Jasna Góra: trwają uroczystości ku czci Matki Bożej Królowej Polski

Uroczystości ku czci Matki Bożej Królowej Polski trwają w piątek, 3 maja na Jasnej Górze. O godz. 11.00 rozpoczęła się Suma Pontyfikalna na Szczycie z udziałem Episkopatu Polski. Eucharystii przewodniczy abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. W uroczystościach, mimo zimna i kropiącego deszczu, bierze udział kilkanaście tysięcy wiernych. W czasie Eucharystii nastąpiło ponowienie Milenijnego Aktu Oddania Polski z 3 maja 1966 roku, którego autorem jest Prymas kard. Stefan Wyszyński. 

Tegoroczne uroczystości przebiegają w duchu jubileuszu 40-lecia pierwszej wizyty Jana Pawła II na Jasnej Górze w czerwcu 1979 r. Pierwsze słowa, jakie skierował wówczas Ojciec Święty w częstochowskim sanktuarium, to: „Spełnia się matczyna wola Pani Jasnogórskiej. Jestem tutaj”. Na murach jasnogórskiego klasztoru, od strony placu modlitwy przed Szczytem, umieszczono baner ze słowami św. Jana Pawła II z 1979 r. „Tu bije serce Narodu w sercu Matki” na tle biało-czerwonej flagi. Słowa te stanowią motto tegorocznego pielgrzymowania do Królowej Polski. 

Uroczystości na jasnogórskim Szczycie poprzedziło odsłonięcie tablicy z fragmentem tekstu Milenijnego Aktu Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła za wolność Kościoła Chrystusowego z 3 maja 1966 roku, którego autorem jest Prymas kard. Stefan Wyszyński. Tablica zawisła na dziedzicu przed wejściem do Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Odsłonięcie tablicy zbiega się z oczekiwaniem na beatyfikację Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Tablicę poświęcił przed Sumą abp Stanisław Gądecki

„To jest z jednej strony historyczne wydarzenie, które nawiązuje do tego, co dokonało się w tamtych latach, ale z drugiej strony też wskazanie na to, że nawet w beznadziejnym czasie można poprzez pewien silny impuls duchowy osiągnąć coś, co ludzkimi wyobrażeniami jest nieosiągalne. Taki był właśnie skutek tamtego Aktu Zawierzenia – powiedział tuż przed Eucharystią abp Stanisław Gądecki – Ważne jest, żeby i w dzisiejszym czasie przypominać ten Akt dlatego, że to jest jakieś zobowiązanie, które dotknęło całą naszą Ojczyznę. Przychodzą nowe generacje, które nie znają historii Kościoła, często nie znają nawet Pisma Świętego, ważne jest więc, żeby nieustannie uczyć, Kościół ma także miedzy innymi tę rolę edukacyjną, która jest bardzo ważna, i która buduje na nowo pokłady duchowości chrześcijańskiej”. 

„Wracamy do tego Aktu dlatego, że w 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II na Jasną Górę chcemy przypomnieć to, o czym sam papież wtedy przypominał będąc tu, na Jasnej Górze – nawiązywał do Milenium Chrztu Polski i do tego, że wtedy był głównym celebransem tej Eucharystii, na której nie mógł być Paweł VI – przypomniał w rozmowie przed poświęceniem tablicy o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry – Papież wspominał, że przy pustym fotelu dla Pawła VI przypadło mu przewodniczyć tej uroczystej Eucharystii właśnie wtedy, kiedy ten Akt był wypowiedziany po raz pierwszy, a do którego każdego 3 maja wracamy tu, na Jasnej Górze, który ponawiamy w ramach uroczystej Eucharystii”. 

Słowa powitania skierował o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów: „W modlitwie mszalnej dziękujemy Bogu za to, że dał Narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, i prosimy, aby dzięki Jej wstawiennictwu religia nieustannie cieszyła się wolnością, a Ojczyzna rozwijała się w pokoju. Tego Bożego pokoju tak bardzo nam dzisiaj potrzeba, gdy zagrażają nam różne kryzysy i niepokoje, gdy dochodzi do aktów przemocy i profanacji. Potrzeba nam mocnego oparcia na Bogu i Jego przykazaniach. Tu, na Jasnej Górze, zawsze byliśmy mocni i wolni, bo jest z nami Matka i Królowa, która nas nigdy nie opuściła. Patrzymy na naszych praojców, którzy mieli w sobie tyle siły ducha, że zawsze stawiali na Boga i Jego Matkę. I nigdy się nie zawiedli. Wierzyli mocno i wołali do Matki i Królowej, przyzywając Jej pomocy”. 

„Królowo Polski, to wszystko co przepełnia nasze serca, radości, i troski składamy w Twych dłoniach. Przyjmij kolejny nasz akt oddania i zawierzenia, przyjmij nasze przemienione życie, którym chcemy służyć Bogu, Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi” – powiedział o. generał. 

O. Chrapkowski przypomniał także słowa św. Jana Pawła II, jakie wypowiedział na zakończenie pierwszej wizyty na Jasną Górę w 1979 r.: „Jasnogórska Matko Kościoła! Raz jeszcze oddaję Ci siebie w ‘macierzyńską niewolę miłości’ wedle słów mego zawołania: Totus Tuus! Oddaję Ci cały Kościół – wszędzie, aż do najdalszych krańców ziemi! Oddaję Ci ludzkość i wszystkich ludzi – moich braci. Wszystkie ludy i narody. Oddaję Ci Europę i wszystkie kontynenty. Oddaję Ci Rzym i Polskę, zjednoczone poprzez Twego sługę nowym węzłem miłości”. 

„W tę dzisiejszą uroczystość spotykamy się razem na Jasnej Górze, w domu naszej duchowej Matki. Spotykamy się w miejscu, które każdego uczciwego człowieka napełnia radością i nadzieją na zwycięstwo miłości, które jest tak potrzebne w naszym życiu osobistym i społecznym” – tymi słowami rozpoczął homilię abp Stanisław Gądecki. Swoje rozważania przewodniczący Episkopatu skupił wokół trzech tematów, nawiązujących do dzisiejszych czytań liturgicznych – nad rolą apokaliptycznego Smoka w naszym życiu, rolą apokaliptycznej Niewiasty oraz rolą chrześcijanina w Europie. 

„Interpretacja dziejów – rozumiana jako walka dwóch pasji, miłości i nienawiści – występuje w usłyszanym przed chwilą tekście Apokalipsy. Owe dwie pasje są tam reprezentowane przez dwie główne postaci tego proroctwa: przez Smoka i Niewiastę. Z jednej strony pojawia się czerwony Smok, symbolizujący bezlitosną potęgę nienawiści, absolutny egoizm, przemoc oraz ‘wielkie oszustwo’ (Ap 12,9; 20,3.8.10). Jest to symbol egoizmu, ze wszystkich sił gardzącego Bogiem. Z drugiej strony staje Niewiasta, symbol doskonałej miłości do Boga i człowieka” – mówił arcybiskup. 

„Ostatecznie to nie Smok zwyciężył, nie zwyciężyła nienawiść, ale zwyciężyła Niewiasta. Zwyciężyła bezgraniczna miłość do Boga” – podkreślił abp Gądecki. 

„Prorocze słowa Apokalipsy nie dotyczą wyłącznie odległych czasów końca pierwszego wieku po Chrystusie – zaznaczył ks. arcybiskup – Ich znaczenie jest znacznie szersze. Ów Smok to nie tylko wroga chrześcijaństwu władza dawnych prześladowców Kościoła, ale to także wszystkie antychrześcijańskie dyktatury materialistyczne wszystkich epok” – mówił kaznodzieja przywołując wielkie dyktatury ubiegłego stulecia – narodowy socjalizm Hitlera i międzynarodowy socjalizm Stalina. „Władza tych dyktatur zamierzała dotrzeć do najdalszych krańców świata. Wydawało się zupełnie niemożliwym, aby Kościół – w obliczu tak potężnego Smoka, zamierzającego kompletnie zniszczyć panowanie Chrystusa – mógł przetrwać. Lecz i tym razem miłość okazała się silniejsza niż nienawiść” – podkreślił hierarcha. 

„Działania Smoka oświadczył na własnej skórze ks. kard. Stefan Wyszyński, który walczył o wolność Kościoła i narodu w czasach komunistycznego zniewolenia. Uwięziony, ostatecznie zwyciężył, a teraz oczekujemy jego bliskiej beatyfikacji” – mówił arcybiskup. 

„Czy nie dostrzegliśmy ręki tego samego Smoka w zamachu na św. Jana Pawła II? Wielokrotnie i na różne sposoby Smok starał się zniszczyć dzieło Ojca Świętego. Wystarczy wspomnieć – w 40. rocznicę jego pierwszej pielgrzymki papieża do Polski – jakie środki zostały zaangażowane po to, aby zniszczyć owoce papieskiego nauczania pośród rodaków. Ten Smok nawet dzisiaj – długo po śmierci papieża – nie daje mu wciąż spokoju”. 

Jak stwierdził abp Gądecki, „ten sam Smok – pokonany już raz na niebie – także w naszych czasach ujawnia się na nowe sposoby. Istnieje w postaci ideologii materialistycznych, które mówią: to niedorzeczne myśleć, że Bóg istnieje; to wszystko jest przestarzałe i nie nowoczesne. Te ideologie te – wykorzystując kulturę ponowoczesności – chcą doprowadzić Europę do totalnej sekularyzacji. Pragną wyeliminować samą myśl o Stwórcy, bo nie ma dla nich nic na świecie, co nie pochodziłoby ze świata. Nie ma w nim miejsca na Boga, Chrystusa, Kościół i znaki religijne. Po skasowaniu Boga przyjdzie – według ich pragnień – kolej na zdegradowanie człowieka jako osoby, który ma stać się tylko zwykłym zwierzęciem, a nie opiekunem świata. Ludzka etyka – oparta na ugodzie – ma zostać pozbawiona trwałych treści i doprowadzić do rozkładu sumienia, tak by w jej konsekwencji człowiek nie potrafił już rozróżnić dobra od zła”. 

„Atakując osobę ludzką, ideologia ta rezygnuje z rodziny, a wybiera jednostkę, od małżonków przechodzi do partnerów, od małżeństwa do wolnej miłości, od szczęścia do dobrego samopoczucia i jakości życia, od władzy rodzicielskiej do praw dziecka, od daru z siebie do prawa do własnego ciała, od sumienia do wolnego wyboru, od komplementarności mężczyzny i kobiety do umowy między płciami, od prokreacji do reprodukcji, od uznanych wartości do eksperymentowania. To eksperymentowanie ma dotknąć także dzieci, chociaż żaden racjonalnie myślący i nie zdemoralizowany rodzic nie zgodzi się na demoralizację własnych dzieci” – mówił kaznodzieja. 

„Kultura materialistyczna obecnych czasów nie przyjmuje też istnienia jakiegokolwiek ducha, bo istnieją tylko zmysły, które mają podporządkować świat. I odtąd wolność ma oznaczać nieograniczoną konsumpcję, która stanie się religią. Po odrzuceniu ducha autorzy nowej kultury zwrócą się przeciwko wszelkiemu porządkowi, ponieważ świat jest sprzecznością. Należy więc unicestwić wszelki porządek społeczny, naukowy, prawny i moralny, ponieważ porządek zniewala. Stąd bierze się nazywanie prawdy fałszem, miłości nienawiścią, prawa bezprawiem, moralności deprawacją, dobra złem a piękna brzydotą (…) Trzeba zastąpić powszechnie uznawane wartości cząstkowym programem mniejszości”. 

„Jeśli ktoś wypowie się w przestrzeni publicznej nie trzymając się politycznej poprawności i narzuconych ścieżek, media natychmiast zareagują, zarzucając mu populizm. Potężna mniejszość, która kieruje wprowadzaniem w życie tej ponowoczesnej ideologii, udaje potężną większość, zdobywając posłuch – mówił kaznodzieja – A ten proceder się udaje, ponieważ duże grupy mają zwykle słabiej zdefiniowany wspólny interes i są bardziej skłonne do zmiany swojego stanowiska, mając poczucie siły, jaką im daje ich liczebność. Są one niezwykle pasywne i tolerancyjne. Natomiast małe, ale dobrze zorganizowane i zdeterminowane grupy o wyraźnie sprecyzowanym celu są w stanie stosunkowo łatwo narzucić swoje stanowisko niezorganizowanej większości, bo w publicznej debacie mniejsze znaczenie mają argumenty rzeczowe i racjonalne, większe natomiast – argumenty emocjonalne. Stąd sama próba wyartykułowania jednoznacznej odpowiedzi na to stanowisko staje się natychmiast wyrazem ‘mowy 
nienawiści’”. 

„Wydaje się zupełnie niemożliwym przeciwstawianie się tej dominującej dzisiaj w Europie mentalności i jej medialnej, propagandowej potędze. Wydaje się rzeczą niemożliwą nadal myśleć o Bogu. (…) Także w naszych czasach Smok wydaje się być niezwyciężony, a jednak i tym razem Pan Bóg okaże się silniejszy i miłość zwycięży nienawiść” – stwierdził kaznodzieja. 

Mówiąc o dzisiejszej Europie, kaznodzieja podkreślił: „Trudno dzisiaj uwierzyć w to, jak szybko nastąpił odwrót od początkowych inspiracji chrześcijańskich, obserwując dominującą dzisiaj w Unii wykładnię. A jednak Kościół katolicki był za wstąpieniem do Unii Europejskiej” – powiedział abp Gądecki przywołując słowa Jana Pawła II, „że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dzisiaj nie może wyłączać się z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych płaszczyznach przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów, opartą na wspólnej chrześcijańskiej tradycji. Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami, jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy”. 

„Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy” – podkreślił z mocą abp Gądecki i przypomniał słowa św. Jana Pawła II: „Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi; jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację. (…) Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus – jak uczy adhortacja Ecclesia in Europa. W Nim nasze życie ma sens, wspólnota jest możliwa, a różnorodność może stać się bogactwem”. 

„Tutaj, na Jasnej Górze – w obliczu naszej Matki i Królowej – potwierdzamy naszą wolę budowania nowej Europy. Za encykliką Centesimus annus mówimy: Chcemy wyrazić gotowość uczestnictwa w posłannictwie Chrystusa” – mówił abp Gądecki. 

W uroczystościach na Jasnej Górze uczestniczą księża arcybiskupi i biskupi: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski; abp Wojciech Polak, Prymas Polski i metropolita gnieźnieński; bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki; bp Jan Wątroba, ordynariusz rzeszowski; bp Romuald Kamiński, bp diec. warszawsko-praskiej; bp Artur Miziński, sekretarz Episkopatu Polski; bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy z Legnicy; bp Piotr Turzyński z Radomia; bp Henryk Wejman z diec. szczecińsko-kamieńskiej; bp Grzegorz Olszowski z Katowic; bp Andrzej Przybylski, biskup pomoc. arch. częstochowskiej; bp Andrzej Iwanecki z Gliwic; bp Michał Janocha z Warszawy oraz abp senior Stanisław Nowak z Częstochowy. 

Obecni są przedstawiciele władz rządowych i samorządowych, parlamentarzyści, politycy, działacze społeczni, członkowie różnych organizacji kościelnych i państwowych. Przybyli członkowie zakonów, zgromadzeń, instytutów świeckich, konfratrzy Zakonu Paulinów, rektorzy uczelni, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich. Obecni są Rycerze Orderu Jasnogórskiej Bogarodzicy, animatorzy Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, Bractwo Królowej Polski; Redakcja i czytelnicy Katolickiego Tygodnika ‘Niedziela’. 

Oprawę muzyczną liturgii zapewniają: Jasnogórski Chór Mieszany im. Królowej Polski pod dyr. Marcina Lauzera oraz Jasnogórski Oktet Dęty pod dyr. Marka Piątka. Liturgię prowadzi o. Nikodem Kilnar. 

Eucharystię transmituje Telewizja Trwam oraz kanał YouTube Jasnej Góry – www.youtube.com 

Zobacz galerię z uroczystości – jasnagora.com

o. Stanisław Tomoń 

Za: www.jasnagora.com


Jasna Góra. Wigilia uroczystości Królowej Polski

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na Jasnej Górze rozpoczęła się w wigilię, w czwartek, 2 maja. 

O godz. 18.30 z bazyliki przez Wały jasnogórskie przeszła procesja maryjna, którą poprowadził o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry. 

O godz. 19.00 odprawiona została Msza św. w bazylice pod przewodnictwem o. Jana Poteralskiego, podprzeora klasztoru. W uroczystościach uczestniczył o. Bartłomiej Marciniak, paulin z Amerykańskiej Częstochowy, tamtejszy duszpasterz skautów. 

Rozpoczynając Eucharystię o. Jan Poteralski powiedział: W wigilię uroczystości Matki Bożej Królowej Polski, naszej Matki i Królowej przybywamy na Jasną Górę, aby wyrazić naszą wdzięczność, hołd i uznanie z pokorą, że mamy taką Matkę, która jest Królową, że mamy taką Królową, która jest naszą Matką, która nigdy nas nie zostawia, która nigdy nas nie opuszcza, a wręcz przeciwnie, jest z nami w chwilach radosnych i smutnych”. 

„15 sierpnia 1615 r. włoski jezuita o. Juliusz Mancinelli miał widzenie Maryi – mówił podczas homilii o. Poteralski – Kiedy ukazała mu się Maryja, miał Ją zapytać, pod jakim imieniem jeszcze chciałaby być czczona, a Maryja poleciła, by Ją nazywano Królową Polski. Potem ten tytuł gdzieś funkcjonował w klasztorach, w kościołach, gdzieś mówiono i pisano o Maryi, jako Królowej. Później przyjdzie Potop Szwedzki. Szwedzi otoczyli Jasną Górę, wówczas mądrość o. Kordeckiego, jego wytrwałość i modlitwa zakonników sprawiła, że Szwedzi odeszli od Klasztoru. Mądry Król Jan Kazimierz we Lwowie 1 kwietnia 1656 r. obrał Maryję, jako Królową Polski, i od tego momentu ten tytuł zaczął oficjalnie funkcjonować”. 

Dzień zakończył Apel Jasnogórski pod przewodnictwem o. Stanisława Jarosza, moderatora dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, które przeżywa na Jasnej Górze swoje doroczne rekolekcje pod hasłem „Okryci płaszczem Maryi, umocnieni mocą Ducha Świętego”. 

W rozważaniach apelowych o. Stanisław Jarosz przypomniał o jubileuszu 60-lecia zawierzenia Polski Mate Bożej w sanktuarium w Guadalupe: „To ks. kard. Stefan Wyszyński prosił Prymasa Meksyku ks. kard. Miranda y Gomez, by w jego imieniu zawierzył Polskę Pani z Guadalupe. Zawierzenie to dokonało się 3 maja 1959 r. Został odmówiony Akt Zawierzenia, zawisła w sanktuarium w Guadalupe flaga biało-czerwona wśród wielu flag państw, które zostały zawierzone Tobie Maryjo, Pani z Guadalupe. Jest to ważna rocznica, ponieważ Pani zawsze ta sama, czy z Częstochowy, czy z Guadalupe jest patronką poczętego życia”. 

Modlitwa apelową rozpoczęło się całonocne czuwanie w Kaplicy Matki Bożej, prowadzone przez Bractwo NMP Królowej Polski oraz ojców pasjonistów z Łodzi. 

o. Stanisław Tomoń 

Za: www.jasnagora.com