Jasna Góra: Orzeł biały celników polskich

Godło Rzeczypospolitej Polskiej – orła białego w bursztynie złożyli jako wotum na Jasnej Górze przedstawiciele Naczelnego Urzędu Celnego.

Uroczystości przekazania wotum dokonał w poniedziałek, 9 lipca nadkomisarz celny Jacek Kapica, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów i szef Służby Celnej. We Mszy św. sprawowanej o godz. 15.30 w Kaplicy Matki Bożej w intencji Ojczyzny uczestniczyli także: Włodzimierz Wołczew, dyrektor Izby Celnej w Katowicach; Waldemar Wawryło, Naczelnik Urzędu Celnego w Częstochowie; ks. Piotr Jakubuś, kapelan Służby Celnej i ks. Marcin Iżycki, Dziekan Służby Celnej.

„Prezent ten otrzymaliśmy od Ukraińskiej Służby Celnej – wyjaśnia nadkomisarz Jacek Kapica – Jest to godło zrobione całe z bursztynu, no i taki prezent musi mieć godne miejsce do jego prezentacji, a takim najgodniejszym miejscem jest niewątpliwie Jasna Góra”.

Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył i pielgrzymów powitał o. Wojciech Dec. Podziękowania w imieniu Jasnej Góry wypowiedział o. Jan Golonka, kustosz zbiorów sztuki wotywnej. „Modliliśmy się podczas tej Mszy św. o to, żeby służba Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, nawet w takim niewdzięcznym miejscu, jakim jest Urząd Celny, była dla was dobra – mówił o. Jan Golonka – Bo jak człowiek jest dobry, to i każde miejsce pracy jest dobre, żebyście dawali dobro, byli dobrymi, niech Matka Boża wam w tym wszystkim błogosławi. A ja z ramienia Jasnej Góry, w imieniu przeora Jasnej Góry bardzo serdecznie składam ‘Bóg zapłać’ za to wotum, które pozostanie na ‘wieczną rzeczy pamiątkę’.” Na zakończenie Eucharystii o. Wojciech Dec zawierzył przybyłych pielgrzymów Matce Bożej.

„Modlimy się w intencji pomyślności dla Służby Celnej, dla funkcjonariuszy, ich rodzin, ale głównie w intencji Ojczyzny – wyjaśnia nadkomisarz Jacek Kapica – Są problemy głównie na styku z przestępczością, którą w obszarze hazardu, w obszarze przemytu zwalczają celnicy. To jest o tyle niewdzięczne, że wiele osób jednak chce unikać opodatkowania, ponoszenia ciężarów na rzecz państwa, a celnicy są od tego, żeby podejmować kontrolę i skutecznie ściągać te należności, co nie jest przyjemną sprawą zwłaszcza dla tych, którzy chcieli tego uniknąć. To powoduje, że praca na granicy nie jest łatwa, obciążona presją psychiczną zwłaszcza środowiska, bo to są osoby też z pogranicza, które muszą często stawać w trudnych sytuacjach ze swoimi sąsiadami, osobami z otoczenia, wskazując, że właściwe jest płacenie podatków, a nie unikanie opodatkowania i przemyt”.

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ sm

Za: Biuro Prasowe Jasnej Góry.