż na 2 piętra. W klasztorze przebywało wielu znamienitych senatorów. W kościele odbywały się sławne dysputy, w których nikt pod owe czasy księżom bosakom , jak karmelitów zwano nie sprostał . stan ten świetności kościoła trwał szczególniej za panowania Augusta III i trwał cały czas rządów króla Poniatowskiego ”.

Warszawski kościół pokarmelitański p.w. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca nie został zniszczony podczas II wojny światowej. Do czasu odbudowy katedry św. Jana pełnił rolę prokatedry. Obecnie jest kościołem Seminaryjnym.

Anna Dziemska