Michalici – Gniezno: Konsekracja kościoła pw. MB Fatimskiej

Prymas Polski abp Wojciech Polak dokonał w niedzielę 17 czerwca uroczystego poświęcenia nowo wybudowanego kościoła Matki Bożej Fatimskiej i św. Jana Pawła II w Gnieźnie. To pierwsza świątynia pod tym wezwaniem w archidiecezji gnieźnieńskiej.

Uroczystość zgromadziła licznych parafian, darczyńców i gości. Wspólnie z metropolitą gnieźnieńskim Eucharystię celebrowali m.in.: abp senior Józef Kowalczyk, generał michalitów ks. Dariusz Wilk CSMA, gnieźnieńscy kapłani, byli proboszczowie parafii oraz jej obecny duszpasterz ks. Krzysztof Stanula CSMA. Obecna była także s. Natanaela Bednarczyk, przełożona zgromadzenia michalitek wraz z siostrami.

W HOMILII metropolita gnieźnieński wyraził radość, że po latach pracy i starań gnieźnieńska parafia pw. bł. Michała Kozala, administrowana przez księży michalitów cieszyć się może nowym kościołem. Nie jest on jednak – jak przypomniał – jedynie budynkiem uczynionym z kamienia. Jest znakiem Kościoła żyjącego, znakiem świątyni duchowej, będącej wspólnotą ludzi, w których i przez których działa Bóg. To działanie – tłumaczył abp Polak – nie musi być i nie będzie często spektakularne. Nie będzie dokonywać się z jakąś niespotykaną mocą i ujawniać w huku gromów z jasnego nieba. Przeciwnie. Będzie jak małe ziarno gorczycy z czytanej tego dnia Ewangelii, po ludzku niewielkie i pozornie nieistotne, tak jednak pełne życia, że rozrośnie się w wielkie drzewo.

Prymas przypomniał również, że Bóg działa i przemienia nasze serca przez Słowo Boże, którego symbolem w języku Ewangelii jest wspomniane ziarno gorczycy. Musimy jednak to słowo przyjąć i cierpliwie czekać na jego owoce, wierząc, że sprawia w nas wzrost i daje nam życie. „Czy jesteśmy gotowi przyjąć Słowo Boże i zaufać, że właśnie ono da nam życie, rodzić będzie Boże życie w nas? Czy może wciąż szukamy innych dróg wzrostu? Szukamy ich, bo w porównaniu z tą wskazaną nam w ewangelijnej przypowieści, wydają się pewniejsze, szybsze, po ludzku bardziej zrozumiałe i oczekiwane?” – pytał abp Polak. „Czy jesteśmy gotowi – mówił dalej – być członkiem wspólnoty, w której tak naprawdę nie o nasze własne możliwości chodzi, nie o nasze własne miejsce i znacznie, ale o moc Bożej miłości? Czy gotowi jesteśmy właśnie z nią zaryzykować?” – pytał jeszcze raz Prymas dodając, że jeśli tak właśnie żyjemy, działa przez nas moc Chrystusa i przemienia to, co małe i skromne w rzeczywistość, która „wstrząsa i przemienia nasz świat i żyjącego w nim człowieka”.

Obrzęd konsekracji rozpoczął się po homilii odśpiewaniem Litanii do Wszystkich Świętych, po której Prymas odmówił modlitwę poświęcenia i namaścił krzyżmem świętym ołtarz. Namaszczone zostały także ściany kościoła. Następnie zapalono kadzidło, którym okadzono wiernych oraz świece, które stanęły na przykrytym już obrusem ołtarzu. 

Księża michalici objęli parafię pw. bł. Michała Kozala w Gnieźnie przed sześciu laty m.in. z zadaniem wybudowania dla wspólnoty nowego kościoła. Rok później poświęcono plac, na którym wkrótce zaczęto wznosić świątynię. Wierni czekali na to ćwierć wieku. Parafia erygowana została bowiem 1 stycznia 1988 roku. Od początku Msze św. sprawowane były w kaplicy znajdującego się na terenie parafii Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych, a od 2011 roku w kaplicy w centrum parafialnym.

W maju 2017 roku w nowo wybudowanym i jeszcze nie wykończonym kościele pierwszą Msze św. odprawił abp senior Józef Kowalczyk. Miało wówczas również miejsce uroczyste odczytanie i podpisanie aktu erekcyjnego, który umieszczono w metalowej puszce i wraz z kamieniem węgielnym i kamieniem z Dachau zamurowano w ścianie kościoła. Od tego momentu w kościele odbywały się już nabożeństwa.

Poświęcona świątynia jest pierwszą w archidiecezji gnieźnieńskiej dedykowaną Matce Bożej Fatimskiej i św. Janowi Pawłowi II. Jej poświęcenie – jak mówił w czasie uroczystości Prymas – jest szczególnym dziękczynieniem Bogu za 100-lecie fatimskich objawień i za wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, którego 40. rocznica przypada w tym roku.

B. Kruszyk KAI

Więcej (zdjęcia) na: www.archidiecezja.pl


Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka wygłoszona podczas Mszy św. z obrzędem konsekracji świątyni, 17 czerwca 2018, kościół pw. MB Fatimskiej i św. Jana Pawła II w Gnieźnie. 

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

Erygowana w Gnieźnie 1 stycznia 1988 roku parafia pw. bł. Michała Kozala, biskupa i męczennika, raduje się dziś swoją nową świątynią, którą poświęcamy. Oddajemy ją w szczególną opiekę Matce Bożej Fatimskiej i świętemu Janowi Pawłowi II, ufając w ich wstawiennictwo u Boga i jednocześnie prosząc, aby za przyczyną Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa, Matki Kościoła, Pani Fatimskiej oraz świętego Jana Pawła II, Pan Bóg obficie obdarzał nas tutaj swoimi łaskami. Za psalmistą więc i my dziś powtarzamy: dobrze jest dziękować Panu, śpiewać Twojemu imieniu, Najwyższy, rano głosić Twoją łaskawość, a wierność Twoją nocami. Po latach pracy i podejmowanych starań daje wam bowiem Pan Bóg dziś cieszyć się tą nową świątynią, w której i Wy, tutaj zgromadzeni, będziecie razem dziękować Bogu za Jego obecność i miłość, wspólnie wychwalać Jego miłosierdzie, głosić innym i opowiadać o Jego łaskawości, a świadectwem własnej wierności, potwierdzać Jego wierność wobec nas, Jego wierność z pokolenia na pokolenie. I choć – jak nam przypomniał przed chwilą święty Paweł – dopóki żyjemy na tym świecie wszyscy przecież jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana, to jednak i my, tutaj, dziś zgromadzeni, doświadczamy już teraz Jego zbawczej obecności i staramy się – jak zachęcał Apostoł Narodów – już dziś Jemu się podobać. Doświadczamy bowiem obecności Pana w Jego słowie, w sakramentach świętych, w żywej wspólnocie Kościoła, doświadczamy Jego zbawczej miłości i łaski, które przez Ducha Świętego rozlewa w sercach naszych. Dlatego możemy razem wzrastać, możemy – jak mówił nam przed chwilą psalmista – wydawać owoce, pełni życiodajnych soków, i możemy zaświadczyć, że Pan jest naszą opoką, jest skałą, jest fundamentem, na którym budujemy całe nasze życie. Kościół, który poświęcamy, osadzony – jak ufam – na solidnych fundamentach, ma nam bowiem wciąż mówić i przypominać, że my wszyscy rośniemy na świętą w Panu świątynię i wznosimy się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha. To piękna rzecz – zauważy papież Franciszek – Jesteśmy żywymi kamieniami budowli Boga, zjednoczeni głęboko z Chrystusem i pomiędzy sobą (…) Nie jesteśmy sami, odizolowani od siebie, lecz jesteśmy ludem Bożym: taki jest Kościół, my wszyscy pielgrzymujący na ziemi.

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia!

Poświęcając dziś Bogu tę nową świątynię wiemy – jak za chwilę będziemy śpiewać w modlitwie poświęcenia – że jest ona znakiem misterium Kościoła. Świątynia materialna, budowana z kamieni – tłumaczył kiedyś w uroczystość poświęcenia kościoła papież Franciszek – jest bowiem znakiem Kościoła żyjącego i działającego w historii, czyli duchowej świątyni (…) świątynia Boża jest więc nie tylko budynkiem uczyniony z kamieni, ale Ciałem Chrystusa, uczyniony z żywych kamieni (…) jest więc wspólnotą ludzi uświęconych krwią Chrystusa i ożywionych Duchem Zmartwychwstałego Pana. A zatem poświęcając dziś tę świątynię nie tyle pragniemy skupić się na jej widzialnym pięknie, ale dostrzec to, co właśnie tutaj, poprzez lata budowania tego kościoła, dokonało się w waszych umysłach i sercach, w umysłach i sercach każdej i każdego z was, w konkretnych historiach ludzi tutaj żyjących, i tak nieco odkryć i zrozumieć to, co zatem dokonało się w tej gnieźnieńskiej parafii. Myślę, że aby to wszystko spróbować dobrze opisać, aby to prawdziwie ukazać, z pomocą przychodzi nam dziś odczytana przed chwilą Ewangelia. Ukazuje nam ona – jak słyszeliśmy – prawdę o królestwie Bożym w dwóch bardzo krótkich przypowieściach o ziarnie które samo wzrasta i o ziarnku gorczycy. Ziarno wrzucone w ziemię kiełkuje i rośnie, wydaje najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Moc wzrastania ziarna, jego wewnętrzna siła rozwoju i wzrostu, zawarta jest w nim samym. Potrzeba tylko odpowiednich warunków, aby ukorzeniło się i wzrosło, a potem wydało plon. Potrzeba żyznej ziemi, wilgoci i słońca, abyśmy i my mogli doczekać się pełnego ziarna w kłosie. Wiemy, że w języku Ewangelii ziarno jest symbolem Słowa Bożego. Tak bowiem wyjaśnia nam inna z jezusowych przypowieści: ziarnem jest Słowo Boże, a siewcą jest Chrystus. A zatem tak jak pokorne ziarno rozwija się w glebie, tak też Słowo działa Bożą mocą w sercu słuchacza. To Bóg bowiem swoim Słowem przemienia nasze serca. To On sam sprawia, że ono w nas dojrzewa drogami, które nie zawsze możemy sprawdzić i sposobem, którego być może do końca nie znamy. Przecież to Bóg sprawia w nas jego wzrost. Owszem, my jesteśmy współpracownikami Boga. Nam jednak zarezerwowane jest nasze własne miejsce. Mamy Słowo Boże przyjąć i cierpliwie czekać na jego owoce, wierząc i mając ufność, że to właśnie Słowo Boże sprawia w nas wzrost i daje nam życie. Czy jednak właśnie tak rozumieliśmy i nadal rozumiemy to wszystko, co dzieje się w naszej parafialnej wspólnocie? Czy jesteśmy gotowi, by właśnie tutaj słuchając, przyjąć Słowo Boże i zaufać, że właśnie ono da nam życie, rodzić będzie Boże życie w nas? Czy może wciąż jeszcze szukamy innych dróg wzrostu? Szukamy innych, bo w porównaniu z tą wskazaną nam w ewangelijnej przypowieści, wydają się wciąż jakoś pewniejsze, szybsze, bardziej po ludzku zrozumiałe i oczekiwane? Czy mamy cierpliwość i  tę pewność wiary, którą wyraża w dzisiejszej Ewangelii postać człowieka, który śpi, czy czuwa, bo we dnie i w nocy pewny jest, że to sam Bóg działa. Owszem, wspólnota parafialna jest wspólnotą ludzi, ale ludzi, w których działa Pan Bóg. Jest wspólnotą ludzi, którzy pozostawiają jedynie własny sposób na życie,  bo zdolni są zawierzyć Bogu i zaufać Bogu. Bo jak dla życia ciała ważne jest, by krążyła w nim ożywcza limfa – wyjaśniał kiedyś papież Franciszek – tak i my musimy pozwolić, by działał w nas Chrystus, by Jego słowo było naszym przewodnikiem, by Jego eucharystyczna obecność nas posilała, ożywiała, by Jego miłość umacniała naszą miłość do bliźniego. A zatem, zaufać i pozwolić, aby działał w nas Bóg. I zgodzić się jednocześnie z tym, że to działanie Pana Boga nie będzie i nie musi być w życiu spektakularne. Nie dokona się i nie będzie dokonywać z jakąś niespotykaną siłą i porażającą mocą. Nie będzie ujawniać się w huku gromów spadających z jasnego nieba. Nie będzie w nim nic tryumfującego. Będzie właśnie – jak ziarno gorczycy – rzeczywistością po ludzku niewielką i pozornie nieistotną. Będzie jednak – jak zapewnia nas dziś Ewangelia – właśnie tak pełne życia i rozrośnie się w naprawdę wielkie drzewo. Przyznajmy, że pośród wielu ważnych i istotnych ludzkich wspólnot i instytucji, wspólnota parafialna wydaje się wielu po ludzku tak przecież niewielka i pozornie nieistotna. Czy jednak gotowi jesteśmy właśnie z nią zaryzykować? Być członkiem wspólnoty, w której tak naprawdę nie o nasze własne możliwości chodzi, nie o nasze własne miejsce i znacznie, ale o moc Bożej miłości? Nie działać, aby być ważnymi w oczach świata, ale cennymi w oczach Boga, który szczególnie miłuje ludzi prostych i pokornych. Kiedy jednak tak właśnie żyjemy – powie nam papież Franciszek – to poprzez nas wdziera się moc Chrystusa i przemienia to, co małe i skromne w rzeczywistość, która wstrząsa całymi masami świata i historii, wstrząsa i przemienia ten świat, nasz świat i  żyjącego w nim człowieka.

Drodzy Siostry i Bracia!

Niewątpliwie w uroczystym dniu poświęcenia tej nowej świątyni, myśli nasze biegną z wdzięcznością także ku tym wszystkim, dzięki którym możemy dziś wspólnie prosić Boga, aby zesłał pełnię swego błogosławieństwa na ten kościół i ołtarz. W nich wszystkich odnajdujemy bowiem cierpliwych i ufnych budowniczych tej wspólnoty parafialnej i tego kościoła. Nie szczędzili swego czasu i wysiłku, aby zaangażować się w życie tutejszej wspólnoty, w jej rozwój i wzrost. Stali się twórcami i świadkami dzieła, które – jak to ewangelijne ziarno wsiane w ziemię – dzień po dniu stawało się coraz potężniejsze, w panoramie tego osiedla coraz bardziej widoczne, coraz bardziej przyciągające nie tylko ludzkie oczy, ale też i serca. Kościół bowiem – jak wskazywał kiedyś papież Benedykt XVI – rodzi się przez przyciąganie. I Kościół rośnie jak żywy organizm. Od dziś, modląc się w tym nowo poświęconym kościele, wzrastać będziecie pod opieką Matki Bożej Fatimskiej i świętego Jana Pawła II. Jest to pierwszy kościół w naszej archidiecezji, któremu patronować będzie Fatimska Pani i pierwszy pod wezwaniem świętego Jana Pawła II. Poświęcając dziś ten kościół o podwójnym tytule jeszcze raz dziękujemy Bogu za 100-lecie fatimskich objawień i za wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, którego 40. rocznicę będziemy w tym roku niebawem przeżywać. Świętując w ubiegłym roku 100. rocznicę pierwszego objawienia w Fatimie, papież Franciszek mówił, że pod płaszczem Maryi Jej synowie i córki się nie zgubią; przez Jej ręce przyjdzie nadzieja i pokój, których potrzebują. I tylko z Nią potrafią też zrozumieć i przyjąć, że sami są nadzieją dla innych, nadzieją realną i możliwą do spełnienia odpowiednio do stanu każdego życia. A święty Jan Paweł II – niezmordowany świadek nadziei – prowadzić nas wciąż będzie do jej źródła, do Jezusa Chrystusa, do jedynego Zbawiciela świata i człowieka, wiecznie nowej nadziei Kościoła i ludzkości. W ten sposób ta kolejna nowa gnieźnieńska świątynia będzie prawdziwym miejscem nadziei, domem tych, którzy – ja mówił nam psalmista – rozkwitną na dziedzińcach naszego Boga. Amen.

Za: www.archidiecezja.pl