IX Spartakiada Szkół Salezjańskich i Ośrodków Wychowawczych

W przeddzień Święta Niepodległości, 10 listopada, do Piły zjechały szkoły i ośrodki salezjańskie z czterech północno-zachodnich województw, by wziąć udział w IX Spartakiadzie Szkół Salezjańskich i Ośrodków Wychowawczych. Na parkietach pilskich hal sportowych królowała piłka nożna i siatkowa.

Uczniowie salezjańskich gimnazjów, liceów i ośrodków wychowawczych z czterech północno-zachodnich województw przystąpiło dziś do rywalizacji. Spartakiady najczęściej odbywają się w Pile, ze względu na lokalizację. Nasze miasto to punkt centralny na salezjańskiej mapie edukacyjnej. Pierwsze spotkanie również odbyło się w Pile. Wówczas przyjechała ponad setka uczestników. Dziś było ich trzy razy tyle. Sport to zdrowie – ale ten wytarty slogan nie jest jedynym podwodem, dla którego od ośmiu lat młodzież nie przerwanie przystępuje do rywalizacji. Spartakiada to szansa na dobrą zabawę, alternatywa dla wielu godzin przed komputerem, czy telewizorem oraz możliwość odstresowania się i uwolnienia emocji.

– Ksiądz Bosko mawiał, że tam gdzie boisko jest żywe, tam diabeł jest martwy. To jest taki element wychowania młodego człowieka przez sport. Jest dużo radości, pozytywnych emocji a dodatkowo jest to świetna okazja do integracji młodzieży z różnych szkół – mówi ks. Stefan Makuracki, delegat księdza inspektora ds. szkół i ośrodków wychowawczych salezjańskich w inspektorii św. Wojciecha.

Zawody trwały do późnych godzin popołudniowych i chociaż to tylko jeden dzień to uczestnicy do zmagań przygotowywali się długo. Dla wielu piłka nożna, czy siatkowa to pasja, która towarzyszy im młodego wieku już od wielu lat. Niektórym nie straszne były nawet poważne kontuzje. Jeden z zawodników grał nawet mimo złamanej ręki.

– Grałem już tak kilka meczów. Nie przeszkadza mi to wcale, jest zabezpieczone, więc nie jest też groźne dla pozostałych. Daję radę – mówił jeden z uczestników Spartakiady.

Do udziału w zwodach nie trzeba było nikogo przekonywać. Nawet długie godziny spędzone w autobusie nie odstraszyły zawodników.

– Musieliśmy wstać o piątek rano, dojechać tutaj, a po zawodach wrócić. Łączy ich wzajemna sympatia, radość przebywania razem – mówi ks. Grzegorz Gruba, opiekun grupy ze Szczecina.

Turnieje rozgrywane były w dwóch grupach wiekowych – szkoły gimnazjalne i średnie. W piłkę siatkową grały zarówno dziewczęta, jak i chłopcy i w piłkę nożną tylko chłopcy. Zawody rozgrywane były na pięciu halach sportowych na terenie Piły.

Źródło: asta24.pl

Za: www.salezjanie.pl